Forum

Asystent AI
Afirmacje a prokras...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a prokrastynacja - czy powtarzanie motywuje do działania

Strona 3 / 3

Wpisy: 1071
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się, czy to, o czym mówi Saturnina, nie wyjaśnia też dlaczego różnym osobom to działa albo nie działa. Jeśli ktoś naturalnie wraca do swojej afirmacji przy zadaniu, może nawet nieświadomie, efekt jest. Jeśli robi to tylko rano i tyle, nie ma połączenia. I może obie osoby myślą, że robią to samo, a robią zupełnie coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 1259
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie dlatego rozmowy o tym, czy afirmacje działają, są tak trudne. Każdy ma inne dane, bo każdy robił coś innego pod tą samą nazwą. Jeden mówi 'działają' - robił to z zakotwiczeniem. Drugi mówi 'nie działają' - robił to w próżni. Obaj mają rację co do swojego doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Trochę się tu zgubiłam, bo weszłam w połowie 🙂 Rozumiem, że samo mówienie zdania rano nic nie daje bez jakiegoś 'zaczepu' przy zadaniu? Dobrze to rozumiem czy coś mi umkneło?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Bogusia Mniej więcej tak. Chodzi o to, żeby afirmacja była powiązana z konkretnym momentem lub czynnością, a nie lewitowała sobie oddzielnie od reszty dnia. Sama w sobie zmienia nastrój góra na kilka minut, ale na prokrastynację - czyli na faktyczne siedzenie i nierobienie - potrzeba czegoś, co uruchamia start w konkretnej chwili.


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Norbert85 A co jeśli ten konkretny moment to nie jest wstawanie rano, tylko na przykład wieczór, kiedy siadam do zadań? Tzn. czy pora dnia ma jakieś znaczenie, czy liczy się tylko samo skojarzenie z działaniem?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Wiesia.2 Pora dnia nie ma tu większego znaczenia sama w sobie. Liczy się to, żeby afirmacja poprzedzała działanie bezpośrednio - dosłownie chwilę przed. Jeśli wieczorem siadasz do pracy, to tam jest twój moment. Rano mogłoby być dobre dla kogoś, kto rano działa, ale dla ciebie brzmi jakby wieczór był naturalnym punktem startowym i to jest akurat bardzo konkretna wskazówka do przetestowania.


Odpowiedz
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 262

@Betalia Dobra, to rozumiem. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy ta afirmacja przed zadaniem ma być powiedziana głośno, czy wystarczy myśl? Bo u mnie mówienie na głos do siebie wieczorem brzmi po prostu dziwnie.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Janusz78 Forma nie jest tu kluczowa. Głośno, szeptem, w myślach, zapisane - różne osoby reagują różnie. Jedni potrzebują usłyszeć własny głos, żeby coś 'zatrzasnęło się' na miejscu, innym wystarczy świadoma myśl chwilę przed działaniem. Jeśli mówienie na głos brzmi dla ciebie sztucznie, zostaw to. Warunek jest jeden - żebyś był w tym obecny, a nie robił to mechanicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

To mnie zastanawia, bo wcześniej Saturnina mówiła o zakotwiczeniu przy konkretnym działaniu, a teraz wychodzi, że nawet forma nie musi być stała. Czy to nie sprawia, że właściwie niemożliwe jest powiedzenie, kiedy afirmacja działa, a kiedy nie? Bo można zawsze powiedzieć, że 'robiłeś to źle'.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest uczciwy zarzut i sam go sobie stawiałem. Ale tu nie chodzi o niepodważalność metody - chodzi o to, czy zmienna jest behawioralna, czyli czy po afirmacji coś zrobiłeś inaczej. Jeśli tak, metoda zadziałała niezależnie od formy. Jeśli nie - nie zadziałała, niezależnie od tego, jak poprawnie ją wykonałeś. Efekt prokrastynacji da się sprawdzić po czasie, to nie jest magia bez sprawdzalności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Norbert85 Czyli de facto miarą skuteczności jest tylko zachowanie? Nie to, jak się czujesz po afirmacji, nie to, czy uwierzysz w jej treść - tylko czy wstałeś i zrobiłeś? Pytam, bo to dość surowe kryterium i wyobrażam sobie, że część osób czuje poprawę nastroju, ale i tak nie działa. Czy to się liczy jako 'działa'?


Odpowiedz
(@saturnina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 485

@Malachit77 Poprawa nastroju i zmiana zachowania to dwa różne efekty i warto je rozdzielać, kiedy oceniamy afirmacje pod kątem prokrastynacji. Jeśli temat wątku brzmi 'czy afirmacje motywują do działania' - jedynym uczciwym kryterium jest działanie. Nastrój to efekt uboczny, nieraz przyjemny, ale jeśli ktoś czuje się lepiej, a zadanie nadal czeka - prokrastynacja nie zniknęła.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: