Jutro mam poważną rozmowę z głównym szefem odnośnie swojej sytuacji w pracy. Sprawa jest taka, że kierownik zawiesił mnie nieoficjalnie, nie dopuszcza mnie do obowiązków, choć formalnie jestem na liście zatrudnionych. Po prostu nie przychodzę i tyle.
Chcę to wreszcie wyjaśnić bezpośrednio z szefem, bo nie zamierzam siedzieć w domu skoro mogę pracować i zarabiać normalnie.
Rozłożyłam sobie karty i tak to wygląda:
8 Kielichów i Paź Monet pokazują jak przedstawić całą sprawę. Mam poruszyć emocjonalną stronę tego, że czuję się całkowicie pominięta, bo kierownik jawnie faworyzuje pewnych pracownikow a innych ma kompletnie w powietrzu. Jednocześnie jako Paź Monet nadal chcę pracować i wykonywać ten zawód, ale trudno cokolwiek zdziałać kiedy ktoś stale rzuca kłody pod nogi.
Mam też przytoczyć konkretne sytuacje z ostatniego czasu, żeby szef widział że to nie mój wymysł i nie przewrażliwienie, tylko realna sytuacja zmusiła mnie do tej rozmowy.
Królowa Monet i Kapłanka mówią jak się zachować: przygotować się solidnie, punkt po punkcie. Pokazać że dużo osiągnełam w tej branzy, chociażby prawo jazdy kat. C, co nie jest czymś oczywistym. Robiłam to z myślą o awansie i zmianie grupy, a wychodzi na to że głównie działałam na korzyść firmy. I tutaj ważne: powstrzymać emocje, nie jechać po tym kierowniku z góry na dół, tylko spokojnie i z kulturą przedstawić konkrety.
5 Buław i Moc sugerują żebym zaproponowała zmianę grupy albo otwarcie powiedziała że stanę do wewnętrznej konkurencji. Że nie dam się złamać i prędzej tamten odejdzie niż ja. Nie mam zamiaru ustępować facetowi który jednych chwali za nic a innych ignoruje bo robią mu konkurencję tym, którzy w sumie nic nie mają.
Głupiec i 8 Kijów to wrażenie szefa ze sprawy... czyli nowa historia, dużo gadania, a tak naprawdę dla niego nic się nie stało.
I na koniec Wieża, co mnie nie dziwi przy takim układzie. Zmiany, wszystko się posypie żeby powstał nowy porządek. Na tę Wieżę padły jeszcze Rycerz Buław, Królowa Kielichów, Rycerz Mieczy i 9 Mieczy. Zmiany są realne, ja to wręcz czuję. Naświetlenie sprawy wyższemu da jakiś efekt, ale blokada ze strony kierownika zostanie i pojawi się Rycerz Mieczy który zamieni się w problem z 9 Mieczy...
Krótko mówiąc: z deszczu pod rynnę. Hmm, nie najweselsze te karty.
Pisałaś chyba wczoraj gdzieś koło pierwszej w nocy, więc nie bardzo wiem czy ta rozmowa już za Tobą, czy dopiero przed Tobą.
Co do samego spotkania, to żeby jasno stawiać sprawę, zacznij od tego że chcesz wrócić do swoich obowiązków i powiedz wprost że czujesz się pominięta, że Twoje usługi zostały odrzucone i że Cię to rozczarowało. Bez owijania w bawełnę. Jeśli chodzi o to jak się zaprezentować, to trzymaj się spraw konkretnych i praktycznych, nie wchodź w żadne emocje ani „miękką” stronę siebie. Im bardziej rzeczowo i dyplomatycznie tym lepiej. Jeżeli już coś chcesz poruszyć, to tylko twarde fakty, nie subiektywne odczucia bo te można zbyć.
Swoją kartą przetargową jest to że pokażesz gotowość do ciężkiej pracy, czy to w zespole czy samodzielnie. Daj do zrozumienia ze sie nie boisz i możesz dać z siebie dużo.
Szef może zareagować dość powierzchownie, jakby to był dla niego drobiazg, zakładając oczywiście że do spotkania w ogóle dojdzie w umówionym terminie. Trudno powiedzieć czy zlekceważy temat czy raczej szybko go „zamknie”. Tak czy inaczej jego reakcja może Cię trochę zaskoczyć. Widać zresztą, że przez jakiś czas zbierało się w Tobie sporo emocji w związku z tym wszystkim i gdzieś muszą znaleźć ujście...
Wspomniałaś trochę o jej horoskopie i karty też to potwierdzają, choć coraz lepiej je rozumiem. Wieża rzadko liczy się z naszymi życzeniami, ona patrzy na tę drugą stronę, bliżej materii. No i Bozia, jak to mówią mądrzejsi ode mnie, nie wybiera osób popularnych. Jak będziemy się mijać z prawdą, która jest widoczna jak na dłoni, to ta sama Wieża nas z wyżyn strąci.
A prawda wygląda tak jak w każdym urzędzie, chodzisz do jednego miejsca pracy albo do jednej szkoły, nie możesz być w dwóch miejscach naraz. Dlatego właśnie w Polsce takich „zaangażowanych urzędników”, którzy jednocześnie robią karierę tu i tam i jeszcze przy tym świetnie wyglądają w kościele, po prostu zwalnia się. To nie jest nowość.
Ta jej „eteryczna” strona to tak naprawdę osobowość z Wenus w roli głównej, skupiona na sobie, na własnym wizerunku, i teraz chce to połączyć z Marsem w 10 domu. Ale ta miła strona przegrała z kierownikiem, który teraz użyje faktu, że chciała urlopu, i nie da jej pieniędzy za „majówkę” w stylu prawa jazdy na kategorię C i matury. O miłych nowinach ze Szkołą Bezpieczeństwa Wewnętrznego po bezpłatnym urlopie na maturę nie ma co już mówić, bo to sygnał prosty: taka osoba jest dla zakładu pracy de facto nieobecna. A tylko dyspozycyjni mają tu miejsce. Aplikacja w innym mieście to też wyjście z deszczu pod rynnę, Magda/Karolina.
Wszystko się zgadza. Tyle że Wieża oświeciła też ten fakt, że on ma w pewnym sensie trochę racji i pewno dlatego nic nie wie o twoich działaniach na boku, co też widać w kartach, w 8 Kijach i Głupcu. Magda, weszłas w tą kwadraturę, a teraz chcesz wyjść na prostą jakby nic się nie wydarzyło... Stąd pewnie wyszły takie żałosne karty. Oni chcieliby kogoś zaangażowanego w pracę, kto udziela się nawet po godzinach, a nie osoby, która robi sobie egzaminy i kursy, nie będąc przy tym w materii.
I stąd karty ze Śmiercią, które mówią: albo albo. Studia, na których siedzisz przez 5 lat na parowarze u rodziców i chodzisz na wykłady rozsiane między 8 a 18, albo praca, gdzie też musisz bywać od 8 do 18, w kieracie. I stanie się zadość. Albo ta wymarzona, może celnik, gdzie w Straży nad granicą owszem, kogoś chcieliby. Tylko studium celnicze, o ile dobrze pamietam, to też co najmniej dwa lata i wcale lżejsze nie jest, wiem bo ktoś bliski z mojej rodziny to przerabiał.
„Szarpie cię” i dobrze to rozumiem, bo mnie kiedyś szarpało podobnie, tyle że u mnie przebieg był ostry i bolesny, i musiałam przejść na płaszczyznę polubowną z konieczności, dosłownie do bólu. Dlatego u mnie trygony, bo nauczyłam się godzić na rzeczy, na które z natury nie chciałam się godzić, żeby pracować i mieć swoje życie. A ty masz kwadratury i konflikty. Zauważ może, ze jesteś już w 5 miejscach jednocześnie i rzekomo na nic się nie zgadzasz. Stąd właśnie Śmierć i 9 Mieczy, bo to musi nastapić. Albo rybki, albo akwarium.
