Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Intuicja vs interpretacja słownikowa - którą ufać?


Wpisy: 145
Rozpoczynający temat
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio przy rozkładzie keltycznego krzyża wyciągnęłam Wieżę na pozycji przeszkody i pierwsza myśl była taka że to nagła zmiana, przewrót, coś nieprzewidywalnego. Ale jak zajrzałam do słownika znaczeń, to tam było napisane bardziej o katastrofie, rozpadzie, końcu czegoś. I te dwa znaczenia to nie jest to samo. Siedziałam nad tym ze dwa kwadranse i zastanawiałam się, któremu zaufać. Jak wy to macie? Intuicja pierwsza czy najpierw słownik?


Odpowiedz
45 odpowiedzi
Wpisy: 94
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

U mnie zawsze wygrywa pierwsze wrażenie. To co pojawia się w głowie zanim zdążę pomyśleć, to jest coś. Słownik traktuję jako sprawdzian, nie jako punkt wyjścia. Choć przyznam, ze kilka razy intuicja mnie całkiem rozminęła z sensem całego rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Ale właśnie to jest ciekawe pytanie, bo ta "intuicja" to często po prostu skumulowane wcześniejsze czytanie o kartach. Trudno to odróżnić od wyuczonej reakcji. Jak długo pracujesz z kartami i skąd w ogóle wiesz, że to intuicja a nie błąd poznawczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Felicjan91 No właśnie nie wiem i to jest część problemu. Pracuję z kartami od jakichś trzech lat, ale systematycznie to może rok. Czuję, że to intuicja, bo to pojawia się zanim uruchomi się myślenie werbalne. Ale masz rację, że to nie jest żaden dowód. Jak ty to rozróżniasz?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam sytuację gdzie przy pytaniu o związek wyciągnęłam Kochankowie i od razu poczułam, że to nie jest o miłości tylko o wyborze, decyzji. Słownik potwierdził tę drugą interpretację, ale myślę, że kontekst pytania naprowadził mnie bardziej niż czysta intuicja. więc może to nie jest albo-albo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Dianka98 Dokładnie, bo kontekst to jest trzecia zmienna której tu nikt jeszcze nie wymienił. Karta znaczy coś innego gdy pytasz o pracę, coś innego gdy pytasz o zdrowie. I to nie jest ani słownik ani intuicja, to jest po prostu czytanie z sensem.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

A czy to nie jest tak, że słowniki pisali konkretni autorzy i każdy miał inną interpretację? Bo ja mam trzy różne książki i w każdej Wieża jest opisana trochę inaczej. Więc jakiemu słownikowi ufać w ogóle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Weronka83 To bardzo dobre spostrzeżenie. Waite, Crowley, Ziegler, każdy miał inny system i inne zaplecze symboliczne. Dlatego ja mówię że słownik to punkt odniesienia, nie wyrocznia. Problem zaczyna się gdy ktoś traktuje jedną książkę jak jedyną prawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, to jest stary spór w środowisku i nie ma jednej odpowiedzi, ale powiem jak to widzę po latach. Interpretacja słownikowa daje szkielet. Intuicja daje ciało. Bez szkieletu intuicja to losowe skojarzenia bez struktury. Bez ciała słownik to martwa lista słów. One muszą pracować razem, to nie jest konkurs.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gertruda)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 115

@Wieszczbiarka02 Tylko jak to technicznie wygląda w praktyce? Czyli najpierw słownik, potem intuicja? Czy odwrotnie? Bo z tego co piszesz wynika, ze jedno i drugie, ale jak to zsynchronizować?


Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Gertruda Ja robię tak: patrzę na kartę, daję sobie chwilę bez myślenia, zapisuję co się pojawia. Potem sprawdzam tradycyjne znaczenie. Potem szukam gdzie moje skojarzenie i tradycja się przecinają. To przecięcie jest zwykle najciekawsze. Ale to wyrobiony odruch po latach, nie coś co się robi od pierwszego rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

A co z sytuacją gdy intuicja i słownik kompletnie się rozmijają? Pytam serio, bo ostatnio wyciągnęłam Dziesięć Mieczy przy pytaniu o coś dobrego i poczułam spokój, odpuszczenie. Słownik mówił: porażka, koniec. Jak to ocenić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Lelja76 Ale Dziesięć Mieczy to właśnie może być spokój przez koniec. Te znaczenia nie muszą się wykluczać. to jest ta najtrudniejsza karta do czytania intuicyjnie bo obrazek jest dramatyczny ale znaczenie bywa wyzwalające.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie trochę z boku: czy ktoś z was prowadzi dziennik rozkładów i sprawdza po czasie co sie sprawdziło? Bo to by było jakieś twarde porównanie intuicja vs słownik na konkretnych przykładach, a nie w teorii


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Latawiec Prowadzę od roku. I szczerze? Wyniki są mieszane. Intuicja trafiała lepiej w pytaniach emocjonalnych, słownikowe znaczenia lepiej w pytaniach o zdarzenia zewnętrzne. Ale mam za mało danych żeby to uznać za prawidłowość.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@niedziela_61)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem ale jak w ogóle odróżnić że ta intuicja działa a nie że po prostu dopasujesz znaczenie do tego czego się spodziewasz? Bo ja jak patrzę na karty to widzę to co chcę zobaczyć i nie wiem czy to moja intuicja czy moje życzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Niedziela_61 To wcale nie jest głupie pytanie, to jest najważniejsze pytanie w ogóle. Ja sobie robię taki test: czy to co czuję przy karcie jest tym co chcę usłyszeć, czy tym co mi nie pasuje? Jeśli nie pasuje, to bardziej wierzę że to nie jest projekcja.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@oliwierka)
Połączone: 2 lata temu

No to brzmi jak selekcja przez niewygodę, co trochę dziwne. Czyli jak coś jest nieprzyjemne to prawdziwe, jak przyjemne to projekcja? To niezły sposób żeby się regularnie straszyć bez powodu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Oliwierka Masz rację że to uproszczenie. Ale punkt jest taki, że potwierdzenie własnych nadziei to klasyczny błąd w czytaniu. Nie chodzi o to żeby szukać złych wiadomości, tylko żeby nie odrzucać karty tylko dlatego że jest trudna.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wróćcie na chwilę do samego początku wątku bo czytam tu od początku i mam pytanie do autorki tematu: ten rozkład z Wieżą na przeszkodzie, co było na pozycji sytuacji obecnej? Bo Wieża jako przeszkoda to zupełnie inna historia niż Wieża jako podstawa wszystkiego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Arkania Dobra, to odpowiem. Na pozycji sytuacji obecnej stała Hierofant. I teraz sama widzisz dlaczego to było dziwne, bo Hierofant plus Wieża jako przeszkoda to jakby system kontra destabilizacja, albo że właśnie to trzymanie się zasad jest tym co blokuje. Przynajmniej tak to czułam. Ale słownikowo Hierofant na tej pozycji to raczej stabilność, tradycja. Nie wiem co z tym robić.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

A to jest już zupełnie inny rozkład niż myślałam. Hierofant jako sytuacja obecna i Wieża jako przeszkoda, to nie jest sprzeczność, to jest wręcz klasyczne napięcie między strukturą a zmianą. Pytanie brzmi co było na pozycji rady albo wyjścia? Bo bez tego ta para kart trochę wisi w powietrzu.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie weszłam na wątek i zaraz wychodzę ale muszę powiedzieć jedno: ten przykład Lunarii z Hierofantem i Wieżą to jest świetny przykład do tego całego sporu intuicja versus słownik. Bo słownik powie jedno, intuicja drugie, a kontekst pozycji zmienia wszystko. To nie jest ani intuicja ani słownik, to jest synteza i bez znajomości rozkładu jej nie zrobisz.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

No ale właśnie, Kolowa powiedziała coś ważnego. Jak czytacie karty w rozkładzie to intuicja i tak jest filtrowaan przez pozycję. Nie patrzysz na Hierofanta w próżni, patrzysz na Hierofanta na miejscu sytuacji. Więc może to pytanie z tytułu wątku dotyczy bardziej czytania kart pojedynczych niż całych rozkładów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dianka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Lelja76 O,to ciekawy podział. Ja intuicję głównie stosowałam przy kartach pojedynczych, przy rozkładach rzeczywiście odruchowo sięgam do znaczeń pozycji. Może właśnie dlatego mi się wydaje że te dwie metody nie są w konflikcie, bo każda działa w innym kontekście.


Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Lelja76 To jest bardzo trafna obserwacja i trochę zmienia mi perspektywę na tę dyskusję. Bo jeśli pozycja narzuca ramy to intuicja i tak działa w obrębie tego schematu. Pytanie czy to jeszcze czysta intuicja czy już interpretacja z nałożonym filtrem struktury rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@gertruda)
Połączone: 10 miesięcy temu

A ja mam pytanie od siebie bo trochę zgubiłam sie w tej rozmowie. Jak zaczynałyście, to mówiłyście o pieczeniu ciasta, czytaniu kart i tak dalej. Ale jak konkretnie wygląda ten moment kiedy intuicja się pojawia? To jest jakiś obraz, słowo, uczucie? Bo próbuję to u siebie wyćwiczyć i nie wiem co właściwie mam wychwytywać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Gertruda To zależy od osoby i naprawdę nie ma jednej formy. U mnie to jest zazwyczaj pierwsze zdanie które pojawia się zanim zdążę pomyśleć o znaczeniu karty. U innych to może być fizyczne odczucie, temperatura, napięcie. ale żeby to poznać trzeba najpierw nauczyć się rozróżniać co pojawia się przed myśleniem werbalnym a co po. I to jest trudniejsze niż nauka słownikowa.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@niedziela_61)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, nie chcę przerywać ale mam takie głupie pytanie z boku. Tu ktos wcześniej wspomniał o psie Lunarii. Czy jak mój kot chodzi po stole kiedy rozkładam karty to psuje mi to energię czy nie? Bo on zawsze to robi i zaczynam podejrzewać ze nieprzypadkowo.


Odpowiedz
Wpisy: 145
Rozpoczynający temat
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie,o tym chciałam też zapytać bo pies mi dosłownie kładzie łeb na kolanach kiedy robię rozkłady. Czasem mi się wydaje że siedzi spokojniej przy jednych kartach a przy innych wstaje i odchodzi. Ale nie wiem czy to nie jest tak że sama projektuję i szukam wzorców które nie istnieją.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@oliwierka)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, Nie, przepraszam, ale tutaj muszę powiedzieć wprost: kot chodzi po stole bo jest kotem i ten stół leży na jego drodze. To że akurat wtedy rozkładasz karty to zbieżność. Nie mówię złośliwie ale serio, zwierzęta nie reagują na energię kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Oliwierka a skąd wiesz że nie reagują? Zwierzęta sa bardziej wrażliwe na stany emocjonalne człowieka. Jeśli ktoś jest skupiony, wyciszy sie, usiądzie spokojnie to zwierze też może to czuć i przysc bliżej. To nie znaczy ze reagują na karty, ale na osobę tak. Moze o to tu chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wtrącę się bo ta kwestia ze zwierzętami to ciekawy przykład tego o czym jest cały wątek. Może pies reaguje na skupienie właścicielki a nie na karty? I to wtedy ta sama logika co z intuicją, to znaczy skąd wiadomo że to co czujemy pochodzi z karty a nie z naszego własnego stanu emocjonalnego w danej chwili. Podejrzewam że dużo wróżb to jest właściwie diagnostyka własnego nastroju.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@felicjan91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 343

@Swietowit To jest naprawdę ważne pytanie i zgadzam się z tym kierunkiem. Ale to nie dyskwalifikuje wróżb, bo jeśli rozkład pozwala dotrzeć do czegoś co czujemy ale czego nie umiemy zwerbalizować to jest wartość sama w sobie. Tyle że trzeba być uczciwym i nie przypisywać temu dzialania magicznego. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@weronka83)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz bo ja się tu trochę gubię. Jeśli tarot to tylko diagnostyka nastroju to po co słownik w ogóle? Słownik ma sens tylko jeśli karta ma jakieś znaczenie niezależne od nas. Albo jedno albo drugie, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Weronka83 Nie, nie albo jedno albo drugie. Słownik dostarcza języka do opisania tego co czujesz. Tak samo jak nie musisz rozumieć gramatyki żeby mówić ale gramatyka pomaga ci się precyzyjniej wyrażać. Karta to punkt wejścia, słownik to słownictwo. Czy to musi mieć magiczne źródło żeby być użyteczne?


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do tego co pisałem wcześniej o dzienniku, bo ta rozmowa mnie zainspiruje do czegoś. Czy ktoś z was rozróżnia w notatkach co było intuicją a co słownikiem? Bo ja zapisuję co wyszło w rozkładzie i co się potem sprawdziło, ale nie znakuję skąd dana interpretacja pochodziła. A to może być właśnie klucz do własnych danych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 145

@Latawiec Nie, tego nie rozróżniam i teraz widzę że to jest luka. Mam zapisane interpretacje ale nie mam adnotacji skąd wzięłam dane znaczenie. To by wymagało że piszę w trakcie czytania a nie po. Może to jest projekt na ten miesiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@lelja76)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej zastanawia czy rozkład z Hierofantem i Wieżą się w końcu czegoś ty dowiedziałaś, Lunario. Bo ta karta na przeszkodzie to nie zawsze znaczy że coś blokuje w złym sensie. Wieża jako przeszkoda może znaczyć że masz uniknąć chaosu albo że zmiana którą planujesz jest zbyt gwałtowna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Lelja76 Właśnie. I to jest ten moment gdzie słownik i intuicja powinny ze sobą gadać a nie walczyć. Jeśli czujesz że Wieża mówi ci stop, sprawdź czy słownik potwierdza czy zaprzecza. Jeśli zaprzecza, zapytaj się dlaczego twój odczyt poszedł w tym kierunku. To jest właśnie ta metoda Wieszczbarki którą opisała wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co napisała Arkania na końcu poprzedniej strony to właśnie jest ten brakujący krok którego mi brakowało w moim dzienniku. Jeśli intuicja i słownik się rozchodzą, to pytanie dlaczego twój odczyt poszedł akurat w tym kierunku jest ważniejsze niż to, który z nich miał rację. Ale jak to sprawdzić po fakcie? Czy ktoś z was wraca do starych zapisków i szuka tego momentu rozejścia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Latawiec Wracam i to regularnie, ale szczerość wymaga powiedzenia że to jest nieprzyjemne ćwiczenie. Łatwo zobaczyć gdzie intuicja się myliła, trudniej przyznać gdzie słownik był kostką do której się schowałam zamiast naprawdę czytać. I właśnie to rozróżnienie jest dla mnie sedno tego całego sporu w tytule wątku. Intuicja może się mylić, słownik też może być parawanem. Co ty widzisz w swoich zapiskach jak wracasz?


Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Wieszczbiarka02 Widzę głównie że piszę za ogólnie. "Czułem że ta karta coś znaczy" to nie jest informacja, to szum. Nie mam zapisanego co konkretnie czułem ani skąd wzięłam znaczenie. Po tej rozmowie chyba zmienię format notatek bo to co mam teraz nie nadaje się do analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ten wątek z dziennikiem to dobry kierunek, ale mam pytanie do całej dyskusji, bo trochę zgubiłyśmy to o czym Lunaria pisała na początku. Pies, który wstaje przy pewnych kartach a przy innych siedzi spokojnie, i pytanie o projekcję. To jest dokładnie ten sam problem co intuicja versus słownik, tylko w innym miejscu. Skąd wiesz że to nie jest twoja własna projekcja kiedy czytasz kartę? I skąd wiesz że zachowanie psa to obserwacja a nie interpretacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatowa_r)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Kolowa No właśnie, to bardzo dobre pytanie bo ono wraca do sedna. Jak czytasz karte i cos czujesz to nie wiesz czy to karta, twój nastrój, twoje oczekiwania, albo reakcja psa którą właśnie zinterpretowalas przez filtr swoich oczekiwan. To jest ta sama warstwa tylko rozszerzona o element zewnętrzny. Choc ja bym nie odrzucała psa calkowicie, zwierzęta czuja skupienie i to juz cos znaczy


Odpowiedz
Wpisy: 145
Rozpoczynający temat
(@lunaria)
Połączone: 3 lata temu

Kolowa zadała dokładnie to pytanie które mnie najbardziej uwiera od początku tego wątku. Bo jeśli nie wiem czy projektuję na karcie to tym bardziej nie wiem czy projektuję na psie. Ale to chyba nie jest powód żeby odrzucać oba sygnały, tylko żeby być na nie bardziej uważną. Słownik przynajmniej daje jakiś zewnętrzny punkt odniesienia, coś poza moim własnym stanem w danej chwili. Może właśnie dlatego jest potrzebny, nie jako wyrocznię, ale jako sprawdzian.


Odpowiedz
Udostępnij: