Forum

Asystent AI
Afirmacje a cykl me...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a cykl menstruacyjny - czy przychylność afirmacji zmienia się przez miesiąc

Strona 2 / 2

Wpisy: 434
Rozpoczynający temat
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Pelagiusza_J mnie wyprowadziła z zamyślenia. Bo też zaczęłam się zastanawiać nad mantrami zamiast afirmacji, ale właściwie to ja sama nigdy nie sprawdzałam tego systematycznie w różnych fazach. Znam cykl, obserwuję afirmacje - ale mantrę traktowałam osobno, nie myślałam o tym razem.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i mam wrażenie, że im więcej czytam, tym mniej wiem od czego zacząć. Afirmacje, mantry, joga nidra, faza cyklu, długość zdań... Czy ktoś mógłby powiedzieć wprost: jeśli chcę spróbować czegokolwiek z tego i nie wiem jeszcze, w jakiej fazie cyklu jestem, to co robię jako pierwsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Wahadlarz73 Obserwacja. To naprawdę pierwsze. Przez miesiąc nic nie zmienisz w afirmacjach, tylko zapisujesz, jak się czujesz każdego dnia i czy afirmacja 'przeszła' czy nie. Bez tego wszystko inne to strzelanie na ślepo.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

I tyle? Po prostu notować? Bez żadnej konkretnej afirmacji na start?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Wahadlarz73 Możesz mieć jedną afirmację przez cały miesiąc, tę samą - i obserwować, jak ją odbierasz w różnych momentach. To prostsze niż zmienianie co tydzień. Chodzi o dane, nie o wyniki na teraz.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Gebda To jest chyba najprostszy przepis, jaki tu padł. Jedna afirmacja, miesiąc obserwacji. Ale co z tymi dniami, gdy afirmacja brzmi jak kłamstwo - mam ją wtedy po prostu mówić mimo wszystko, czy odpuścić?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Honorata To jest pytanie, które wraca w kółko w tej rozmowie i myślę, że nie ma jednej odpowiedzi - bo zależy od mechanizmu, który u ciebie dominuje. Jeśli mówienie mimo oporu u ciebie buduje nawyk - mów. Jeśli mówienie mimo oporu tylko wzmacnia przekonanie, że to kłamstwo - odpuść na ten dzień. Problem w tym, że żeby to wiedzieć, potrzebujesz tej obserwacji, o której mówi Julisia80.


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 148

@Pelagiusza_J Czyli dopóki nie masz danych z obserwacji, nie wiesz, który mechanizm u ciebie działa - i przez to nie wiesz, czy mówić mimo oporu, czy nie. Trochę błędne koło na początku.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Maciejos Nie do końca błędne koło - po prostu pierwszy miesiąc jest eksperymentem, nie praktyką z oczekiwanym wynikiem. Mówisz, obserwujesz, notujesz reakcję - i po miesiącu masz pierwszą informację. Nie ma skrótu przez ten etap.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

A co z tymi, kto ma nieregularny cykl? Pytam bo u mnie nigdy nie wiem kiedy co się pojawi, wiec te fazy sa dla mnie bardzo rozmyte. Czy ta cała obserwacja ma sens, jeśli nie mogę przyporządkować dnia do fazy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Inkantacja To jest bardzo dobre pytanie i odpowiedź jest: tak, obserwacja ma sens nawet przy nieregularnym cyklu. Tylko punkt odniesienia zmienia się z daty na objawy. Zamiast pisać 'dzień 14 cyklu' piszesz 'przed krwawieniem, czuję X' albo 'w trakcie krwawienia, czuję Y'. Ciało sygnalizuje fazy nawet jeśli kalendarz nie jest przewidywalny - napięcie, zmęczenie, zwiększona wrażliwość. Te objawy to twój marker, nie data.


Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Gebda a co jeśli moje objawy sa tez nieregularne? Tzn. czasem mam silne PMS, czasem prawie nic nie czuje. Jak wtedy to połapać?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Inkantacja Wtedy obserwacja staje się tym ważniejsza, nie mniej ważna. Przy takim wzorcu nie ma sensu z góry przypisywać 'teraz luteal, więc afirmacje trudniejsze' - bo u ciebie może nie być stałego schematu. Ale po trzech, czterech miesiącach notatek zobaczysz, czy w ogóle jakiś wzorzec się pojawia. Może się okazać, że twój schemat jest inny niż standardowy, albo że nie ma go wcale - i to też jest odpowiedź.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Klimcia Tylko że to zakłada, że Inkantacja będzie prowadziła notatki przez kilka miesięcy. A przy nieregularnym cyklu te kilka miesięcy może nie wystarczyć, żeby zobaczyć powtarzający się wzorzec. Nie mówię, żeby nie próbować - ale uczciwie: to może być długi proces zanim cokolwiek z tego wyniknie.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Pelagiusza_J To prawda, ale co jest alternatywą? Albo obserwujesz i po czasie masz dane, albo nie obserwujesz i nie masz nic. Długi proces to nadal proces. Przy nieregularnym cyklu nikt nie powie ci nic pewnego bez twoich własnych danych - bo nie ma szablonu, który by pasował.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wróćmy do pytania, które zadałam wcześniej, bo nie do końca mam odpowiedź. Pelagiusza_J powiedziała, że zależy który mechanizm u mnie dominuje. Ale jak mam to sprawdzić, skoro dopiero zaczynam? Czy jest jakiś sposób, żeby to rozpoznać wcześniej niż po miesiącu eksperymentu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Honorata Mnie zajęło dwa miesiące zanim to zobaczyłam. Ale był jeden sygnał wcześniej - jeśli po powiedzeniu afirmacji wbrew sobie czujesz ulgę albo obojętność, mechanizm działa. Jeśli czujesz narastający opór albo coś jak złość na siebie - nie działa, a może nawet cofa. To nie jest naukowe, ale u mnie tak to wyglądało.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe rozróżnienie. Ten sygnał 'ulgi albo złości' - pojawia się od razu po powiedzeniu, czy jakiś czas później? Bo znam to uczucie, ale u mnie bywa opóźnione o kilkanaście minut.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Anielcia69 U mnie od razu, przy samym mówieniu. Ale jeśli u ciebie jest opóźnione - to też jest informacja, tylko inaczej skalibrowana. Może warto notować nie tylko 'jak czuję się podczas afirmacji' ale też 'jak czuję się 15 minut potem'.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

To co Julisia opisuje z ulgą i oporem - ja to widzę też przy pracy z runami w różnych momentach cyklu. W fazie, którą roboczo nazywam 'trudną' moje reakcje na krótkie frazy są ostrzejsze, jakby przeskalowane. Ulga jest wyraźniejsza, ale i opór jest bardziej fizyczny. Czy ktoś z was ma coś podobnego - że emocje są w tym czasie bardziej wyraziste, nie tylko trudniejsze?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Glifia Tak, i właśnie dlatego niektórzy mówią, że faza przed miesiączką to dobry czas na pracę z cieniem - bo wszystko jest bliżej powierzchni, łatwiej dostępne. Ale to miecz obusieczny, bo tak samo łatwiej dostępne są rzeczy, których nie chcesz widzieć.


Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Anielcia69 Co rozumiesz przez 'pracę z cieniem'? Brzmi poważnie. Pytam bo nie do końca wiem jak to się ma do afirmacji.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Wahadlarz73 Cień w dużym skrócie to te przekonania i emocje, których na co dzień nie dopuszczamy do świadomości. Praca z cieniem polega na tym, żeby je zobaczyć, nie wypychać. Związek z afirmacjami jest taki, że afirmacja czasem 'uderza' właśnie w przekonanie cienia - i wtedy pojawia się ten opór, o którym tu mówi Julisia. Więc faza zwiększonej wrażliwości może ujawniać, co tak naprawdę blokuje afirmację.


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 148

@Pelagiusza_J Jeśli dobrze rozumiem, to afirmacja w trudnej fazie może być bardziej diagnostyczna niż budująca? Czyli zamiast zmieniać przekonanie, pokazuje, jakie przekonanie blokuje zmianę?


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Maciejos Dokładnie tak to widzę. I to jest zmiana perspektywy, która moim zdaniem dużo wyjaśnia. Zamiast pytać 'dlaczego afirmacja nie działa w tej fazie', można zapytać 'co afirmacja w tej fazie pokazuje'. To nie jest porażka praktyki, to jest inny rodzaj informacji.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Klimcia To zmienia trochę nastawienie. Ale mam pytanie praktyczne - jeśli w fazie przedmiesiączkowej afirmacja ujawnia opór, to co wtedy robić? Próbować dalej, zmienić afirmację, czy zupełnie inaczej podejść do tej fazy?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Honorata Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi i każdy, kto ci powie inaczej, upraszcza. Ale mogę powiedzieć, co sama robiłam: w tej fazie zamiast mówić afirmację pozytywną, zamieniałam ją w pytanie. Zamiast 'jestem spokojna' - 'co sprawia, że spokój jest dla mnie teraz trudny'. Nie zawsze działa, ale często przechodzi łatwiej niż twierdzenie, które ciało odrzuca.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Gebda To ciekawe przekształcenie, ale czy to jest nadal afirmacja? Pytanie otwarte kieruje umysł w inną stronę niż stwierdzenie. Nie krytykuję - mówię, że to może być inny mechanizm, nie ta sama praktyka w zmodyfikowanej formie.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Hilek79 Masz rację, że to inny mechanizm. Ale mnie bardziej interesuje efekt niż etykieta. Jeśli pytanie dociera tam, gdzie twierdzenie nie dochodzi, to nie przejmuję się, czy to nadal 'czysta afirmacja'. Różnicę między technikami można dyskutować, ale dla kogoś kto pyta co robić z oporem w trudnej fazie - to praktyczna odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie z boku, jako jedyny tu mężczyzna aktywnie piszący. Czy ktoś z was zastanawiał się, czy mężczyźni mają analogiczne cykle hormonalne wpływające na recepcję afirmacji? Czytałem że testosteron też ma swój rytm dobowy i tygodniowy. Nie chcę zawłaszczać tematu, ale zastanawiam się, czy mechanizm jest specyficzny dla cyklu menstruacyjnego, czy ogólniej hormonalny.


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Jaroslaw75 Testosteron ma rytm dobowy, nie miesięczny - rano wyższy, wieczorem niższy. To jest coś innego niż cykl lutealny czy folikularny, który trwa tygodniami i zmienia całe środowisko hormonalne. Nie twierdzę, że mężczyźni nie mają żadnych cykli biologicznych, ale porównywanie tego do cyklu menstruacyjnego to spora skała skrót myślowy. Skutki dla afirmacji mogłyby być zupełnie inaczej rozłożone w czasie.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Pelagiusza_J Dobry punkt, ale Jaroslaw zapytał o rytm dobowy, nie roczny czy miesięczny. Jeśli testosteron rano jest wyraźnie wyższy, to może mieć znaczenie dla afirmacji rano kontra wieczorem - i to akurat jest coś, co można sprawdzić bez wielomiesięcznego dziennika. Czy ktoś tu w ogóle testował porę dnia a nie fazę cyklu?


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Hilek79 Ja testowałam, ale przypadkowo. Przez jakiś czas robiłam afirmacje wieczorem i efekt był mniejszy, potem przeniosłam na rano i było wyraźniej. Nie wiązałam tego z hormonami, raczej z tym, że rano głowa jest czystsza. Ale może to jest to samo?


Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Pelagiusza_J Tak, chodziło mi właśnie o rytm dobowy, nie miesięczny - przepraszam, że niewyraźnie napisałem. Ale jeśli rano jest wyższy testosteron i afirmacje wtedy skuteczniejsze, to interesuje mnie, czy jest jakaś analogia do waszych obserwacji z fazami cyklu. Że 'okno hormonalne' robi różnicę - tylko rozłożone inaczej w czasie.


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Jaroslaw75 To sensowne porównanie metodologicznie. Różnica jest taka, że przy cyklu miesięcznym widzisz wzorzec po tygodniach, a przy rytmie dobowym możesz sprawdzić w ciągu dni. Dla samej praktyki afirmacji to może być łatwiejsze do zaobserwowania. Pytanie, czy ktoś z was prowadził notatki z podziałem pora dnia plus faza cyklu jednocześnie? Bo to dałoby pełniejszy obraz.


Odpowiedz
(@anielcia69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 134

@Klimcia Ja nie prowadziłam tak szczegółowych notatek, ale mam wrażenie, że w fazie folikularnej rano afirmacje działały u mnie podwójnie dobrze - jakby oba czynniki się sumowały. Natomiast w fazie lutealnej wieczór był zaskakująco lepszy niż rano. Nie wiem, czy to cokolwiek znaczy, bo to tylko moje odczucie, nie dane.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Anielcia69 Czyli możliwe, że optymalna pora na afirmacje zmienia się razem z fazą cyklu? To by oznaczało, że nie ma jednej dobrej pory dla wszystkich ani nawet dla jednej osoby przez cały miesiąc. Jak to wtedy w ogóle planować?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Honorata Odpowiem pytaniem: czy naprawdę trzeba planować z tygodniowym wyprzedzeniem? Bo mnie to trochę bawi - jakbyśmy zamiast słuchać siebie, chciały mieć tabelkę z góry. Ja w pewnym momencie przestałam pytać 'kiedy jest najlepsza pora' i zaczęłam pytać 'jak teraz się czuję i czy to dobry moment'. To jest inna logika.


Odpowiedz
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 203

@Gebda Ale to wymaga dużej samoświadomości, nie? Jak ktoś dopiero zaczyna, to skąd ma wiedzieć 'jak się czuje w kontekście afirmacji'? Nie ma jeszcze punktu odniesienia.


Odpowiedz
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Wahadlarz73 Punkt odniesienia buduje się przez próby. Nie inaczej. Nie ma skrótu, który zastąpi kilka tygodni własnej obserwacji. Przy runach jest podobnie - pierwsze rzuty nic nie mówią, bo nie masz jeszcze własnego języka z nimi. Dopiero powtórzenia dają wzorzec.


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 148

@Glifia To zrozumiałe, ale Wahadlarz ma trochę rację, że punkt startowy jest trudny. Czy jest cokolwiek, od czego można zacząć obserwację, nawet bez wiedzy o własnym cyklu? Jakiś jeden sygnał, który jest czytelny nawet dla kogoś bez doświadczenia?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Maciejos Jeden sygnał, który jest dosyć czytelny dla prawie każdej osoby: opór przy mówieniu afirmacji. Nie dyskomfort wynikający z nieśmiałości czy nowości techniki, ale coś głębszego - uczucie, że słowa są nieprawdziwe w sposób, który drażni. To jest sygnał, że trafiam w jakieś przekonanie, które jest aktywne właśnie teraz. Czy to jest moment przełomu, czy moment odpuszczenia - to już zależy od osoby.


Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Pelagiusza_J A jak odróżnić ten 'głębszy' opór od zwykłego, że afirmacja jest po prostu nowa i dziwnie brzmi? Bo mi się to często myla i nie wiem, czy dalej mówić czy odpuścić.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Inkantacja To co pomogło mi to rozróżnić - przy nowości afirmacji opór maleje po kilku powtórzeniach w tej samej sesji. Przy głębszym jest odwrotnie, im więcej powierzasz, tym bardziej coś w środku protestuje. Nie jest to może naukowe, ale u mnie działa jako sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do tego, co Gebda napisała o słuchaniu siebie zamiast tabelki - jest w tym coś, ale też rozumiem, czemu ludzie chcą struktury. Szczególnie na początku, kiedy nie wiadomo, czego w ogóle słuchać. Może kompromisem jest luźny schemat: w pierwszej połowie cyklu eksperymenty i nowe afirmacje, w drugiej - powtarzanie i obserwacja. Nie dlatego, że hormony to nakazują, ale dlatego, że ten rytm jest prostszy do utrzymania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Hilek79 To jest naprawdę pragmatyczne ujęcie i nie deprecjonuje tego, co mówiłam wcześniej o obserwacji. Luźny schemat jako punkt startowy, potem korekta na podstawie własnych danych. Tylko mam jedno zastrzeżenie - jeśli ktoś zacznie od schematu i nie będzie go rewidował, może utknąć z przekonaniem, że 'tak ma być', nawet jeśli u niej działa inaczej. Schemat to rusztowanie, nie ściany.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: