Zastanawiam się od jakiegoś czasu, czy karty tarota mogą na prawdę pomóc przy decyzji o przeprowadzce do innego miasta. mam na myśli konkretnie sytuację, gdy stoję przed wyborem i nie wiem, czy zostać tu gdzie jestem, czy przenieść się gdzieś indziej. Czy robił ktoś taki rozkład? Jakich kart szukać, jakie pytanie zadać talii? Bo sama nie wiem nawet jak sformułować pytanie do kart w takiej sytuacji życiowej.
To ciekawy temat, bo przeprowadzka to nie jest pytanie z odpowiedzią tak/nie, i właśnie tu wielu popełnia błąd siadając do kart. Zamiast pytać 'czy mam się przeprowadzić', lepiej zapytać 'co mi przyniesie pozostanie' i zrobić osobny rozkład dla 'co mi przyniesie przeprowadzka'. Dwa rozkłady trójkowe, porównujesz wyniki. Karty nie powiedzą ci gdzie mieszkać, ale pokażą energię obu opcji.
A jak w ogóle karty mogą wiedzieć coś o miastach? Czy chodzi o jakieś konkretne karty które mówią o podróży albo zmianie miejsca? Trochę słyszałam o tarota ale nie wiem czy to aż tak precyzyjne.
Dodam tylko że warto też patrzeć na karty dworskie i żywioły. Jeśli w rozkładzie dotyczącym jakiegoś miejsca dominują miecze, często pojawia się energia napięcia i konfliktu. Kielichy to emocje, więź z miejscem. Pentakle mogą mówić o stabilności materialnej w danej lokalizacji. To nie jest zero-jedynkowe ale daje obraz energetyczny.
tak, odwrócona karta w tym kontekście często sygnalizuje blokadę albo opóźnienie tej energii. Np. odwrócone Pentakle przy pytaniu o nowe miasto mogą sugerować że stabilność materialna tam nie przyjdzie tak szybko jak byś chciała, albo że coś stoi na przeszkodzie. Ale to jedna z kart w rozkładzie, nie wyrok. 🙂
A ja robiłem raz rozkałd przy podobnej decyzji i wyszedł mi Wieża w centrum. Byłem pzrekonany że to zły znak ale kolega mi powiedział że Wieża to nie zawsze klęska, to też burzenie starego żeby zbudować nowe. ktoś mi to potwierdzi bo nie wiem czy dobrze rozumiem?
Właśnie dlatego zapisuję każdy rozkład z datą i pytaniem. Jak wracam po kilku tygodniach, często widzę że karty 'miały rację', tylko nie tak jak myślałam w momencie rozkładu. Przy decyzjach życiowych jak przeprowadzka polecam też robić ten sam rozkład po kilku dniach, żeby sprawdzić czy energia jest spójna.
Moim zdaniem przy przeprowadzce najlepsza jest numerologia, nie tarot. Numer domu plus numer ulicy może powiedzieć więcej niż jakikolwiek rozkład. Tarot jest za bardzo ogólny przy tak konkretnym pytaniu.
Oj, ale to jest właśnie zaleta tarota, nie wada. Elastyczność interpretacji oznacza, że odpowiedź trafia w twoją konkretną sytuację, a nie jest wyciągniętą z szuflady odpowiedzią dla 'wszystkich trójek'. Numerologia adresu nie powie ci nic o tym, czy twoje relacje w nowym miejscu się ułożą, a tarot jak najbardziej może na to wskazać.
A to jest możliwe żeby zapytać karty o dwa konkretne miasta i porównac? Mam na myśli żeby faktycznie powiedzieć w myślach 'Kraków' albo 'Wrocław' i zobaczyć co wyjdzie dla każdego z osobna?
Oj, czy da sie to zrobić z pytaniem ogólnm, bez podwania konkretnych miast? Bo ja na przykłąd w ogole nie wiem dokąd chce pojechać, tylko wiem że chce zmiany. Czy karty mogą jakos wskazać kierunek?
Dokładnie jak pisze Karolka74. Robiłam kiedys taki rozkład, nie wiedziałam czy na wieś czy do dużego miasta, i wyszły mi Pentakle, dużo kart związanych z ziemią. Skojarzyłam to z potrzebą zakorzenienia i spokoju. Wzięłam pod uwagę mniejsze miasto zamiast metropolii i nie żałuję. Ale to było połączenie kart z własną intuicją, nie mechaniczne odczytanie.
Ale jak to działa w praktyce z tą intencją skierowaną na miasto? Czy trzeba coś mowic na głos czy wystarczy myśleć? bo jak dla mnie 'skupienie myśli' to trochę abstrakcja, nie wiem czy robię to dobrze.
O, to ciekawe z tą kartką. A czy ma znaczenie, w jakim języku to piszemy? Pytam serio, bo gdzieś czytałam że po angielsku 'działa lepiej' bo karty tarot mają anglosaskie korzenie i nie wiem co o tym myśleć.
to mit, możesz pisać w dowolnym języku. Intencja nie zna języka. Karty tarot mają korzenie włoskie, nie anglosaskie, więc ten argument i tak nie trzyma się kupy. Pisz w tym, w czym myślisz naturalnie.
Wracając do tematu rozkładów dla dwóch miast bo to było ciekawe. Czy ktoś próbował zrobić tak że dla każdego miasta robi osobny rozkład trzech kart, a potem porównuje? nie taki pełny keltyk, tylko szybki obraz energii miejsca?
A ja wróce do tego co mówila Karolka74 wcześniej o pytaniu 'jaka energia miejsca mi sluży'. Jak taki rozkład w ogóle zacząć, jeśli nie mam żadnego konkretnego miasta? od jakiego pytania i ile kart?
Tylko że to brzmi jakby interpretacja była zawsze elastyczna i zawsze można ją nagiąć do czegoś pozytywnego. Jak wtedy wiadomo kiedy karta naprawdę ostrzega?
No właśnie a jak coś się powtarza to jest bardziej pewne? Czy może to tylko przypadek że ta sama karta wychodzi dwa razy?
Eh, mnie nasuwa się takie pytanie, może głupie ale czy można robić rozkład na przeprowadzkę zanim się jeszcze zdecydowało że w ogóle chce się wyprowadzić? Bo ja jestem na etapie 'może bym mógł, a może nie'. czy to nie za wcześnie?
Dodam od siebie, bo obserwuję tę dyskusję. Przy takim wstępnym etapie polecałabym zacząć od prostego pytania, nie 'dokąd' ale 'czy ta potrzeba jest prawdziwa'. Czasem sam wynik rozkładu, niezależnie od tego jakie karty wyjdą, pokazuje Ci jak się czujesz gdy sięgasz po karty z tym pytaniem. Leszek, co czułeś tasując wtedy przy tamtym rozkładzie?
Nie próbowłem za każdym razem traktowłem to jako jednorazowe. Ale teraz myślę że może warto. Jak dlugo czekać między dwoma rozkładami na to samo pytanie żeby to miało sens?
A czy można w ogóle robić ten sam rozkład dwa razy bo gdzieś slyszałam że karty się 'męczą' od pytania na ten sam temat i potem dają bzdury. To prawda czy mit?
No, no dobra, ale ja mam trochę inne odczucia. Jak robię rozkład na to samo zbyt często, to czuję że coś jest nie tak z energią, jakby karty były 'zablokowane'. Może to kwestia indywidualna?
Wracajac do tematu, bo trochę odszłysmy. Zastanawiam sie nad tym rozkladem pięciu kart który podała Karolka74. Pozycja o tym co teraz brakuje wydaje mi się ciekawa. Co jeśli wyciągnę tam Glupca? Jak to odczytać w kontekście mieszkania?
Właśnie o tym chciałam zapytać, bo mnie też to dotyczy. Czy karty mogą doslownie pokazać miasto, na przykład jakiś symbol geograficzny, wschód, zachód, duże czy małe? Bo ostatnio wyciągnęłam Gwiazdę i zastanawiam się czy to coś mówi o kierunku.
Gwiazda jako wskazanie geograficzne to bardzo naciagana interpretacja. Ta karta mówi przede wszystkim o nadziei odnowie, o tym że jesteś na właściwym tropie. W kontekście pytania o miasto powiedziałabym że to zielone światło dla samej idei zmiany a nie strzałka na mapie. Co jeszcze było w tym rozkładzie? 🙂
