Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład spiralny, liniowy czy w kole - jaki ma sens geometryczny?


Wpisy: 1990
Rozpoczynający temat
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co mnie trochę kręci przy układaniu rozkładów. Czy ktoś z was zwracał uwagę na to, jaki kształt tworzy rozkład i czy to w ogóle ma jakieś znaczenie poza estetycznym? Mam na myśli np. spiralę, linię, koło. Sam układam głównie liniowo, bo tak mi jest wygodnie i jakoś naturalnie, ale zaczyna mi chodzić po głowie, czy forma rozkładu może wpływać na odczyt. Wiem, że brzmi to trochę jak filozofowanie, ale coś mi mówi, że to nie jest bez sensu. A przy okazji mam konkretne pytanie bo przy ostatnim układzie wyszła mi kombinacja Kochanka i Szalony i kompletnie nie wiem, jak to czytać razem.


Odpowiedz
52 odpowiedzi
Wpisy: 2431
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Co do geometrii rozkładu to temat naprawdę nietrywialny. Linia jest najbardziej płaska znaczeniowo, czytasz ją jak zdanie od lewej do prawej, jest w tym pewna narracja. Koło zamyka energię, karty wchodzą ze sobą w relacje okrężne, żadna nie jest pierwsza ani ostatnia. A spirala? Spirala sugeruje ruch, eskalację, coraz głębsze warstwy. Mnie zawsze interesowało, czy tarocista świadomie dobiera kształt do pytania, czy po prostu uczy się jednego rozkładu i go używa do wszystkiego. To by zmieniało całą interpretację. Bo jeśli kształt coś niesie, to używanie linii do pytania o cykl życiowy brzmi jak rysowanie portretu jedną kreską.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Szaman a pytanie brzmi, czy kształt rozkładu wpływa na to, co karty "chcą" powiedzieć, czy tylko na to, jak my to czytamy? Bo można by argumentować, że interpretacja nakładana przez geometrię to już nasza projekcja, a karty i tak mówią swoje. Mnie to zawsze trochę drażni w takich dyskusjach, że miesza się narzuconą przez rozkład strukturę z tym, co faktycznie wyciąga się z kart.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Bryza to rozróżnienie jest ważne, ale czy naprawdę da się je utrzymać w praktyce? Kiedy kładę kartę na pozycji "przeszkoda" w keltyjskim krzyżu, to sam krzyż jako forma już mówi mi, że coś leży w poprzek czegoś innego. Gdybym ułożył tę samą kartę w kole, bez pozycji przeszkody, pewnie bym ją czytał inaczej. Forma i interpretacja są ze sobą splecione od samego początku, nie ma czysto neutralnego odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Moim zdaniem spirala jest zdecydowanie najlepsza bo oddaje prawdziwy ruch energji, linia to jakiś skrót myślowy dla leniwych. Koło jest ok ale zamknięte, co nie zawsze pasuje do pytania. Spirala sie rozchodzi i to jest klucz do tego żeby rozkład miał sens jako całość a nie jako seria oddzielnych kart. Nie rozumiem czemu nie więcej ludzi tak układa.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Dzikitaurus no dobrze, ale jak konkretnie układasz ten rozkład spiralny? Bo spirala może być bardzo różna, trzy karty to już spirala? Czy to musi być jakiś określony wzór, gdzie każdy kolejny obrót dodaje głębię? I kto ci przekazał ten system albo skąd go masz?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Szaman sam to wypracowałem przez długi czas obserwacji. Zaczyna sie od centrum, pierwsza karta to serce sprawy, i wychodzi sie na zewnątrz. Każdy kolejny "krąg" to inny poziom, konkretny, emocjonalny, duchowy. Nie ma jednej liczby kart, to zależy od pytania. Nikt mi tego nie przekazał bo mało kto tak myśli niestety.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Dzikitaurus Przepraszam ale nie zgadzam się z tym, że linia to skrót dla leniwych. Rozkład liniowy ma bardzo konkretne zastosowanie, np. do pytań o sekwencję zdarzeń, o czas, o to co było, co jest, co będzie. Nie ma tu mowy o lenistwie, to jest dobór formy do treści pytania. Spirala wcale nie jest lepsza, tylko inna.


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 649

@Bryza Właśnie, bo ja np. w ogóle nie myślę o kształcie zanim zacznę układać. Wybieram rozkład ze względu na pytanie albo przyzwyczajenie. Dopiero teraz, czytając tę dyskusję, zaczynam się zastanawiać, czy nie popełniam błędu. Ale z drugiej strony, skoro nie wiedziałam, że to może mieć znaczenie, to może wcześniejsze rozkłady były i tak trafne? Nie wiem, trochę mnie to dezorientuje.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Dobema to zależy, co rozumiesz przez "trafny". Jeśli odczyt coś ci powiedział i miał sens, to znaczy, że działał, niezależnie od świadomości kształtu. Ale pytanie jest, czy świadome podejście do geometrii rozkładu mogłoby ci dać coś więcej albo coś innego. To niekoniecznie oznacza, że poprzednie były złe.


Odpowiedz
Wpisy: 497
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wchodzę w dyskusję bo mnie to ciekawi jako ktoś, kto dopiero się wdraża. Czy są jakieś konkretne tradycje, które mówią wprost, że kształt rozkładu ma określone znaczenie symboliczne? Albo to jest raczej coś, co każdy tarocista wypracowuje sam? Bo z tego co czytam, mam wrażenie, że to dość indywidualne podejście, ale chciałem się upewnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Argos są tradycje, które wiążą geometrię z symboliką, np. koło nawiązuje do kół życia, cykli, tarcz w tradycjach szamańskich i pogańskich. Krzyż jako forma to bardzo stara struktura, cztery kierunki, cztery żywioły. Spirala pojawia się w tradycjach celtyckich jako symbol nieustającego ruchu i połączenia poziomów. Ale konkretnych instrukcji typu "ułóż spiralę, bo pytasz o cykl" nie znajdziesz w żadnym standardowym podręczniku. To bardziej intuicyjne i systemowe zarazem.


Odpowiedz
Wpisy: 1026
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do pytania o Kochanka i Szalonego, bo mi się to kręci po głowie. To brzmi jak mocna kombinacja. Kochanek to wybór, ale i namiętność, a Szalony to nowy początek albo lekkomyślność. Razem mogłoby to znaczyć jakiś wybór podjęty pod wpływem impulsu, bez oglądania się za siebie? Ale to jest moja amatorska interpretacja, więc pytam, czy ktoś widzi to inaczej.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Larkis dokładnie mnie to też zaskoczyło w tej kombinacji. Szalony zwykle rozumiem jako zero, nowy cykl, coś nieobliczalnego. A Kochanek to dla mnie zawsze jakaś decyzja, często dwa serca. Ale co to znaczy, kiedy są razem? Czy Szalony "rozrywa" to, co Kochanek próbuje powiązać? Czy może coś wyzwala?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1792

@Faddi Przy Kochanku i Szalonym wszystko zależy od pozycji w rozkładzie. Szalony jako poprzednik Kochanka może sugerować, że impulsywne działanie prowadzi do sytuacji wyborowej. Szalony po Kochanku brzmi jak rezultat nieprzemyślanego wyboru. Ale jeśli są równoległe, np. w dwóch osobnych pozycjach, to historia robi się złożona. W jakim układzie to wyszło i na jakich pozycjach?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Czulu układ był liniowy, trzy karty. Szalony był pierwszy, Kochanek drugi, trzecia karta to była Gwiazda. Pytanie dotyczyło relacji, dość ogólnie. Czy to zmienia odczyt?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1792

@Faddi tak, to bardzo zmienia. Szalony na pozycji pierwszej, czyli "skąd przychodzisz" albo "co się zaczyna", to punkt wyjścia pełen spontaniczności, może nawet chaosu. Kochanek na środku to moment decyzji, serce rozdarcia albo połączenia. A Gwiazda na końcu to bardzo pozytywne zamknięcie, nadzieja, oczyszczenie po burzy. Ta trójka razem to historia kogoś, kto zaczął coś impulsywnie, stanął przed wyborem i jeśli go dokona szczerze, wychodzi na prostą.


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 649

@Czulu ale czy Szalony na początku nie może oznaczać, że całe pytanie jest jeszcze "otwarte", w sensie, osoba pytająca jest na etapie przed jakimkolwiek zaangażowaniem? Szalony jako karta zerowa to trochę "jeszcze nic się nie zaczęło", nie? Mam wrażenie, że to nie musi być chaos, tylko czysty start.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Dobema masz rację, że Szalony jako zero to karta przed numeracją, niewinność, potencjał bez kierunku. Ale w rozkładzie liniowym z pytaniem o relację ciężko go czytać jako "nic się nie zaczęło", skoro obok leży Kochanek. Kontekst kart obok siebie modyfikuje znaczenie każdej z nich. To nie jest luźna kolekcja symboli.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Sorki że się wtrącam ale czy przypadkiem Szalony i Kochanek razem nie znaczą po prostu zakochania się na impuls? Jak ktoś się zakochuje bez sensu i bez planu? Bo tak to widzę w życiu i chyba karty też tak to pokazują. Nie ma tu żadnej filozofii, po prostu uczucia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Kanko to akurat nieodległa intuicja, ale tarot nie działa przez proste równania. To, co mówisz, mogłoby być jedną z warstw tej kombinacji, i to prawdopodobnie nie najgorszą. Ale czy to wszystko, co te dwie karty razem wnoszą? Szalony ma w sobie całą przyszłość, jest przed wszystkim. Kochanek to nie tylko uczucia, to też wartości i wybory moralne. Więc może i zakochanie, ale z poważnymi konsekwencjami, nie tylko emocjonalnymi.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Szaman ale to, co mówisz o Szalonym jako całej przyszłości i wolności, to chyba trochę za szeroko, nie? Bo w konkretnym rozkładzie Faddiego Szalony był na pozycji pierwszej, czyli nie tyle "otwarta przyszłość", co punkt startowy. To różnica. Co ty na to, że ta karta na pozycji początku zamienia się w coś bardziej konkretnego niż abstrakcyjny potencjał?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Krysztal Właśnie to mnie zastanawia. Czy Szalony na początku rozkładu liniowego zachowuje swoją "zerową" naturę, czy staje się po prostu "jedynką" w sekwencji? Bo jeśli to zero, to jakby stoi poza tym, co po nim idzie. A jeśli to jedynka, to jest normalnym początkiem historii.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1792

@Faddi to jest bardzo dobre pytanie i myślę, że odpowiedź zależy od tego, jak interpretujesz pozycje. Jeśli pierwsza pozycja to "skąd przychodzisz", Szalony zachowuje swój zerowy charakter, bo opisuje stan przed stanem. Ale jeśli pozycja to "co teraz", to już jest aktywny element sekwencji. Jak ty zazwyczaj rozumiesz tę pozycję w swoim rozkładzie?


Odpowiedz
Wpisy: 649
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do geometrii, bo mi to umknęło w tej dyskusji o Kochanku. Czy w rozkładzie liniowym ta zerowa natura Szalonego w ogóle ma szansę zaistnieć? Znaczy, linia to sekwencja, jeden po drugim, i automatycznie wszystko staje się kolejnym krokiem. Spirala albo koło może pomieścić kartę, która stoi "poza", bo ma centrum i peryferia. Linia chyba tego nie ma.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Dobema to ciekawe, bo właśnie dlatego część tarocistów radzi, żeby Szalonego w rozkładach liniowych traktować osobno, odkładać go albo czytać jako komentarz do całości, a nie jako element sekwencji. Znasz takie podejście? Czy w twoich rozkładach też go jakoś wyodrębniasz?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Dobema No właśnie i tu jest powód dla którego spirala wygrywa, bo jak mówiłem centrum to serce sprawy i Szalony jako zero świetnie pasuje do centrum, a Kochanek może być na kolejnym kręgu jako efekt tego co sie zaczęło. W lini tego nie wyrazisz tak dobrze. Dobema trafiłeś w sedno jakby nie wyjściowo 🙂


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Dzikitaurus ale skoro sam mówiłeś, że w twojej spirali centrum to "serce sprawy", to Szalony w centrum byłby esencją relacji, którą opisuje Faddi. Czy to nie trochę za dużo chaos wpakować w sam rdzeń odczytu? Pytam serio, bo widzę tu pewne napięcie.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Dobema Dobema poruszyła coś, co mnie też zatrzymało. Jeśli kształt rozkładu determinuje, jak karta może być odczytana, to wybór geometrii jest wyborem interpretacyjnym jeszcze przed wyciągnięciem pierwszej karty. Linia wymusza narrację. Koło wymusza cykl. Spirala wymusza ruch wychodzący. To już nie jest tylko estetyka, to jest rama, która ogranicza albo otwiera znaczenie.


Odpowiedz
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Szaman to brzmi logicznie, ale czy to znaczy, że można "pomylić się" w wyborze geometrii? Że ktoś wybierze liniowy rozkład do pytania, które wymagałoby spirali, i przez to odczyt będzie niepełny albo przekrzywiony? To by znaczyło, że geometria to błąd do popełnienia, nie tylko styl.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Argos Mnie to przeraża trochę, szczerze. Bo ja nigdy nie myślę o kształcie, po prostu kładę karty tak jak wiem i interpretuję. Teraz się zastanawiam, ile moich odczytów mogło być "przekrzywionych" przez złą geometrię. Czy to naprawdę tak bardzo zmienia wynik?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Larkis nie panikuj. Myślę, że świadomy wybór geometrii daje więcej precyzji, ale nie znaczy, że intuicyjny rozkład jest błędny. Wiele osób pracuje bez tej świadomości i ich odczyty są trafne. Pytanie, które stawia ta dyskusja, to raczej: czy chcesz mieć większą kontrolę nad ramą, czy wolisz zostawić to intuicji?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Bryza Dobra ale po co tak komplikować? Bierzesz karty, kładziesz, patrzysz co jest na obrazku i co czujesz. Cała ta geometria brzmi jak matematyka, a tarot to nie matematyka. Czy ktoś naprawdę wierzy, że Szalony zmienia znaczenie zależnie od tego czy leży w linii czy w spirali?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1792

@Kanko tak, wierzę w to. I to nie jest kwestia wiary, tylko logiki interpretacyjnej. Jeśli pozycja definiuje rolę karty w odczycie, to kształt rozkładu definiuje, jakie pozycje w ogóle są możliwe. Zmień kształt, zmienisz zestaw możliwych ról. Szalony na "początku linii czasu" to co innego niż Szalony w "centrum koła". Czy to nie jest oczywiste?


Odpowiedz
Wpisy: 1664
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wchodzę w temat, bo ta dyskusja o geometrii dotknęła czegoś, o czym rzadko się mówi wprost. Kształt rozkładu to też wybór rytualny, nie tylko interpretacyjny. Kiedy układam koło, to gest kołowy, zamknięcie przestrzeni. Kiedy układam spiralę, zaczynam od środka i wychodzę, i to ruch ciałem, nie tylko myślą. Czy ktoś bierze pod uwagę ten wymiar fizyczny przy wyborze geometrii?


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Gituska to dla mnie nowe spojrzenie. Nigdy o tym nie myślałem od strony gestu. Mój rozkład był liniowy, trzy karty od lewej do prawej. Czy to znaczy, że gestem robiłem coś w rodzaju "zamiatania" w jedną stronę, od przeszłości do przyszłości? I czy to mogło wpłynąć na odczyt?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Faddi To zależy, czy byłeś tego świadomy w momencie układania. Gest nieświadomy to tylko mechanika. Gest świadomy to intencja wyrażona przez ciało. Ale nawet nieświadomy gest liniowy wpisuje energię ruchu w jedną stronę. Stąd moje pytanie wcześniej, bo jeśli geometria jest wyborem rytualnym, to linia, koło i spirala to trzy różne rytuały, nie trzy różne estetyki.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Gituska Właśnie o tym stale mówię, spirala to jedyny kształt który ma w sobie i ruch i głębie i nie zamknięcie. Ale co do gestu to nigdy tak o tym nie myślałem, trzeba będzie spróbować świadomie. Chociaż Kanko ma trochę racje że można to przeintelektualizować i zagubić intuicję.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Dzikitaurus naprawdę uważasz, że Kanko ma rację? Bo to brzmi jak pójście w kierunku, który zamyka dyskusję zanim cokolwiek ustalimy. "Nie myśl, tylko czuj" to nie jest argument, to ucieczka od pytania. Co znaczy przeintelektualizować tarot, jeśli tarot jest systemem symbolicznym, który z natury wymaga interpretacji?


Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 649

@Krysztal Zgadzam się z Kryształem, ale rozumiem też skąd to poczucie. Kiedy za dużo analizuję przed rozkładem, czasem blokuję się w trakcie i czytam bardziej z głowy niż z czegoś głębszego. Może chodzi o to, żeby geometry uczyć się na zewnątrz rozkładu, a w trakcie samego odczytu już o niej nie myśleć?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Dobema to jest chyba najsensowniejsza propozycja w tej dyskusji. Świadomy wybór geometrii przed, nieświadome działanie w trakcie. Trochę jak z językiem, uczysz się gramatyki żeby jej potem nie stosować świadomie w każdym zdaniu. Czy ktoś tak właśnie pracuje, że wybiera kształt celowo, a potem puszcza kontrolę?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Szaman to jest dobra analogia z gramatyką, ale mam pytanie, bo nie wiem czy do końca się z tym zgadzam. Czy naprawdę chodzi o to, żeby geometria stała się nieświadoma w trakcie? A może właśnie w trakcie powinna być jak najbardziej obecna, jako coś co trzyma cały odczyt w ryzach? Bo jeśli zapomnisz o kole w połowie czytania koła, to skąd wiesz, że piąta pozycja wciąż jest tym, czym miała być?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Krysztal i właśnie to chciałem usłyszeć jako zarzut, bo sam nie byłem tego pewien. Może chodzi o coś pośredniego, że geometria jest na tyle zinternalizowana, że działa jak rama, której nie musisz aktywnie sprawdzać, ale która wciąż jest. Jak znajomość formy sonetu, kiedy piszesz sonet. Czy ty świadomie myślisz o pozycjach w trakcie?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1564

@Faddi To co Szaman opisuje z tą gramatyką mnie przekonuje, ale chcę wrócić do Faddiego i jego liniowego rozkładu, bo mi się wydaje, że zagubiliśmy się trochę w abstrakcji. Faddi, powiedz mi jedno, kiedy układałeś te trzy karty, to wiedziałeś z góry, że pierwsza to przeszłość, druga teraźniejszość, trzecia przyszłość? Czy to była inna oś?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1990

@Bryza tak, standardowe przeszłość-teraźniejszość-przyszłość. Szalony wypadł na pierwszej pozycji, Kochanek na drugiej. Właśnie dlatego Czulu wcześniej powiedział, że Szalony jako "skąd przychodzisz" zachowuje swój zerowy charakter. Ale ja ciągle nie wiem, co to znaczy dla Kochanka na drugiej pozycji, czyli teraz. Czy Kochanek w środku linearnej sekwencji to wybór, który właśnie trwa, czy wybór, który za chwilę przeminie?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1792

@Faddi to jest właśnie to napięcie, które mnie tu interesuje. Kochanek na pozycji teraźniejszości w rozkładzie liniowym to karta na progu, bo linia pcha ją do przodu. Ale Kochanek to nie jest karta ruchu, to karta zatrzymania się przed wyborem. Więc masz tu konflikt między tym, co karta mówi, a tym, co pozycja jej nakazuje. I pytanie brzmi, czy to jest sprzeczność, czy właśnie sedno odczytu.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1026

@Czulu poczekaj, bo to jest dla mnie ważne. Mówisz, że karta i pozycja mogą być w konflikcie. Czy to zawsze jest informacja, czy czasem to po prostu nieudany rozkład? Bo jak ja mam taką sytuację, to zazwyczaj pocieram jeszcze raz i myślę, że coś zrobiłam źle.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1792

@Larkis nie, naprawdę nie przeciągaj. Konflikt między kartą a pozycją to jeden z najciekawszych momentów w odczycie, bo wskazuje na napięcie w samej sytuacji pytającego. Jeśli karta mówi jedno, a jej kontekst nakazuje coś innego, to znaczy, że pytający też to czuje. Faddi, czy to się zgadza z tym, co przeżywasz?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Czulu No ale chwila, bo to co Czulu mówi o konflikcie karty i pozycji, to w spirali w ogóle nie byłoby problemem. Kochanek na środkowym kręgu spirali nie jest pchany przez nic, po prostu jest w pewnej odległości od centrum i to ta odległość mówi, jak bardzo sprawa dojrzała. Nie ma tu konfliktu, jest tylko miejsce. Faddi wybrał liniowy i dlatego ma ten problem interpretacyjny.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2147

@Dzikitaurus ale skąd wiesz, że w spirali nie byłoby konfliktu? Kochanek na środkowym kręgu to wciąż karta na środkowym kręgu, czyli ma pozycję, a ta pozycja coś znaczy w twoim systemie. Jeśli środkowy krąg to "sprawa w toku", to Kochanek jako karta zatrzymania też jest w konflikcie z tą logiką. Problem nie znika, tylko zmienia adres.


Odpowiedz
Wpisy: 1664
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej wymiany i myślę, że obaj dotykają czegoś ważnego, ale z różnych stron. Konflikt między kartą a pozycją istnieje w każdej geometrii, tylko w każdej ma inną jakość. W linii konflikt jest jak zderzenie, bo energia idzie w jedną stronę i karta stoi jej na drodze. W spirali konflikt jest jak opór, bo karta może być nie w tym kręgu, gdzie powinna. W kole konflikt jest jak pęknięcie symetrii. Sama geometria nie rozwiązuje napięcia, ale zmienia to, jak je widzisz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobema)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 649

@Gituska to jest naprawdę celne rozróżnienie. Ale mam pytanie do ciebie o coś praktycznego, bo wciąż siedzę przy tym pytaniu, które zadała Bryza. Jeśli Faddi miał liniowy rozkład i Kochanek był w teraźniejszości z całym tym konfliktem, który opisał Czulu, to czy według ciebie warto by ten sam układ odczytać jeszcze raz w innej geometrii? Czy to ma sens jako ćwiczenie?


Odpowiedz
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Dobema Właśnie chciałem zapytać to samo co Dobema, ale trochę szerzej. Czy wy w ogóle rozkładacie te same karty dwa razy w różnych geometriach żeby porównać? Bo to brzmi jak coś, co mogłoby albo bardzo dużo wyjaśnić, albo totalnie namieszać w głowie. Jak to wygląda w praktyce?


Odpowiedz
Udostępnij: