Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład przed snem - czy sen będzie prorocze?

Strona 2 / 2

Wpisy: 112
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

wiesz co, No dobra ale to trochę rozmywa cały sens rozkładu przed snem. Jak karta tylko "nastrajia", to po co w ogóle konkretna karta? Mógłbyś równie dobrze poczytać cokolwiek albo popatrzeć przez okno. Co robi karta czego nie robi zwykła wieczorna refleksja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Damianek60 Symbolika. Karta ma skondensowane znaczenie które działa na wyobraźnię inaczej niż przypadkowy obraz. Kiedy patrzysz na Księżyc albo Gwiazdę, twój umysł dostaje strukturę - nie chaotyczną refleksję, tylko język. I ten język śni sie inaczej niż myśl bez formy.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

eh, Czytam ten wątek od początku i mam pytanie może naiwne - czy wy w ogóle rozróżniacie "sen proroczy" od "sen który daje odpowiedź na pytanie"? Bo to chyba nie jest to samo a często piszecie jakby było.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Elara_77 Nienajnaiwniejsze pytanie w tym wątku, szczerze. Sen proroczy to coś co wydarza się poza tobą. Sen z odpowiedzią to coś co twój umysł i intuicja produkują jako reakcję na pytanie. W pracy z kartami przed snem dużo częściej trafiamy na to drugie, i to jest wartościowe samo w sobie.


Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Sabineczka62 Zgadzam się z tym rozróżnieniem i właśnie to próbuję śledzić w notatkach. Problem jest taki że po czasie nie wiesz czy sen który "dał odpowiedź" był też proroczy czy nie, bo nie wiesz co by się stało gdybyś poszła inną drogą.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

I to jest właśnie ten problem z całą tą dyskusją - rozmawiamy o czymś co z definicji jest niemożliwe do zweryfikowania obiektywnie. Co nie znaczy że tarot przed snem jest bez wartości, tylko że pytanie z tytułu wątku nie ma odpowiedzi tak/nie. Zależy od tego co rozumiesz przez "proroczy".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Gabrysienka_82 Tylko że dla mnie ta weryfikowalność nie jest najważniejsza. Pytalam o to czy sen BEDZIE proroczy, ale chyba tak naprawdę pytam o to czy robić rozkład wieczorny w ogóle ma sens przy moich warunkach domowych. I teraz po tym wszystkim co tu przeczytałam zaczynam myśleć że odpowiedź brzmi - tak, ale inaczej niż sobie wyobrażałam.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co mówi Agatka.x jest praktyczne, ale mam pytanie do Filomeny - co konkretnie robi partner który "komentuje"? Czy to jest żarty, czy naprawdę poważna rozmowa o tym ze to głupota, bo to są dwie różne sytuacje i wymagają różnej reakcji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Iwetka_68 Raczej żarty, ale takie z lekką kpiną. Coś w stylu "znowu wróżysz z tych swoich kartek". Nie zakaz, nie awantura, ale ten ton sprawia że robię to szybciej, bardziej nerwowo i potem trudno mi się wyciszyć przed snem. A bez wyciszenia - po co w ogóle? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Filomeno, mogę się tu wtrącić z zupełnie innej strony? Jeśli energia przed snem jest napięta przez komentarze partnera, to karta wyciągnięta w tym stanie i tak będzie odczytana przez filtr nerwowości. Możesz wyciągnąć Słońce i zobaczyć w nim zagrożenie jeśli jesteś spięta. Najpierw spokój, potem karta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Zephyra68 No tak, ale Filomena właśnie mówi że nie ma spokoju bo partner komentuje. Więc rada "najpierw spokój" jest trochę jak powiedzenie "najpierw rozwiąż problem żeby rozwiązać problem". Co konkretnie można zrobić żeby ten spokoj odzyskac mimo wszystko?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracam do wątku o porze rozkładu bo to chyba kluczowe. Jeśli wieczorem nie ma warunków to naprawdę nie ma sensu sie upierać. Pracuję z kartami rano i sny które potem miewam wieczorem bywają bardziej spokojne,jakby karta siedziała we mnie przez cały dzień bez presji. Może to jest odpowiedź dla Filomeny?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bronislawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Cecylka99 Dziękuję za to co piszesz, bo dopiero uczę się tarota i nie wiedziałam że pora rozkładu ma takie znaczenie. Zawsze myślałam że trzeba wieczorem przed snem, bo tak to czytałam w różnych miejscach. A tu okazuje się że to nie jest zasada?


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Bronislawa To nie jest zasada,to mit który gdzieś zaczął krążyć i się przykleił. Wieczór ma sens bo jesteś blisko snu i karta może wejść głębiej w to co potem śnisz, ale rano działa zupełnie inaczej - karta "towarzyszy" przez cały dzień i często sny przychodzą spokojniejsze, bez tego naładowania emocjonalnego z ostatniej chwili. Jedno i drugie ma swoją logikę.


Odpowiedz
(@bronislawa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 21

@Froen Dziękuję, to naprawdę zmienia moje myślenie o tym! Czyli mogę rano wyciągnąć kartę i wciąż spodziewać się że wpłynie na sen tej samej nocy? Nie wiedziałam że to tak działa, wszędzie czytałam że "tuż przed snem" jest kluczowe.


Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Bronislawa Ja bym powiedziała ostrożniej - możesz się spodziewać że wpłynie, ale mechanizm jest inny. Wieczorem karta jest ostatnią rzeczą na której skupia się umysł. Rano karta "siada" i przetwarza się przez dzień, więc do snu dociera jako coś bardziej strawionego. To nie lepsze ani gorsze, po prostu inne.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ale właśnie - jeśli karta procesuje się przez cały dzień, to nie zakłócają tego wszystkie inne rzeczy które się między porankiem a snem dzieją? Praca, rozmowy, problemy? Mam wrażenie że do wieczora z tego porannego rozkładu zostałoby nic.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Strzaska.ka Mam notatki z jakichś trzech miesięcy i właśnie to sprawdzałam. U mnie karta poranna przeżywa dzień całkiem nieźle jeśli wracam do niej choćby raz - zaglądam do notatki w ciągu dnia jedna myśl, i tyle. Bez tego rzeczywiście zanika. Ale przy tym jednym przypomnieniu sny bywają bardziej związane z kartą niż przy wieczornym rozkładzie który robie w pośpiechu.


Odpowiedz
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Nekromantka98 To ciekawe, bo właściwie opisujesz coś w rodzaju aktywnej pracy z kartą, nie tylko wyciągnięcia jej przed snem. Czy ta jedna notka w ciągu dnia to jest konkretna myśl, czy raczej samo zerknięcie na rysunek karty?


Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Tojadek81 Raczej jedno zdanie co do mnie mówi teraz, w tej chwili dnia. Rano piszę pierwsze skojarzenie, w środku dnia dopisuję jedno zdanie, wieczorem czasem trzecie. I te trzy zdania razem robią coś z snem inaczej niż samo spojrzenie przed zaśnięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

szczerze, Słuchajcie, to co opisuje Nekromantka jest dla mnie w tej chwili bardzo konkretne. Bo mój problem jest właśnie taki ze wieczorem jest napięcie przez partnera i robię wszystko szybciej. Ale rano kiedy on śpi albo wychodzi wcześniej - mogłabym spokojnie wyciągnąć kartę i zapisać. Czy ktoś próbował tego przy podobnej sytuacji domowej?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie tak weszłam w poranne rozkłady, choć nie z powodu partnera tylko dlatego że wieczorami jestem po prostu za zmęczona żeby to miało sens. I wiesz co - sny po porannym rozkładzie mam bardziej spokojne, mniej naładowane. Nie wiem czy bardziej prorocze, ale na pewno łatwiejsze do analizy rano po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale czy ktoś moze powiedzieć wprost - porannym rozkładem można w ogóle wywołać sen proroczy? Bo cała ta dyskusja zazcęła się od pytania Filomeny o sny prorocze a teraz rozmawiamy o porannych rozkładach i notatkach w ciągu dnia. nie odpłynęłyśmy za daleko?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Rojnik55 Dobre pytanie,ale myślę że to nie odpłynięcie tylko rozwinięcie. Pierwotne pytanie dotyczyło też warunków domowych i konfliktu z partnerem - a rano te warunki są inne. Czy to wywoła sen proroczy? Nie wiem czy cokolwiek "wywołuje" sen proroczy w sensie mechanicznym. Karta moze przygotować grunt, reszta zależy od czegoś czego nie kontrolujemy. 😛


Odpowiedz
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Czulu To "coś czego nie kontrolujemy" jest tu kluczowe i jednocześnie najbardziej frustrujące. Jak w ogóle pracujesz z czymś czego nie możesz kontrolować? Czy w ogóle można to nazwać praktyką jeśli efekt jest poza zasięgiem?


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Elara_77 Praktyka nie musi oznaczać kontroli nad efektem. Muzyk ćwiczy technikę ale nie kontroluje czy w danym dniu gra będzie przejmująca czy nie. Z kartą jest podobnie - robisz warunki, skupienie, intencję, ale czy sen przyjdzie i jaki, to nie jest kwestia techniki.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracając do Filomeny i jej sytuacji - mam wrażenie że ona nie pyta już tyle o teorię snów proroczy co o to czy to w ogóle ma sens robić w jej warunkach. I myślę że odpowiedź na to jest tak,ale nie tak jak pierwotnie planowała. Rano, bez widza, z notatką - to brzmi jak coś co może naprawdę działać lepiej niż nerwowy wieczorny rytuał.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Sabineczka62 Tylko że tu wchodzi kolejny element - jeśli chodzi o sny, to ważne jest też co się dzieje tuż przed zaśnięciem, nie tylko godzinami wcześniej. Nawet przy porannym rozkładzie, jeśli wieczór jest napięty przez partnera, to ta nerwowość może zdominować co śnisz. Sama karta z rana nie wystarczy żeby to neutralizować.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Zephyra68 To co mówisz ma sens, ale zakłada że jedynym sposobem na wyciszenie przed snem jest brak napięcia w domu. A można przecież wyciszać się inaczej - oddech, chwila ciszy w łazience, krótka medytacja. Filomena, czy próbowałaś oddzielić rozkład od samego rytuału zasypiania?


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Iwetka_68 Szczerze - nie myślałam o tym żeby to rozdzielać. Zawsze traktowałam wyciągnięcie karty jako jedno z wieczornymi przygotowaniami do snu. Ale masz rację, to nie muszą być te same czynności. Mogłabym kartę robić rano, a wieczorem po prostu coś innego co wycisza bez komentarzy. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale wchodzimy tu w temat wyciszania i medytacji a to zupełnie inna para kaloszy. Mnie ciekawi jedno - jeśli karta rano i wyciszenie wieczorem są rozdzielone,to co tak naprawdę prowadzi sen? Karta z rana czy stan z wieczora? Bo jeśli oba, to w jakiej proporcji?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Damianek60 A czemu to ma być albo-albo? Sen proroczy który opisywałam wcześniej przyszedł bez żadnej karty i bez żadnego rytuału wyciszającego. Żaden z tych elementów nie był warunkiem koniecznym. Może to po prostu działa wielotorowo i nie ma jednej dźwigni?


Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Prophecy01 Dokładnie i myślę że to jest wniosek do którego ta rozmowa powoli zmierza, choć nikt go jeszcze nie powiedział wprost - nie ma jednej dźwigni. Karta, pora, stan emocjonalny, codzienna praktyka, notatki - to wszystko razem robi warunki. Filomena szuka recepty a tu jest raczej zestaw składników, z których każdy coś wnosi.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Gabrysienka_82 Okej, ale jeśli nie ma jednej dzwigni, to co w ogóle robimy? Losujemy kartę i liczymy na to, że coś zadziała? Bo to brzmi jak powiedzenie, że praktyka nie ma sensu, bo i tak nie wiemy co wpływa na co.


Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Strzaska.ka Nie, nie o to chodzi. Nie mówię ze praktyka nie ma sensu - mówię że szukanie jednego czynnika który wszystko wyjaśni to ślepy zaułek. Kucharz nie powie ci że zupa wyszła dlatego że dodał sól. To całość decyduje.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że porównanie do gotowania kuleje trochę, bo w gotowaniu możesz powtórzyć przepis i dostaniesz podobny efekt. Ze snami proroczymi tego nie ma. Więc jak wogóle budować praktykę wokół czegoś co jest niepowtarzalne z definicji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Nekromantka98 To jest chyba najcelniejsze pytanie w całej tej dyskusji. I moja odpowiedź jest taka, że budujesz praktykę wokół warunków, nie wokół efektu. Efekt się pojawia albo nie. Twoja robota to być gotową kiedy przyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słyszę to i rozumiem, ale dalej mam ten sam problem praktyczny. Jeśli mam budować warunki, to jakie konkretnie? Bo teraz wygląda to tak, że część osób mówi karta wieczorem, część mówi rano, Nekromantka mówi notatka w środku dnia. Jak to poskładać w coś sensownego dla osoby która zaczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Filomena, mysle że nie musisz od razu składać tego wszystkiego naraz. Przy twoich warunkach domowych jedno stabilne działanie jest lepsze niż trzy niestabilne. Rano bez partnera, jedna karta, jedno zdanie w notatniku. reszta może przyjść z czasem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Sabineczka62 Ale ona pytała o sny prorocze, a ty jej mówisz żeby zaczęła od jednego zdania w notatniku. Ile czasu ma minąć zanim w ogóle zobaczymy czy to działa? Miesiąc? Pół roku?


Odpowiedz
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Rojnik55 A masz jakiś sposób na to żeby przyspieszyć? Szczerze pytam, nie ironicznie. Bo jeśli tak, to chętnie posłucham. 🙂


Odpowiedz
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Tojadek81 No nie mam ale chociaż mogłybyśmy powiedzieć czego się spodziewać po tygodniu czy dwóch. Żeby wiedzieć czy w ogóle idziemy w dobrym kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Po tygodniu możesz się spodziewać tego, że zaczniesz lepiej pamiętać sny. To jest pierwsze co zmienia regularna praca z kartą przed snem, albo rano, to nieistotne. Sam proroczy charakter przychodzi dużo później i rzadziej. I nie zawsze wiadomo od razu, że to był taki sen.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 187

@Prophecy01 To ostatnie zdanie mnie zatrzymało. Jak to "nie zawsze wiadomo od razu"? Masz na mysli że rozpoznajesz sen proroczy dopiero kiedy zdarzenie się spełni?


Odpowiedz
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Ilonka80 Tak, dokładnie. Część snów które teraz uznaję za prorocze, przy przebudzeniu były po prostu intensywne. Znaczenie rozpoznałam dopiero kiedy coś z nich wyszło w rzeczywistości. Stąd prowadzenie notatek ma sens - bez zapisu nie masz do czego wracać. :/


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważne uzupełnienie do całej rozmowy. Notatka to nie tylko praca z kartą, to też materiał dowodowy na własne potrzeby. Bez niej nawet najbardziej trafny sen proroczy zlewa się z innymi po kilku dniach i nie możesz potem ocenić swojej praktyki


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Czulu No dobra ale to trochę jakbyś powiedzioł żeby zbierać dowody zanim wiadomo co się bada. Skąd wiadomo które sny zapisywać? Wszystkie? Bo to szybko robi się przytlaczajace


Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Damianek60 U mnie zasada jest prosta - zapisuję te, przy których się obudziłam z poczuciem że to ważne. Nie analizuję czy proroczy czy nie, tylko to pierwsze wrażenie po przebudzeniu. Zajmuje trzy minuty, a potem mam do czego wracać.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Ja dorzucę do tego jedno zdanie i trzy minuty to absolutne minimum, ale naprawdę wystarczające. Próbowałam robić długie opisy, rzuciłam po tygodniu. Przy krótkim zapisku trzymam się tego od kilku miesięcy bez przerwy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Agatka.x Tylko że mówisz o pamięci snów i konsekwencji w zapisywaniu, ale wróćmy do sedna - czy to realne, że karta którą wyciągniesz rano w jakiś sposób kształtuje sen tej samej nocy? Bo to jest teza która wymaga trochę wiary, nie?


Odpowiedz
(@zephyra68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Elara_77 To nie jest kwestia wiary w sensie religijnym. Karta skupia uwagę na określonym symbolicznym temacie i ten temat przetwarza umysł. Wszystko inne - symbole,skojarzenia, emocje z kartą związane - może wchodzić do snu przez całą dobę. To jest bardziej psychologia niż magia.


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 319

@Zephyra68 Ale uważaj żeby nie mylić tych dwóch rzeczy. Jeśli mówisz że to psychologia, to sen który z tego wyniknie jest refleksją umysłu nad kartą, nie przepowiednią. A to są dwie zupełnie różne rzeczy. Sen proroczy to nie jest sen w którym przetwarzasz temat dnia.


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Florka96 To jest rozróżnienie którego mi brakowało przez całą tę rozmowę. Bo teraz nie jestem pewna czy w ogóle szukałam snu proroczego, czy może raczej snu który pomoże mi zobaczyć coś wyraźniej. Może te dwie rzeczy łącze ze sobą niesłusznie?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

To rozróżnienie które zrobiłaś na końcu jest naprawdę kluczowe. Sen który pomaga zobaczyć coś wyraźniej i sen proroczy to dwie różne kategorie, choć mogą się na siebie nakładać. Pytanie jest takie - czy szukając jednego, możesz trafić na drugie? Moim zdaniem tak, ale nie możesz tego zaplanować.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie jest tak, że większość snów które ludzie nazywają proroczymi to włanśie te "wyjaśniające"? Mam wrażenie że często mylimy przetwarzanie intuicji z przepowiednią. Sen może pokazać coś czego nie widziałaś świadomie ale to nie znaczy że przyszłość była zakodowana w kartach


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Strzaska.ka Nie zgadzam się do końca. Miałam sny które dotyczyły zdarzeń o których nie mogłam mieć żadnej intuicji, bo dotyczyły osób trzecich i okoliczności do których nie miałam dostępu. Żadne przetwarzanie własnych lęków tego nie wyjaśni. Więc skąd to się wzięło?


Odpowiedz
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Prophecy01 A masz pewność że nie miałaś jakichś fragmentarycznych informacji które umysł poskładał w całość? Czasem wiemy więcej niż myślimy, tylko nie umiemy tego nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie problem z całą tą rozmową. Nie możemy rozstrzygnąć czy sen był proroczy czy nie, bo nie mamy jak sprawdzić mechanizmu, tylko efekt. i to jest pułapka w której łatwo utknąć.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do Filomeny, bo trochę odpłynęliśmy. ona pytała konkretnie o rozkład przed snem i czy to ma sens przy konflikcie z partnerem. To rozróżnienie między snem proroczym a wyjaśniającym jest ciekawe, ale jej praktyczny problem nadal stoi. Filomena, co ty o tym myślisz po tym wszystkim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Czulu Myślę że trochę się zgubiłam we własnym pytaniu, szczerze. Zaczęłam od tego czy sny po rozkładzie są prorocze, a teraz widzę że właściwie zależy mi na czymś innym. Chcę mieć jakiś rytuał który jest mój, bez wchodzenia w konflikt z partnerem. A czy sen który z tego wyniknie będzie proroczy czy nie, to może mniej ważne niż myślałam.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

I to jest chyba najuczciwsza odpowiedź w całej tej dyskusji. Dużo osób zaczyna od pytania "czy to działa" i w połowie drogi orientuje się że tak naprawdę pytało o coś innego. Jak myślisz, co ci dałoby taki rytuał na co dzień, niezlaeżnie od snów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Nekromantka98 Dobre pytanie, bo ja miałam podobnie. Zaczęłam od kart żeby "coś zobaczyć", a skończyłam na tym że to jest dla mnie pięć minut tylko dla siebie zanim zacznę dzień. Prorocze czy nie, to jest drugorzędne przy tym co mi to daje. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale słuchajcie, nie można tak łatwo porzucić tematu snów, bo to jest w tytule wątku. Filomena, skoro mówisz że to dla ciebie mniej ważne, to czy w ogóle próbowałaś kiedyś zanotować sen po takim rozkładzie? Choćby raz?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: