Myślę o zakupie domu pod wynajem, jako forma inwestycji. Trafiłem na nieruchomość z lokatorem już w środku. Zadałem pytanie kartom, czy to bedzie dobra inwestycja dla mnie. Wylosowałem odwróconą ósemkę monet, asa monet i pazia pucharów. Gdyby ta ósemka leżała normalnie, odpowiedź byłaby prosta: tak, inwestuj. Może nie jakiś szałowy zwrot, ale solidna, długoterminowa lokata kapitału. Problem w tym, że jest odwrócona.
Moja oferta przepadła. Pewnie zaproponowałem za mało, coś mi tam o tym wyszło w kartach. No trudno, szukam dalej.
Szczerze, to muszę przyznać że sytuacja wygląda ciekawie z tego co widzę w kartach. Rycerz Buław odwrócony to zatrzymanie energii, jakiś hamulec, który nie pozwala tej sprawie ruszyć z miejsca. Znasz tę kartę, ma w sobie napęd i pewność siebie, a tutaj to wszystko jakby stoi w miejscu.
Dwójka Buław doprecyzowała sprawę, dość wyraźnie, za skromne podejście do całej inwestycji. Zbyt mało odwagi, za duża ostrożność, bez tego impulsu który normalnie przyciąga prawdziwych zainteresowanych. Trudno żeby klienci sami się rwali skoro nie czują z drugiej strony konkretnego zaangażowania.
Co do karmy, no to karty tu od razu się ożywiły, wypadła Gwiazda. To mówi tyle że po prostu teraz nie ma dobrych aspektów dla tej sprawy, i tyle. Rytmy bywają nieżyczliwe, każdy to wie, nic nie poradzimy.
Jeśli chodzi o samą decyzję wyjazdową, rozumiem że to nie jest zero-jedynkowe. Jednego miesiąca wygląda jak jedyne sensowne wyjście, a miesiąc pózniej przy chwiejnym rynku już nie koniecznie. Nie dziwię się że ludzie siedzą w tym zawieszeniu latami
