Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na znalezienie znaczenia życiowego - co robić gdy czujesz się bez celu

Strona 1 / 3

Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Ostatnio czuję się jakby ktoś wyciągnął ze mnie korek i wszystko wypłynęło. Nie wiem po co wstaję rano, nie wiem co chcę robić z życiem, nie mam żadnego kierunku. Znajomi mówią żebym 'po prostu coś zrobiła' ale to tak nie działa. Gdzieś przeczytałam że tarot może pomóc w takich momentach, nie żeby przepowiedział przyszłość, ale żeby jakoś... pokazał gdzie patrzeć? Czy ktoś robił kiedyś rozkład specjalnie pod kątem sensu życia, celu, powołania? Jakie karty w ogóle coś takiego mogą powiedzieć?


Odpowiedz
104 odpowiedzi
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To bardzo trudny temat i cieszę się że ktoś go poruszył. Robiłam sobie rozkład w podobnym momencie, kiedy po zmianie pracy poczułam się kompletnie zagubiona. Użyłam wtedy prostego układu pięciu kart: przeszłość, teraźniejszość, przeszkoda, rada, możliwy kierunek. Wyciągnęłam na pozycję 'kierunek' Gwiazdę i to było dla mnie coś bardzo poruszającego, bo wtedy nie wierzyłam że cokolwiek ma sens. Ale mam pytanie do Ciebie - czy szukasz bardziej konkretnej odpowiedzi 'co robić z życiem zawodowym' czy chodzi o coś głębszego, duchowego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Wandzisia Ten rozklad który opisujesz jest spoko, ale chce dopowiedzieć jedną ważną rzecz. Przy pytaniach o sens i cel tarot nie działa jak drogowskaz z numerem drogi. On raczej pokazuje co blokuje, co jest już w nas, a co odpychamy. Dlatego sama interpretacja kart to połowa roboty. Ważniejsze jest pytanie które zadajemy przed rozkładem. Autorka tematu - jak dokładnie sformułowałaś pytanie zanim wyciągnęłaś karty? Albo czy wogóle już próbowałaś?


Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Sylweria57 Nie próbowałam jeszcze, stąd ten post. Nie wiedziałam jak w ogóle usiąść do tego. Mam w domu karty, Rider-Waite, kupione rok temu i prawie ich nie ruszyłam bo nie wiem od czego zacząć przy takim pytaniu. Jak zadać pytanie żeby nie było ani za ogólne, ani za wąskie?


Odpowiedz
Wpisy: 1208
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie o to chodzi - pytanie do kart to sztuka sama w sobie. 'Jaki jest sens mojego życia' to za szeroko karty nie wiedza gdzie zacząć 🙂 Lepiej coś w stylu: 'Co powinienem teraz rozwijać żeby poczuć się spełniony' albo 'Co mnie powstrzymuje przed znalezieniem własnej drogi'. Konkretna sytuacja, konkretny horyzont. Mam pytanie do Ciebie - czy masz jakieś obszary życia gdzie czujesz chocby minimalną iskrę zainteresowania? Bo to może pomóc dobrać pytanie. 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@divinity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Vladi A to znaczy że jedno pytanie może zupełnie zmienić to co wyciągniemy? Myślałam że karty i tak mówią co mają powiedzieć niezależnie od sformułowania. Czy to naprawdę ma aż takie znaczenie jak pytanie jest sformułowane?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Divinity Tak, ma znaczenie, ale nie w sensie mechanicznym. Chodzi o to że jak siadasz do rozkładu z rozmytą intencją, to i interpretacja będzie rozmyta. Karty mogą powiedzieć wszystko i nic jednocześnie. Jak pytasz precyzyjnie, to Twój umysł też inaczej odczytuje symbole. To nie jest tak że karty 'wiedzą' co spytasz, ale że Ty interpretujesz przez filtr pytania. Dlatego sformułowanie ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę wrócić do sedna tematu bo to ważne. Przy poszukiwaniu celu zyciowego często poleca się rozkład keltski krzyż ale moim zdaniem dla kogoś kto dopiero zaczyna i jest w chaosie emocjonalnym to za dużo naraz. Za dużo pozycji, za dużo do interpretowania, można sie pogubić jeszcze bardziej. Karinka.1 - czy czujesz się na siłach żeby interpretować coś złożonego teraz, w tym stanie? Bo może lepiej zacząć od czegoś prostszego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Wolchw Szczerze? Raczej nie. Kiedy jestem w środku tego wszystkiego to za dużo informacji mnie przytłacza zamiast pomóc. Co byś polecił jako prostszy punkt startowy?


Odpowiedz
Wpisy: 378
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wtrącę się, bo też przez to przechodziłam. Zaczęłam kiedyś od trzech kart i to był dobry wybór. Pierwsza - gdzie jestem teraz energetycznie, druga - co blokuje, trzecia - gdzie jest iskra. Prosta, czytelna. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy przy takim pytaniu egzystencjalnym lepiej robić rozkład na siebie samemu, czy poprosić kogoś z zewnątrz żeby ciągnął karty? Bo jak sama jestem w środku problemu to nie wiem czy potrafię być obiektywna. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Frania86 Dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Jak jesteś bardzo w emocjach to zewnętrzna osoba może dać dystans. Ale jeśli czytacz nie zna Cię i Twojej sytuacji, to moze interpretować zbyt ogólnie. Znam przypadki gdzie ktoś wziął rozkład od obcej osoby i wyszedł z nim bardziej zdezorientowany niż przed. Ja bym powiedziała że przy pytaniach o sens - najpierw sama, w spokoju. Jak coś jest niejasne, dopiero wtedy z kimś porozmawiać o interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@astralis)
Połączone: 3 lata temu

Zgadzam sie z tym co mówi Sylweria chociaż dodam jeden niuans. Jak siadasz sama do kart w momencie kryzysu, mozesz nieswiadomie interpretowac wszystko przez czarna soczewke. Ciagiesz Ksiezyc? Widzisz chaos. Ciagiesz Pustelnka? Widzisz izolacje. Tymczasem te same karty moga mowic cos zupelnie innego. Wiec albo poczekaj na spokojniejszy moment albo zapisz co widzisz i wroc do interpretacji po kilku dniach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Mela
(@mela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 51

@Astralis To jest dla mnie nowe ta opcja żeby zapisać i wrócić. Nigdy tak nie robiłam. Ale czy to nie traci 'świeżości' odczytu? zastanawiam się czy po kilku dniach nie będzie się interpretować inaczej tylko dlatego że nastroj się zmienił a nie dlatego że karty coś nowego mówią.


Odpowiedz
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Mela A właśnie o to chodzi, że nastrój się zmienia i DLATEGO interpretacja jest inna. To nie jest błąd, to jest informacja. Jeśli ta sama karta po kilku dniach wygląda zupełnie inaczej, to znaczy że Twój stan wewnętrzny mocno filtruje odczyt. W przypadku pytań o cel i sens to nawet pożądane, bo pokazuje jak bardzo emocje zaciemniają obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam takie sceptyczne pytanie, nie złośliwie. Skąd wiecie że karty pokazują cokolwiek prawdziwego, a nie po prostu to co sami chcemy zobaczyć? Pytam serio, bo sama siedzę między wiarą a niedowierzaniem i nie wiem jak to u siebie rozstrzygnąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Wladyslawa To jest uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Część ludzi traktuje tarot jak sposób projekcji psychologicznej, nie mistyczne, tylko jako lustro. Jungowskie archetypy i tak dalej. Inni wierzą że jest połączenie z czymś większym. Ja nie wiem co jest prawdą i nikogo nie przekonam. Ale z praktyki powiem tyle: nawet jeśli to tylko projekcja, to często właśnie ta projekcja pokazuje coś co wiemy ale nie chcemy przyznać przed sobą. I to już ma wartość.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@nikoletta73)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek i mam takie głupie pytanie ale zapytam. Czy do rozkładu o celu życia potrzebna jest pełna talia, wszystkie 78 kart czy można używać tylko Wielkich Arkanów? Gdzieś slyszałam ze Wielkie Arkana to ważniejsze sprawy życiowe, a Małe to codzienność. Jeśli pytamy o cos tak poważnego jak sens życia, to może tylko Wielkie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1208

@Nikoletta73 To częste uproszczenie i nie do końca tak to działa. Wielkie Arkany rzeczywiście dotyczą głębszych tematów, ale Małe Arkany mówia o tym jak te tematy manifestują się w praktyce, w codziennym życiu. Pominięcie ich przy pytaniu o cel to trochę jak szukanie odpowiedzi tylko w teorii bez patrzenia na to co faktycznie robisz każdego dnia. Oba poziomy są potrzebne.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przy okazji tego co Vladi napisał - mnie kiedyś właśnie Małe Arkany dały w rozkładzie o sensie życia konkretniejszą wskazówkę niż Wielkie. Wyciągnęłam Asa Pentakli na pozycję kierunku i to mi powiedziało więcej niż jakikolwiek wielki symbol. Że chodzi o coś konkretnego, materialnego, budowanego własnymi rękami. Nie o jakąś wielką misję duchową. To było zaskakujące i bardzo trafne.


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, dziękuję za tę rozmowę, już czuję się trochę mniej zagubiona w temacie. Spróbuję chyba tego prostego układu trzech kart który Frania86 opisała. Ale mam jeszcze jedno pytanie - czy przed takim rozkładem robicie coś specjalnego? Jakaś medytacja, skupienie, czy po prostu siadacie i ciągniecie?


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Karinka, pytasz o przygotowanie i to jest dobre pytanie, bo naprawdę robi różnicę. Ja przed takim rozkładem zawsze poświęcam kilka minut na zwykłe wyciszenie. Nie medytacja w sensie siedzenia ze skrzyżowanymi nogami, po prostu odlozenie telefonu, zamknięcie oczu, kilka głębszych oddechów. Chodzi o to żeby wyjść z trybu 'robię sto rzeczy naraz' i naprawdę być przy tym pytaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 378
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo robię. Dodam że tasowanie kart przez chwilę, bez pośpiechu, też mi pomaga się skupić. Nie jako rytuał magiczny, ale po prostu moje ręce mają coś do roboty i głowa się uspokaja. a Ty Karinka jak masz teraz z tym skupieniem? Czy to jest coś co wogóle przychodzi Ci łatwo, czy wlaśnie ten chaos emocjonalny który opisujesz utrudnia wyciszenie?


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Z wyciszeniem mam różnie. Czasem uda mi się usiąść spokojnie, ale częściej zaczynam myśleć o tysiącu rzeczy naraz. Właśnie dlatego pytałam, bo bałam się że jak nie będę 'wystarczająco skupiona' to rozkład wyjdzie bez sensu albo że coś przekłamię sama sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

A skąd ten pomysł że skupienie musi być idealne? Serio pytam, bo to chyba jeden z częstszych bloków u osób które zaczynają. Jakby tarot był egzaminem który można oblać przez złe warunki. Ja przez długi czas też tak myślalam i przez to przekładałam rozkłady 'na lepszy moment', który oczywiście nie przychodził.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Amethysta92 Dokładnie i to jest pułapka perfekcjonizmu przy kartach. Karinka, ten chaos który czujesz to nie jest przeszkoda w rozkładzie, to jest materiał do rozkładu. Karty nie wymagają od Ciebie żebyś była spokojna, one mają Ci pomóc zobaczyć ten chaos z innej perspektywy. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem co Kupala mówi, z drugiej czy nie ma tu ryzyka żeby ktoś w naprawdę złym miejscu psychicznie wchodził głęboko w jakieś symboliczne interpretacje? Martwię się trochę o to podejście 'zawsze dobry moment'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Wladyslawa To wazna uwaga i dobrze że ją podniosłaś. Jest różnica między 'jestem w chaosie bo nie wiem czego chcę od życia' a 'jestem w głębokim kryzysie psychicznym'. To pierwsze to właśnie moment kiedy tarot może dać ciekawy wgląd. To drugie to moment kiedy potrzeba czegoś innego niż karty. Jak ktoś ledwo funkcjonuje, płacze bez powodu, nie śpi, to rozkład o sensie życia to nie jest to co mu pomoże.


Odpowiedz
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Sylweria57 Ale jak odróżnić jedno od drugiego? Bo z zewnątrz 'zagubienie egzystencjalne' i 'poważniejszy kryzys' mogą wyglądać podobnie. Pytam bo Karinka napisała że czuje się bez celu i to brzmi dla mnie jak coś więcej niż tylko 'nie wiem co wybrać na obiad'. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Nikodema, rozumiem skąd pytasz, ale u mnie to raczej to pierwsze. Funkcjonuję normalnie, pracuję, wychodzę z domu, po prostu mam takie poczucie że kręcę się w kółko i nie wiem po co właściwie. Nie jest źle, jest po prostu... nijako?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

To nijako to bardzo znajome. I właśnie przy tym rodzaju zagubienia tarot naprawdę potrafi zaskoczyć. Nie da Ci gotowej odpowiedzi, ale może pokazać coś czego sama sobie nie chcesz powiedzieć wprost. U mnie kiedyś przy podobnym stanie wyciągnęłam Czwórkę Pucharów i to było jak przeglądnięcie się w lustrze, to znudzenie, ta niemożność cieszenia się z tego co jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@divinity)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Wandzisia A jak to wygląda w praktyce? Czy po tym rozkładzie zrobiłaś coś inaczej czy to było bardziej takie 'aha czyli tak' bez żadnych konsekwencji? Bo mam wrażenie że czasem ludzie robią rozkład, poczuja się rozumiani przez karty i na tym koniec.


Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Divinity Szczera odpowiedź? Oba. Było i 'aha' które zostało tylko 'aha', i momenty gdzie rzeczywiście zaczęłam inaczej patrzeć na jakiś wybór. Myślę że to zależy od tego co z rozkładem zrobisz potem. Czy tylko go zobaczysz, czy napiszesz, przemyślisz, wrócisz do niego.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tu wchodzi kwestia której tu jeszcze nie poruszyliśmy, a mianowicie dziennik tarotowy. Przy pytaniach o sens i cel to nie jest opcja, to jest moim zdaniem konieczność. Sam rozkład to tylko połowa, druga połowa to to co piszesz o nim przez kolejne dni. Czy ktoś tu w ogóle prowadzi taki dziennik na co dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 51
 Mela
(@mela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Próbowałam kilka razy i zawsze rzucałam po tygodniu. Ale czytam co Wolchw pisze i zastanawiam się czy nie podchodziłam do tego zbyt formalnie jak do kolejnego zadania do odhaczenia. Może chodzi o coś prostszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Mela Zdecydowanie chodzi o coś prostszego. Dosłownie trzy zdania po rozkładzie. Co wyciagnęłam co poczułam co mnie zaskoczyło. Tyle wystarczy. Jak zaczniesz wymagać od siebie esejów to rzeczywiście szybko odpuścisz.


Odpowiedz
Wpisy: 332
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Dodam do tego wątek który tu się pojawia trochę z boku, ale wydaje mi się ważny. Karinka mówi o tym 'nijako' i o poszukiwaniu celu. Warto się zastanowić przed rozkładem co dla Ciebie znaczy 'cel'. Bo to słowo każdy rozumie inaczej. Dla jednych to wielka misja życiowa, dla innych po prostu wiedzieć po co wstaje rano. To naprawdę zmienia jak czytasz karty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Jarzebinka Tego mi brakowało, tej precyzji. Chyba rozumiem to jako to drugie, po prostu chcę mieć poczucie że to co robię ma sens, że idę gdzieś a nie stoję w miejscu. Nie oczekuję jakiegoś kosmicznego przeznaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@cesarzowna53)
Połączone: 3 lata temu

Karinka to co opisujesz to jest bardzo dobry punkt wyjścia do rozkładu właśnie dlatego że jest konkretny. Zapiszesz to zdanie które właśnie napisałaś i masz gotową intencję przed rozkładem. 'Chcę zrozumieć co mnie powstrzymuje przed poczuciem że idę do przodu'. To jest pytanie do kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Cesarzowna53 Dokładnie tak. I zwróć uwagę że to pytanie jest o bloki, nie o gotową ścieżkę. Tarot lepiej odpowiada na 'co mi przeszkadza' albo 'czego nie widzę' niż na 'co mam zrobić'. To niuans który naprawdę zmienia jakość rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ostrozenka)
Połączone: 3 lata temu

Czytam i mam takie pytanie bo sama jestem ciekawa. Czy to znaczy ze tarot nigdy nie powinien odpowiadac na pytania 'co zrobic'? Bo gdzies czytalam ze mozna pytać o kierunek dzialania i to jest jedna z podstawowych funkcji kart. Troche się teraz pogubilam.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Ostrozenka Nie, nie o to chodzi. Tarot jak najbardziej może odpowiadać na pytania o kierunek działania, ale jest rożnica między 'co mam zrobić żeby poczuć cel' a 'jaka pracę mam wybrac'. To pierwsze daje pole do interpretacji, to drugie często kończy się rozczarowaniem bo karty nie powiedzą ci 'idź do korporacji albo zostań ogrodnikiem'. Paradoxa mówiła o czymś subtelniejszym, że pytania o bloki są często skuteczniejsze, ale to nie znaczy że pytania o działanie są złe.


Odpowiedz
(@ostrozenka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Sylweria57 Okej to rozumiem. Czyli to bardziej kwestia precyzji pytania niz tego co w ogole wolno zapytać? Bo mialam wrazenie ze wyciagacie jakas zasade ogolna ze tarot nie od dzialania. 🙂


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Ostrozenka Dokładnie tak, chodzi o precyzję. Powiem inaczej: jeśli pytasz 'co robić', karty mogą ci pokazać kierunek energetyczny, nastawienie, coś co blokujesz w sobie. Ale rzadko pokażą gotowy plan działania krok po kroku. I tu jest to nieporozumienie, że ludzie oczekują instrukcji, a dostają obraz sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@divinity)
Połączone: 2 lata temu

Słucham was i mam pytanie może podstawowe ale wolę zapytać. Skoro tarot pokazuje 'obraz sytuacji' to skąd wiadomo co z tym obrazem zrobić? Bo mogę sobie wyciagnąć kartę i powiedzieć że pokazuje mi blok ale jak przełożyć to na coś konkretnego w życiu Karinki czy w ogóle w czyimś zyciu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Divinity To jest właśnie to, o czym mówiłam wcześniej z tym dziennikiem i z powrotem do rozkładu. Ten obraz nie musi się od razu przekładać na działanie. Czasem siedzisz z nim kilka dni i nagle coś w codziennej sytuacji kliknie. 'Aha, to właśnie o tym była ta karta.' I wtedy masz odpowiedź.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 891

@Divinity A ja dodam ze to 'co z tym zrobić' jest akurat zadaniem dla osoby pytającej, nie dla kart. Karta ci nie powie 'zmień pracę'. ale może ci pokazać że siedzisz w miejscu ze strachu, a nie z wyboru. I co z tym zrobisz, to już twoja decyzja. Karty dają wgląd, nie instrukcję.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Tu jest jeden problem który widzę w tej dyskusji. Mówimy dużo o tym co karty mogą a czego nie mogą, ale Karinka jeszcze nie zrobiła żadnego rozkładu, prawda? Może zamiast teorii, warto by zaproponować jej jakiś konkretny układ na start? Coś prostego, żeby wogóle spróbowała i zobaczyła jak to u niej działa?


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Kupala, właśnie chciałam o to zapytać, bo trochę się gubię w tej teorii. Mam talie, mam intencję, ale nie wiem od czego zacząć. Jaki rozkład polecacie dla kogoś kto szuka sensu a nie ma konkretnego pytania tak naprawdę?


Odpowiedz
Wpisy: 332
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila, bo masz konkretne pytanie, tylko może tego nie widzisz. Wcześniej napisałaś że chcesz wiedzieć co cię powstrzymuje przed poczuciem że idziesz do przodu. To jest bardzo konkretna intencja. Nie szukasz kosmicznego sensu, szukasz bloku. Różnica jest duża i wpływa na to jaki rozkład wybierze.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cesarzowna53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Jarzebinka Zgadzam się i właśnie dlatego polecałabym tu prosty układ trzech kart w wariancie: co jest teraz, co jest ukryte lub blokuje, co mogłoby się otworzyć gdyby blok się usunął. Prosto bez przytłaczania, a jednocześnie bardzo konkretnie pod to co Karinka opisuje.


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Cesarzowna53 Ten uklad jest dobry, ale mam pytanie. Jak Karinka ma interpretować tę środkową kartę, bo 'co jest ukryte lub blokuje' to dość szeroko. Czy jest jakiś sposób żeby nie zgubić się w interpretacji i nie wcisnąć w kartę tego czego się spodziewa?


Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Amethysta92 To jest właśnie moment kiedy pierwsza reakcja na kartę jest najważniejsza. Zanim zajrzysz do znaczenia w książce, zanim pomyślisz co 'powinna' znaczyć, co czujesz patrząc na obraz? Co ci sie skojarzyło? To jest twój punkt wyjścia, nie znaczenie z jakiegoś słownika.


Odpowiedz
 Mela
(@mela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 51

@Sylweria57 Ale co jeśli pierwsza reakcja to 'nic nie wiem co to znaczy'? Bo ja tak miałam przez długi czas. Patrzyłam na kartę i byłam kompletnie pusta. Czy to znaczy że blokuję intuicję czy po prostu nie mam jej do kart?


Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Mela Ta pustka to też informacja. Zdarza ci się że jakaś karta nic nie mówi a potem wracasz do notatki po kilku dniach i nagle wiesz? Bo to się często zdarza na początku, że interpretacja przychodzi z opóźnieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 1208
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Eh, wtracę się bo mam inne zdanie niż Sylweria w tej kwestii. Pierwsza reakcja jest ważna, ale bez minimalnej znajomości symboliki ta reakcja może być po prostu reakcją na kolory albo na to czy karta wygląda 'strasznie' czy 'ładnie'. I to może prowadzic w bok. Troche bazy symbolicznej naprawdę pomaga, szczególnie przy pytaniach egzystencjalnych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Vladi I tu nie musimy się kłócić bo to są dwa etapy, nie dwie sprzeczne metody. Najpierw pierwsza reakcja, potem symbolika, potem połączenie obu. Problem jest wtedy gdy ktoś idzie od razu w symbolikę i pomija własne odczucie albo gdy zostaje tylko przy odczuciu bez żadnego kontekstu.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: