Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład w podróży - czy karty działają mniej sprawnie poza domem?

Strona 1 / 2

Wpisy: 74
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Jestem teraz u znajomej na kilka dni i zabrałam ze sobą karty, bo nie wyobrażam sobie tylu dni bez rozkładu. Zrobiłam wieczorem krótkie pytanie o pewną osobę i jakoś... nie czułam tego co zwykle. Karty niby były te same, ale coś mi nie grało. Czy to możliwe, że poza domem rozkłady działają inaczej? Albo że karty potrzebują stałego miejsca?


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 3 dni temu

Też to czułam kiedyś, jak robiłam rozkład u mamy. Myślałam, że to nerwy albo że byłam zmęczona. Ale potem kilka razy wyszło mi coś totalnie niezwiązanego z pytaniem i zaczęłam się zastanawiać czy miejsce ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

A co dokładnie czułaś, że "nie grało"? Bo to ważne żeby rozróżnić czy to energia miejsca, karty czy po prostu twoje rozproszenie. Byłaś skupiona przy rozkładzie czy trochę na luzie, bo jesteś w gościach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Caroletta no właśnie nie wiem. Byłam trochę rozkojarzona bo znajoma coś do mnie mówiła z drugiego pokoju. Ale miałam już taki rozkład w domu przy włączonym telewizorze i jakoś wychodziło. Może to jednak miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 810
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Słyszałam że karty przechowują energię otoczenia i jak je przenosisz to trzeba je na nowo "oswoić" z miejscem. Podobno wystarczy położyć je na noc w nowym miejscu i zostawić spokojnie, żeby się zaaklimatyzowały.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 475

@Galia ale skąd to masz? Bo brzmi trochę jakby karty były żywymi istotami. Czy to jakiś konkretny system czy tak się po prostu mówi?


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 810

@Rojnik no wyczytałam gdzieś, chyba na jakimś blogu o tarocie. Nie pamiętam gdzie dokładnie. Ale w sumie dobre pytanie, może to mit


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Z mojego doświadczenia to nie chodzi o karty same w sobie tylko o osobę, która je trzyma. Jak ty jesteś rozbita, w innym miejscu, czujesz się nieswojo, to rozkład to odzwierciedla. Karty są po prostu lustrem tego co jest w środku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Tymianek ale jak to lustro, to czy wynik był prawdziwy czy nie? Miałam tam Księżyc odwrócony i Dwójkę Mieczy i nie wiedziałam co z tym zrobić w kontekście tej osoby


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Księżyc odwrócony i Dwójka Mieczy razem to całkiem spójny obraz, niezależnie od miejsca. To może znaczyć że sytuacja jest zamglona, że jest jakiś impas w decyzji. A o kogo pytałaś, jeśli mogę spytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Caroletta o kogoś nowego, kto pojawił się w moim życiu. Właściwie mam pytanie trochę inne od tego co napisałam w tytule. Czy jak się pyta o to czy ktoś się pojawi, to można coś zrobić żeby przyspieszyć? Nie chcę tylko siedzieć i czekać.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@nadzieja86)
Połączone: 11 miesięcy temu

O, ja mam podobnie. Czytałam że samo ciąganie kart może blokować, bo za bardzo skupiasz energię na pytaniu i to tworzy napięcie zamiast przyciągania. Podobno lepiej zrobić jeden porządny rozkład i odłożyć temat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ksiezycna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 100

@Nadzieja86 a skąd ta teoria o blokowaniu? Bo słyszałam coś odwrotnego, że regularne rozkłady pomagają utrzymać świadomość intencji. Kto tu ma rację?


Odpowiedz
(@nadzieja86)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 19

@Ksiezycna nie wiem, szczerze. Różne źródła mówią różne rzeczy. Sama się gubię trochę.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wróćmy do pierwotnego pytania, bo to ciekawe. Karty nie tracą "mocy" przez zmianę miejsca. Ale twoja zdolność do skupienia i odbioru moze bardzo się zmieniać w zależności od otoczenia. Jeśli jesteś w gościach i ktoś do ciebie mówi, to nie jesteś w rozkładzie, tylko na wpół w rozkładzie. To już wystarczy żeby interpretacja była mglista.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

A co z tym pytaniem czy można coś zrobić aktywnie? Bo ja też jestem w podobnej sytuacji i zastanawiam się, czy tarot może odpowiedzieć nie tylko "czy", ale też "co zrobić". 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Micela to dobry trop. Rozkłady zorientowane na działanie na przykład "co mogę teraz zrobić by otworzyć się na tę sytuację", dają zupełnie inną odpowiedź niż "czy on wróci". Próbowałaś kiedyś tak zadać pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 74
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Nie, zawsze pytam "czy", "kiedy", nigdy "co mogę". Nie wiedziałam że to aż takie ważne. Jak to w takim razie ułożyć? Czy to zmienia też rozkład który wybierasz?


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Mam notatki z kilku rozkładów gdzie zmieniałam tylko sformułowanie pytania i wyniki naprawdę były inne. Przy pytaniu "co mogę" bardzo często wychodziły mi karty pentakli albo kart dworskich, co odczytuję jako konkretne działanie lub osobę która może mi pomóc. Przy "czy i kiedy" dostawałam głównie Wielką Arkanę i nie wiedziałam co z nią zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Klatwa56 to ciekawe że masz takie obserwacje, bo mi też się wydaje że pytania otwarte otwierają rozkład, a pytania zamknięte jakby go zamykają. Ale to moje wrażenie, nigdy nie byłam aż tak skrupulatna żeby to notować. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 74
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, to spróbuję przeformułować. Zamiast pytać "czy on się pojawi", mam zapytać "co mogę teraz zrobić żeby otworzyć się na nową relację"? I to zmienia też rozkład ktory wybieram, prawda? Bo nie wiem czy dalej ciągnąć trzy karty czy wziąść coś bardziej rozbudowanego


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy pytaniu o działanie trzy karty mogą w zupełności wystarczyć. Pierwsza jako sytuacja, druga jako to co możesz teraz zrobić, trzecia jako prawdopodobny kierunek jeśli to zrobisz. To już nie jest "tak/nie", tylko konkretna ścieżka. Czy próbowałaś kiedyś rozkładu z pytaniem warunkowym, czyli "jeśli zrobię X, to co z tego wyniknie"?


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

A czy taki układ warunkowy nie jest trochę ryzykowny dla kogoś kto jest na początku? Bo jak źle dobierzesz X, to cały rozkład może być o czymś innym niż myślisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Micela na tym polega praca z rozkładem, że to nie jest gotowa recepta. Karty nie są po to, żeby dawać pewne odpowiedzi, tylko żeby pokazywać zależności. Jeśli źle sformułujesz pytanie, to karty i tak ci to pokażą, tyle że w inny sposób niż oczekujesz. Ale rozumiem ostrożność.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do tego co Florkaa pisała wcześniej,bo mnie ta Dwójka Mieczy przy pytaniu o kogoś nowego bardzo zastanawia. Bo ta karta dla mnie zawsze wychodzi kiedy jest jakiś opór wewnętrzny, nie zewnętrzny. Jakbyś miała coś w sobie co blokuje, a nie jakiś zewnętrzny problem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Tymianek opór wewnętrzny... czyli co, że ja sama nie chcę? Bo chcę, serio. Może za bardzo? Nie wiem jak to rozumieć. A Księżyc odwrócony obok tego co to dodaje?


Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Tymianek mam podobne skojarzenie z Dwójką Mieczy, ale u mnie ona wychodziła też przy sytuacjach gdzie po prostu nie miałam wystarczająco dużo informacji żeby podjąć decyzję. Niekoniecznie opór, bardziej czekanie na coś co jeszcze nie jest gotowe. Czy Florkaa, ta osoba jest dla ciebie jeszcze nieznajomą czy już ją trochę znasz?


Odpowiedz
Wpisy: 74
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Trochę ją znam, widzieliśmy się kilka razy. Ale nie wiem co on myśli, stąd pytanie. Klatwa56 czyli twoja interpretacja byłaby taka że to nie mój problem tylko że sytuacja jest za wcześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym tu też sprawdziła w jakim miejscu rozkładu wypadły te dwie karty. Bo Księżyc odwrócony jako karta "co możesz teraz" brzmi inaczej niż Księżyc odwrócony jako "co na cię wpływa z zewnątrz". Pamiętasz gdzie leżały?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 74

@Amethysta92 no właśnie robiłam prosty rozkład trzy karty, nie miałam przypisanych pozycji, po prostu ciągnęłam i patrzyłam całościowo. Może tu jest błąd? Teraz mi się wydaje że to za mało struktury.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To ważna obserwacja. Rozkład bez pozycji daje bardzo inną jakość odczytu niż ten z przypisanymi miejscami. Bez struktury wszystko się zlewa w jedno i trudno powiedziec czy dana karta mówi o tobie, o nim, o sytuacji, o tym co możesz zrobić. Ale nie powiedziałabym że to blad, to po prostu inna technika.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy w takim razie w tym wątku w ogóle jest odpowiedź na to pierwotne pytanie z tytułu? Czyli czy karty "działają gorzej" poza domem? Bo mam wrażenie że rozmowa poszła trochę w inną stronę chociaż ciekawą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 810

@Rojnik ja też się zastanawiam bo to pytanie zostało troche z boku. Lobelka coś zaczęła pisać o skupieniu i otoczeniu, ale chcialabym wiedzieć czy jest jakaś różnica między rozkładem w domu a poza nim pod względem wyniku. Czy ktoś to świadomie porównywał?


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

ehh, Porównywałam trochę, bo jeżdżę służbowo i biorę karty ze sobą. Z moich obserwacji nie wynika żeby wyniki były gorsze, ale są inne. W podróży wychodziło mi więcej kart związanych z ruchem, zmianą, Głupiec, Koło Fortuny. Nie wiem czy to energia miejsca czy po prostu mój stan umysłu, bo w podróży naprawdę myślę inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@wiktoria_b)
Połączone: 3 dni temu

Właśnie dlatego nie odważyłam się jeszcze robić rozkładów poza domem. Mam te karty od niedawna i jakoś czuję że potrzebuję ustabilizowanego miejsca. Ale może to tylko mój lęk że coś przekręcę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Wiktoria_B myślę że ten lęk jest trochę informacją sam w sobie. Jak nie czujesz gotowości to nie musisz. Nikt nie każe. A jak już będziesz czuć że chcesz spróbować w innym miejscu, to może zacznij od prostego pytania, nie od czegoś emocjonalnie ważnego.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do tego co Rojnik słusznie zauważyła. Karty same w sobie są nośnikiem, nie źródłem. Możesz robić rozkład na dworcu i jeśli jesteś skupiona, to wynik będzie tak samo wartościowy jak ten zrobiony w domu przy świeczkach. Problem nie jest w miejscu, problem jest w tym co to miejsce z tobą robi. Czy rozpraszasz się, czy czujesz się bezpiecznie, czy masz chwilę ciszy.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@nadzieja86)
Połączone: 11 miesięcy temu

To ma sens. Ja ostatnio robiłam rozkład u koleżanki i było okej, ale ona wyszła z pokoju i zostawiła mnie samą. Jak była obok to nie mogłam się skupić bo czułam że patrzy, chociaż nie patrzyła


Odpowiedz
Wpisy: 74
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

To dokładnie to co miałam. Znajoma nie patrzyła ale była obok i to wystarczyło. Czyli jednak to moje rozproszenie, nie karty ani miejsce. Trochę ulga, trochę frustracja bo znaczy że muszę nad sobą popracować a nie szukać idealnego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

A czy jest jakiś sposób żeby szybko wejść w skupienie jeśli nie ma idealnych warunków? Coś co można zrobić w ciągu minuty przed rozkładem, żeby jakoś się odciąć od otoczenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Micela ja mam jedno ćwiczenie które robi różnicę nawet w trzy oddechy. Dosłownie: wdech, zatrzymanie, wydech i przy każdym masz intencję. Wdech to "jestem tutaj", zatrzymanie to "słucham", wydech to "jestem gotowa". Brzmi banalnie, ale to uziemia szybciej niż szukanie ciszy w otoczeniu. Czy to coś co mogłabyś spróbować w warunkach na jakich masz problem?


Odpowiedz
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Tymianek trzy oddechy to naprawdę wystarczy? Pytam serio, bo zawsze mi się wydawało że potrzebuję minimum kilku minut żeby się "przestawić". A jak mam w głowie jeszcze jakiś rozgardiasz sprzed chwili, to te trzy oddechy nie wydają się wystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Można też fizycznie potasować karty wolniej niż zwykle. Nie żeby je pomieszać, tylko żeby ręce miały czas zarejestrować że zaczyna się coś innego niż codzienna krzątanina. Skupienie nie musi przychodzić z głowy, czasem wystarczy że ciało zmieni tempo. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 74
Rozpoczynający temat
(@florkaa)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie mam pytanie do calej tej dyskusji o skupieniu. Okej, rozumiem że skupienie jest ważne. Ale co jesli emocje są częścią pytania? Jak pytam o kogoś kto mi się podoba, to siłą rzeczy jestem nakręcona. Czy wtedy w ogóle mogę ufać że czytam karty a nie swoje życzenia?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: