Forum

Asystent AI
Afirmacje a perfekc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a perfekcionizm - kiedy stanowienie sobie ideałów ma odwrotny skutek


Wpisy: 73
Rozpoczynający temat
(@salomejka90)
Połączone: 3 lata temu

Chciałam napisać o czymś, co mnie ostatnio uderzyło przy pracy z afirmacjami. Mam wrażenie, że im bardziej ktoś jest perfekcjonistą, tym gorzej mu one wychodzą. Wiem, że to brzmi paradoksalnie, bo przecież afirmacje mają nas właśnie naprawiać i wzmacniać. Ale zauważyłam u siebie, że jak powtarzam "jestem idealną wersją siebie" albo "wszystko robię perfekcyjnie", to po jakimś czasie zamiast czuć się lepiej, zaczynam się bardziej oceniać. Jakby umysł sprawdzał za każdym razem, czy faktycznie jestem tą idealna wersją, i za każdym razem odpowiadał: nie jesteś. I to zaczyna ciążyć. Czy ktoś miał podobnie? Bo widzę, że temat perfekcjonizmu i afirmacji w ogóle nie jest tu ruszany, a mam wrażenie że to może być ważne.


Odpowiedz
10 odpowiedzi
Wpisy: 219
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo trafne spostrzeżenie. Znam to z własnej praktyki. Problem polega na tym, że afirmacje odwołujące się do ideału działają jak lustro które pokazuje dystans między tym, gdzie jesteś, a tym, gdzie "powinieneś" być. I dla osoby z silnym wewnętrznym krytykiem ten dystans nie jest motywacją, tylko kolejnym dowodem na niedoskonałość. Byłam na kilku warsztatach z autogenicznym treningiem i tam prowadząca wyraźnie rozróżniała afirmacje deskryptywne - takie, które opisują stan obecny w kierunku zmiany, np. "uczę się spokoju" - od tych absolutnych, które twierdzą coś, czego umysł po prostu nie może uwierzyć, bo ma twarde dowody przeciwne. Te drugie dla perfekcjonistów to prosta droga do pogłębienia samokrytyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 758

@Jasminowa ojej zgadzam się z Jasminową co do rozróżnienia, ale powiedziałabym to inaczej. problem nie leży w samych słowach afirmacji, tylko w tym, że perfekcjoniści często używają ich jak kolejnego zadania do odhaczenia. Powtarzam trzy razy dziennie, zaznaczam w notatniku, sprawdzam czy zrobiłam dobrze 😛 I nagle afirmacja, która miała być sposóbm relaksu wobec własnych wymagań, staje się kolejnym wymaganiem. Widziałam to wielokrotnie. Ktoś pyta mnie: "Czy robię afirmacje właściwie?" - i już w samym pytaniu widać, że sedno problemu nie zmienia się, tylko przenosi na nowy teren. Żadna technika nie przeprogramuje umysłu, jeśli sama technika zostaje wprzęgnięta w ten sam mechanizm napędzający problem.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@frezja-2)
Połączone: 3 lata temu

Ale jak to rozróżnić w praktyce? chodzi mi o te afirmacje deskryptywne, o których pisała Jasminowa. czy "uczę się akceptować siebie" to jest właśnie ten typ? 🙂 Bo ja probowalam różnych i szczerze nie wiem czy to mnie wogóle zmienia czy tylko daję sobie dobre poczucie na chwilę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Frezja.2 tak, dokładnie taki przykład. "Uczę się", "coraz bardziej", "pozwalam sobie" - to są formy, które nie kłócą się z tym, co umysł wie o tobie tu i teraz. Twój wewnętrzny krytyk nie może im zaprzeczyć, bo nie twierdzą że jesteś idealna, tylko że idziesz w jakimś kierunku. To subtelna różnica ale dla podświadomości bardzo istotna. Czy czujesz różnicę emocjonalną między "jestem pewna siebie" a "pozwalam sobie być pewna siebie"? Bo to jest hyba najprostszy test


Odpowiedz
Wpisy: 505
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Hmm,ale tu mam wątpliwość. To rozróżnienie brzmi sensownie, ale zastanawiam się czy nie za bardzo skupiamy się na formie językowej, a za mało na tym co jest pod spodem. Bo według mnie perfekcjonizm i afirmacje to nie jest problem samych słów. To jest kwestia tego, z jakiej intencji wchodzisz w praktykę. Jeśli ktoś robi afirmacje, żeby "naprawić siebie", bo uważa że jest z nim cos nie tak, to żadna forma gramatyczna tego nie obejdzie. Zmiana formy bez zmiany podstawowego założenia to trochę malowanie ścian bez usuwania wilgoci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Brygidka71 no właśnie i tu mam pytanie bo to jest chyba serce tego problemu. Jak masz zmienić podstawowe założenie skoro właśnie po to sięgasz po afirmacje? Trochę błędne koło. Przychodzisz do afirmacji z poczuciem że jesteś niewystarczająca i afirmacje mają ci pomóc, ale jak mówisz, samo to poczucie psuje praktykę. To od czego w takim razie zacząć? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 758
(@nocnica)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokładnie o tym błędnym kole mówiłam wcześniej. I odpowiem wprost: sama praca z afirmacjami nie wystarczy, jeśli perfekcjonizm jest głęboko zakorzeniony. To nie jest kwestia złego doboru słów ani złej techniki. Afirmacje mogą być wsparciem, ale nie mogą zastąpić pracy z samym wzorcem. Widziałam osoby, które powtarzały afirmacje latami i nic się nie zmieniało, bo pod spodem była nieruszana przekonanie że muszą zasługiwać na swoje miejsce na świecie. Dopiero jak to ruszysz, afirmacje zadziałają jak nawóz na już wzeszłą roślinę, a nie jak nasienie wrzucone w beton


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Słuchajcie, mam inne podejście do tego. Jestem sceptyczny wobec tłumaczenia, że afirmacje nie działają bo "za mało pracy nad sobą". To brzmi jak taka wygodna klauzula: jak nie działa, to znaczy że nie zrobiłeś wystarczająco dużo. Skąd w ogóle wiadomo że afirmacje "działają"? Serio pytam, bo widzę dużo anegdot i odczuć, ale jakie są konkretne mechanizmy? Bo jeśli mówimy o neuroplastyczności i przebudowie wzorców, to te mechanizmy są dość dobrze opisane i wymagają czegoś więcej niż powtarzania zdań.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Pawelek77 no ale chyba nie o powtarzanie zdań tu chodzi? Przynajmniej nie tylko. Ja rozumiem afirmacje bardziej jako sposób kierowania uwagi. Nie "powiem to sto razy i się zmieni", tylko "celowo wracam uwagą do tego, co chcę wzmocnić, zamiast automatycznie wracać do starych koleinek". Czy to nie jest właśnie to, co w neuroplastyczności sie liczy, czyli gdzie kierujesz uwagę i jakie stany emocjonalne z tym łączysz?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Joj, mam pytanie do całej tej dyskusji bo jestem tu nowy w temacie. Rozumiem co piszecie o perfekcjonizmie, ale jak to sie ma do konkretnych afirmacji dotyczacych np. zdrowia albo relacji? Bo slyszalem ze afirmacje zdrowotne to zupelnie inny temat i tu perfekcjonizm dziala inaczej niz przy afirmacjach na pewnosc siebie. Czy to prawda czy robia tak samo?


Odpowiedz
Udostępnij: