Ostatnio zwiększyli mi godziny w robocie i powiem szczerze, że coraz bardziej mi ta praca odpowiada, czuję się tam po prostu dobrze. Problem w tym że nie jest to mój wyuczony zawód, choć coś tam z nim wspólnego ma. Gdzieś z tyłu głowy ciągnie mnie żeby wrócić do tego czego się uczyłem, ale minęło sporo lat i wiadomo jak to jest z doświadczeniem. Z drugiej strony tu gdzie jestem teraz idzie mi całkiem nieźle.
Postanowiłem rozłożyć karty i zobaczyć co wyjdzie na temat tego wyboru.
Sygnifikator: As Kijów. Sprawy nabierają tempa, energia wzrasta.
Zostać w obecnej pracy: Królewicz Kijów, Szóstka Kijów, Rycerz Kijów. Ciężka praca i zaangażowanie przynoszą efekty, a do awansu niedaleko.
Szukać pracy w wyuczonym zawodzie: odwrócona Dziewiątka Kielichów, odwrócona Szostka Mieczy, Piatka Kijów. Widać tu jakieś rozczarowanie z tego że włożyłem tyle wysiłku w zdobycie kwalifikacji a i tak nie pracuję w zawodzie. Ale powrót oznaczałby harówkę bez gwarancji efektów. Karty ostrzegają przed tkwieniem w przeszłości.
Co mnie trochę zaskakuje to brak monet w całym rozkladzie. Ale Król Kijów to ktoś z pozycją i wszystko mu gra. Karty wskazują żeby zostać tam gdzie jestem.
Macie może jakieś spostrzeżenia?
Może i uda się zrealizować te marzenia o własnym kącie albo przeprowadzce, kto wie jak życie się potoczy. Ono i tak idzie do przodu swoim tempem. Dwór kijaszków dobrze wróży, nastraja pozytywnie.
Co do układu jako całości, napisałaś Krój K. Odwrócona 9 kijów konfrontuje znowu z praktyką, ale poza głównym „tematem” tej sytuacji... i mogłoby się to nie udać. 6 Mieczy to z kolei takie głupstwo w rodzaju: „nie wyszło z wyjazdem, to moze teraz konfrontacja z zawodem, bo się mężowi znudzę czy co tam?” Ale przecież masz z nim dzieci, znasz język, zna cię. Nie rzuci cię, o to bym się nie martwiła. Lęki po prostu wyciagnęły te karty jak na tacy.
