Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co pewnie brzmi dziwnie, ale może ktoś miał podobne doświadczenia. Mam dwie talie - jedną starą, takie klasyczne karty z grubego, sztywnego kartonu, i drugą nowszą, dużo bardziej elastyczną, prawie jak plastik. I mam wrażenie, że czytania na tych starych jakoś wychodzą mi lepiej, bardziej trafnie. Czy to możliwe, że materiał, z którego są zrobione karty, ma jakieś znaczenie dla jakości odczytu? Czy to tylko moje wyobrażenie?
Ooo to ciekawe pytanie bo ja też to zauważalam! Moje pierwsze karty były takie twarde plastikowane i jakoś nie mogłam się z nimi dogadac. Mieszalam i mieszałam i ciągle miałam wrażenie że coś nie gra. Potem ktos mi powiedział żeby spróbować talii na miękkim papierze i faktycznie poczułam róznice. Nie wiem czy to materiał czy po prostu inny kontakt z dłonią ale coś w tym jest.
A nie myślisz, że to może być kwestia tego jak długo używasz danej talii? Stara talia jest stara bo dużo z nią pracowałaś, więc naturalnie jest bardziej 'twoja'. Pytam serio, bo zastanawiam się czy ten materiał to nie jest przypadkowa korelacja.
Tu jest kilka warstw do rozplątania. Materiał kart wpływa na energetykę kontaktu z dłonią, to jest fizyczne i realne. Skóra rąk jest bardzo czuła i inaczej odbiera gładką powłokę laminowaną, a inaczej matowy papier. Jeśli zakładamy, że część odczytu idzie przez ciało, przez fizyczny kontakt z kartą, to ten aspekt nie jest bez znaczenia. Ale żeby twierdzić, że materiał sam w sobie zmienia jakość komunikacji z kartami, to już trochę inne pytanie. 🙂
Przepraszam że się wtrącam, ale chciałem zapytać - a czy karty plastikowe to w ogóle nadają się do wróżenia? Myślałem że karty tarota to zawsze papier, nie wiedziałem że robi się je z czegoś innego. 😛
A jak w ogóle rozpoznać czy talia jest laminowana czy nie? Pytam bo kupiłam ostatnio karty i nie wiem właściwie z czego są.
Ja mam cos do dodania ze swojej strony. Mialem kiedy talię taka bardziej kartonowa, gruba i zauwazylem ze przy mieszaniu jakos inaczej czulem każda karte jakby byly ciezsze. Z tymi cienkimi elastycznymi mam wrazenie ze wszystko mi sie zlewa. Nie wiem czy to ma wplyw na ocdyt ale na pewno na skupienie podczas tasowania. A skupienie chyba jednak wazne?
To co mówi Bartez i Tarotka ma sens od strony psychologii rytuału. Tasowanie kart to część rytuału przygotowawczego. Jeśli materiał sprawia, że tasowanie jest niekomfortowe albo mechaniczne, to trudniej wejść w odpowiedni stan skupienia. Tylko pytanie czy chcecie tu mówić o czysto psychologicznym aspekcie skupienia, czy zakładacie że materiał ma też jakiś wpływ na energetyczne właściwości kart. Bo to są dwie różne rozmowy.
Moim zdaniem plastik blokuje przeplyw energii między dłońmi a kartą. Energia płynie przez materię organiczną a plastik jest syntetyczny i tworzy barierę. Dlatego papierowe karty są lepsze do odczytu bo przepuszczają energię. Laminat to już gorzej a pełny plastik to prawie niemożliwe żeby dobrze przeszła informacja.
Powszechna w środowisku nie znaczy jeszcze że sprawdzona. Mam kilka talii w tym jedną całkowicie laminowaną i odczyty na niej wychodzą mi równie dobrze jak na matowej papierowej. Nie zauważyłem żadnej bariery. Ale słyszałem od kilku osób, które traktują materiał bardzo poważnie i faktycznie odmawiają pracy z laminowanymi taliami. Więc może to jest kwestia indywidualna i tego w co wierzysz?
To by wracało do pytania czy tarot działa przez coś zewnętrznego niezależnego od czytajacego czy przez czytającego właśnie. Bo jeśli to drugie, to materiał może mieć znaczenie tylko o tyle o ile czytający przypisuje mu znaczenie. A jeśli to pierwsze... to bardziej skomplikowane.
Bardzo dziękuję za tę rozmowe naprawdę dużo mnie uczy! Ja mam pytanie - czy to znaczy ze jak mam tanie karty z laminatem to powinnam kupic nowe papierowe? Bo troche się martwiłam że moje karty sa gorsze.
No, wrócę do tego co powiedział Makary - chce dopytać, bo to ważne rozrożnienie. Czy mówimy tutaj o fizycznym komforcie pracy z kartami który pośrednio wpływa na jakość skupienia i intuicji? Czy mówimy o czymś dosłownym że materiał sam w sobie przepuszcza albo blokuje jakiś sygnał? Bo to dwie bardzo różne hipotezy i mieszamy je trochę w tej rozmowie.
Więc żeby to doprecyzowac - bo widze że rozmowa idzie w kilku kierunkach naraz - czy ktos tutaj faktycznie twierdzi że laminat dosłownie blokuje jakąś energię czy mówimy raczej o tym, że materiał zmienia doświadczenie tasowania i skupienia? Bo to są dwa zupełnie różne twierdzenia i chciałbym wiedzieć do której wersji się odnosić.
Dla mnie to nie jest aż tak rozdzielne jak piszesz. Jeśli skupienie jest gorsze to znaczy że coś w kontakcie energetycznym nie działa. Skupienie to nie jest oddzielna rzecz od energii to jest jeden proces.
To co mówi Zdzichu o kartkach z notesu jest dla mnie ciekawe, bo wlaściwie podważa tezę o materiale. Ale jednocześnie myśle, że te osoby pewnie miały już tyle wprawy, że materiał przestał mieć znaczenie. A na wcześniejszym etapie może jednak miał? Nie wiem, to spekulacja.
Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie Zdzichu! Mam pytanko - a jak ktoś jest na początku drogi z tarotem, to powinien od razu szukać kart papierowych żeby nie 'uczyć się' na złym materiale? Czy to nie ma znaczenia?
A to ciekawe co pisze Sylvana. Ja właśnie mam tę laminowaną i zastanawiam się czy nie przeszkadza mi to że się ślizga przy tasowaniu. Czyli to może być po prostu kwestia techniki tasowania a nie energii?
Czytam tę dyskusję i mam wrażenie że ktoś tu mówi że tarot w ogóle działa, a ktoś że działa tylko przy odpowiednim materiale. Czy nie powinniście się najpierw zgodzić co do pierwszej kwestii zanim dyskutujecie o drugiej?
Wracając do głównego pytania - mnie interesuje czy ktoś robił jakiś świadomy eksperyment. Czyli ta sama osoba, to samo pytanie dwa rozkłady tego samego dnia, dwa różne materialy. Cokolwiek.
Nie robiłam czegoś tak formalnego, ale przez pewien czas robiłam codzienne karty z dwóch talii na zmianę, żeby porównać. Raz papierowa, raz laminowana. I pamiętam, że przy laminowanej częściej miałam poczucie że jakoś za szybko się to wszystko skończyło, jakby rytual był skrócony. Ale nie zapisywałam wyników więc to tylko wrażenie.
To co opisuje Tarotka przypomina mi cos co słyszałam przy pracy z obiektami w bioenergoterapii - że faktycznie tekstura i ciężar przedmiotu wpływa na to ile uwagi mu poświęcamy i jak długo 'trzymamy go w świadomości'. Nie wiem czy to przekłada się 1:1 na tarot, ale ta analogia nie wydaje mi się zupełnie naciągana.
A ja mam pytane bo troche sie zgubiałam - czy wyniki rozkładu mogą sie różnic na tych samych kartach ale różnych materiałach? Czy chodzi o to jak sie czujemy podczas rozkładu nie o to co wychodzi? 🙂
Żeby to było jasne - pytam czy ktoś zauważył że na różnych materiałach wychodzą inne karty czy tylko samo odczucie podczas tasowania jest inne? Bo to chyba dwa rózne zjawiska?
Właśnie to mnie w tym wszystkim kręci. Bo moje pierwotne pytanie było praktyczne - czy kupić sztywną czy miekką. A teraz dochodzimy do pytania o to jak wogóle tarot działa. to jest fajne ale trochę nas unosi ponad to co chciałam na początku ustalić 🙂
Tarotka ma racje. Wracając do konkretu - jak dla mnie to zalezy przede wszyskim od rąk. Mam drobne dłonie i sztywne karty mi po prostu nie wchodzą do tasowania po riffle. Miękkie idą lepiej. Czy to oznacza że sa 'lepsze'? Niekoniecznie, ale mi odpowiadają.
Och ja też miałam ten problem z tasowaniem i nigdy nie wiedziałam ze to ma swoją nazwe! wielkie dzięki za wyjaśnienie! A czy ten sposób tasowania ma znaczenie dla odczytu to znaczy czy jedna technika jest 'lepsza' ezoteryczne od drugiej?
