Mam dość specyficzną sytuację i nie wiem, czy tarot mi tu pomoże, ale próbuję. Ktoś, z kim byłam blisko, prosił mnie ostatnio o drugą szansę. Nie wiem, czy mówić mu wprost, co czuję, czy najpierw poczekać na jakiś znak. Szukam rozkładu, który pokaże mi, czy to dobry pomysł w ogóle wracać do tej relacji. Czy jest coś konkretnego, co polecacie? Niekoniecznie cały keltycki krzyż, może coś prostszego, bo dopiero się uczę interpretować.
Keltycki krzyż może być tu za szeroki, bo odpowie na dużo, ale nie zawsze precyzyjnie na pytanie "czy wracać". Ja bym poszła w stronę rozkładu na trzy karty, ale z konkretnym przypisaniem pozycji: pierwsza to "co ta relacja wnosi", druga "co blokuje", trzecia "gdzie to może zaprowadzić". Samo pytanie jest kluczowe. Jak je sobie sformułujesz przed tasowaniem, bo to naprawdę robi różnicę?
