to jest chyba najważniejsze pytanie w tym wątku i całkowicie na temat. Bo z jednej strony skupienie ma pomóc zobaczyć wyraźniej, a z drugiej emocja jest właśnie tym co wnosi pytanie. Według mnie nie chodzi o wyciszenie emocji, tylko o to żeby nie interpretować każdej karty przez soczewkę "chcę żeby to znaczyło X". Ale jak to odróżnić w praktyce, to trudniejsze.
Ja mam na to jedną metodę i nie wiem czy działa u innych,ale u mnie tak. Notuję interpretację od razu, bez przemyśliwania, i wracam do niej po jakimś czasie. To co zapisałam "na gorąco" a to co myślę po czasie zwykle się różni. Jeśli po czasie to samo ma sens, to raczej nie było życzeniowe. Ale to nic nie mówi o tym co robić w czasie rzeczywistym.
Przepraszam że tu wchodzę z inną stroną, ale to co Florkaa napisała o emocjach i życzeniowym czytaniu to mnie zastanowiło. Czy w takim razie w ogóle warto robić rozkłady o sprawach gdzie bardzo nam zależy na konkretnym wyniku? Może lepiej się wtedy do kogoś innego zwrócić o odczyt?
