Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład przed ważną decyzją zawodową - które karty zwracać uwagę?

Strona 1 / 2

Wpisy: 513
Rozpoczynający temat
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Staje przed dosyć poważną decyzją zawodową - zmiana pracy, nowe stanowisko, może własna działalność. Chcę zrobić rozkład przed podjęciem tej decyzji, ale nie wiem, na które karty zwracać szczególną uwagę. Robiłam już kilka rozkładów w życiu, ale zawsze przy sprawach sercowych. Przy czymś tak konkretnym jak praca trochę się gubię w interpretacji. Czy ktoś ma doświadczenie z rozkładami typowo zawodowymi? Jakich kart się spodziewać i jak je czytać w tym kontekście?


Odpowiedz
79 odpowiedzi
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przy decyzjach zawodowych najważniejsze są dla mnie karty z garniturów Mieczy i Pentakli. Miecze pokażą ci, jak wygląda sytuacja mentalnie - czy masz jasność, czy gdzieś jest blokada albo coś, o czym nie chcesz myśleć. Pentakle to sprawy materialne, stabilność, codzienna praca. Ale zanim powiem więcej - jaki rozkład planujesz zrobić? Bo to zmienia priorytety.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Anetta.1 A czy wogole przy decyzji zawodowej warto sięgać po karty Wielkiej Arkany? Pytam, bo słyszałem różne zdania - jedni mówią, że Wielka Arkana to tylko przy wielkich życiowych momentach, inni, że każdy rozkład powinien je uwzględniać.


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Antosik.1 Też mnie to interesuje, bo przy ostatnim rozkładzie wyciągnęłam Wieżę i trochę się przestraszyłam, nie wiedząc czy to w ogóle dotyczy tej sprawy czy czegoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojej, wielka Arkana w rozkładzie zawodowym jak najbardziej ma sens - jeśli się pojawi to znaczy, że decyzja naprawdę czegoś dotyczy na głębszym poziomie. Wieża nie musi oznaczać katastrofy, to często po prostu konieczna zmiana, burzenie czegoś co już nie działa. W jakim miejscu rozkładu ją wyciągnęłaś? To bardzo zmienia interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym dopytał o coś innego - czy robiłaś rozkład pod konkretne pytanie, czy tak ogólnie "co z tą pracą"? Bo to robi ogromną różnicę w tym, jak czytać wyniki. Przy nieostrym pytaniu karty też dają nieostrą odpowiedź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Florek58 No właśnie, pytanie miałam dość ogólne, coś w stylu "co powinienem wiedzieć przed tą decyzją". Może to był błąd?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Nie powiedziałabym, że błąd, ale ogólne pytanie daje ogólny wgląd. Jeśli masz konkretną wątpliwość - na przykład czy nowe miejsce będzie finansowo stabilne albo czy relacje w nowej pracy będą dobre - to zapytaj wprost. Tarot nie czyta w myślach, reaguje na intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

no Przy decyzjach zawodowych zawsze polecam keltycki krzyż, tam masz i przeszłość, i przeszkodę, i to co nieświadome. Według mnie żaden inny rozkład nie daje tyle informacji naraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Halszeczka.x Keltycki krzyż brzmi imponująco,ale dla kogoś kto dopiero zaczyna rozkłady tematyczne, nie jest to trochę za dużo kart naraz? Jak nie ogarniasz jednej, to przy dziesięciu całkiem się można pogubić.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Halszeczka.x Keltycki krzyż ma sens, ale bym jednak nie polecała go jako pierwszego wyboru przy pytaniu decyzyjnym. Lepiej trzy karty: sytuacja - wyzwanie - wynik. Proste, konkretne, łatwiej utrzymać fokus na pytaniu. A Bernadka i tak dopiero szuka, co obserwować, więc mniej kart to więcej jasności.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Ja kiedyś przy ważnej decyzji robiłam rozkład pięciokartkowy: co zyskuję,co tracę, czego się boję, co jest ukryte, i co mi podpowiada intuicja. Był dla mnie bardziej użyteczny niż klasyczny keltycki, bo zmuszał do zastanowienia się nad własnymi oporami. Polecam spróbować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Spellbound A to coś twojego własnego czy gdzieś wyczytałaś ten układ? Bo brzmi jakby był szyty na miarę właśnie do takich decyzji, gdzie człowiek sam siebie blokuje.


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Sliwowa81 Wyczytałam gdzieś, ale modyfikowałam. Oryginał miał chyba inne nazwy pozycji, ale sens był podobny. Ważne, ze pytania do każdej pozycji ustalasz przed wyciągnięciem karty, bo inaczej dopasowujesz interpretację do tego co chcesz usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 513
Rozpoczynający temat
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

eh, To jest dobry punkt - dopasowywanie interpretacji do oczekiwań. Jak się przed tym bronić? Bo przy sprawach sercowych chyba każdy interpretuje "na swoją korzyść".


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Nie ma na to złotego przepisu ale jedna rzecz pomaga - zapisuj interpretację zaraz po wyciągnięciu karty, bez sprawdzania znaczeń w książce. To co poczujesz jako pierwsze, zanim zaczniesz racjonalizować, jest zazwyczaj bliżej prawdy. Potem możesz sprawdzić podręcznik, ale nie zamieniaj całej interpretacji na to co tam stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czytam to z boku i mam pytanie, pewnie naiwne - ale czy to nie jest tak że każda karta może oznaczać cokolwiek w zależności od nastroju? Jak niby ma działać taka interpretacja przy tak konkretnej sprawie jak zmiana pracy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Darek_69 Nie każda karta oznacza cokolwiek, bo każda ma swój zestaw archetypicznych znaczeń, który jest dość stabilny. Ale tak, interpretacja zależy od kontekstu i intuicji osoby czytającej. To nie jest tak, że karta "mówi" wprost "zmień pracę". Raczej daje perspektywę, na którą może nie zwracasz uwagi.


Odpowiedz
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Anetta.1 A jak ty zazwyczaj formułujesz pytanie przy rozkładzie decyzyjnym? Pytasz wprost "co będzie jak zmienię pracę", czy raczej prosisz karty o jakiś ogólny wgląd w sytuację?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Antosik.1 Ani jedno ani drugie, szczerze mówiąc. Pytanie o przyszłość wprost rzadko daje użyteczną odpowiedź, bo karty nie są wykresem słupkowym. Wolę pytać "co powinienem wziąć pod uwagę podejmując tę decyzję" albo "co mi blokuje jasne widzenie tej sytuacji". To daje bardziej konkretny materiał do pracy. :/


Odpowiedz
(@sliwowa81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Anetta.1 A czy to nie jest tak, że takie pytanie otwarte sprawia, że możesz włożyć w odpowiedź właściwie wszystko co chcesz? Bo jak karta ma mi coś "blokować", to można to sobie nagiąć do każdej interpretacji.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Sliwowa81 To jest uczciwa wątpliwość, ale dokładnie ten sam zarzut można postawić każdemu pytaniu do kart. Problem nie leży w otwartości pytania, tylko w tym, czy osoba czytająca jest gotowa usłyszeć odpowiedź, której nie oczekuje. I tu wracamy do tego, co mówiła Oleandra o zapisywaniu pierwszego wrażenia.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do Bernadki - napisałaś, że wyciągnęłaś Wieżę. A pozostałe karty pamiętasz? Bo Wieżę czyta się bardzo inaczej gdy obok niej leży As Pentakli niż gdy leży Dziewięć Mieczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Florek58 Był też Rycerz Pentakli i coś z kielichów, chyba Siedem, ale nie jestem pewna. Robiłam ten rozkład dość chaotycznie, bez konkretnych pozycji, więc nie do końca wiem co gdzie leżało.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Bernadka, to jest właśnie problem - bez pozycji rozkład traci strukturę i potem nie wiadomo, co do czego się odnosi. Wieża obok Rycerza Pentakli brzmi jak nagła zmiana w sferze materialnej, ale to tylko moje pierwsze skojarzenie. A co konkretnie cię interesuje w tej decyzji zawodowej? Czy chodzi bardziej o finanse, o ludzi w nowym miejscu, czy o coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 513
Rozpoczynający temat
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Chyba przede wszystkim o to, czy nowe miejsce będzie stabilne długoterminowo. Obecna praca jest bezpieczna, ale mam poczucie, że utknęłam. I właśnie nie wiem, jak to pytanie sformułować do kart, żeby dostać konkretną odpowiedź, a nie ogólną.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Siedem Kielichów przy Wieży to złe zestawienie przy decyzji zawodowej, bo Siódemka Kielichów to iluzje i marzenia bez zakorzenienia. Bernadka, te karty mogą mówić, że masz wyidealizowany obraz nowego miejsca i za chwilę coś się posypie. Uważałabym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 326

@Halszeczka.x Powoli, bo to dość duże twierdzenie przy tak małej ilości informacji. Po pierwsze, Bernadka sama przyznała, że nie pamięta dokładnie rozkładu i nie miał on wyznaczonych pozycji. Bez pozycji nie możemy powiedzieć, czy ta karta to przeszkoda, podświadomość, czy wynik. Interpretacja kontekstowa bez struktury to wróżenie z fusów.


Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Oleandra_50 No tak, ale ogólna energia rozkładu też coś mówi, nie? Nie zawsze trzeba mieć sztywne pozycje, żeby wyczuć przekaz.


Odpowiedz
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Halszeczka.x Energia energią ale to jest właśnie ten moment, gdzie wchodzi subiektywizm, o którym mówił wcześniej Darek. Jak nie masz pozycji, to "wyczucie przekazu" jest bardzo podatne na nastrój dnia. Byłem sceptyczny wobec struktury, ale po kilku chaotycznych rozkładach sam zrozumiałem, że pozycje to nie ozdoba. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 513
Rozpoczynający temat
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, przyjmuję tę krytykę. Następnym razem zrobię to porządniej. Ale wróćmy do pytania, które zadałam na początku wątku - przy decyzji zawodowej, które karty, jeśli się pojawią, powinny mnie zatrzymać i skłonić do głębszego zastanowienia? Nie chodzi mi o wyrokowanie, tylko o takie sygnały ostrzegawcze.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie Czwórka Kielichów to zawsze sygnał,żeby się zatrzymać przy decyzjach zawodowych. Pojawia się kiedy ktoś odrzuca to co realne na rzecz czegoś co mu się wydaje lepsze, ale nie ma jeszcze formy. Przy zmianie pracy to bywa dosłowne - odrzucasz pewność na rzecz wyobrażenia :/


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przepraszam, że znowu pytam podstawowe rzeczy, ale jak rozumiem Czwórkę Kielichów w ten sposób, to równie dobrze mogłaby oznaczać, że dobrze robię zatrzymując się przed decyzją i że powinienem trochę poczekać. To nie jest ta sama karta czytana na dwa przeciwne sposoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Darek_69 Tak, może oznaczać i jedno i drugie - i właśnie dlatego kontekst pytania jest tak ważny. Ta sama karta przy pytaniu "czy powinienem działać teraz" i przy pytaniu "czego nie widzę w tej sytuacji" da ci zupełnie różny punkt wyjścia do refleksji. Karty nie wyrokują, dają kąt patrzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie pytanie do Bernadki - napisałaś, że masz poczucie że utknęłaś. Czy to poczucie wzięłaś pod uwagę przy rozkładzie? Bo czasem karty tylko potwierdzają to, co my już wiemy, i to jest w sumie ich wartość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Majeranka Tak, właśnie o to mi chodziło w tym rozkładzie. Trochę chciałam potwierdzenia, że to co czuję to nie jest tylko strach przed zmianą. I może dlatego nie byłam dostatecznie skoncentrowana na pytaniu - bo już miałam jakąś odpowiedź w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

To jest moim zdaniem jeden z wekszych problemów przy tarocie - siadasz do kart już z odpowiedźą i potem czytasz wszystko przez ten filtr. Przy sprawach zawodowych to chyba jeszcze trudnijsze niż przy sercowych, bo człowiek bardziej się boi przyznać że popełnił bląd.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Witchling82 A masz jakiś sposób na to, żeby się przed tym zabezpieczyć? Bo Oleandra mówiła o zapisywaniu pierwszego wrażenia, ale jeśli to pierwsze wrażenie też jest skażone tym co chcę usłyszeć, to niewiele pomaga.


Odpowiedz
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 259

@Antosik.1 Ja robię tak, że przed wyciągnięciem karty piszę na kartce co się boję, że zobaczy. Jeśli wyciągnę dokładnie tą kartę, to wiem, że mój umysł był w tym miejscu i powinam być ostrożna z interpretacją. brzmi dziwnie, ale mi to pomaga zidentyfokiwać własne projekcje


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

To jest dobra technika. Można do niej dodać jedno - zanim zaczniesz rozkład, zadaj sobie pytanie: "co mnie skłoniłoby do rezygnacji z tej zmiany?". Jeśli nie jesteś w stanie odpowiedzieć, to znaczy, że decyzja jest już podjęta i karty mogą tylko pomóc ją przepracować, nie podjąć.


Odpowiedz
Wpisy: 513
Rozpoczynający temat
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Oleandra napisała na końcu mnie zatrzymało. Pytanie "co mnie skłoniłoby do rezygnacji z tej zmiany" - i ja naprawdę nie umiałam na to odpowiedzieć gdy to przeczytałam. Przez chwilę myślałam, ale nie przychodziło mi nic konkretnego. Czy to znaczy, że decyzja jest już podjęta i ja po prostu szukam w kartach pozwolenia?


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

no niekoniecznie znaczy, że decyzja jest podjęta - może znaczyć, że nie dopuściłaś do siebie scenariusza odmownego. To nie to samo. Jedno to wiedzieć czego chcesz, drugie to być gotową na to, że karty lub okoliczności powiedzą "nie teraz". Mam pytanie - kiedy robiłaś ten rozkład, czułaś spokój czy napięcie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 259

@Anetta.1 Właśnie to jest ten moment który ja nazywam "czytanie pod presją" i z mojego doswiadczenia to najgorszy czas na tarota przy sprawach zawodowych. Emocje za bardzo wchodzą w interpretację. Bernadka, czy rozważałaś żeby zrobić drugi rozkład teraz, po tym całym wątku, kiedy trochę się to wszystko poukładało?


Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Witchling82 Ale jeśli emocje wpływają na interpretację, to czy drugi rozkład zrobiłby różnicę? Pyta szczerze, bo nadal nie rozumiem, czy zakładacie, że karty mają jakąś obiektywną wartość informacyjną, czy to jest tylko projekcja stanu osoby czytającej. Bo jeśli to drugie, to każdy rozkład będzie po prostu odzwierciedlał to, co myślisz w danym momencie. 😉


Odpowiedz
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Darek_69 Miałem dokładnie ten sam problem na początku i powiem ci jak to sobie ulozylem - niekoniecznie musisz wybierać między tymi dwiema opcjami. Może karty wlasnie dlatego są przydatne, że pokazują ci co myślisz, tylko w formie, którą trudniej zignorować niż własne myśli. Czy to "obiektywna informacja"? Pewnie nie. Czy to może być użyteczne? Dla mnie tak się okazało.


Odpowiedz
Wpisy: 513
Rozpoczynający temat
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

eh, szczerość? Napięcie. Dużo napięcia. Siadałam do kart po trudnym dniu w pracy i chyba to był błąd, ale jakoś nie umiałam poczekać.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do techniki, którą Bernadka mogłaby zastosować przy następnym rozkładzie - ktoś wspomniał wcześniej o zapisywaniu pierwszego wrażenia. Chcę do tego dodać jedną praktyczną rzecz dotyczącą rozkładów decyzyjnych. Zanim wyciągnie się pierwszą kartę, warto zdefiniować co oznacza każda pozycja i zapisać to. Nie po rozkładzie - przed. Ile razy miałaś Bernadka sytuację, że dopasowałaś pozycję do karty, a nie kartę do pozycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Oleandra_50 Więcej razy niż chcę przyznać. Szczególnie gdy karta była "trudna" i nagle pozycja stawała się "zewnętrzne okoliczności" zamiast "blokada wewnętrzna", bo tak było wygodniej.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

ojej, to chyba jeden z tych nawyków, których się nie widzi u siebie dopoki ktoś nie zapyta wprost. Ja zrobilam kiedyś eksperyment - nagrywałam siebie mówiącą interpretację na głos i potem odsłuchiwałam. Ilość razy kiedy zmieniałam zdanie w połowie zdania albo nagle "reinterpretowałam" pozycję była mocno pouczająca. Bernadka, a ty czytasz sama sobie czy ktoś ci czyta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Spellbound Sama sobie głównie. Raz miałam sesję z kimś na tym forum, ale rzadko. Właśnie dlatego przyszłam tu z pytaniem - bo chciałam trochę zewnętrznego spojrzenia, choć bez samych kart.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Czytanie sobie samej przy ważnych decyzjach to temat na osobny wątek, ale powiem tyle - większość poważnych czytających radzi żeby ważne decyzje oddawać komuś innemu. Nie dlatego, że nie umiesz czytać, ale dlatego że jesteś w środku sytuacji. Przy sprawach zawodowych zwłaszcza, bo tam ego bardzo chce mieć rację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antosik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Halszeczka.x A skąd wiesz kiedy jesteś "w środku" a kiedy już masz wystarczający dystans? Pytam, bo z tego co Bernadka opisuje, chyba rzadko kiedy człowiek ma naprawdę neutralny stosunek do własnej kariery.


Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Antosik.1 Właśnie dlatego czytanie sobie przy ważnych decyzjach jest tak ryzykowne. Odpowiadając na twoje pytanie - nie wiesz kiedy masz dystans, dopóki nie spojrzysz wstecz. Czyli i tak za późno żeby to wykorzystać przy danym rozkładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jest jeden sposób na weryfikację tego dystansu, który mi kiedyś zasugerowano i naprawdę działa. Przed rozkładem opisujesz sytuację jakbyś opisywała ją obcej osobie - bez emocji, tylko fakty. Jeśli w trakcie pisania zaczynasz sie usprawiedliwiać albo kogos obwiniać, to znak, że emocje są jeszcze za świeże. Bernadka, jak byś opisała swoja sytuację zawodową komuś zupełnie z zewnątrz, w trzech zdaniach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Anetta.1 Pracuję w jednym miejscu kilka lat, przez ostatni rok czuję stagnację i mam konkretną ofertę w innym miejscu, która wygląda lepiej na papierze ale wiąże się z dużą zmianą. Boję się, że to co znam jest złe, ale to co nieznane moze być gorsze. I nie wiem czy ta obawa to intuicja czy tylko strach.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: