Zatrzymajmy się na chwilę. Wróćmy do tego co Florka powiedziała o rozkładzie relacyjnym z pozycjami dla obu stron. Bo mnie interesuje praktyczna strona - jak karty mają pokazać perspektywę osoby która nie siedzi przy stole i której intencja nie jest w rozkładzie? Skąd wiemy że ta karta "dla partnerki" cokolwiek o niej mówi?
A ja mam inne podejście - uważam że jak pytasz z intencją i otwartością, karty mogą dotknąć energii obu osób nawet jeśli tylko jedna z nich siedzi przy stole. ale to wymaga doświadczenia i wyczucia. Lutoslaw, jak długo pracujesz z kartami? Bo to ma znaczenie.
To że partnerka nie wie wydaje mi się ważne - nie dlatego że to "złe" w sensie etycznym, ale dlatego że informacja z takiego rozkładu zostaje tylko przy tobie. Jak wyciągniesz wniosek "ona niesie taki a taki wzorzec z poprzedniego wcielenia", to z tym wnioskiem jesteś sam. Co z nim planujesz zrobić?
Myślę że rozkłady o innych osobach mają sens kiedy celem jest zmiana czegoś w sobie, nie w nich. Lutoslaw opisał że poczuł że partnerka "nie nadąża" - ale rozkład mógłby mu pokazać czy to jest jego interpretacja sytuacji, czy coś głębszego. Nie po to żeby zmienić ją, ale żeby zrozumieć co on z tym dalej robi.
ehh, to jest może najtrudniejszy rodzaj pytania do kart - "czy ta relacja ma sens". Nie dlatego że karty na to nie odpowiedzą, ale dlatego że odpowiedź może być bardzo bolesna albo bardzo niejednoznaczna. Czy jesteś gotowy na kartę która powie coś czego nie chcesz słyszeć?
Chcę zapytać o coś co mnie nurtuje od początku tego wątku. Lutoslaw napisał w tytule o rozkładzie na "życia przeszłe" i to była pierwsza sprawa. Ale teraz rozmowa poszła w stronę relacij i tego co zrobić z różnicą między nim a partnerką. Czy ktoś z was rzeczywiście miał rozkład na wcielenia który dał konkretną, użyteczną wskazówkę do działania tu i teraz?
Dobra, to chcę wrócić do tego co spytałam - czy ktoś naprawdę robił rozkład na życia przeszłe i co z tego wyszło konkretnie? Bo ta dyskusja jest super ale trochę krążymy wokół pytania Lutoslawa bez odpowiedzi na to co było w tytule wątku.
Szczerze to ta cała rozmowa trochę mnie pogubiła, ale w dobrym sensie. Zacząłem od pytania o wcielenia a teraz widzę że moje prawdziwe pytanie jest inne. Chyba chcę wiedzieć czy ta różnica między mną a partnerką jest czymś co można przepracować, czy to jest wzorzec głębszy. i nie wiem czy rozkład na wcielenia mi to powie, czy raczej powininem zrobić coś innego.
Chcę dorzucić coś do tego co Jasnoslyszka65 mówiła o strukturze rozkładu. Jak robię coś na głębsze wzorce, to dodaję pozycję którą nazywam "co niosę z poprzednich doświadczeń" - i nie traktuję tego koniecznie jako wcielenie, ale może być. Ta elastyczność interpretacyjna jest dla mnie ważna, bo nie każdy wierzy w reinkarnację i rozkład powinien działać niezależnie od tego.
Nie musisz. I powiem więcej - jak próbujesz to rozstrzygnąć przed rozkładem, to czasem blokujesz odbiór. Karty odpowiedzą na to co niesiesz, niekoniecznie na etykietkę którą przyklejasz do pytania. Ale Lutoslaw, jest jedna rzecz o której chcę zapytać bezpośrednio - czy ta zmiana którą opisujesz u siebie, ta nowa perspektywa, wydarzyła się nagle czy to był proces?
