Chodzi mi o jednego faceta, którego nie mogę wyrzucić z głowy... myśli o nim dosłownie nie dają mi spokoju, kręcą się w kółko i nie ma z tym końca.
Zrobiłam układ partnerski i wyszło co następuje:
W myślach: Rydwan
W sercu: 9 buław
Postawa: Wisielec
Co wnosi: Moc
Co łączy: Rycerz buław
Co dzieli: Świat
Moja interpretacja wygląda mniej więcej tak...
Rydwan w myślach sugeruje mi jakiś ruch z jego strony, może chce sie odezwać, coś knuje, planuje. Ale 9 buław w sercu to już inna historia, bo ta karta mówi mi o blokowaniu dostępu do siebie, jakimś zranieniu, napięciu. Może jest zablokowany emocjonalnie, może po prostu nie chce wracać do tego co bylo.
Wisielec jako postawa to dla mnie jasny sygnał odcięcia, zawieszenia, braku kontaktu. Moze to wręcz totalne zakończenie i on nie zamierza wracać do przeszłości.
Moc jako to co wnosi... hmm, tu mam problem. Mogłabym to czytać jako że nadal mu się podobam, że jest jakaś siła przyciągania. Albo że po prostu twardo trzyma się swojej postawy i już, koniec rozmowy. Nie jestem pewna.
A może jest już ktoś inny?
Rycerz buław łączący nas dwoje... krótka, namiętna historia i gwałtowne odcięcie? A może nasze myśli jednak biegną ku sobie i oboje mamy podobny temperament?
Świat dzielący nas to dla mnie niemożność spełnienia, rozejście się dróg, brak realizacji tego czego pragnęłam.
Ktoś doda coś od siebie? Będę wdzięczna za każdą podpowiedź 🙂
Moja interpretacja jest zbliżona do poprzednich. Pociągasz go fizycznie, widzi w tobie atrakcyjną kobietę, ale albo jest zajety, albo po prostu nie szuka niczego poważnego. Jest mu dobrze tak jak jest. Do tego czujecie się jakby z innych światów i on sam to tak odbiera. Nie widzę tu żadnego głębszego uczucia, najwyzej przyciąganie fizyczne... a to zdecydowanie za mało dla kogoś, komu nie brakuje nic w swoim życiu.
