Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przechowywanie talii karty - gdzie i jak, żeby zachować jej energię?


Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Cześć, mam pytanie dotyczące przechowywania kart. Kupiłem niedawno swoją pierwszą talię i nie bardzo wiem, gdzie ją trzymać i jak o nią dbać, żeby nie straciła tej swojej... no, energii. Słyszałem różne rzeczy - że trzeba je zawijać w jedwab, że nie mogą leżeć byle gdzie, że ktoś inny nie powinien ich dotykać. Ale nie wiem, ile w tym prawdy, a ile to po prostu tradycja dla tradycji. I przy okazji - jestem na początku i zastanawiam się, czy rozkład trzech kart w ogóle wystarczy, jeśli chcę się pytać o coś konkretnego, na przykład o karierę? Czy to nie jest za mało?


Odpowiedz
150 odpowiedzi
Wpisy: 1691
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Jedwab to jedna z tych rzeczy, o których wszyscy mówią, ale mało kto wyjaśnia dlaczego. Chodzi o to, że jedwab ma być materiałem, który nie przewodzi energii - ani nie oddaje, ani nie przyjmuje. Dzięki temu talia ma być odizolowana od zewnętrznych wpływów. Czy tak jest faktycznie? Ciężko to zmierzyć, ale ja sama trzymam karty zawinięte w tkaninę i czuję różnicę w rozkładach, kiedy przestrzegam tej zasady. Możesz też używać bawełny - nie każdy ma dostęp do jedwabiu albo chce wydawać na niego pieniądze. Co do rozkładu trzech kart - pytam, zanim cokolwiek powiem: jak dokładnie planujesz go używać? Jedna karta na przeszłość, jedna na teraźniejszość, jedna na przyszłość, czy inaczej?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Gebda Myślałem właśnie o tym układzie: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Ale może lepiej byłoby jakoś inaczej rozłożyć te trzy karty pod kątem kariery? Bo jak to czytam na różnych stronach, to każdy pisze co innego i ciężko się w tym połapać.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Vormik Trzy karty to całkowicie wystarczający układ na pytanie o karierę, szczególnie jeśli pytanie jest konkretne. Problem zaczyna się, gdy pytanie jest zbyt ogólne - "jak będzie z moją karierą" to nie jest pytanie, na które trzy karty dadzą sensowną odpowiedź. Ale "co stoi na przeszkodzie w moim awansie" albo "na czym powinienem się teraz skupić zawodowo" - to już coś, z czym trzy karty sobie poradzą. Przy czym warto wtedy pomyśleć nad innym układem niż przeszłość/teraźniejszość/przyszłość. Na przykład: sytuacja/wyzwanie/rada. To daje bardziej praktyczny odczyt.


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Sauwak Zgadzam się z Sauwak co do pytania - to jest klucz. Ale wracając do przechowywania, bo to mnie bardziej interesuje w tym wątku: czy ktoś poza jedwabiem i bawełną próbował czegoś innego? Bo ja przez jakiś czas trzymałam karty w drewnianym pudełku i mam wrażenie, że to też całkiem dobrze działa. Drewno podobno samo w sobie jest materiałem, który nie zakłóca energii.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Aksamitna81 Też słyszałam o drewnianych pudełkach, ale zastanawiam się - czy ma znaczenie jaki to rodzaj drewna? Bo chyba nie każde drewno jest takie samo pod kątem właściwości?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Natalie09 Tak, rodzaj drewna może mieć znaczenie, ale nie chciałabym tu robić z tego nauki ścisłej. Generalnie mówi się, że cedr działa oczyszczająco, dąb jest neutralny i stabilny, a wierzba podobno wzmacnia intuicję. Ale szczerze? Nie spotkałam się z żadnym poważniejszym źródłem, które by to dokładnie opisywało. To raczej tradycja ludowa. Ważniejsze moim zdaniem jest to, żeby pudełko było przeznaczone tylko do kart i żebyś nie wrzucała do niego przy okazji kluczy czy rachunków.


Odpowiedz
Wpisy: 1076
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z kryształami? Spotkałem się z podejściem, że ludzie kładą na talii ametyst albo kwarc i mówią, że to pomaga w utrzymaniu czystej energii. Czy to działa podobnie jak jedwab, bo chodzi o izolację, czy to zupełnie inna zasada?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Karrot Inna zasada. Jedwab to izolacja - trzymanie energii na zewnątrz. Kryształy to bardziej aktywne działanie - ametyst jest tradycyjnie kojarzony z intuicją i oczyszczaniem, więc kładzenie go na kartach ma wzmacniać ich wrażliwość na odczyty. Kwarc różowy bywa używany przy kartach związanych z relacjami. Problem w tym, że kryształy same w sobie też wymagają regularnego oczyszczania, bo przejmują to, z czym mają kontakt. Jeśli położysz brudny energetycznie kryształ na talii, osiągniesz odwrotny efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 733
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, bo się trochę pogubiłam. To karty mogą się "brudnymi energetycznie" stać, jeśli ktoś inny je dotknie? Czyli jak ktoś pożyczy talię znajomemu, to potem trzeba ją oczyszczać? Nigdy o tym nie myślałam.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Mara To zależy od szkoły. Są tarotyści, którzy pilnują, żeby nikt obcy nie dotykał ich kart, i dla nich to jest zasada absolutna. Są też tacy, którzy celowo dają klientowi potasować talię przed rozkładem, bo uważają, że to pomaga w połączeniu pytającego z kartami. Więc nie ma tu jednej odpowiedzi. Ale jeśli czujesz, że po tym jak ktoś dotknął kart, odczyty są dziwne albo mniej trafne - to jest sygnał, żeby je oczyścić.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 471

@Gebda Ja mam takie pytanie do Gebda i Sauwak - jak w ogóle oczyszczać karty? Bo słyszałam o dymieniu szałwią, ale trochę się boję, że to wyjdzie jak dymna zasłona nad całym mieszkaniem. Są jakieś spokojniejsze metody?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Luiza75 Szałwia jest przereklamowana moim zdaniem. Dym jest jedną z metod, ale nie jedyną. Możesz położyć talię na noc na selenicie - selenitu nie trzeba oczyszczać, bo sam się czyści, i podobno oczyszcza też to, co na nim leży. Inną metodą jest po prostu intencja - trzymasz karty w dłoniach, skupiasz się i świadomie wyobrażasz sobie, że oczyszczasz je z wszelkich obcych energii. Brzmi prościej, ale dla wielu osób działa równie dobrze.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Cohen Selenit - to ten biały kamień, prawda? Myślałam, że to tylko do ozdób. Nie wiedziałam, że ma jakieś właściwości. Skąd wiadomo, że on naprawdę czyści? Czy ktoś to sprawdził w jakiś konkretny sposób, czy to tylko przekonanie?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Riksza To jest jedno z tych pytań, na które nie ma odpowiedzi w rozumieniu naukowym - nikt tego nie zmierzył. To tradycja i przekonanie. Ale wielu praktyków, w tym ja, obserwuje różnicę w odczytach po użyciu selenitu. Można to oczywiście tłumaczyć efektem placebo - i to też jest uczciwa odpowiedź. W ezoteryce rzadko da się oddzielić jedno od drugiego.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Sauwak Okej, wracam do swojego pytania o trzy karty, bo Sauwak napisał coś, co mnie zainteresowało - układ sytuacja/wyzwanie/rada. Czy przy pytaniu o karierę to jest lepsze niż przeszłość/teraźniejszość/przyszłość? I czy w takim razie kolejność kart ma znaczenie, czyli czy powinienem losować je w jakiejś konkretnej kolejności?


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Vormik Kolejność ma znaczenie, ale nie chodzi o to, żeby losować karty w specyficzny sposób - raczej o to, żebyś wiedział przed wylosowaniem, która pozycja co oznacza. Tasuj, a potem kładź od lewej do prawej albo jakoś, jak ci wygodnie, ale ZANIM wyłożysz, musisz mieć jasność, co jest czym. Inaczej możesz sobie dopasowywać znaczenia po fakcie, i to jest pułapka. Co do sytuacja/wyzwanie/rada kontra przeszłość/teraźniejszość/przyszłość - moim zdaniem ten pierwszy układ jest bardziej przydatny przy pytaniach praktycznych, bo daje konkretną wskazówkę. Przeszłość/teraźniejszość/przyszłość jest bardziej narracyjna.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Aksamitna81 Dobra, ale mam pytanie do tego, co Aksamitna81 napisała wcześniej. Mówiłaś, żebym wiedział przed wylosowaniem, która pozycja co oznacza. Ale co jeśli po wylosowaniu karta nijak nie pasuje do pozycji? Bo mi się zdarzyło wylosować kartę, która kompletnie nie ma sensu w kontekście, który sobie ustaliłem.


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Vormik To się zdarza i jest kilka możliwości. Albo pytanie było niejasne, albo karta mówi coś, czego jeszcze nie widzisz, albo po prostu interpretujesz ją zbyt dosłownie. Która karta wypadła i na której pozycji?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Aksamitna81 Ja bym dodał, że to jest właśnie moment, gdzie wiele osób się poddaje i myśli, że coś zrobili źle. A to jest często najciekawszy moment w rozkładzie. Karta, która "nie pasuje", może być sygnałem, że twoje pytanie zawiera ukryte założenie, które warto zbadać.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam się wtrącić w kwestię przechowywania. Czytałam, że niektórzy trzymają karty pod poduszką przez pierwsze kilka dni, żeby "się z nimi połączyć". Czy to ma jakiś sens, czy to bardziej taki romantyczny mit?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Kalinei To jedna z tych praktyk, która ma sens symboliczny, ale niekoniecznie musisz trzymać się jej dosłownie. Chodzi o to, żeby nowa talia spędziła czas w bliskim kontakcie z tobą - twoja energia snu, oddechu, obecności. Niektórzy śpią z kartami pod poduszką, inni kładą je na nocnym stoliku, inni noszą przez tydzień w torbie. Efekt ma być ten sam. Pytanie, czy ci to pomaga w nawiązaniu relacji z kartami - dla części osób tak, dla innych to bez różnicy.


Odpowiedz
Wpisy: 1076
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrażenie, że dużo z tych zasad - jedwab, kryształy, spanie z kartami - to jest bardziej o relacji z sposóbm niż o jakimś realnym mechanizmie energetycznym. Czyli że to rytuał, który pomaga ci się skupić i traktować karty poważnie, a nie że karty dosłownie tracą moc, jak je położysz na złej półce. Czy ktoś się zgadza, czy jednak uważacie, że chodzi o coś więcej niż psychologię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Karrot Tak, dokładnie to mam na myśli i cieszę się, że to powiedziałeś, bo to jest chyba najważniejsza rzecz w tym wszystkim. Rytuał daje ci ramę. Jak wkładasz karty w jedwab każdego wieczoru, to sygnalizujesz sobie, że skończyłeś pracę z nimi. Jak je wyjmujesz rano, to się nastawiasz. To nie jest nic mistycznego, to psychologia. Choć - i tu się z tobą trochę nie zgadzam - nie powiedziałabym, że to "tylko" rytuał. Bo dla mnie to i rytuał, i coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 733
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, bo nie rozumiem jednej rzeczy. Skoro karta może "nie pasować", to jak w ogóle wiadomo, kiedy interpretacja jest dobra, a kiedy po prostu sobie coś dopasowujemy? Nie rozumiem, gdzie jest granica.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Mara Granica jest tam, gdzie jesteś uczciwy wobec siebie. To brzmi ogólnikowo, wiem, ale o to właśnie chodzi - tarot nie działa dobrze, jeśli szukasz potwierdzenia tego, co chcesz usłyszeć. Jeśli karta mówi coś nieprzyjemnego i od razu szukasz interpretacji, która to łagodzi, to jest sygnał.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Cohen Ale jak można być uczciwym wobec siebie w czymś tak subiektywnym? Przecież każda karta ma tyle znaczeń, że można ją odczytać tak albo inaczej w zależności od nastroju.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Riksza I właśnie dlatego warto pracować z jedną talią przez dłuższy czas, zamiast skakać między różnymi. Im lepiej znasz swój zestaw kart, tym mniej miejsca na "wybieram tę interpretację, bo mi pasuje". Zaczynasz rozpoznawać, co dana karta znaczy dla ciebie konkretnie, nie w ogóle.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Gebda To ciekawe, co Gebda mówi o jednej talii. Bo właśnie zastanawiam się, czy kupować kolejną talię z inną symboliką, czy zostać przy jednej. Myślałem, że więcej talii to więcej możliwości, ale teraz trochę inaczej na to patrzę.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Karrot Zależy co chcesz osiągnąć. Jeśli dopiero zaczynasz, to naprawdę polecam jedną talię przez minimum kilka miesięcy. Wiele talii jednocześnie to jak uczenie się dwóch języków od zera w tym samym czasie - można, ale wolniej i z większym bałaganem.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

A jak już masz kilka talii, to jak je przechowujesz? Każdą osobno w swoim jedwabiu? Bo jeśli tak, to zaczyna to być dość kosztowne, prawda? Albo czy można je trzymać razem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Natalie09 Razem to raczej nie jest dobry pomysł według większości podejść, bo talie mogą się "mieszać" energetycznie. Ale tu dochodzimy do sedna - czy wierzysz, że karty mają własną energię, czy traktujesz je jako zestaw obrazków z symboliką? Bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 471

@Sauwak Właśnie, bo ja od początku tego wątku siedzę i zastanawiam się, ile z tego jest dosłowne, a ile metaforyczne. Czy jak Sauwak mówi o energii kart, to mówi dosłownie, czy bardziej w przenośni?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Luiza75 Uczciwie? Nie wiem, czy to dosłowne, czy przenośne, i nie sądzę, żeby ta odpowiedź była konieczna do tego, żeby to działało. Obserwuję pewne efekty w swojej pracy z kartami i z innymi. Czy za tym stoi energia w fizycznym sensie, nie mam pojęcia. Nie jestem fizykiem.


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wszedłem tu przez przypadek szukając czegoś o snach, ale to jest ciekawe. Czy te karty mogą się przydać do interpretowania snów? Albo chociaż do pytań o sny? Nie mam pojęcia jak to działa, ale pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Nibir Da się, ale to jest dość specyficzne zastosowanie. Generalnie tarot może odpowiedzieć na prawie każde pytanie, jeśli pytanie jest konkretne. "Co oznaczał mój sen o wodzie" to jedno, a "czego się boję, co odbija się w moich snach" to drugie. To drugie da ci więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Okej, wracając do mojego problemu z kartą, co napisałem wcześniej - może powiem o co chodzi. Robiłem układ na pytanie o zmianę pracy. Pozycja "sytuacja" wypadła mi Wieża. I kompletnie nie wiedziałem, co z tym zrobić, bo rozpadanie się wszystkiego to nie jest to, czego szukałem.


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Vormik Wieża na pozycji sytuacja to nie jest zły znak w kontekście kariery, choć rozumiem, że może straszyć. Ona nie mówi zawsze o katastrofie - mówi o nagłej zmianie, o rozpadaniu się czegoś, co było zbudowane na niepewnych fundamentach. Jeśli myślisz o zmianie pracy, to może właśnie dlatego, że obecna sytuacja ci nie służy. Wieża może to potwierdzać.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 733

@Gebda Ale jak Wieża to zmiana, to co za różnica między Wieżą a innymi kartami zmiany? Bo jak wszystko można zinterpretować jako zmianę, to czy tarot cokolwiek konkretnego mówi?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Mara To pytanie jest lepsze niż myślisz i cieszę się, że je zadajesz. Różnica jest w jakości zmiany. Koło Fortuny to zmiana jako cykl, coś, co przychodzi naturalnie. Wieża to zmiana nagła i wymuszona, często bolesna, ale oczyszczająca. Gwiazda to zmiana po kryzysie, nadzieja. Każda z nich to inny odcień. Nie jest tak, że każda karta znaczy to samo.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Cohen Dobra, ale skoro już przy Wieży jesteśmy - czy to nie jest trochę tak, że każda karta straszy na początku i dopiero jak słyszysz wyjaśnienie, to nagle wszystko brzmi pozytywnie? Bo Cohen opisał to ładnie, ale mam wrażenie, że jakoś zawsze wychodzi, że "tak naprawdę to nie jest złe".


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Riksza Nie, nie zawsze wychodzi pozytywnie. Są rozkłady, gdzie mówię wprost: tu jest blokada i nie wiem, kiedy się skończy. Tarot nie jest terapią pozytywnego myślenia. Wieża naprawdę może oznaczać coś bolesnego. Ale pytanie jest, czy Vormik tego szuka, czy szuka tego, jak z tym pracować.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Cohen Właśnie tego szukam - jak z tym pracować. Bo wiedziałem, że zmiana pracy to stres, ale Wieża wydała mi się jak ostrzeżenie, żeby w ogóle nie ruszać. A teraz nie wiem, czy to znaczy "nie zmieniaj", czy "zmiana będzie trudna, ale idź".


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Vormik A co były na pozostałych dwóch pozycjach? Bo Wieża na pozycji sytuacji to jedno, ale bez pozostałych kart to trochę jak czytanie jednego zdania z całego akapitu.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Gebda Na pozycji przeszkody wypadł Pustelnik, a na wyniku Rycerz Mieczy. Zapisałem sobie, bo wiedziałem, że będę pytał.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Vormik Rycerz Mieczy jako wynik to ciekawe zestawienie z Pustelnikiemna przeszkodzie. Możesz mi powiedzieć, jak zinterpretowałeś Pustelnika w tej pozycji? Bo mnie bardziej interesuje, jak ty to czytasz, zanim cokolwiek powiem.


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Vormik Ja też chcę posłuchać, jak Vormik odczytał Pustelnika. Bo ta karta jako "przeszkoda" jest naprawdę nieoczywista i wiele zależy od tego, co widzisz na obrazku i co pierwsze ci przyszło do głowy.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Aksamitna81 Szczerze? Pomyślałem, że to ja sam jestem przeszkodą. Że za dużo siedzę i analizuję zamiast działać. Ale nie wiem, czy to dobra interpretacja, czy po prostu to, co chciałem usłyszeć.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Vormik To jest bardzo uczciwa odpowiedź i szczerze brzmi dobrze jako punkt wyjścia. Pustelnik jako przeszkoda często oznacza właśnie nadmierne wycofanie albo zbyt długie czekanie na idealne warunki. Połącz to z Rycerzem Mieczy w wyniku i masz coś spójnego - ale nie powiem ci wprost co, bo wtedy to moja interpretacja, nie twoja.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 733

@Fraida Ale właśnie tu mnie to gubi. Mówisz, że "brzmi dobrze jako punkt wyjścia" i że masz interpretację, ale jej nie mówisz. To jak to w końcu jest - jest jedna dobra interpretacja czy każda jest dobra, jak ktoś ją czuje?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Mara Nie każda jest dobra. Ale nie jestem w stanie ocenić czyjejś interpretacji bez znajomości kontekstu życiowego tej osoby. Dlatego nie mówię wprost - bo Vormik zna swoje życie, ja nie. Mogę powiedzieć, że jego odczytanie jest wewnętrznie spójne. Nie mogę powiedzieć, że jest prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 1076
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, a wracając do tematu przechowywania - bo to mnie od początku interesuje. Czy sposób przechowywania talii może mieć wpływ na takie właśnie odczyty? Pytam serio, bo słyszałem, że talie "przesiąkają" energią miejsca.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Karrot Właśnie o to chciałam zapytać wcześniej, tylko rozmowa poszła w inną stronę. Mam swoją pierwszą talię zawiniętą w chustę i trzymam w szufladzie przy łóżku. Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale tak mi jakoś intuicyjnie pasuje.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Natalie09 Szuflada przy łóżku to całkiem popularne miejsce, bo bliskość śpiącej osoby ma według wielu podejść wpływ na budowanie relacji z talią. Ale ważniejsze pytanie jest - czy ta szuflada jest twoja i tylko twoje rzeczy tam leżą, czy wrzucasz tam wszystko?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Gebda Głównie moje rzeczy, ale leży tam też kilka książek i coś z biżuterią. Myślisz, że to przeszkadza?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Natalie09 To zależy od tego, co uważasz za "przeszkadzanie". Jeśli myślisz o tym czysto energetycznie, to niektórzy powiedzą, że inne przedmioty zakłócają. Jeśli podchodzisz do tego bardziej praktycznie, to chodzi głównie o to, żeby karty były bezpieczne fizycznie i żebyś wiedziała, gdzie są, kiedy chcesz pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

A co z tymi, co mają kilka talii? Bo rozumiem, że każdą osobno, ale czy materiał ma znaczenie? Jedwab, bawełna, drewniane pudełko - czy to robi różnicę, czy to już jest ta sfera, gdzie każdy robi po swojemu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Luiza75 Jedwab pojawia się najczęściej w tradycyjniejszych podejściach, bo podobno nie przewodzi energii i izoluje karty. Drewniane pudełko jest neutralne. Bawełna gdzieś pośrodku. Ale powiem ci szczerze - nigdy nie spotkałem przekonującego wyjaśnienia, dlaczego akurat jedwab, poza tym, że "tak się robi od dawna".


Odpowiedz
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 382

@Cohen Ja czytałam kiedyś, że jedwab to kwestia historyczna - karty były drogie i jedwab po prostu dobrze je chronił fizycznie. I gdzieś po drodze to się stało tradycją ezoteryczną. Nie wiem, czy to prawda, ale wydaje mi się prawdopodobne.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Kalinei I to jest dla mnie dużo bardziej sensowne wytłumaczenie niż "jedwab izoluje energię". Tylko jak to się ma do całej reszty rozmowy o energii kart? Bo albo energia istnieje i materiał ma znaczenie, albo nie istnieje i wtedy przechowujemy je jak zwykłe karty do gry.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, bo mnie ta rozmowa o jedwabiu i energii trochę kręci w kółko. Albo wierzymy, że karty coś absorbują i wtedy materiał ma znaczenie, albo to jest po prostu papier i wtedy możemy je trzymać w plastikowej torebce z Biedronki. Jak wy to w ogóle pogodzicie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Riksza Ale to nie jest tak zero-jedynkowe. Możesz wierzyć, że relacja z talią jest ważna i pielęgnować ją przez sposób przechowywania, nie dlatego że jedwab "izoluje energię kwantową", tylko dlatego że sam akt zawijania kart w coś konkretnego buduje twój własny stosunek do nich. Czy to jest energia? Nie wiem. Czy to działa? U wielu osób tak.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Gebda Okej, ale to co mówisz to jest argument psychologiczny, nie ezoteryczny. To trochę jak powiedzenie, że modlitwa działa, bo uspokaja, a nie dlatego że ktoś słucha. Nie mówię, że źle - tylko że to zmienia całą podstawę tej rozmowy.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Riksza A może ta podstawa nie musi być jedna? Serio pytam, bo pracuję z kartami od lat i nie umiem ci powiedzieć, gdzie kończy się psychologia, a zaczyna coś innego. I przestałem się tym przejmować, bo karty działają tak samo.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 733

@Sauwak Ale jak "działają tak samo" to skąd wiesz, że cokolwiek działa? Przepraszam, że drążę, ale to mnie naprawdę zastanawia od początku tej rozmowy.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Mara To uczciwe pytanie. Tyle że "działać" w kontekście tarotu znaczy co innego niż w fizyce. Jeśli rozkład daje ci perspektywę, której wcześniej nie miałeś, to działa - niezależnie od tego, czy to karty, twoja podświadomość, czy przypadek. Czy to satysfakcjonująca odpowiedź? Pewnie nie dla każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Hej, trochę się zgubiłem w tej dyskusji, ale właśnie dlatego chcę zapytać - jak wy w ogóle zdecydowaliście, jak trzymać swoje pierwsze talie? Bo to może brzmi banalnie, ale kupując talię nie miałem pojęcia, że to w ogóle jest temat.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Vormik Moja pierwsza talia leżała luzem w pudełku, w którym przyszła. Przez rok. Nikt mi nie powiedział, że powinnam robić inaczej, i jakoś mi to nie przeszkadzało w nauce. Dopiero później zaczęłam zwracać uwagę na to, jak je trzymam, ale to przyszło samo, nie z instrukcji.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Aksamitna81 To ciekawe, bo ja od razu poczułam, że chcę je jakoś "otoczyć opieką", jak to brzmi. Nie wiem skąd to miałam, może z filmów albo czegoś co czytałam. Ale czy myślisz, że to pierwsze podejście do przechowywania naprawdę coś zmienia, czy to taki mit dla początkujących?


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Natalie09 Myślę, że zmienia to, jak się czujesz z talią, a nie samą talię. Ale to i tak ma znaczenie, bo jak się czujesz z kartami, tak prawdopodobnie z nimi pracujesz. Jeśli dla ciebie ważne jest zawiniecie ich w chustę, to rób to - tylko żeby to było twoje przekonanie, a nie dlatego że ktoś powiedział, że inaczej nie zadziała.


Odpowiedz
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 382

@Aksamitna81 Właśnie dlatego mnie trochę irytuje, kiedy ktoś mówi, że "trzeba" jedwab albo "trzeba" drewniane pudełko. Skąd to "trzeba"? Bo ktoś gdzieś napisał? Ja chciałabym wiedzieć, gdzie te zasady w ogóle powstały, bo jak Cohen wcześniej powiedział, jedwab mógł być po prostu praktyczny.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Kalinei Większość tych zasad pochodzi z tradycji, które same w sobie nie były monolitem. Różne szkoły tarotu mówiły różne rzeczy. To co teraz krąży w internecie to najczęściej mix kilku tradycji plus to, co zaczęło być popularne przez konkretne książki i blogi. Nie ma jednej reguły, która obowiązuje wszystkich.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Fraida A jak to się ma do czyszczenia talii? Bo rozumiem, że przechowywanie to jedno, ale słyszałem że nową talię trzeba "oczyścić" zanim zaczniesz jej używać. Czy to jest z tej samej kategorii "tradycja z niejasnym źródłem", czy jest na to jakieś uzasadnienie?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Karrot Czyszczenie nowej talii ma sens z jednego powodu - przez produkcję i transport karty były w rękach wielu osób. Jeśli wierzysz, że obiekty absorbują energię dotyku, to logiczne jest, że chcesz zacząć od czegoś "swojego". Ale czy musisz to robić kadzidłem i pełnią księżyca? Absolutnie nie. Wystarczy że potrzymasz talię w dłoniach i ją przejrzysz.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 471

@Gebda To co Gebda mówi o trzymaniu w rękach wydaje mi się bardzo sensowne. Sama tak zrobiłam z moją drugą talią i czułam, że to mi wystarczyło. Ale mam pytanie - co z taliami, których się nie używa przez długi czas? Mam jedną, do której jakoś nie mogę się przekonać, i leży od kilku miesięcy. Czy to jej "szkodzi"?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Luiza75 Karty papierowe mogą się fizycznie pogorszyć jeśli leżą w złych warunkach - wilgoć, ciepło, nacisk. Poza tym? Nie spotkałem przekonującego argumentu za tym, że talii coś "szkodzi" od leżenia. Pytanie które warto sobie zadać to inne - dlaczego nie możesz się do tej talii przekonać?


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 471

@Sauwak Szczerze? Nie wiem. Obrazy mi nie przemawiają. Może zły zakup. Ale jakoś nie mogę jej oddać ani wyrzucić.


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do mojego rozkładu, bo chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Rycerz Mieczy jako wynik przy Wieży na pozycji sytuacji - czy to w ogóle ma sens jako "ruszaj się szybko mimo chaosu", czy narzucam mu znaczenie, które chcę zobaczyć?


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Vormik Rycerz Mieczy idzie do przodu bez oglądania się na straty, a Wieża to rozpad starego. Razem faktycznie sugeruje, że działanie po burzy ma sens. Ale tu wchodzi Pustelnik jako przeszkoda - i to on jest kluczem. Jak długo już czekasz na tę decyzję o pracy?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Gebda Kilka miesięcy. Dosłownie analizuję to od wiosny i nie mogę podjąć decyzji. Więc może Pustelnik jako "ty sam jesteś przeszkodą" jest trafiony bardziej niż myślałem.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Vormik Kilka miesięcy to sporo. I myślę, że sam już wiesz, co te karty ci mówią - po prostu nie chcesz tego słyszeć. Pustelnik jako przeszkoda przy takim kontekście to nie jest przypadkowe. Ale mam pytanie: co dokładnie blokuje decyzję? Bo "analiza od wiosny" brzmi jak coś konkretnego, nie jak zwykła niepewność.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Vormik I tu właśnie ciekawa rzecz z rozkładem trzech kart przy pytaniach o karierę - on zmusza do wybrania jednej osi. Sytuacja, przeszkoda, wynik. Ale kariera to zwykle kilka warstw jednocześnie. Jeśli Pustelnik wyszedł jako przeszkoda, to karty pokazały ci coś konkretnego, ale nie powiedzą ci, dlaczego tak długo siedzisz w tej analizie. To już musisz dorzucić sam.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Gebda Strach przed błędem chyba. Zmiana pracy to dla mnie duże ryzyko i jakoś nie mogę przestać ważyć za i przeciw. I rozumiem, że Pustelnik to może być właśnie ta pętla myślenia, ale co z tym zrobić praktycznie? Bo karty pokazały mi problem, nie rozwiązanie.


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Vormik Dokładnie to mam na myśli kiedy mówię, że rozkład trzech kart jest dobry dla początkujących, ale ma swoje granice. Przy pytaniu o karierę, które jest złożone, może pokazać ci jedną warstwę - i tę ważną - ale nie cały obraz. Vormik, czy rozważałeś zrobienie drugiego rozkładu z innym pytaniem? Nie "co z tą pracą", tylko bardziej precyzyjnie?


Odpowiedz
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 382

@Aksamitna81 A czy robienie kilku rozkładów pod rząd na to samo pytanie nie zaciemnia obrazu? Słyszałam, że to zły pomysł, bo każdy kolejny rozkład to już inna odpowiedź, nie rozwinięcie poprzedniej.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Kalinei To zależy od tego, jak sformułujesz pytanie. Jeśli robisz drugi rozkład na dokładnie to samo pytanie, to tak - ryzyko spore, bo zaczynasz szukać tej odpowiedzi, która ci pasuje. Ale jeśli pierwsza trojka pokazała przeszkodę wewnętrzną, to kolejne pytanie może dotyczyć konkretnie tej przeszkody. To nie jest to samo pytanie, tylko inne.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Gebda Ale czy nie ma tu ryzyka, że po prostu ciągnie się wróżenie w nieskończoność? Mam na myśli - rozkład pokazuje przeszkodę, robisz rozkład o przeszkodzie, a on pokazuje kolejną przeszkodę i tak dalej. Gdzie jest koniec?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Karrot Koniec jest wtedy, kiedy zdecydujesz się coś zrobić albo kiedy pytanie traci aktualność. Karty nie mogą podjąć za ciebie decyzji i nie powinny. Jak ktoś robi piąty rozkład na to samo pytanie, to sygnał, że problem nie jest w kartach.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 733

@Sauwak A to ciekawe, bo wychodzi na to, że karty są bardziej przydatne jak już masz jakiś kierunek, a nie kiedy jesteś na zero. Czy tak to działa? Bo zawsze myślałam, że właśnie po to się idzie do kart, żeby dostać ten kierunek.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Mara Nie do końca albo i jedno, i drugie. Karty przy pytaniu "co mam robić z życiem" dają zupełnie inny rodzaj materiału niż przy "czy ta konkretna zmiana ma sens". W pierwszym przypadku to bardziej rozmowa z sobą. W drugim - sprawdzenie czegoś, co już masz w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

A może właśnie taki jest sens tego rozkładu? Że nie daje gotowej odpowiedzi, tylko coś do przepracowania? Mnie to zawsze trochę frustruje, bo chciałabym żeby karta po prostu powiedziała "idź" albo "zostań". Ale chyba tak to nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

I to jest powód, dla którego sformułowanie pytania przed rozkładem jest ważniejsze niż samo przechowywanie talii. Trochę przewrotnie w tym temacie, ale tak to widzę. Vormik miał konkretne karty i konkretny kontekst, i to dało rozmowę. Gdyby zapytał "co będzie z moją karierą" bez kontekstu, Rycerz Mieczy i Wieża mogłyby znaczyć zupełnie coś innego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 471

@Fraida To mnie zastanawia, bo ja zazwyczaj pytam bardzo ogólnie i potem siedzę i nie wiem, co karty mi powiedziały. Czy można nauczyć się formułować pytania, czy to przychodzi z praktyką?


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Luiza75 Przychodzi z praktyką, ale można to przyspieszyć. Zanim zadasz pytanie kartom, spróbuj powiedzieć je na głos i sprawdź, czy brzmi konkretnie. "Co z moją karierą" to nie jest pytanie - to temat. Pytanie to "co stoi między mną a podjęciem decyzji o zmianie pracy" albo "jaką energię wnoszę do tej sytuacji". Słyszysz różnicę?


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 471

@Aksamitna81 Słyszę i to naprawdę dużo zmienia. Nigdy tak o tym nie myślałam. Czy ty od razu tak pytałaś, czy to też wymagało czasu?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Aksamitna81 Ale czy nie jest tak, że jak pytasz konkretnie, to już trochę sugerujesz sobie odpowiedź? Mam na myśli, że jak pytasz "co stoi między mną a decyzją", to zakładasz, że coś stoi. A może nie stoi nic i po prostu jeszcze nie czas?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Riksza To uczciwa uwaga, ale każde pytanie ma założenia. Nawet "pokaż mi energię tej sytuacji" zakłada, że sytuacja ma energię. Pytanie konkretne nie narzuca odpowiedzi - ono zawęża pole. A zawężone pole często daje czytelniejszy obraz niż pytanie otwarte na wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to mam jeszcze jedno pytanie do was, bo wracam do początku. Dostałem talię, trzymam ją na razie w oryginalnym pudełku, ale po tej całej rozmowie zastanawiam się - czy sposób przechowywania może wpływać na to, jak interpretuję karty? Nie o energię chodzi, ale o samo nastawienie kiedy sięgam po talię.


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Vormik To jest najsensowniejsze pytanie, jakie padło w tym temacie. I tak - to co zrobisz z przechowywaniem wpływa na rytuał sięgania po karty. Jak talia leży byle gdzie, wyciągasz ją byle kiedy. Jak masz dla niej wyznaczone miejsce, to samo sięgnięcie po nią staje się czymś bardziej świadomym. Czy to energia? Nie wiem. Ale zmienia jakość kontaktu z rozkładem.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Sauwak I właśnie tego mi brakowało na początku - tego rozróżnienia między energią a nastawieniem. Jakby jedno można zobaczyć i poczuć, a drugie to kwestia wiary. Ale oba mają praktyczne znaczenie dla pracy z kartami, prawda?


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Natalie09 Tak, oba mają znaczenie, tylko na różnych poziomach. Nastawienie to coś, co możesz świadomie kształtować. Energia talii to bardziej kwestia tego, co w nią wkładasz przez czas. Nie wiem czy to jest metafizyczne czy psychologiczne, ale efekt jest podobny - talia z którą pracujesz regularnie, w konkretnym miejscu i z konkretnym rytuałem, daje wyraźniejsze odczyty. Przynajmniej u mnie tak jest.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Aksamitna81 To chyba odpowiedź na moje pytanie. Czyli nie chodzi o to, żeby pudełko było z kryształem czy wonnością, tylko o to, żeby sięganie po kartę było czymś osobnym, nie przypadkowym. Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Vormik, rozumiesz dobrze, ale ja bym jeszcze dodała jedno. Nie chodzi tylko o sięganie - chodzi też o odkładanie. To co robisz z talią po rozkładzie jest równie ważne co przygotowanie. Czy ją zwijasz, czyszczysz, odkładasz w ciszy czy rzucasz na stolik i wychodzisz z pokoju. To wszystko buduje relację z talią.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 733

@Gebda Poczekaj, czy mówisz o relacji z przedmiotem? Bo to brzmi jakby talia była żywa. Czy tak ją traktujesz?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Mara Nie mówię, że jest żywa w dosłownym sensie. Mówię, że jak traktujesz ją jak żywą, to zmienia twoje podejście do pracy z nią. To trochę jak z notatnikiem, który komuś podarowano - jakbyś rzucał go gdzie popadnie, to inaczej do niego siądziesz, niż jak go odkładasz na swoje miejsce po każdym użyciu. I to jest zupełnie ludzka mechanika, nie nadprzyrodzona.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Gebda Ale to nie jest wtedy trochę udawanie? Jak wiesz, że to tylko mechanika, to po co konstruować cały rytuał odkładania? Czy nie wystarczy po prostu świadome podejście bez tej oprawy?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Karrot A czy wiesz, że mycie rąk przed jedzeniem to higiena, a nie magia, i nadal to robisz? Rytuał nie musi być magiczny, żeby działał. On porządkuje. I właśnie dlatego to co z talią robisz przed i po ma sens - nie dlatego, że talia czuje, ale dlatego, że ty czujesz.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Sauwak Dobra, ten argument mnie przekonuje bardziej niż wszystkie poprzednie o energii. Czyli w sumie cały temat o przechowywaniu talii to bardziej psychologia praktyki niż ezoteryka?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Karrot To nie jest albo-albo. Możesz pracować z talią na poziomie czysto psychologicznym i będzie działać. Możesz wierzyć w energetyczne aspekty i też będzie działać. Problem jest wtedy, kiedy ktoś liczy na efekt bez żadnego zaangażowania - ani psychologicznego, ani ezoterycznego. Wtedy talia leży i zbiera kurz i nic z niej nie wychodzi.


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 471

@Fraida To się zgadza z moim doświadczeniem. Miałam talię, którą dostałam w prezencie, trzymałam ją na półce, sięgałam raz na miesiąc bez żadnego przygotowania i nigdy nie wiedziałam co z tymi kartami zrobić. Dopiero jak zaczęłam robić chociaż krótką chwilę ciszy przed rozkładem, cokolwiek zmieniło się w tym jak odbieram karty. Czy to ma sens?


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Luiza75 Ma pełny sens. I to co opisujesz to nie przypadek - chwila ciszy to zmiana stanu uwagi. Zaczynasz słuchać inaczej. Czy ta talia jest dalej na półce czy zmieniłaś jej miejsce?


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 471

@Aksamitna81 Dalej na półce, ale teraz przynajmniej jest na niej sama, nie między innymi rzeczami. Zastanawiam się czy to wystarczy czy jednak powinnam gdzieś ją schować.


Odpowiedz
Wpisy: 986
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę tu z boku, bo dopiero czytam ten wątek - ale właśnie w tym się gubię. Jedni mówią chować w ciemności, inni że na widocznym miejscu, jeszcze inni że w jedwabiu. Jak nowy człowiek ma się w tym odnaleźć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Nibir Dobre pytanie, bo to jest chaos, który sam rozkład stwarza. Krótka odpowiedź: nie ma jednej metody. Długa odpowiedź: zacznij od jednego prostego sposobu - pudełko i stałe miejsce. Resztę dopisujesz kiedy już pracujesz z talią i czujesz, co jej służy, a co nie.


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Ja na początku też miałem ten chaos i szczerze, ten wątek mi go trochę uporządkował, ale też trochę pogłębił. Bo teraz wiem, że mogę trzymać w pudełku, ale też że ważne jest jak sięgam i jak odkładam, i jak pytam. To dużo rzeczy naraz dla kogoś, kto dopiero zaczyna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Vormik, to jest normalne. Na początku wszystko jest nowe i wydaje się, że musisz to wszystko wdrożyć jednocześnie. Ale w praktyce buduje się to warstwa po warstwie. Najpierw samo ciąganie kart, potem pytania, potem rytuał, potem przechowywanie. Czy masz w ogóle jakiś stały moment w ciągu dnia, kiedy sięgasz po talię?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Cohen Nie mam. Sięgam jak mam ochotę albo jak coś mnie nurtuje. Może tu jest problem?


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Vormik Niekoniecznie problem, ale chaotyczna praktyka daje chaotyczne wyniki. Nie musisz mieć codziennego rytuału - ale jak już sięgasz, to wiedz po co. To wraca do tego, o czym mówiła Fraida - pytanie ważniejsze niż opakowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A czy nie jest tak, że sięganie tylko wtedy kiedy masz konkretne pytanie jest lepsze niż codzienne ciąganie karty dnia? Bo mam wrażenie, że ta codzienność rozmywa znaczenie każdego rozkładu.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Riksza To zależy do czego służy ci karta dnia. Jak ciągniesz ją po to, żeby coś przepowiedzieć, to masz rację - to traci sens. Ale jak karta dnia to ćwiczenie obserwacji, czyli ciągniesz rano, a wieczorem patrzysz jak pasuje do tego co przeżyłaś, to to buduje intuicję. To dwie różne praktyki, tylko wyglądają podobnie.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Gebda Ale czy codzienne ciąganie karty dnia to nie jest trochę jak czytanie horoskopu - robi się z przyzwyczajenia, bez większego skupienia? Bo jak piszesz, że to ćwiczenie obserwacji, to rozumiem, ale czy większość ludzi faktycznie potem wraca wieczorem do tej karty i porównuje?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Riksza Większość pewnie nie wraca, masz rację. Ale to nie dyskwalifikuje praktyki - to pokazuje, że jest robiona powierzchownie. Jeśli ciągniesz kartę dnia i potem zapominasz o niej do następnego ranka, to tak, to nic nie daje. Chodzi o to, żeby zamknąć pętlę.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Gebda Ja próbowałam karty dnia przez jakieś dwa tygodnie i faktycznie zapominałam wrócić do niej wieczorem. W końcu przestałam. Teraz sięgam tylko jak mam konkretne pytanie i to mi bardziej odpowiada. Może to kwestia charakteru?


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Natalie09 Myślę, że tak, to kwestia charakteru, ale też etapu. Na początku karta dnia może być przytłaczająca bo jeszcze nie znasz kart, więc ciągniesz, patrzysz, nie wiesz co zrobić z tym co widzisz i odkładasz. To nie jest problem z tobą, to problem z kolejnością kroków.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Natalie09 To ciekawe bo ja mam trochę odwrotnie - ciągam jak coś mnie nurtuje, ale potem się zastanawiam czy dobrze zadaję pytanie. Wróciłem do tego co pisałem wcześniej o karierze. Czy rozkład trzech kart to za mało na takie pytanie? Chodzi mi o sytuację, perspektywę i radę.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Vormik, trzy karty na karierę to nie za mało, o ile pytanie jest precyzyjne. "Co z moją karierą" to za szeroko. Ale "co blokuje mój rozwój zawodowy teraz" albo "co powinienem wziąć pod uwagę przy tej decyzji" - to już ma ręce i nogi w trzech kartach.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Cohen A powiedz mi - czy pozycje w rozkładzie powinny być z góry ustalone przed ciągnięciem czy można je przypisywać po fakcie? Bo widziałem różne podejścia i nie wiem które polecasz na początku.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Sauwak Przed. Zawsze przed. Jak przypisujesz po fakcie, to twój umysł dobiera interpretację do karty, a nie na odwrót. Tracisz informację zwrotną, bo masz już gotową narrację, zanim zaczniesz.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam gdzieś, że przy pytaniach o karierę lepiej sprawdza się rozkład pięciu kart, bo obejmuje też kontekst zewnętrzny - środowisko, inne osoby. Ale nie wiem czy to ma znaczenie na początku, bo może lepiej zacząć od prostszego i dobrze go rozumieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Kalinei Lepiej zacząć od prostszego i rozumieć go naprawdę, niż mieć pięć kart i gubić się w tym co z nimi zrobić. Rozkład trzech kart przy dobrze zadanym pytaniu potrafi dać zaskakująco dużo. Rozbudowane układy nie są lepsze - są inne.


Odpowiedz
Wpisy: 733
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak mam wiedzieć, że moje pytanie jest "dobrze zadane"? To brzmi jakby był jakiś test, który zdajesz albo nie. Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić przed rozkładem czy pytanie jest OK?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Mara Jeden prosty sprawdzian: czy pytanie ma otwartą odpowiedź czy zamkniętą. Jeśli możesz odpowiedzieć na nie tak lub nie - przeformułuj. Tarot nie jest dobrym wyrocznią do pytań binarnych, bo karty opisują procesy, nie decyzje.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 986

@Fraida A co jeśli moje pytanie jest z natury binarne? Na przykład czy zmienić pracę czy zostać? To jest chyba najczęstsze pytanie o karierę i z tego co piszesz - tarot w ogóle do tego nie pasuje?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Nibir Pasuje, tylko inaczej. Nie pytasz "czy zmienić pracę", tylko "co mówi mi ta sytuacja o tym gdzie jestem zawodowo" albo "co ignoruję w kwestii tej decyzji". Tarot nie powie ci zostań lub idź, ale może pokazać co blokujesz, co widzisz, a czego nie chcesz zobaczyć.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Fraida To mi trochę przekręca myślenie, bo szedłem do kart właśnie z myślą że dostanę wskazówkę kierunkową. A wychodzi, że powinienem bardziej pytać o siebie niż o zewnętrzną decyzję?


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Vormik, to jest jeden z ważniejszych przełomów w pracy z tarotem i dobrze, że to widzisz na tym etapie. Karty nie zastępują decyzji - one pokazują co jest w środku, a decyzja nadal jest twoja. Czy to zmienia coś w tym jak patrzysz na to pytanie o karierę?


Odpowiedz
Wpisy: 1076
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrażenie, że to trochę przesuwa tarot w stronę psychologii, o czym już tu mówiliśmy. I nie wiem czy to źle, ale skoro karty mają pokazywać co jest "w środku" - to czy rozkład ma w ogóle znaczenie, czy ważniejsza jest interpretacja konkretnej karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Karrot Oba mają znaczenie, ale na różnych poziomach. Pozycja w rozkładzie to kontekst - ta sama karta na miejscu "co blokuje" i "co wspiera" znaczy coś innego. Bez rozkładu masz obraz bez ramy. Z rozkładem masz obraz w kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do przechowywania, bo to jest tytuł wątku i chcę zapytać o coś konkretnego. Czy macie doświadczenie z tym, że talia przechowywana w jednym miejscu przez długi czas zaczyna dawać inne odpowiedzi niż na początku? Jakby się z nią pracowało inaczej?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Luiza75 Tak i to jest bardzo ciekawe spostrzeżenie. Ale ja bym powiedziała, że to ty się zmieniasz, nie talia. Jak pracujesz z tą samą talią długo, to czytasz ją coraz głębiej. Miejsce przechowywania może sprzyjać albo nie temu procesowi, ale zmiana którą czujesz pochodzi z ciebie, nie z kartek.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1076

@Gebda Ale skąd wiesz, że to ty się zmieniasz, a nie talia? To znaczy, rozumiem tę interpretację, ale czy jest jakiś sposób żeby to odróżnić? Bo jeśli talia "przejmuje" coś z miejsca przechowywania, to chyba powinno być sprawdzalne jakoś?


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1691

@Karrot Nie ma testu na to. Ale pomyśl tak: jeśli weźmiesz tę samą talię i dasz ją komuś zupełnie innemu - czy ta osoba też poczuje tę zmianę, którą ty czujesz? Raczej nie. To już dużo mówi o tym, gdzie leży źródło.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Gebda Ja bym tu jednak nie był taki pewny. Miejsce przechowywania naprawdę może wpływać na to jak karty leżą w ręku, jak je tasujemy, jak podchodzimy do rozkładu. To nie jest magia, to jest kondycjonowanie. Trzymasz talię w szufladzie z rachunkami, to za każdym razem jak po nią sięgasz masz w głowie stres. Trzymasz ją na małym ołtarzu, masz inny stan przed rozkładem. Stan przed rozkładem wpływa na interpretację. Więc pośrednio miejsce ma znaczenie.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 733

@Sauwak Czyli to bardziej psychologia niż energia? Bo to co mówisz brzmi jak "ważny jest rytuał dojścia do kart", nie talia sama w sobie.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Mara Dokładnie. I nie widzę sprzeczności między tymi dwoma ujęciami. Możesz to nazwać energią, możesz to nazwać stanem psychicznym przed rozkładem - efekt jest ten sam. Nie musisz rozstrzygać który opis jest "prawdziwy", żeby robić to co działa.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

To wróćmy do mojego pytania bo nadal mnie to nurtuje - czy ktoś faktycznie przestawił talię z jednego miejsca na drugie i zauważył zmianę, niekoniecznie tłumacząc czemu? Ciekawi mnie czy ktoś ma konkretne doświadczenie, nie teorię.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Luiza75 Ja. Trzymałam talię przez jakiś czas na nocnej szafce i ciągnęłam karty rano tuż po przebudzeniu. Potem przeniosłam ją do salonu, na półkę z książkami. Rozkłady przestały mi się "kleić", jakby coś było nie tak. W końcu wróciłam do sypialni. Nie wiem co się zmieniło, ale coś się zmieniło.


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 342

@Natalie09 Ale co dokładnie miałaś na myśli, że rozkłady się nie "kleiły"? Karty były sprzeczne? Nie rozumiałaś ich? Czy po prostu miałaś poczucie, że to nie działa?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Aksamitna81 Chyba to trzecie. Patrzyłam na karty i nie czułam żeby cokolwiek do mnie mówiły. Interpretacje wychodziły mechaniczne, z książki. W sypialni było inaczej, jakby bardziej "moje".


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, to ciekawe co Natalie pisze, bo ja od początku trzymam moją talię w pudełku na biurku i nigdy nie próbowałem inaczej. Teraz zastanawiam się czy w ogóle powinienem eksperymentować z miejscem, skoro nie mam punktu odniesienia. Jak w ogóle zacząć to testować, nie psując sobie pracy z talią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1430

@Vormik, możesz po prostu przenieść na tydzień i zobaczyć. Żadna talia się nie "psuje" od zmiany miejsca. A jeśli po tygodniu rozkłady czujesz tak samo - to masz odpowiedź. Jeśli inaczej - to też masz odpowiedź. To nie jest nieodwracalne.


Odpowiedz
Udostępnij: