Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na powodzenie w polityce - czy karty mogą pokazać szanse wyborcze

Strona 1 / 2

Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio wpadłam na pomysl, żeby zrobić rozkład dla znajomego, który startuje w wyborach samorządowych. Zrobiłam mu keltycki krzyż i wyszły ciekawe karty, ale nie wiem, jak to interpretować w kontekście polityki. Czy wy wogóle robicie wróżby dotyczące wyborów albo kariery politycznej? Zastanawiam się, czy karty w ogóle 'rozumieją' takie pytania, skoro wynik wyborów zależy od tysięcy ludzi, a nie jednej osoby.


Odpowiedz
59 odpowiedzi
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Robiłam kiedyś rozkład w podobnym temacie i moim zdaniem karty jak najbardziej mogą pokazać predyspozycje osoby pytającej, ale nie same wyniki. To znaczy, czy dana osoba jest gotowa, czy ma energię do działania, co ją blokuje. Wyniki wyborów to osobna sprawa. Jakie karty wyszły temu znajomemu? Bo to duzo mówi o tym, jak interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 2385
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Tunią, ale powiem więcej: pytanie 'czy wygram wybory' jest po prostu źle postawione dla tarota. Karty nie głosują. Natomiast pytanie 'co powinienem wzmocnić, żeby moje starania przyniosły efekt' albo 'co mi stoi na drodze do sukcesu w tej kampanii' to już jest coś, z czym karty sobie poradzą. Halineczka, jakie konkretnie karty wyszły na pozycji wyniku i na przeszkodzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Simma Wyszedł mu Cesarz na pozycji tego, czym jest teraz, Koło Fortuny na środku jako serce sprawy, a na wyniku wyszła Trójka Mieczy odwrócona. Na przeszkodzie był Hierofant. Interpretowałam to tak, że ma potencjał i pewną stabilność, ale coś go hamuje w kwestii struktur i zasad, a wynik jest niejednoznaczny. Ale nie jestem pewna, czy dobrze to czytam.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@baltazar74)
Połączone: 3 lata temu

A co to za różnica jak się postawi pytanie? Jeśli karty widzą przyszlośc, to powinny powiedzieć czy wygra czy nie, bez owijania w bawełnę. Po co robić rozklad, jeśli odpowiedź jest tylko 'popracuj nad sobą'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Baltazar74 Tarot nie działa jak wyrocznie, która odpowiada tak albo nie. To nie jest kryształowa kula z odpowiedzią binarną. Karty pokazują tendencje, energie, możliwe scenariusze. Szczególnie w polityce, gdzie na wynik wpływa setki zmiennych. Dlatego właśnie sposób postawienia pytania ma ogromne znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Mnie ciekawi coś innego: czy ktoś kiedyś zrobił rozkład politykom i trafił? Nie mówię o anonimowym znajomym, tylko o kimś, kogo wynik można potem sprawdzić. Bo łatwo mówić, że karty 'pokazały tendencje', a potem i tak nie wiadomo, czy przepowiednia się spełniła.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Robiłam kiedys rozkład przed wyborami lokalnymi dla siebie, nie dla polityka, tylko żeby zobaczyć, jak zakończy się sprawa kandydata który mnie interesował. Wyszedł Sąd jako karta wyniku i Głupiec w pozycji przyszłości. Kandydat przegrał i wycofał się z polityki. Zbieżność? Może. Ale i tak nie wiem, co o tym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 2385
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Hierofant jako przeszkoda w kontekście polityki to ciekawe. Może oznaczać konflikty z establishmentem, z istniejącym porzadkiem, moze opór ze strony instytucji. Trójka Mieczy odwrócona jako wynik to nie jest zła karta w tym miejscu. Moze sugerować, że coś, co było bolesne lub zablokowane, powoli się odpuszcza. Ale Koło Fortuny w centrum... to mówi mi, że wynik jest na prawdę otwarty i dużo zależy od okoliczności zewnętrznych, na które ten człowiek nie ma wpływu.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@rutwica)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawy ten rozkład. Mam pytanie do Halineczki: czy stawiałaś go ze świadomością, że to polityk, czy ogólnie jako 'kariera'? Bo numerologicznie liczba roku wyborczego też dużo mówi o tym, kto ma szanse w danym cyklu, i zastanawiam się, czy warto to połączyć z kartami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Rutwica Stawiałam z intencją dotyczącą właśnie tej kampanii samorządowej, więc raczej konkretnie. A to ciekawe, co mówisz o numerologii. Jak to działa z latami wyborczymi? Nie znam się na tym za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@baltazar74)
Połączone: 3 lata temu

Dalej nie rozumiem, czemu karty nie mogą po prostu powiedzieć 'wygra' albo 'przegra'. czeslawa napisała że wyszedl Sąd i Głupiec i kandydat przegrał. To wygląda jakby karty jednak coś konkretnego pokazały, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Baltazar74 Ale to właśnie jest problem z taką interpretacją. Czy Sąd i Głupiec koniecznie oznaczają przegraną? Albo czy każdy, kto dostanie te karty, przegrywa? Czeslawa sama napisała, że nie wie, co o tym myśleć. To jest właśnie ta pułapka: dopasowujemy interpretację do zdarzenia po fakcie, a nie przed.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@oliwierka)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, Tunia ma rację i chyba to jest mój główny problem z takimi wróżbami. Jak karta pasuje do wyniku, mówimy że karty trafiły. Jak nie pasuje, mówimy że źle interpretowaliśmy albo że pytanie było źle postawione. W ten sposób karty zawsze 'mają rację' z założenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 113

@Oliwierka To trochę uproszczone. Tarot nie jest sposóbm do przepowiadania binarnych wyników, a ludzie, którzy go tak traktują, sami sobie robią krzywdę. Karty są po to, żeby pomóc osobie pytającej zobaczyć własne ograniczenia, mocne strony, energie wokół sprawy. Jeśli polityk zrobi sobie rozkład i zobaczy, że ma Hierofanta jako przeszkodę, to może mu to pomóc zastanowić się, z jakimi strukturami jest w konflikcie. To już ma wartość, niezależnie od wyniku glosowania.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś w ogóle pytał kiedyś kartami nie o konkretną osobę, tylko o wynik samych wyborów? Jak wtedy formułujecie pytanie? Bo to zupełnie inna sytuacja niż 'jaka jest moja droga'.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

Też mnie to ciekawi, co napisał Igorek. Bo widziałam na innych forach że ludzie stawiają karty na wyniki wyborów prezydenckich i robią z tego wielkie posty. Ale zawsze mam wrażenie że interpretacje są strasznie ogólne i można je dopasować do kazdego kandydata.


Odpowiedz
Wpisy: 2385
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Stawianie kart na 'kto wygra wybory' bez powiązania z konkretną osobą, ktorej energię trzymasz podczas rozkładu, to moim zdaniem wróżenie z kapelusza. Karty potrzebują punktu odniesienia. Możesz postawić dla kandydata A i dla kandydata B osobno, porównać energie, zobaczyć co każdemu blokuje, co wspiera. Ale nadal to nie jest prognoza wyniku, tylko obraz sytuacji energetycznej. Moonchild, te posty, które widziałaś, to często właśnie takie ogólne gdybanie.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego, co mówiła Rutwica o numerologii i latach wyborczych: to rzeczywiście ma sens jako uzupełnienie. rok wyborczy w cyklu numerologicznym może wskazywać na to, czy dana energia sprzyja zmianom czy stabilności, i to może wpłynąć na interpretację kart. Sama łączę numerologię z innymi systemami i często daje to pełniejszy obraz niż każda metoda osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Tunia, masz rację, że dopasowałam interpretację po fakcie. Sama o tym napisałam. Ale mam pytanie do was: czy waszym zdaniem da się w ogóle zrobić coś żeby uniknąć tego efektu? Czy zawsze będziemy widzieć to, co chcemy zobaczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Czeslawa81 Jedyny sposób, jaki znam, to zapisywanie interpretacji przed sprawdzeniem wyniku, ze szczegółami. Nie 'Głupiec może oznaczać wiele rzeczy', tylko konkretnie: co ta karta oznacza w tym pytaniu, teraz, zanim się cokolwiek wydarzy. Wtedy można uczciwie ocenić, czy trafione. Ale mało kto tak robi, bo to wymaga dyscypliny i odwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, no to może tak: zanim postawię następny rozkład na coś konkretnego, spróbuję zapisać interpretację każdej karty osobno, zanim złożę to w całość. Czy wy tak robicie? Bo mam wrażenie że zazwyczaj najpierw widzę układ i od razu w głowie składa mi się historia, zamiast czytać każdą kartę z osobna. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Właśnie o to chodzi. Jak widzisz uklad od razu, mózg automatycznie tworzy narrację, która 'ma sens'. Dlatego polecam zapisywać każdą kartę osobno przed składaniem w całość. I jeszcze jedno: czy kiedy stawiałaś ten rozkład dla kandydata, wiedziałaś już wczesniej, kto wygra według sondaży?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Tunia Szczerze? Tak, wiedziałam, że według sondaży miał małe szanse. I teraz sama widzę że to mogło wpłynąć na to, jak odczytałam Sąd i Głupca. Może gdyby był faworytem, powiedziałabym, że Glupiec to odwaga, świeżość podejscia, gotowość do skoku w nieznane.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

Oj, to jest właśnie to, o czym mówiłam wcześniej. Jak masz już jakieś oczekiwanie, to karty jakby to potwierdzają. Ale mam pytanie do Tunia albo Simmy: czy da sie postawić rozkład na wyniki wyborow całkowicie bez wiedzy o sondażach? Czy to w ogóle zmienia coś w interpretacji czy tylko w głowie wróżącego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2385

@Moonchild88 To zależy, co rozumiesz przez 'zmienia coś'. W samych kartach nic się nie zmienia, bo karty to karty. Ale Twoja interpretacja bedzie inna, jeśli wchodzisz bez zabarwionej wiedzy. Mam pytanie do Ciebie: czy kiedy patrzysz na rozkład nie znajac kontekstu, czujesz się pewniej czy mniej pewnie co do interpretacji?


Odpowiedz
(@moonchild88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 131

@Simma Zdecydowanie mniej pewnie, bo nie mam na czym oprzeć. Ale może to jest właśnie uczciwe wrózenie? Chociaż z drugiej strony, czy wróżka, która zupełnie nic nie wie o kliencie, może mu w ogóle pomóc?


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekajcie, bo trochę odeszliśmy od tematu. Wróćmy do kwestii polityki konkretnie. Czy ktoś próbował postawić rozkład nie dla osoby, ale dla samej instytucji, np. dla partii politycznej? Ciekawi mnie, czy traktujecie podmiot zbiorowy jako jeden byt w rozkładzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rutwica)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Igorek To naprawdę ciekawe pytanie. Sama stawiałam kiedyś rozkład dla sytuacji, nie dla osoby, i miałam duży problem z fokusem. Na czym skupiasz intencję, kiedy podmiotem jest coś tak rozmytego jak partia polityczna? To chyba trudniejsze niż konkretny człowiek.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie dlatego numerologia sprawdza się lepiej do takich zbiorczych pytań. Możesz policzyć liczbę roku, liczbę nazwy partii, daty założenia. Karty potrzebują energii konkretnej osoby, a numerologia pracuje na samej strukturze liczb, niezależnie od tego, czy pytasz o człowieka, czy o organizację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 487

@Dziedzilia55 Ale numerologia daty założenia partii to jednak dość umowna rzecz, bo partie zmieniają nazwy, fuzje, rozłamy. Jak to śledzisz? Czy bierzesz datę rejestracji, datę pierwszego zjazdu, czy może datę pojawienia się lidera?


Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Ilonka65 Zazwyczaj biorę datę oficjalnej rejestracji, bo to jest najbardziej konkretny moment, kiedy byt prawnie zaistniał. Chociaż masz rację, że to dyskusyjne przy partiach z długą historią. Sama mam z tym problem i dlatego wolę łączyć to z datą urodzenia lidera, bo ta przynajmniej jest stała.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@baltazar74)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, ale ja rozumiem, że numerologia ma swoją logikę, ale wracając do kart: Halineczka stawiała konkretny rozkład dla konkretnego kandydata. Mam pytanie, bo wcześniej nie padła odpowiedź: co to była za data? bo rok wyborów samorządowych ostatnio ma numerologicznie specyficzną liczbę i to mogłoby coś znaczyć, nie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Nie pamiętam dokładnej daty, kiedy stawiałam, ale to byly wybory samorządowe, więc wiadomo mniej więcej, kiedy to było. A co do Baltazara pytania: nie brałam pod uwagę numerologii, bo nie znam się na tym. Rutwica, czy rzeczywiście rok wyborczy coś zmienia? Pytam serio, bo chętnie bym to połączyła z następnym rozkładem.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@rutwica)
Połączone: 3 lata temu

Halineczka, rok wyborczy w cyklu dziewięcioletnim może wskazywać na to, czy energia roku sprzyja zmianom, czy raczej konsolidacji. Rok z dominantą czwórki to stabilność i status quo, rok dziewiątki to zamknięcie cyklu i często nieoczekiwane zmiany. Jeśli chcesz połączyć to z tarotem, warto sprawdzić, jaką liczbę ma rok wyborczy i porównać z kartą, która wyszła jako wynik.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno zastrzeżenie do podejscia 'połączmy numerologię z tarotem dla kandydata'. Obie te praktyki wymagają skupienia na konkretnym pytaniu i konkretnej intencji. Kiedy mieszasz narzędzia, intencja się rozmywa. Czy ktoś z was faktycznie pracował tymi metodami równolegle i nie miał poczucia, że jedno zaburza drugie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2385

@Anastazja08 Mam podobne wątpliwości, choć z nieco innego powodu. Jeśli numerologia daje wynik 'rok sprzyjający zmianom', to ta informacja siedzi Ci w głowie zanim jeszcze wyciągniesz kartę. To jest kontekst, który wpływa na interpretację. Rozumiem, że chodzi o uzupełnianie sie, ale czy to nie jest po prostu nakładanie kolejnej warstwy subiektywnosci? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@oliwierka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, Simma mówi to, co ja od początku czuję, tylko lepiej. Każde dodatkowe 'sposób' to kolejna warstwa, przez którą możemy tłumaczyć wynik tak, jak chcemy. Im więcej elementów, tym więcej możliwosci dopasowania interpretacji do tego, czego oczekujemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tunia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Oliwierka Ale żeby być fair: to samo dotyczy każdej metody z osobna, nie tylko ich kombinacji. Nawet pojedyncza karta z tarotem może być zinterpretowana na dziesiątki sposobów. Może problem nie leży w ilości metod, tylko właśnie w tym, co Czeslawa powiedziała wcześniej: w braku zapisanej interpretacji przed poznaniem wyniku?


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@kalinka-x)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten watek od jakiegos czasu i mam pytanie, ktore mnie gryzie: czy ktos z was w ogole wierzy, ze wrozenie moze wplynac na to jak ktoś zachowa sie w wyborach? Bo jedno to przepowiadanie wynikow, a drugie to decyzje podejmowane na podstawie rozkladu. Jesli kandydat dowie sie, ze karty mu wroża porazke czy to zmieni jego dzialania? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Kalinka.x To jest bardzo dobre pytanie i chyba najważniejszy problem etyczny w tym wątku. Samospełniające się proroctwo albo odwrotnie: opór wobec przepowiedni. Ale to nie jest specyficzne dla polityki, to dotyczy każdego rozkładu. Halineczka, czy powiedziałaś wynik temu kandydatowi? Czy on w ogóle wiedział, że stawiałaś dla niego karty?


Odpowiedz
Wpisy: 345
Rozpoczynający temat
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Modest, nie powiedziałam mu wprost o rozkładzie. Powiedziałam tylko, że 'mam przeczucie, że coś się zmieni'. On to chyba zignorował, bo kandydował i tak. Więc chyba nie ma tu ryzyka samospelniającego się proroctwa, przynajmniej nie w tym przypadku.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: