Zrobiłem rozkład V z pytaniem o to, czego mi brakuje do sukcesu zawodowego - czy chodzi o zdolności, których po prostu nie mam, czy o kwestię determinacji i dyscypliny. Problem w tym, że połowa kart mi nie gra. Układ wyszedł tak: pozycja 1 (podstawa, ja teraz) - Rycerz Buław odwrócony, pozycja 2 (co mi pomaga) - Cesarzowa, pozycja 3 (co mi przeszkadza) - Wieża, pozycja 4 (czego mi brakuje) - Siódemka Kielichów, pozycja 5 (wynik/kierunek) - As Mieczy. Rycerza i Cesarzową jakoś ogarniam, ale Wieża jako przeszkoda w tym kontekście i ta Siódemka Kielichów na pozycji "czego mi brakuje" - to mi kompletnie nie idzie połączyć w jedną całość. Ktoś miał podobny układ albo widzi jakiś sens w tej kombinacji?
Zanim zacznę cokolwiek mówić o Wieży - jedno pytanie. Rycerz Buław odwrócony na pozycji "ja teraz" - jak ty to rozumiesz? Bo to jest kluczowe dla całej reszty i jeśli to źle interpretujesz, to cały dalszy ciąg się rozjedzie.
Mam pytanie może głupie, ale właśnie po to tu jestem - Wieża jako przeszkoda, to znaczy, że jakaś katastrofa stoi na drodze? Czy to może być coś pozytywnego, że trzeba coś zburzyć żeby ruszyć? Bo słyszałam różne interpretacje i nie wiem jak to rozróżnić.
