Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na zmianę miast - czy karty mogą pokazać gdzie powinieneś/powinna mieszkać

Strona 2 / 2

Wpisy: 44
(@przemyslawa95)
Połączone: 3 lata temu

Cesarz odwrócony w rozkładzie przeprowadzkowym to nie wyrok. Może mówić o tym że stara struktura, obecne miejsce, obecny schemat życia, przestał dawać poczucie kontroli i bezpieczeństwa. To raczej potwierdzenie że coś nie działa, a nie ostrzeżenie przed zmianą. A Rycerz Mieczy po nim to naprawdę dynamiczny sygnał.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@glozka02)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanko bo nie rozmiem, Rycerz Mieczy to podobno karta pośpiechu. Czy w rozkładzie na przeprowadzkę to nie jest ostrzeżenie żeby nie decydować za szybko? Skąd wiedzieć w którą stronę to idzie? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Glozka02 właśnie dlatego kontekst całego rozkładu jest ważniejszy niż każda karta osobno. Rycerz Mieczy po odwróconym Cesarzu brzmi jak 'czas uwolnić się od tego co Cię blokuje i ruszyć'. Gdyby stał obok np. Diabła albo Wieży odwróconej to tak pośpiech byłby sygnałem ostrzegawczym. ale sam w sobie to karta działania.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@wrzosianka76)
Połączone: 2 lata temu

Mogę zapytać, jakie bylo dokładnie pytanie przed tym rozkładem? Bo te trzy karty mogą brzmieć zupełnie inaczej jeśli pytalaś 'czy powinnam się przeprowadzić' a inaczej jeśli pytałaś 'co stoi na przeszkodzie'. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Wrzosianka76 pytałam ogólnie, coś w stylu 'co karty mówią o mojej ewentualnej przeprowadzce'. Może to za ogólne było?


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Za ogólne pytanie to bardzo częsty bład na początku i rozumiem to, bo sama tak robiłam. Karty dostają szeroki temat i dają szeroki obraz. Jak zawęzisz pytanie, np. 'co mi przyniesie przeprowadzka do innego miasta w ciągu roku', to od razu interpretacja staje się bardziej konkretna. Warto spróbować z tym samym rozkladem ale innym pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@basieńka95)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno sceptyczne pytanie, przepraszam jeśli nie na miejscu. Jak odróżnić że interpretacja jest trafna od tego że po prostu dopasowujemy ją do tego czego chcemy? Bo to co mówicie o Rycerzu Mieczy brzmi dla mnie jak można go zawsze wyjaśnić tak lub inaczej w zależności od nastroju.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo dobre pytanie, Basieńko, i nie jest nie na miejscu. Właśnie na tym polega pułapka interpretacji kart - możesz zawsze znaleźć uzasadnienie dla każdej odpowiedzi, jakiej szukasz. Dlatego zanim siądziesz do rozkładu, powinna wiedzieć, czego naprawdę chcesz, a nie czego chcesz, żeby karty powiedziały. Bo te dwie rzeczy często się różnią. 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@basieńka95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Walentynkaa No właśnie, ale jak to w praktyce odróżnić? Mówisz że trzeba wiedzieć czego 'naprawdę chcesz', ale przecież jak ktoś pyta o przeprowadzkę, to już z góry ma jakieś sympatie do jednej odpowiedzi. Czy nie jest tak że każda interpretacja jest wtedy podejrzana?


Odpowiedz
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 383

@Basieńka95 Nie każda interpretacja jest podejrzana tylko dlatego że pytający ma preferencje. To trochę jak z terapią - terapeuta też widzi pewne rzeczy zanim klient je powie. Klucz jest w tym czy karta mówi coś co Cię zaskakuje, coś czego nie chciałaś usłyszeć. Jeśli rozkład wyłącznie potwierdza to czego oczekiwałaś, to wtedy warto się zatrzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@przemyslawa95)
Połączone: 3 lata temu

Do tego co pisze Karolka dodam tylko, że przy pytaniu o przeprowadzkę wychodzi to szczególnie wyraźnie. Jak ktoś bardzo chce się przeprowadzić, to często 'nie widzi' trudniejszych kart albo interpretuje je łagodniej. Ale jak coś naprawdę trafi w czuły punkt, to czujesz to w środku, nawet jeśli nie chcesz tego przyznać. To jest moim zdaniem jeden z lepszych wskaźników że interpretacja jest uczciwa.


Odpowiedz
Wpisy: 171
Rozpoczynający temat
(@irenka02)
Połączone: 2 lata temu

Słucham i zastanawiam sie czy to mi się nie przydarzyło z tym odwróconym Cesarzem. Trochę go zbagatelizowałam po tym jak Przemyslawa wytłumaczyła że to nie wyrok. Ale moze właśnie powinnam mu się przyjrzeć dokładniej? jak wy podchodzicie do kart które wam nie odpowiadają? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie o to chodzi, co napisałaś. Karty które nie odpowiadają są często ważniejsze niż te które się podobają. W moich notatkach mam zasadę, żeby zawsze zapisać pierwsze skojarzenie z kartą zanim zacznę szukac 'lepszej' interpretacji. Często to pierwsze skojarzenie jest najbliższe prawdy, nawet jak jest nieprzyjemne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Obsydiankaa o, to ciekawa mwtoda. Ale co jak pierwsze skojarzenie jest po prostu strachem? Np. ktoś wyciąga Wieżę i od razu panikuje, bez żadnej refleksji. Czy zapisywać też te paniki czy to nie ma sensu?


Odpowiedz
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Glozka02 Strach to tez informacja, więc tak, warto zapisać. Wieża wywołuje panikę z jakiegoś powodu. Pytanie brzmi: czego konkretnie się boisz? Co ta karta trąca w Twojej sytuacji? Samo pytanie 'dlaczego mnie to przeraża' jest często ciekawsze niż szukanie interpretacji z ksiażki.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

A wracajac do rozkładu Irenki, bo mnie to ciekawi, miałaś Gwiazdę, odwróconeho Cesarza i Rycerza Mieczy. Jesli czytac to jak narracje od lewej do prawej, to wygląda trochę jak: jest w Tobie nadzieja i pragnienie zmiany, ale coś w obecnej strukturze nie działa, i jesteś gotowa żeby działać. Cos takieo miałaś na myśli robiąc ten rozkład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Nightshade Dokładnie to mniej więcej czułam, ale bałam się że to tylko moje życzenie myślenia. A czytanie kart jako narracji to coś co sama wymyśliłaś czy gdzies sie tego uczysz?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Gdzieś to wyczytałam, nie pamiętam już gdzie, ale bardzo mi to pomaga. Zamiast interpretować każdą kartę z osobna, patrzę na całość jak na zdanie. Niektórzy nazywają to metodą narracyjną, ale nie wiem czy ma oficjalną nazwę.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@przemyslawa95)
Połączone: 3 lata temu

Metoda narracyjna jak najbardziej istnieje i jest chyba jednym z ciekawszych podejść, szczególnie przy rozkładach gdzie karty się do siebie odnoszą, a nie są oddzielonymi odpowiedziami na osobne pytania. W kontekście przeprowadzki to ma sens, bo ta decyzja to właśnie ciąg przyczynowo-skutkowy, a nie zestaw osobnych faktów.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@wrzosianka76)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Irenki, bo chcę dobrze zrozumieć. Mówiłaś że pytanie było ogólne, coś w stylu 'co karty mówią o ewentualnej przeprowadzce'. Ale czy miałaś na myśli konkretne miasto, do którego myślisz o wyjeździe, czy to było bardziej abstrakcyjne 'czy w ogóle się przeprowadzić'? Bo to są dwa zupełnie różne pytania i karty mogły odpowiadać na którekolwiek z nich.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Wrzosianka76 Szczerze mówiąc myślalam o konkretnym mieście, ale tego nie powiedziałam w pytaniu na głos ani nie skupiłam się na tym podczas tasowania. Może właśnie to był problem?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Tak, to może być kluczowe. Intencja podczas tasowania jest ważna bo ona ustawia 'ramę' dla całego rozkładu. Jak myślisz o jednym mieście, a pytasz ogólnie, to karty mogą odpowiadać na cokolwiek. Spróbuj zrobić rozkład jeszcze raz ale tym razem miej to konkretne miasto w głowie od samego początku tasowania. I może skup się na jednym pytaniu, np. 'co mi przyniesie życie w X'.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@tarninka_65)
Połączone: 2 lata temu

A powiedziałabyś na głos to pytanie podczas tasowania czy to ma być tylko myśl? bo gdzieś słyszałam że trzeba mówić na glos żeby karty 'usłyszały' ale nie wiem czy to nie jest bzdura.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Tarninka_65 Karty nie mają uszu, więc nie ma fizycznej różnicy. Natomiast mówienie na głos pomaga skoncentrować własną uwagę i ustalić intencję, bo musisz sformułować pytanie konkretnie. To jest korzyść dla pytającego, nie dla kart.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam takie wrażenie po tej dyskucji że połowa sukcesu rozkładu to dobre pytanie. Dotąd myślałem że chodzi o umiejetność odczytywania kart ale teraz widzę że jak pytasz źle to nawet najlepsza interpretacja nic nie da. Czy tak mniej więcej rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemyslawa95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Leszek Prawie. Powiedziałabym że to są dwie nogi tej samej rzeczy. Złe pytanie przy dobrej interpretacji daje odpowiedź na pytanie które nie zadałeś. Dobre pytanie przy słabej interpretacji daje urywki czegoś trafnego bez spójności. Ideał to obie naraz, ale sama praca nad pytaniem jest naprawdę niedoceniania, szczególnie na początku. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, ja mam trochę praktyczniejsze pytanie do Irenki. Mówiłaś o konkretnym mieście, powiesz jakim? Nie musisz, tylko pytam bo może ktoś z nas robił rozkład na podobny temat i mógłby powiedzieć czy karty coś konkretnego pokazały. Mnie np. karty pokazywały rzeczy o przeprowadzce które potem się okazały bardzo trafne, ale nie wiem czy w Twoim kierunku ktoś miał podobne doświadczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Ravenna_90 Myślałam o Wrocławiu. Teraz siedzę w małym mieście i od jakiegoś czasu ciągnie mnie właśnie tam. Mówiłaś że karty pokazywały Ci coś konkretnego o przeprowadzce, powiesz więcej? Bo bardzo jestem ciekawa jak to wyglądało u Ciebie, żeby porównać ze swoim rozkładem.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

O, Wrocław to ciekawy wybór! U mnie chodziło o Trójmiasto i wyciągnęłam wtedy Słońce oraz Dwójkę Kielichów - interpretowałam to jako coś w stylu 'tam jest dla Ciebie coś dobrego, jakieś połączenie'. Ale szczerze, nie wiem czy dobrze to odczytałam, bo ciągle coś mnie tam ciągnie a jeszcze nie pojechałam sprawdzić. Czy jak masz Gwiazdę to nie jest trochę podobny klimat do Słońca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przemyslawa95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Ravenna_90 Gwiazda i Słońce to nie to samo, choć obie są pozytywne. Słońce jest bardziej... dosłowne, radosne, pewne. Gwiazda to nadzieja, ale też pewna delikatność, coś czego jeszcze nie ma, ale do czego zmierzasz. Przy pytaniu o miasto to spora różnica - Słońce mogłoby sugerować że tam po prostu będzie Ci dobrze, Gwiazda raczej mówi że masz ku temu wewnętrzne pragnienie i potencjał. Ale jak masz odwróconego Cesarza obok, to ta nadzieja napotyka jakiś opór.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@wrzosianka76)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie chciałam o to zapytać. Irenka, a czy ten opór który może oznaczać odwrócony Cesarz jest Twoim zdaniem wewnętrzny, tzn. coś w Tobie blokuje, czy raczej zewnętrzny, czyli jakaś sytuacja, praca, rodzina? Bo to dość mocno zmienia co robić z tą kartą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka02)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 171

@Wrzosianka76 Szczerze to nie wiem i właśnie to mnie najbardziej męczy. Trochę czuję jedno i drugie. Rodzina jest tutaj, praca też, ale jednocześnie mam wrażenie że sama z siebie też się jakoś hamuje, boję się po prostu. Jak można rozróżnić w rozkładzie co jest czym?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

To jest świetne pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi ale jeden ze sposobów to wyciągnięcie dodatkowej karty z intencją 'skąd pochodzi ten opor'. Nie jako osobny rozkład, tylko jako rozwinięcie. Próbowałaś kiedyś tak robić, Irenka? I Przemyslawa, co Ty o tym myślisz bo wiem że Ty wolisz zostawać przy pierwotnym rozkładzie bez dokładania kart.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: