Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na mały obszar - karty a detale jednego dnia


Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, bo szukam czegoś konkretnego. Pracuję po szensaście godzin dziennie i zastanawiam się, czy karty mogą mi pomóc nie tyle w dużych życiowych sprawach, co w detalach jednego dnia. Chodzi mi o coś w rodzaju mikrowróżby - rano rozkładam kartę lub dwie i próbuję z tego wyciągnąć jakiś sygnał, co zmienić w tym konkretnym dniu, żeby nie było kolejnym odbitym w lustrze poprzednim. Czy ktoś w ogóle tak pracuje z kartami? Czy to ma sens przy tak napiętym grafiku, bo nie mam czasu na długie sesje ani na rozbudowane rozkłady.


Odpowiedz
41 odpowiedzi
Wpisy: 343
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie ciekawe, bo rzadko ktoś przychodzi tu z takim konkretnym scenariuszem. Zanim odpowiem, chcę sie upewnić, że dobrze rozumiem. Chodzi ci o to, żeby karta była rodzajem przypomnienia albo punktu orientacyjnego na ten jeden dzień, tak? Bo to inna funkcja niż klasyczna wróżba i inne podejście do interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Krystynka55 tak, dokładnie o to mi chodzi. Nie szukam przepowiedni w stylu "dzisiaj spotka cię to i to". Bardziej chodzi mi o to, żeby wyciągnąć jedną kartę rano i spróbować przez cały dzień patrzeć na to, co robię, przez jej pryzmat. Może to naiwne, ale przy szesnastu godzinach przed ekranem i dziesiątkach decyzji nawet taki mały znak może coś przestawić w głowie


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Jedna karta rano to klasyczna praktyka, ale szczerze mówiąc przy takim obciążeniu jak twoje bałabym się, że po prostu zapomnisz co wyciągnęłaś jeszcze przed lunchem. Czy masz w ogóle moment w ciągu dnia, żeby do tej karty wrócić i sprawdzić, jak się ma do tego, co przeżyłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Telepatka84 uczciwe pytanie i masz rację, że jest ryzyko. Myślałam o tym, żeby robić zdjęcie karty telefonem i ustawiać ją jako tapetę na ten dzień. Trochę mechanicznie, ale moze by działało jako przypomnienie. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

A może zamiast jednej karty rano to jednak dwie? Jedna jako energia dnia, druga jako coś, na co zwrócić uwagę albo czego unikać. Przy szesnastu godzinach masz pewnie momenty, kiedy coś idzie nie tak i chciałabyś mieć jakieś tło dla tej sytuacji. Czy próbowałaś już w ogóle pracować z kartami w jakiejkolwiek regularnej praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Romcia03 próbowałam, ale nieregularnie i głównie w momentach kryzysu. Nie jako codzienną praktykę. Pomysł z dwiema kartami brzmi sensownie, tylko zastanawiam się, czy nie zaczną mi się one ze sobą kłócić interpretacyjnie i zamiast jasności będę miała kolejny punkt do analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

To co piszesz o kłótni kart jest ważne. Przy małych rozkładach codziennych naprawdę nie chodzi o analizę, tylko o skojarzenie. Wyciągasz kartę, patrzysz na obrazek dosłownie trzydzieści sekund i pytasz siebie: co mi to mówi o dziś? Nie szukasz głębokiej symboliki. Czy masz jakieś karty, z którymi już pracowałaś, czy dopiero zaczynasz?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

Ja też tak robię! Ostatnio wyciągnęłam Księżyc i przez cały dzień miałam z tyłu głowy, żeby nie dowierzać temu co na pozór widać w rozmowach. I faktycznie jedna sytuajca w pracy mi to potwierdziła. Trochę przez przypadek ale jednak. Ale moje pytanie do Eweliny - czy te 16 godzin to praca umysłowa cały czas, bo to chyba zmienia coś w podejściu do takiej praktyki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Serafinka67 tak, praktycznie cały czas praca umysłowa, dużo ekranu, dużo decyzji, dużo rozmów. Właśnie dlatego szukam czegoś, co by działało bardziej na poziomie intuicji niż kolejnej analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@piolunka)
Połączone: 1 rok temu

Słuchając tej rozmowy zastanawiam się, czy problem nie leży gdzie indziej. Szesnaście godzin dziennie to jest coś, co fizycznie i energetycznie wyczerpuje ciało i głowę do tego stopnia, że nawet najlepiej dobrana karta rano moze nie przebić się przez ten szum. Pytam bez oceniania - czy jest jakaś możliwość, żeby ten jeden dzień, w którym pracujesz z kartą, wyglądał choć troche inaczej? Nawet jeden krótki moment przerwy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Piolunka szczera odpowiedź - nie bardzo. Przynajmniej nie na teraz. Właśnie dlatego pytam o karty w małej skali,bo to jedyna skala, z którą mogę pracować. Nie szukam rewolucji, tylko małego haczyka, który zmieni perspektywę jednego dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

Rozumiem to podejście. Ale chcę doprecyzować jedną rzecz, bo czytam tę rozmowę od początku. Mówisz o zmianie schematu - czy chodzi ci o zmianę w ramach tego samego dnia, czyli jak reagujesz na to co się dzieje, czy o zmianę długofalową, bo te dwa cele wymagają zupełnie innej pracy z kartą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Basienkaa to dobre rozróżnienie. Chyba bardziej chodzi mi o zmianę w ramach jednego dnia. mam wrażenie, że każdy mój dzień wygląda identycznie i myślę podobnymi schematami o podobnych sprawach. Chciałabym jakiegoś impulsu z zewnątrz, który by trochę przestawił optykę. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

A nie próbowałaś z numerologią dnia? Wiem, że temat jest o kartach ale to jeszcze szybsze i też daje taki codzienny impuls o którym piszesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 343

@Bronek54 numerologia to osobny temat, tu jesteśmy przy kartach, więc zostańmy przy tym. Ewelina, wracając do twojego pytania - jedna karta rano jako pytanie "co warto mieć dziś z tyłu głowy" to bardzo konkretna, prosta praktyka. Wielu tarocistów tak zaczyna dzień. Kluczowe jest to, żeby nie pytać karty "co mi się przydarzy", tylko "jak mam podejść do dzisiejszego dnia". To zmienia całą logikę interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@rezeda65)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale czy nie jest tak, że karta wyciągnięta rano jest po prostu losowa i to my sami nadajemy jej sens, jakiego szukamy? Bo jak czytam tę rozmowę, to zastanawiam się, czy to nie działa tylko dlatego, że my sami jesteśmy bardziej uważni przez cały dzień.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 343

@Rezeda65 i to jest właśnie sedno. Część tarocistów powie ci, że karta jest sygnałem z wyższego poziomu, część powie dokładnie to, co ty. Ale efekt jest podobny - jesteś bardziej uważna przez cały dzień. Przy szesnastu godzinach pracy automatycznej właśnie o to chodzi Ewelinie, żeby wyrwać sie z automatu choćby na chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja bym jednak dodała, że to nie jest czysto mechaniczne. Karta wyciągnięta losowo z potasowanej talii ma w sobie coś, co trudno wyjaśnić samą uważnością. Miałam sytuacje, kiedy wyciągałam kartę i dosłownie nie rozumiałam jej przez pierwszą godzinę, a pod koniec dnia wszystko się układało


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Telepatka84 ale to trochę jak z horoskopem - jak jesteś uważna i szukasz potwierdzenia, to zawsze coś znajdziesz. Nie mówię, że karty nie działają, ale skąd wiesz, że to karta a nie po prostu twoja zwiększona uważność? Pytam bo sama nie jestem pewna jak to rozróżnić. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ta dyskusja jest dla mnie na prawdę pomocna, ale chciałabym wrócić do czegoś konkretnego. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć - jeśli mam jedno pytanie na rano i jedną kartę, to jak sformułować to pytanie, żeby dotyczyło jednego dnia, a nie całego życia? Bo tu leży chyba największa trudność.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to odpowiem konkretnie na to pytanie. Sformułowanie pytania to naprawdę połowa sukcesu przy jednodniowych rozkładach. Zamiast pytać "co mnie czeka" albo "jak będzie wyglądał mój dzień", spróbuj czegoś w stylu: "czego dziś potrzebuję być świadoma" albo "co mi dziś służy". To małe przesunięcie sprawia, że karta nie staje się przepowiednią, tylko punktem orientacyjnym. Czy to ma sens w kontekście tego, o czym pisałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Krystynka55 tak, to ma sens. To brzmi mniej jak pytanie o los, a bardziej jak pytanie do siebie. Ale zastanawiam się - jeśli sformułowanie jest tak ważne, to czy zmiana pytania z dnia na dzień ma znaczenie, czy lepiej mieć jedno stałe pytanie, z którym codziennie sięgam po kartę?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

ja miałam przez długi czas jedno stałe pytanie i po jakimś czasie zaczęło mi to zamulać. Karta zostawała taka sama w odbiorze, bo pytanie zawsze kierowało mnie w ten sam punkt. Ale nie wiem, czy to reguła, czy moje osobiste doświadczenie. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Telepatka84 a jakie miałśa to stałe pytanie? Bo coś mi mówi, że tu może chodzić o to, jak było sformułowane, nie że pytanie stałe jest z założenia złe.


Odpowiedz
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Romcia03 coś w stylu "co przynosi mi ten dzień". I właśnie - jak teraz mysle, to może był problem z tym, że pytanie było odbiorcze. Jakby dzień coś przynosił, a nie ja coś z nim robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe rozróżnienie. Pytanie odbiorcze kontra sprawcze. Ewelinka, mając szesnaście godzin pracy, które już są schematem bez twojego wyboru, może właśnie pytanie sprawcze byłoby trafniejsze? Coś jak "co mogę dziś zrobić inaczej" zamiast "co mi przyniesie dzień".


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@piolunka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i mam wrażenie, że zbliżamy się do czegoś ważnego. Ewelinka, kiedy piszesz o tym, że każdy dzień wygląda identycznie i myślisz podobnymi schematami - czy masz poczucie, że to jest problem z energią dnia jako taką, czy raczej z tym, jak ty sama wchodzisz w ten dzień? Bo od tego chyba zależy, czy karta rano w ogóle wystarczy, czy potrzebujesz czegoś jeszcze w ciągu dnia. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Piolunka to drugie chyba. Mam wrażenie, że dzień jest z góry ustawiony i ja po prostu w nim funkcjonuję na autopilocie. Karta rano mogłaby być czymś, co ten autopilot choć na chwilę wyłącza.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

A może by tak wyciągać kartę nie rano, tylko wieczorem? Jako podsumowanie dnia? Ja raz tak zrobiłam i to było takie... trochę rozliczenie, ale przyjemne. tylko nie wiem czy to ma sens przy celu jakim jest zmiana schematu w środku dnia, bo już po fakcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 183

@Serafinka67 wieczorna karta ma sens, ale jako uzupełnienie, nie zamiennik. Jeśli Ewelinka chce czegoś, co zmieni perspektywę w trakcie dnia, to potrzebuje impulsu przed lub w połowie, nie na końcu. Karta wieczorna bardziej uczy niż zmienia. 🙂


Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Basienkaa to ciekawe rozróżnienie. Czyli może karta rano plus chwila w środku dnia, żeby do niej wrócić? Wcześniej wspomniałam o tapecie na telefonie, ale może to za mechaniczne. Czy ktoś ma jakiś sposób na takie "przypomnienie" karty w środku dnia, które nie jest kolejną czynnością do odhaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@wezuwianit53)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam małe pytanko, bo czytam tę rozmowę od dłuższego czasu. Czy ta karta rano musi być z pełnej talii? Może przy takim intensywnym rytmie jak Ewelinkowy lepiej pracować na wybranym zestawie kart, żeby obrzay były prostsze i szybciej trafiały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 343

@Wezuwianit53 to sensowne pytanie. Niektórzy pracują wyłącznie na Większych Arkanach właśnie dlatego - jest ich dwadzieścia dwa i obrazy są silniejsze, bardziej archetypiczne. Przy krótkim kontakcie z kartą to może pomagać. Ale Ewelinka ma swoje talie, nie wiem czy w ogóle ma same Większe Arkana.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pełną talię Rider-Waite i jedną jeszcze starszą, którą dostałam. Nigdy nie wyodrębniałam saymch Większych Arkanów, ale mogłabym spróbować. Zastanawiam się tylko - czy to nie zawęzi za bardzo? Przy szesnastu godzinach dziennie to może nie każdy dzień pasuje do archetypów.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@rezeda65)
Połączone: 2 lata temu

ehh, przepraszam że znowu z podstawowym pytaniem, ale skąd w ogóle wiadomo że akurat karta z Większych Arkanów "pasuje" do dnia bardziej niż jakaś z Małych? Czy to nie jest znowu kwestia tego, że my sami decydujemy że pasuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Rezeda65 no ale właśnie o to chodzi - to nie musi być obiektywne dopasowanie. Chodzi o siłę obrazu. Większe Arkana to mocniejsze, bardziej czytelne symbole. Czterka Kielichów to inna rozmowa z głową niż Księżyc czy Głupiec. Przy trzydziestu sekundach kontaktu z kartą silniejszy obraz działa lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, chcę dorzucić coś od strony bardziej praktycznej. Ewelinka, wspomniałaś o tapecie na telefonie. Nie rób tego. Serio. Ekran telefonu to dla ciebie w tej pracy sposób do pracy i jak karta będzie tam, to po kilku dniach przestaniesz ją widzieć. Lepiej mały wydruk albo nawet odręczna notatka ze słowem kluczem z tej karty, przyklejona gdzieś fizycznie. czy masz jakieś miejsce w swojej przestrzeni pracy, gdzie coś takiego mogłabyś powiesić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Selena mam biurko, ale pracuję zdalnie, więc teoretycznie tak. Pomysł z odręczną notatką brzmi ciekawie - jedno słowo klucz z karty zamiast całej interpretacji. To mogłoby działać szybciej niż patrzenie na obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@domicela_54)
Połączone: 2 lata temu

Jedno słowo klucz to dobra praktyka, ale wymaga żebyś sama wybrała to słowo rano, a nie żebyś szukała gotowej listy słów dla każdej karty. Jeśli piszesz to słowo sama, od razu wchodzi głębiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 440

@Domicela_54 zgadzam się, ale chcę zapytać - co jeśli rano Ewelinka wyciągnie kartę i po prostu nie wie co to słowo miałoby być? Przy zmęczeniu szesnastogodzinnym dniem, nawet rano głowa może nie być na to gotowa. Czy masz jakiś sposób na ten moment blokady?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 440

@Domicela_54 właśnie to mnie najbardziej zastanawia w tej całej rozmowie. Bo moment blokady rano to nie jest wyjątek przy takim trybie jak Ewelinkowy - to będzie reguła. Czy masz może jakiś sposób na to, żeby nie zostawać wtedy z pustą głową przed kartą? Bo sama technika jednego słowa klucz brzmi świetnie, ale zakłada, że rano jest już jakiś punkt zaczepienia w głowie. Co jeśli go nie ma?


Odpowiedz
Udostępnij: