Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład przed snem - czy sen będzie prorocze?

Strona 1 / 2

Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, mam takie pytanie, bo ostatnio wpadłam na pomysł żeby robić krótki rozkład kart tuż przed snem - jedna, dwie karty, żeby zobaczyć co noc może przynieść. I zastanawiam się, czy sen po takim rozkładzie ma szansę być proroczy? Czy karta jakoś wpływa na to co śnimy, czy to już za daleko idące myślenie? Mój partner uważa że to kompletna głupota i śmieje się, więc robię to po cichu, ale trochę mi to przeszkadza, że muszę się ukrywać z czymś, co dla mnie ma znaczenie.


Odpowiedz
110 odpowiedzi
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Interesujące pytanie, bo te dwie rzeczy - rozkład przed snem i proroczość snów - to trochę osobne tematy, które tu się łączą. Karty przed snem mogą faktycznie nastroić umysł na pewne symbole, ale to bardziej działa tak, że twój mózg przetwarza obraz karty i jej znaczenie, i to może się potem pojawić w śnie jako motyw. Czy to znaczy proroczy sen? To już zależy co rozumiesz przez proroczość. A jak długo robisz te rozkłady? Bo jeden raz to za mało żeby cokolwiek ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Ja to robię od dłuższego czasu i powiem ci, że zauważyłam pewien wzorzec - ale tylko wtedy kiedy kładę konkretne pytanie przed wyciągnięciem karty. Jeśli po prostu losowo wyjmuję, sen może być chaotyczny albo w ogóle nie nawiązywać do karty. Natomiast jak skupiam się na pytaniu i potem na obrazie karty dosłownie patrząc na nią kilka minut przed zaśnięciem - wtedy częściej pojawiają mi się sny z podobną symboliką. Ale proroczy? To już inna kwestia. Co ty rozumiesz przez proroczy sen - że coś przepowiada, czy że daje wskazówkę? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chyba bardziej o wskazówkę mi chodzi, nie o to że będę widzieć przyszłość jak w kryształowej kuli. Bardziej że sen jakśo potwierdzi albo rozszerzy to co karta pokazała. Ale nie wiedziałam że powinnam skupiać się na pytaniu przed wyciągnięciem - ja po prostu tasowałam i wyciągałam. Może dlatego nie ma wyraźnego połączenia ze snami.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisuje Prophecy01 to coś w rodzaju inkubacji snu - stara technika, stosowana jeszcze w starożytnych świątyniach. Idea polega na tym, żeby przed snem bardzo wyraźnie zaintencjonować pytanie i obraz, ktory ma być "kluczem". Karta tarota jako taki klucz działa całkiem dobrze, bo jest nasycona symboliką. Tylko pytanie do ciebie - jakie karty wyciągasz? Bo to ma znaczenie. Inne obrazy będą inaczej przetwarzane przez umysł w fazie REM.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Froen Inkubacja snu - czy to nie jest trochę niebezpieczne jeśli chodzi o koszmary? Pytam bo sama miałam raz sytuację, że za bardzo skupiłam się na jednym obrazie przed snem i potem śniło mi się coś nieprzyjemnego przez kilka nocy. nie chcę tu straszyć, ale to realne ryzyko chyba?


Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Tojadek81 Dobre pytanie i tak, to możliwe. Jeśli karta jest trudna - powiedzmy Wieża albo Śmierć - i kładziesz na niej zbyt dużo lęku, to sen może przybrać nieprzyjemny obrót. Dlatego intencja jest kluczowa - nie wpatruj się z niepokojem, tylko z otwartością. Ale sam obraz karty to nie jest wyrok. Co to był za obraz w twoim przypadku?


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Hm, to już danwo było, nie pamiętam dokładnie, ale chyba coś z wodą i burzą - może Księżyc? W każdym razie to trochę zmieniło moje podejście i teraz przed snem staram się raczej nie myśleć o snach intencjonalnie. Ale wracając do pytania autorki - może warto zacząć od spokojnych kart?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dokładnie. Ja zawsze mówię, że przed snem najlepiej karty z elementem powietrza albo kart z grupy dworskiej - Paź, Rycerz. Coś lekkiego, nie za bardzo naładowanego. Gwiazda też jest dobra. Ale to i tak nie gwarantuje że sen będzie miał związek z kartą, bo mózg robi co chce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Sabineczka62 A czy ty zawsze zapisujesz sny po takim rozkladzie? Bo bez zapisywania ciężko stwierdzić czy jest wzorzec. Ja mam zeszyt i patrzę na to retrospektywnie - i dopiero po kilku tygodniach zaczęłam widziec powtarzające się motywy.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zeszyt to podstawa i nie mówię tego żeby pouczać, ale sama przez jakiś czas myślałam że pamiętam sny wystarczająco dobrze, a okazało sie że zapominałam połowę do południa. Dopiero zapisywanie zaraz po przebudzeniu zmieniło perspektywę. Co do samego pytania - ja nie nazwałabym tego proroczością, bardziej lustrem podświadomości. Karta przed snem otwiera pewien temat, a sen go przetwarza. Czasem trafnie, czasem zupełnie na opak.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, zeszyt - nie mam i chyba to błąd. Ale mam jeszcze to praktyczne pytanie: jak robić to tak żeby partner nie robił z tego problemu? Śmieszy się, a ostatnio jak zobaczył karty na stoliku nocnym to zaczął komentować. Trochę to psuje spokój przed snem, a w takim stanie chyba trudniej o jakikolwiek świadomy sen.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

To jest chyba najtrudniejsza część tego co opisujesz, i mysle że wiele osób tu ma lub miało podobnie. U mnie zajęło sporo czasu zanim mój bliski przestał komentować. Pomogło jedno - przestałam wyjaśniać i tłumaczyć. Im mniej reagowałam na komentarze, tym szybciej temat przestał być ciekawy. Ale nie wiem jak twój partner - czy to jest tak że on naprawdę ma coś przeciwko, czy bardziej żartuje?


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bardziej żartuje chyba, ale te żarty potrafią trochę dotknąć, wiesz? Szczególnie kiedy mówi "i co, karty znowu wróżyły kłopoty" albo coś w tym stylu. Nie jest wrogi, ale nie rozumie i nie stara się rozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

wiesz co, Znam to na pamięć. Powiem ci jedno - nie tłumacz się i nie zapraszaj do dyskusji. Karty chowaj,jeśli to pomaga, ale nie dlatego że się wstydzisz, tylko dlatego że twoja praktyka jest twoja i nie potrzebuje jego opinii. To nie jest ukrywanie się, to po prostu wyznaczanie przestrzeni dla siebie. Z czasem jak zobaczy że to po prostu część twojej rutyny, komentarze zazwyczaj cichn.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@iwetka72)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wejdę z boku, bo nie jestem znawcą kart, ale to co opisujesz z partnerem brzmi jakby problem nie był w kartach, tylko w tym że czujesz że musisz ukrywać coś co jest dla ciebie ważne. Czy wy w ogóle rozmawialiście poważnie o tym że to jest dla ciebie znaczące, nie jako wróżba, ale jako... rytuał uspokajający przed snem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Iwetka72 Dobry punkt. Ale powiem tez coś od strony praktycznej bo pytanie w tytule dotyczy proroczości snów - i warto nie mieszać dwóch różnych tematów. Kwestia partnera jest ważna ale to osobna sprawa. Co do samych snów po rozkładzie - niekoniecznie będą prorocze w klasycznym sensie, ale mogą być znaczące. Różnica jest taka, że proroczy sen odnosi się do zewnętrznych zdarzeń, a znaczący do wewnętrznych procesów. Które cię bardziej interesuje?


Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Gabrysienka_82 Masz rację że to osobne kwestie, ale jedno wpływa na drugie, bo kiedy mam stres przed snem związany z komentarzami, to raczej trudno mi się skupić na kartach. Ale żeby wrócić do sedna - chyba bardziej interesuje mnie ten aspekt wewnętrzny, bo nie oczekuję że sen powie mi jutrzejsze wyniki lotto.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Gabrysieńka_82 o rozróżnieniu jest bardzo istotne i często zaniedbywane w takich rozmowach. Jeśli chodzi o technikę - przed snem polecam wyciągnąć jedną kartę, popatrzeć na nią spokojnie kilka minut, a potem odłożyć. nie zostawiać jej na stoliku bo mózg może to traktować jak niedomkniętą pętlę i kręcić się wokół. Odłożona karta to zamknięty rytuał, a zamknięty rytuał łatwiej przetwarza umysł w spokoju. Czy próbowałaś kiedyś rysować lub opisywać kartę zamiast tylko patrzeć?


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@nokturnia)
Połączone: 2 lata temu

To co napisał Czulu o odłożeniu karty - to ciekawe, nigdy tak nie myślałam o tym. Ja zostawiam kartę na nocnym stoliku właśnie po to żeby "działała przez noc" ale teraz zastanawiam się czy to nie jest błąd. A rysowanie karty brzmi jak coś co mogłoby naprawdę pomóc zapamiętać jej szczegóły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Nokturnia Zostawianie karty przez noc to popularna praktyka i nie powiem że jest zła, bo niektórym pomaga. Ale Czulu ma rację że to kwestia indywidualna. Jeśli karta leży i nie daje ci spokoju - lepiej odłożyć. Jeśli jej obecność jest dla ciebie kojąca - zostaw. Tu nie ma jednej reguły. mnie osobiście bardziej pomaga odłożyć do pudełka i zapamiętać obraz w głowie niż mieć fizycznie przed oczami.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale czy te sny po rozkładzie w ogóle są prorocze? Bo czytam tu całą rozmowę i nikt tak naprawdę nie odpowiedział wprost. Miałam ostatnio kartę i sen tej samej nocy i do dziś nie wiem czy to przypadek czy nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Rojnik55 A co się wydarzyło? Bo to ważne - żeby ocenić czy sen był proroczy, trzeba wiedzieć co pokazywała karta i co się potem stało w życiu. Bez tego to tylko wrażenie. 😉


Odpowiedz
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Prophecy01 Wyciągnęłam Dwójkę Mieczy i śniło mi się że stoję na rozdrożu i nie mogę się ruszyć. A potem za kilka dni rzeczywiście miałam decyzję do podjęcia w pracy. No i co, prorocze czy nie? 🙂


Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Rojnik55 Tu wchodzi klasyczny problem z interpretacją - Dwójka Mieczy i sen o rozdrożu są tak blisko znaczeniowo, że trudno stwierdzić czy to przepowiednia czy po prostu twój umysł przetworzył symbolikę karty. Karty działają na wyobraźnię i mózg robi resztę. To nie deprecjonuje doświadczenia ale warto to rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

hmm, to trochę bez sensu to co mówisz, Gabrysieńka_82, bo gdyby mózg "tylko przetwarzał", to skąd ta decyzja w pracy po kilku dniach? To chyba nie był przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka_82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Strzaska.ka Decyzja w pracy mogła dojrzeć niezależnie od karty. Pytanie brzmi: czy gdybyś nie robiła rozkładu, czy decyzja by się nie pojawiła? Myślę że tak, tylko może nie byłabyś na nią przygotowana psychicznie. I to właśnie jest wartość tarota - nie przepowiednia, tylko uwrażliwienie.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisuje Gabrysieńka_82 chyba najbliżej tego co czuję - nie oczekuję że karta powie mi co się stanie, bardziej że jakoś mnie nastroi na to co przychodzi. Ale właśnie dlatego ten sen wydaje mi się ważny - jakby karta i sen razem "pracowały" na moje nastawienie.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zostańmy przy tym co powiedziała Filomena85, bo to jest sedno. Sen po rozkładzie rzadko kiedy jest proroczy w sensie dosłownym - widziałam wiele takich przypadków i częściej chodzi o to, że informacja z karty schodzi głębiej, do warstwy gdzie świadoma kontrola nie sięga. I tam sen ją opracowuje. Czy to prorocze? Zależy jak definiujesz proroctwo


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Mediumka A jak odróżnić sen który "opracowuje" kartę od snu który realnie coś zapowiada? Bo z tego co opisujesz to brzmi jakby prawie każdy sen po rozkładzie mógł być uznany za znaczący,a to chyba też nie jest do końca tak?


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Tojadek81 Dobra obserwacja. Kryterium które stosuję to intensywność i jakość snu - sny prorocze mają zwykle wyraźną emocję, często spokój albo niepokój bez wyraźnej przyczyny, i zostają z tobą długo po przebudzeniu. Sen który "tylko przetwarza" kartę jest zwykle bardziej dosłowny, bezpośredni. Ale to nie jest reguła żelazna.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

oj, a czy ta intensywność którą opisujesz, Mediumka, może być po prostu efektem tego że bardzo chciałaś żeby sen był znaczący? Pytam szczerze, bez złośliwości


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Ilonka80 Może. I to właśnie dlatego zeszyt jest tak ważny - nie po to żeby udowodnić że sny są prorocze, ale żeby w ogóle mieć materiał do oceny bez filtra "chcę żeby to było prawdziwe".


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zeszyt naprawdę zmienia perspektywę i popieram to co mówi Mediumka. Sama przez jakiś czas notowałam i okazało się że moje "proroctwa" miały stuprocentową trafność co do tematyki, ale prawie zerową jeśli chodzi o konkrety. Sen o wodzie nie znaczył powodzi tylko płaczu. Więc prorocze - tak, ale symbolicznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Cecylka99 Mam podobne obserwacje w notatkach. Zaczęłam porównywać rozkłady z zapisami snów systematycznie i wyszło mi że najsilniejsze połączenia są wtedy kiedy karta jest z grupy dużych arkanów. Przy małych arkanach sny zdają się mniej "naładowane". Czy ktoś jeszcze to obserwował? 🙂


Odpowiedz
(@sabineczka62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Nekromantka98 Interesujące, ale zastanawiam się czy to nie jest efekt tego, że duże arkana są bardziej dramatyczne wizualnie i mocniej uruchamiają wyobraźnię. Bardziej skupiasz uwagę na Kolumniku niż na Czwórce Pucharów, więc sen jest intensywniejszy bo intensywniejsza była kontemplacja karty. 🙂


Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 160

@Sabineczka62 Też o tym myślałam. Nie mam jak tego rozdzielić w swoich notatkach, bo nie robiłam kontrolowanego eksperymentu. Ale właśnie dlatego pytam czy ktoś miał inaczej - może ktoś śnił mocno po małym arkanie?


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pierwotnego pytania Filomeny - myślę że kwestia proroczości snu jest trochę odwrócona. Nie pytaj czy sen BĘDZIE proroczy, tylko stwórz warunki żeby sen mógł nieść informację. To różnica między postawą bierną a aktywną. Inkubacja o której mówiłem wcześniej nie polega na żądaniu przepowiedni, tylko na otwieraniu kanału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Froen To ma sens, ale jak stworzyć te warunki kiedy za ścianą masz kogoś kto komentuje? Serio pytam - bo mam wrażenie że mój spokój przed snem jest podstawą, a tego spokoju mi brakuje. Może rozkład wieczorny to nie jest dobry pomysł przy moim układzie domowym?


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo konkretne pytanie. Jeśli kontekst domowy zaburza stan przed snem, to może warto przenieść rozkład na inną porę dnia - rano albo wczesne popołudnie - i pracować z kartą przez kilka godzin, a nie tuż przed zaśnięciem. Obraz może zostać w głowie mimo że karta była kilka godzin wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

U mnie właśnie tak to działa - nie robię rozkładu bezpośrednio przed snem, tylko wcześniej, i potem pozwalam żeby karta "chodziła za mną" przez resztę dnia. I często to w sny wchodzi, tylko spokojniej. A kwestia partnera - jak zaczęłam nie robić z kart ceremonii przy nim, przestał reagować. Po prostu stało się mniej widoczne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Agatka.x Ale jak to "nie robisz ceremonii" - po prostu odkładasz karty i tyle? Bo mam wrażenie że właśnie to robienie z tego rytuału jest tym co mój partner widzi i co go irytuje. Jakby to było coś między seansem a medytacją, coś do czego on nie ma dostępu.


Odpowiedz
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Strzaska.ka Odpowiadając - po prostu patrzę na kartę przez chwilę, może robię krótką notatkę, i tyle. Nie zapalę świecy, nie robię nic co wygląda na rytuał. Partner widzi że coś zapisuję i pyta co, mówię że karty, on wzrusza ramionami. Tyle. Napięcie znika jak znika teatr.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wróćmy do pytania które jest w tytule, bo trochę odpłynęłyśmy - czy sen po rozkładzie MOŻE być proroczy czy nie? Bo czytam te wszystkie posty o zeszytach i metodach i nadal nie wiem co myśleć. Ktoś miał taki sen który ewidentnie, bez zadnych wątpliwości, coś zapowiedział?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tojadek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Rojnik55 Właśnie dlatego ta dyskusja jest trudna - bo "ewidentnie bez żadnych wątpliwości" nie istnieje. Zawsze jest jakieś ale. Mogę powiedzieć że miałam sen który mnie uderzył dopiero jak coś się wydarzyło - ale to co naprawdę nie wiem czy to prorocze czy to dopasowywanie faktów post factum.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@prophecy01)
Połączone: 2 lata temu

Miałam raz taki sen ze widzę wodę zalewającą jakieś dokumenty i bardzo konkretny niepokój. Tydzień później mój wujek miał zalanie w piwnicy i stracił część starych papierów. Nie robiłam przed tym żadnego rozkladu. Więc to co - sen proroczy był, a karta niepotrzebna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Prophecy01 To ciekawe, bo może sen proroczy to nie jest kwestia rozkładu - rozkład tylko otwiera jakiś kanał albo skupia uwagę? Może te sny przychodzą same, a karta po prostu zwiększa szansę że je zauważysz i zapamiętasz?


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

oj, dokładnie o to chodzi w tym co próbowałam opisać wcześniej. Sen proroczy nie potrzebuje karty - ale karta może sprawić że jesteś w innym stanie skupienia przed snem i łatwiej taki sen w ogóle uchwycisz. To nie tarot "wywołuje" przepowiednię, to ty jesteś lepiej dostrojona.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: