Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na zdalnej sesji wideo - czy energia przechodzi przez ekran?


Wpisy: 1076
Rozpoczynający temat
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Robiłem ostatnio rozkład dla znajomego przez Zooma i zastanawiam się, czy w ogóle ma to sens. Czy energia kart jakoś przechodzi przez kamerę, przez połączenie internetowe? Bo z jednej strony słyszałem, że intencja jest ważniejsza niż fizyczna obecność, ale z drugiej strony... nie wiem, coś mi tu nie gra. Wyłożyłem karty i wyszedł mi Emperor - dla niego czy dla mnie? Jak w ogóle rozumieć to, kto "dostaje" kartę w sesji zdalnej?


Odpowiedz
55 odpowiedzi
Wpisy: 2386
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od tego, jak rozumiesz samą pracę z kartami. Jeśli wychodzisz z założenia, że talia jest tylko fizycznym obiektem, to rzeczywiście masz problem. Ale większość podejść do tarota zakłada, że karty są odpowiedzią na intencję, a nie na bliskość fizyczną. Pytanie do ciebie - czy przed rozkładem jasno postawiłeś intencję, że czytasz DLA tej konkretnej osoby?


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Simma tak, powiedziałem głośno przed wyciągnięciem kart, że robię to dla niego. Ale właśnie - czy to wystarczy? Nie wiem, czy moje skupienie było odpowiednie, bo przez chwilę rozpraszałem się tym, że obraz się zacinał. Czy taka techniczna przerwa "przerywa" też połączenie energetyczne?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Karrot Wracając do Karrot i jego Emperora - to ważna karta w kontekście sesji zdalnej, bo akurat jej symbolika może się odnosić do samego aktu wróżenia. Emperor to kontrola, struktura, granice. Zastanawiam się, czy przypadkiem karta nie mówiła o samym procesie - że potrzebujesz bardziej postawić granice podczas sesji, żeby energia nie była rozmyta.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Faddi to ciekawy trop. Ale jak odróżnić, czy karta dotyczy osoby, dla której robię rozkład, czy mnie jako wróżącego? Bo jeśli energia jest "mieszana" przez ekran, to może Emperor jest dla mnie, a nie dla niego?


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1116

@Karrot Mogę się mylić, bo nie jestem ekspertem, ale chyba intencja przed rozkładem powinna to rozstrzygać? Skoro powiedziałeś, że robisz dla niego, to karta jest jego. Przynajmniej tak mi się wydaje.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Kolczasta w teorii tak, ale w praktyce bywało u mnie inaczej. Zdarzało się, że karta wychodziła dla mnie jako wróżącej - jakiś komunikat o mojej sytuacji, nie klienta. I dopiero po sesji rozumiałam, że to nie był jego odczyt. Dlatego uważam, że czysta intencja ważna, ale nie jest tarczą absolutną.


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Karrot A czy Emperor wyprostowany czy odwrócony? Bo to chyba zmienia znaczenie dość mocno.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Elfin wyprostowany. I właśnie - dla niego ta karta miałaby sens, bo jest w trakcie zakładania firmy i szuka stabilności. Ale dla mnie... też mogłaby pasować, bo ostatnio mam chaos w życiu. Stąd moje wątpliwości.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Karrot Pytanie do Karrot - jak wyglądał cały rozkład? Jedna karta to zawsze za mało, żeby oceniać. Emperor w izolacji może oznaczać dziesiątki rzeczy. Kontekst pozostałych kart to podstawa.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Sauwak zgadzam się, że kontekst ważny. Ale mnie interesuje inny aspekt tego wątku - czy ktoś ma porównanie tych samych rozkładów robionych stacjonarnie i zdalnie dla tej samej osoby? Bo to byłby jakiś punkt odniesienia do oceny, czy forma kontaktu cokolwiek zmienia.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Caroletta właśnie to próbowałem zrobić kilka miesięcy temu. Poprosiłem tę samą osobę na dwa rozkłady - raz przez ekran, raz w domu. Karty były inne, ale przekaz był w zasadzie spójny. Więc albo forma nie ma znaczenia, albo miałem szczęście. Nie wiem, jak to interpretować.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Ballen a ta osoba wiedziała, że to eksperyment? Bo jeśli tak, to mogło wpłynąć na jej nastawienie i przez to na odczyt.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@KiraK nie wiedziała, że porównuję. Robiłem to świadomie właśnie po to, żeby nie sugerować. Ale masz rację, że zawsze jest jakiś margines. Nie da się tego zrobić w warunkach laboratoryjnych.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Karrot, wróćmy do sedna - pytałem o cały rozkład, bo Emperor sam w sobie to za mało. Ile kart leżało i w jakim układzie? Bo jeśli to był prosty trójkąt lub krzyż, to Emperor w pozycji np. "obecna sytuacja" to zupełnie inna historia niż w pozycji "wynik".


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Sauwak Robiłem prosty rozkład trzech kart - przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Emperor wyszedł w środkowej, czyli teraźniejszość. Obok była Dwójka Mieczy po lewej i Ósemka Kielichów po prawej.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Sauwak no właśnie, bo ta kombinacja jest już znacznie ciekawsza. Dwójka Mieczy to pat, zablokowanie, niezdolność do decyzji. Emperor w środku jako teraźniejszość sugeruje, że ktoś próbuje narzucić strukturę albo kontrolę, żeby wyjść z tego patu. Ósemka Kielichów jako przyszłość - odejście, zostawienie czegoś za sobą. Czy ta osoba rozważa zamknięcie jakiegoś etapu, żeby zacząć tę firmę od czystej karty?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Simma tak, on mówił właśnie, że kończy stałą pracę żeby skoczyć w to na głęboko. Więc to by się zgadzało. Ale wróćmy do mojego pierwotnego pytania - skoro odczyt przez kamerę wyszedł tak spójnie, to czy to w ogóle argument za tym, że energia przeszła?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Karrot No ale Karrot, czy spójność odczytu to dobry dowód? Równie dobrze możesz mieć świetną intuicję i po prostu dobrze czytasz z rozmowy, co ta osoba przeżywa. Karty dały ci szkielet, ale treść wypełniłeś sam, znając jego sytuację z firmy.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Faddi to jest właśnie ten problem, który mnie nurtuje od dawna. Skąd wiadomo, czy to energia osoby, intuicja czytającego, czy po prostu trafna interpretacja tego, co już wiemy? Przy sesji zdalnej ta granica jest jeszcze bardziej rozmyta niż na żywo.


Odpowiedz
Wpisy: 1600
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Zanim odpowiem na to pytanie z Emperorem - interesuje mnie coś innego. Czy ktoś jeszcze robił sesje zdalne i zauważył jakiś wzorzec? Bo ja prowadziłem kilka i za każdym razem miałem wrażenie, że coś jest inaczej niż przy bezpośrednim kontakcie. Trudno mi to opisać, ale jakby... odpowiedź była mniej "ostra". Chcę wiedzieć, czy inni mają podobne odczucia, zanim zacznę teoryzować.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

A ja w ogóle nie wiedziałam, że można wróżyć przez internet. Myślałam, że osoba musi dotknąć kart albo przynajmniej być obok. To tak działa, że wystarczy sama kamera?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Dagma niektóre tradycje wymagają kontaktu z kartami, inne nie. Ale to nie jest zero-jedynkowe. Są wróżbici, którzy robią rozkłady nawet bez klienta w ogóle - tylko na podstawie imienia i pytania. Więc kamera to już i tak dużo więcej niż nic.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Kasiulka25 Właśnie, bo ja słyszałam, że sama obecność osoby przez ekran już coś daje. Ale nie rozumiem jak. Czy to znaczy, że osoba musi patrzeć na karty, czy wystarczy, że jest połączona?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Jolanta_M to jest pytanie, które się sprowadza do tego, co uważasz za źródło informacji w tarocie. Jeśli sądzisz, że to podświadomość czytającego, to obecność pytającego przez ekran może pomagać, bo masz wizualny kontakt, widzisz mimikę, reagujesz. Jeśli uważasz, że to jakaś zewnętrzna energia lub pole informacyjne, to ekran nie powinien być barierą. A jeśli myślisz, że to czysty przypadek - to w ogóle lokalizacja nie ma znaczenia.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Seid ale skąd wiadomo, które podejście jest właściwe? Różni wróżbici mówią różne rzeczy i nie wiem, kogo słuchać.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Habba no właśnie - nie wiadomo. I to jest uczciwa odpowiedź. Każdy z tych modeli działa dla kogoś, kto w niego wierzy. Nie ma jednej udowodnionej metody. Pytanie, co ty czujesz, kiedy robisz rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś próbował robić sesje zdalne bez żadnej rozmowy przed rozkładem? Tylko imię i pytanie mailowo, potem kamera na karty? Bo wtedy nie masz żadnych wcześniejszych informacji i odczyt jest czystszy.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Kasiulka25 robiłam coś takiego parę razy. Klient pisał tylko jedną kartkę - co go nurtuje, bez szczegółów. I szczerze? Wychodziło podobnie jak przy pełnej rozmowie. Ale trudno mi ocenić, czy to zasługa energii, czy po prostu pytania są na tyle życiowe, że karty zawsze jakoś pasują.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Caroletta ale jak klient napisał jedno zdanie i nie ma żadnego kontekstu, to skąd wiesz, czy twoja interpretacja była trafna? Czy pytałaś go potem o informację zwrotną?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Habba zawsze pytam. I tu jest ciekawa rzecz - informacja zwrotna bywa różna. Część osób mówi, że "to nie pasuje" a potem po miesiącu wraca i pisze, że jednak pasowało. Więc informacja zwrotna na gorąco nie zawsze jest miarodajna.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Caroletta Ale jeśli informacja zwrotna przychodzi po miesiącu, to może to kwestia tego, że człowiek zaczyna szukać potwierdzenia w życiu? Nie znam się za bardzo, ale chyba jest coś takiego jak efekt potwierdzenia, że ludzie doszukują się w przepowiedni tego, co chcą zobaczyć.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Jolanta_M trafna uwaga i to uczciwie powiedziane. Ten efekt istnieje i każdy kto pracuje z tarotem, powinien go znać. Ale to nie przekreśla wartości odczytu - to po prostu ograniczenie, które trzeba mieć z tyłu głowy. Pytanie jest inne: czy przy sesji zdalnej ten efekt jest silniejszy, słabszy czy taki sam?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Seid a skąd to można wiedzieć bez porównania? Nie ma chyba żadnych badań na ten temat.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@KiraK nie ma i raczej nie będzie. Ale możemy przynajmniej zbierać własne obserwacje. Stąd moje pytanie do Ballen wcześniej - czy ten eksperyment z tą samą osobą był jednorazowy, czy powtarzałeś?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Seid jednorazowy, niestety. Nie znalazłem nikogo chętnego na powtórzenie w rozsądnym odstępie czasu bez zbytniej zmiany sytuacji życiowej. A to jest warunek konieczny, żeby porównanie miało sens.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z czymś podstawowym, ale cały czas słyszę o "energii przez ekran". Co to właściwie znaczy w praktyce? Że kamera jakoś wychwytuje tę energię i przesyła przez internet? Bo brzmi to dla mnie abstrakcyjnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Dagma nikt tego dokładnie nie wie i to jest właśnie serce tego wątku. Różne podejścia mówią różne rzeczy. Jedno mówi, że wystarczy intencja i skupienie na osobie. Inne, że potrzebny jest kontakt energetyczny, który ekran zaburza. Jeszcze inne, że sam tarot działa przez synchroniczność i medium kontaktu nie ma znaczenia. Nie ma tu jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zastanawia coś innego - czy przy sesji przez kamerę wróżbita powinien jakoś inaczej przygotować przestrzeń? Bo w domu klienta nie możesz nic zrobić, a u siebie pracujesz jakby w pół przestrzeni.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Elfin o tym nie myślałem. Czy ty coś robisz specjalnie przed sesją zdalną, inaczej niż przed stacjonarną?


Odpowiedz
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Karrot Trochę przygotowuję, tak. Wietrzę pokój, gaszę zbędne światła, czasem zapalę świecę. Ale to bardziej dla siebie niż dla klienta. Zastanawiam się właśnie, czy to w ogóle ma sens przy zdalnej sesji, skoro klient siedzi w swoim salonie z telewizorem w tle.


Odpowiedz
Wpisy: 1990
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobry wątek, bo przestrzeń ma znaczenie. Ale żeby nie odbiegać za daleko - to wraca do pytania, czy przez ekran coś przechodzi. Jeśli przestrzeń ma wpływ, to może liczy się tylko przestrzeń wróżbity, bo do klienta i tak nic nie dociera przez kabel?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Faddi właśnie o to mi chodzi. Jeśli energia liczy się tylko po stronie wróżbity, to cała dyskusja o tym, czy "przechodzi przez ekran", jest może źle postawiona. Może ona nigdy nie "przechodzi" w żadnym kierunku, tylko wróżbita wchodzi w pewien stan i karty są odpowiedzią na to skupienie, a nie na energię klienta.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Simma ale wtedy co robisz z pytaniem osoby? Przecież rozkład układasz pod konkretne pytanie, konkretną sytuację. Jeśli energia klienta w ogóle nie dociera do ciebie ani do kart, to skąd karty "wiedzą", o kogo chodzi?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Karrot To jest właśnie pytanie, które rozbija większość teorii w tarocie. Skąd karty cokolwiek wiedzą? Jedni mówią, że nie wiedzą, tylko ty projektujesz. Inni, że nieświadomość zbiorowa. Inni, że synchroniczność Junga. Przy sesji zdalnej żadne z tych wyjaśnień nie traktuje ekranu jako przeszkody, bo ekran jest fizyczny, a te mechanizmy nie są.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Sauwak a co to jest ta synchroniczność Junga w praktycznym rozumieniu? Pytam serio, bo słyszę to słowo co chwilę, ale nadal nie wiem, jak to ma działać przy kartach.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Dagma w skrócie: zbieżność dwóch zdarzeń, które nie są połączone przyczynowo, ale mają znaczenie dla obserwującego. Pytasz o swoją sytuację, wyciągasz kartę, która pasuje do pytania. Nie dlatego, że karta "wiedziała", ale dlatego, że w tym momencie coś sprawiło, że akurat tę kartę wyciągnąłeś. Jung nie tłumaczył jak, tylko nazywał zjawisko.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 684

@Seid ale jeśli to tylko zbieżność bez mechanizmu, to właściwie jak to się różni od przypadku? Skąd wiadomo, że coś "sprawiło", a nie po prostu trafiło?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Jolanta_M właśnie nie wiadomo i to jest uczciwa odpowiedź. Synchroniczność to rama interpretacyjna, nie wyjaśnienie. Ale wracając do tematu Karrota: przy sesji zdalnej pytanie o energię przez ekran może być w ogóle nieistotne, jeśli mechanizm jest synchroniczny. Ekran nic nie blokuje, bo nie ma czego blokować.


Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Ballen Ale to podważa wtedy też całą resztę, nie? Jeśli ekran nie blokuje, bo mechanizm jest niematerialny, to równie dobrze możesz robić rozkład dla kogoś bez jego wiedzy i będzie działał tak samo. I chyba część osób tak robi? Karrot, twój znajomy wiedział, że robisz dla niego rozkład?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Kasiulka25 tak, wiedział i był na bieżąco przez kamerę. Ale to dobre pytanie, bo zetknąłem się z praktyką robienia rozkładów bez wiedzy osoby. Simma, ty co o tym myślisz? Czy intencja samego klienta ma znaczenie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2386

@Karrot Myślę, że intencja klienta robi różnicę, ale nie w sensie technicznym, tylko w sensie tego, co potem z odczytem zrobi. Ktoś, kto jest w procesie i wie, że pytanie zostało zadane, inaczej przyjmie informację niż ktoś, komu pokazujesz wynik po fakcie. Ale czy karty losują się "inaczej"? Szczerze nie wiem.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Karrot I to jest pytanie, które wraca niezależnie od tego, czy sesja jest zdalna czy nie. Przy kontakcie osobistym łatwo powiedzieć, że to energia klienta, bo siedzi naprzeciwko. Ale przy sesji przez kamerę, a tym bardziej bez obecności klienta, ta granica jest płynna. Karrot, jak myślisz, czy podczas tej sesji z kamerą czułeś w ogóle jego obecność, czy bardziej skupiałeś się na kartach?


Odpowiedz
Wpisy: 1116
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ja robiłam raz rozkład dla koleżanki bez jej wiedzy, bo bardzo się martwiłam jej sytuacją. Wyszły karty, które kompletnie nie pasowały do tego, co wiedziałam o jej życiu. Zastanawiałam się potem, czy to dlatego, że jej energia nie była "dostępna", czy po prostu ja źle czytałam, bo byłam zaangażowana emocjonalnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Kolczasta to jest ciekawy przypadek. Ale mam pytanie: czy możliwe, że karty pasowały do twojego własnego lęku o nią, a nie do jej sytuacji? Bo byłaś to ty, która trzymała karty i myślała. Może nieświadomie weszłaś ze swoją perspektywą.


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1116

@Faddi o, tego nie brałam pod uwagę. Naprawdę. Byłam wtedy mocno przestraszona jej decyzjami, więc... może masz rację. Skąd w ogóle wróżbita wie, czyją energię "złapał", jeśli obie strony są emocjonalnie zaangażowane?


Odpowiedz
Udostępnij: