Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób które mają strach przed zobowiązaniami


Wpisy: 71
Rozpoczynający temat
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szukałam ostatnio afirmacji do różnych sytuacji i trafiłam na temat lęku przed zobowiązaniami. Sama mam z tym problem od dawna, każda poważniejsza decyzja mnie paraliżuje, czy to w związku, czy w pracy. Czy afirmacje w ogóle mogą tu pomóc? Coś konkretnego co działało u was?


Odpowiedz
26 odpowiedzi
Wpisy: 306
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Ojejciu, to jest temat, który znam od środka. Lęk przed zobowiązaniami to często nie jest zwykłe lenistwo czy ucieczka od odpowiedzialności, bo gdzieś w środku jest głębszy strach, że jak się zwiążemy z czymś na dłużej, to stracimy siebie albo zostaniemy uwięzieni. Afirmacje mogą tu działać, ale muszą trafiać w sam rdzeń tego przekonania, nie w jego objawy. Pracowałam z czymś w stylu: "moje zobowiązania są wyrazem mojej siły, nie jej ograniczeniem". Na początku brzmiało sztucznie, ale po kilku tygodniach coś zaczęło puszczać.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze, zawsze byłam sceptyczna wobec afirmacji, ktore brzmią jak naklejki motywacyjne. Ale jest różnica między "jestem odważna i wspaniała" a czymś co na prawdę celuje w konkretny schemat myślenia. Jak ty Julitka65 doszłaś do tej swojej afirmacji? Wymyśliłaś ją sama czy gdzieś wyczytałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Tekla no cóż sama wymyśliłam, bo przeczytałam gdzieś że afirmacja działa lepiej jeśli jest spersonalizowana, czyli bierze pod uwagę konkretnie twój schemat. Mój schemat to właśnie to poczucie "pułapki", więc szłam w kierunku wolności i wyboru. Ktos inny może mieć strach przed porażką po podjęciu zobowiązania i wtedy afirmacja powinna być inna


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

Ok, to ma sens. Czyli nie ma jednej afirmacji dla wszystkich bo lęk przed zobowiązaniami morze mieć różne korzenie. Zastanawiam się tylko czy to nie jest za prosto postawione, bo skoro ktoś ma głęboki strach, to powtarzanie zdanek raczej tego nie ruszy bez jakiejś głębszej pracy, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tekla ma rację i chciałbym to rozwinąć, bo widzę tu częsty błąd. afirmacja sama w sobie nie jest lekarstwem na głęboki lęk. ona jest raczej jak regularne podlewanie rośliny, nie jak przeszczep korzeni. oj jeśli ktoś ma autentyczny, ukorzeniony lęk przed zobowiązaniami, często wywodzący się z doświadczeń z dzieciństwa albo wczesnodziecięcych wzorców przywiązania, to sama afirmacja nie przeprogramuje tego schematu bez towarzyszącej pracy, czy to terapeutycznej, czy medytacyjnej, czy innej. afirmacje mogą jednak skutecznie pracować na poziomie powierzchniowym, czyli wyciszać ten wewnętrzny głos który mówi "uciekaj". I to jest juz konkretna wartość, bo z wyciszonym głosem łatwiej podjąć decyzję i sprawdzić w praktyce że zobowiązanie nie niszczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Tobiasz75 ok, ale jak to rozróżnić? Że to ten "powierzchniowy" lęk a nie głębszy? bo u mnie nie wiem nawet skąd to pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobre pytanie. Uproszczony test: wyobraź sobie konkretne zobowiązanie, nieduże, np. że obiecujesz komuś że zadzwonisz w środę. Jak się czujesz? jeśli pojawia się spokój, to lęk jest raczej przy dużych decyzjach i morze być poznawczy, czyli kwestia nawyku myślenia. jeśli nawet małe obietnice wywołują fizyczny dyskomfort, napięcie w ciele, chęć ucieczki, to sygnał że schemat jest głębszy i sama afirmacja może być niewystarczająca jako jedyne sposób


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@krzeslawa)
Połączone: 3 lata temu

A jak długo trzeba powtarzać te afirmacje żeby poczuć jaąkś zmianę? 🙂 bo ja mam cierpliwość jak kot do kąpieli i jak słyszę że kilka tygodni albo miesięcy to od razu mnie odrzuca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Krzeslawa szczerze? U mnie cokolwiek ruszyło dopiero po trzech tygodniach codziennej pracy. I to nie było jakieś wielkie olśnienie, po prostu pewnego dnia zorientowałam się że zareagowałam inaczej niż zwykle na jakąś propozycję. Ale słyszałam o osobach które czuły zmianę po kilku dniach. Myślę że to zależy od tego jak bardzo dany schemat jest utrwalony.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@krzeslawa)
Połączone: 3 lata temu

No kilka dni to jeszcze przeżyję,trzy tygodnie to już wyzwanie 😀 A czy pora ma znaczenie? Rano, wieczorem, przed snem?


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@radomila)
Połączone: 3 lata temu

Słyszałam że rano i wieczorem przed snem to najlepsze momenty bo umysł jest w stanie między snem a jawą i podobno jest wtedy bardziej podatny na sugestię. Ale nie wiem na ile to potwierdzone, to co tu wyczytałam i z innych źródeł, nie testowałam systematycznie. Czy ktoś faktycznie testował różne pory?


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

Próbowałam rano i wieczorem przez jakiś czas i powiem że rano mi wychodziło lepiej, tzn byłam bardziej skupiona. Wieczorem byłam zmęczona i afirmacje albo robiłam automatycznie, albo zasypiałam w połowie. Więc może nie ma jednej reguły, tylko każdy musi sprawdzić co mu pasuje do rytmu dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę z boku,bo temat mnie wciągnął. Jestem sceptyczna co do afirmacji wogóle, bo trochę to brzmi jak autooszukiwanie, no bo powtarzam coś w co nie wierzę i mam uwierzyć? Ale ten watek z Tobiaszem o schematach mnie zastanowił... Czy jest jakaś wersja afirmacji która nie jest tak... naiwna? Coś bardziej w stylu stwierdzenia faktu niż życzenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Naparstnica78 tak, to się nazywa afirmacja neutralna albo pomostowa i dla sceptyków często działa lepiej 🙂 Zamiast mówić "jestem gotowa na zobowiązania" kiedy w to nie wierzysz, mówisz "uczę sie rozumieć mój strach przed zobowiązaniami" albo "jestem ciekawa co się stanie kiedy spróbuję". To zdania które są prawdziwe w momencie wypowiadania, więc umysł ich nie odrzuca jako fałszywe. efekt jest wolniejszy ale dla osób z mocno analitycznym umysłem często trwalszy.


Odpowiedz
(@naparstnica78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Tobiasz75 o, to coś zupełnie innego niż to co rozumiałam pod słowem afirmacja. To morze faktycznie spróbuję, bo te klasyczne zawsze wywoływały u mnie wewnętrzny opór i poczucie że się okłamuję.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@radomila)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do sedna, bo trochę odpłynęłyśmy. Czy ktoś ma konkretne przykłady afirmacji które działały przy lęku przed zobowiązaniami w związku? Bo przy pracy to jeszcze rozumiem, ale w relacji to jest chyba trudniejsze, bo tam w grę wchodzi druga osoba i nie tylko własny lęk.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Radomila dobry punkt. W związku pracowałam z: "moje otwarcie na drugą osobę jest bezpieczne" i "mogę być blisko i zachować siebie". To drugie okazało się kluczowe, bo mój lęk przed zobowiązaniami w relacjach wynikał właśnie ze strachu że się rozpuszczę, że przestanę być sobą. Jak afirmacja trafia w konkretny strach a nie w jakiś ogólny "bądź odważna" to jest zupełnie inna jakość pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@obsydianka05)
Połączone: 3 lata temu

Cały czas tu zaglądam i mam pytanie może trochę z boku ale skąd wiecie co jest tym waszym konkretnym strachem? No bo ja na przykład jak myślę o zobowiązaniach to poprostu czuję że nie chcę i tyle, nie wiem skąd to pochodzi ani jak to nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

I to jest chyba najczęstszy punkt startowy, że czujemy skutek ale nie widzimy przyczyny. Mnie pomogło pisanie, tzn siadałam i pisałam co konkretnie sobie wyobrażam że się stanie złego jak się zobowiążę. Jak to się rozpisało na papierze to zobaczyłam że boje się konkretnych rzeczy, np że ktoś mnie zawiedzie albo że sama nie dotrzymam słowa i będę się wstydzić... I dopiero wtedy można szukać afirmacji do tego konkretnego scenariusza.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Tekla to co napisała Tekla o rozpisaniu obaw na papierze jest w zasadzie wejściem w technikę ekspozycji poznawczej, tylko bez tej nazwy. ale mam pytanie do niej i do Julitki - czy po tym jak zobaczyłyście na papierze czego się boicie, afirmacja brzmiała dla was inaczej? Tzn. czy była bardziej celna, czy dalej czułyście ten opór?


Odpowiedz
(@tekla)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Tobiasz75 u mnie tak, zdecydowanie. Jak zobaczyłam że właściwie boje sie odrzucenia a nie samego zobowiązania, to afirmacja "jestem goowa na związek" przestała mi pasować i zaczełam szukać czegoś co mówi o bezpieczeństwie, nie o gotowości. Więc tak, to zmieniło punkt wyjścia 😉


Odpowiedz
(@krzeslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 8

@Tobiasz75 ojej no wracam bo mam pytanie praktyczne. Mówicie o afirmacjach pod konkretny strach, ale co jeśli nie wiecie czy wasz strach to ten "poznawczy" co mówił Tobiasz, czy głębszy. Czy można robic obie rzeczy na raz, czyli i afirmacje i te pisanie, czy to sie jakoś kłóci?


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@obsydianka05)
Połączone: 3 lata temu

Ojej no, A to rozpisywanie, to piszecie dosłownie listę rzeczy których sie boicie? Czy bardziej coś w stylu pisania swobodnego, bez cenzury? Bo probowalam raz pisać o swoich lękach i skończyłam na tym że napisałam trzy słowa i nie wiedziałam co dalej 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Obsydianka05 u mnie lepiej działało pisanie swobodne, tzn pytałam siebie "co najgorszego się stanie jeśli się zobowiążę" i pisałam cokolwiek, nawet głupoty, bez zastanawiania się czy to logiczne. Jak piszesz trzy słowa i staje, to morze spróbuj dokończyć zdanie "boję sie że..." dosłownie siedem razy z rzędu. za trzecim razem zazwyczaj zaczynają wychodzić rzeczy których sie nie spodziewałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@radomila)
Połączone: 3 lata temu

Mnie też nurtuje co Krzeslawa pyta, ale dorzucę jeszcze jedno. ojejciu, julitka pisała wcześniej o tej afirmacji "mogę być blisko i zachować siebie" i to mnie uderzyło, bo u mnie chyba jest dokładnie ten strach, ta utrata siebie w relacji. Tylko właśnie nie wiem jak sformułować coś dla siebie, bo jak mówię "zachowam siebie w związku" to brzmi płasko i nie czuję tego. Jak wy dochodzicie do brzmienia które actually do was trafia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 71

@Radomila o, to samo czuję. Próbowałam kilku wersji i albo brzmią za bardzo jak plakat korporacyjny, albo za bardzo terapeutycznie i też mnie to nie rusza. Nie wiecie czy chodzi o konkretne słowa czy o to że sama muszę to wymyśleć a nie brać gotowe z internetu?


Odpowiedz
Udostępnij: