Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na znalezienie znaczenia życiowego - co robić gdy czujesz się bez celu

Strona 2 / 3

Wpisy: 2333
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Karinka, konkretnie do ciebie, bo dyskusja trochę poszła w teorię. Ten układ trzech kart który zaproponowała Cesarzowna jest naprawdę dobry na start. Ale zanim wyciągniesz karty, zapisz jedno zdanie intencji. Dokładnie to które napisałaś wcześniej, o tym żeby iść do przodu a nie stać w miejscu. I połóż to zdanie obok siebie podczas rozkładu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Paradoxa To zdanie fizycznie obok? Nigdy o tym nie słyszałam, ale wydaje mi się sensowne. Chodzi o to żeby nie odpływać podczas interpretacji? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dokładnie o to. Łatwo się zdarza że zaczynasz od pytania o bloki wyciągasz jakąś dramatyczną kartę i nagle interpretujesz ją w kontekście relacji albo czegoś zupełnie innego. Zdanie intencji trzyma cię w temacie.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie spostrzeżenie z boku. Dużo mówimy tu o technikach i przygotowaniu, ale nikt nie zapytał Karinki jak długo to 'nijako' już trwa. Bo może to jest ważne dla rozkładu, może intencja powinna być trochę inna w zależności od tego czy to jest stan od tygodnia czy od roku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Wladyslawa To dobre pytanie, bo chyba tego nie napisałam wprost. To nie jest tydzień ani dwa. To trwa już ładnych kilka miesięcy. Takie ogólne poczucie że chodzę w kółko, że wstaję rano i nie wiem po co. Nie żebym była w depresji, bo funkcjonuję normalnie, ale to 'po co' cały czas gdzieś brakuje. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję że to napisałaś, bo to zmienia trochę kontekst. Kilka miesięcy to nie jest przejściowe zmęczenie, to już jakiś głębszy proces. Zastanawiam się czy rozkład nastawiony na blok jest tu najbardziej trafionym podejściem. Może coś co pyta o to czego naprawdę szukasz, a nie tylko co ci przeszkadza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Wladyslawa Masz rację że to zmienia perspektywę, ale ja bym nie rezygnowała z pytania o blok. Przy kilku miesiącach takiego stanu bardzo często jest coś, co aktywnie działa wbrew, a nie tylko brakuje kierunku. Pytanie co ci przeszkadza i pytanie czego szukasz mogą dać zupełnie różne karty i różne odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Może zamiast wybierać między tymi dwoma podejściami, warto by zrobić rozkład który obejmuje jedno i drugie? Ja kiedyś robiłam układ czterech kart: co jest teraz, co blokuje, czego nieświadomie szukam, co mogłoby pomóc. Nie jest dużo bardziej skomplikowany od trójki, a daje pełniejszy obraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cesarzowna53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Wandzisia Czwarty element w rozkładzie 'co mogłoby pomóc' to ciekawy dodatek ale mam pytanie. Jak ty interpretujesz tę kartę w praktyce? bo 'co mogłoby pomóc' to bardzo szeroka pozycja i przy osobie która jest zagubiona może dać odpowiedź równie trudną do rozkodowania co sama sytuacja.


Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Cesarzowna53 U mnie ta czwarta karta zwykle wskazuje na energię albo postawę, nie na konkretne działanie. Jeśli wychodzi np. Gwiazda, to nie znaczy 'jedź nad morze', tylko raczej 'potrzebujesz nadziei i oddechu'. Ale faktycznie to wymaga odrobiny wprawy w takim odczytywaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie do całej dyskusji o rozkładach. Czy Karinka wogóle wie jak długo chce trzymać intencję zanim wyciągnie karty? Bo słyszałam różne podejscia, jedni mówią ze wystarczy chwila skupienia, inni że trzeba medytować przy kartach nawet kilkanaście minut. Co jest lepsze dla kogoś kto zaczyna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Amethysta92 Nie ma jednej odpowiedzi. Ale przy osobie która dopiero zaczyna długie siedzenie w ciszy przed rozkładem może generować więcej natrętnych myśli niż skupienia. Krótsza, konkretna intencja powiedziana na głos albo zapisana bywa skuteczniejsza niż medytacja na siłę.


Odpowiedz
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Sylweria57 Dokładnie. I tu jest ważny szczegół, zeby ta intencja była sformułowana w pierwszej osobie i w teraźniejszości. Nie 'co bedę robić' tylko 'co teraz we mnie jest'. Karinka, czy masz już jakieś zdanie które chciałabyś zabrać do rozkladu, czy nadal szukamy sformułowania?


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Chyba mam. Coś w stylu 'co we mnie stoi na przeszkodzie żebym czuła że idę we właściwym kierunku'. Czy to brzmi dobrze czy jest zbyt skomplikowane jak na jedno zdanie?


Odpowiedz
Wpisy: 1208
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Brzmi dobrze ale jest jedno słowo które mnie trochę niepokoi, to 'właściwy'. Bo to zakłada że jest jeden własciwy kierunek który trzeba znaleźć. a co jeśli karty pokaża ci że kierunki są dwa i obydwa mogą być właściwe? Może lepiej 'co we mnie stoi na przeszkodzie zebym czuła że się poruszam'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Vladi O, to jest ciekawe. Nie myślałam o tym że słowo 'właściwy' już coś zakłada. Twoje sformułowanie jest prostsze, ale czy nie jest za ogólne? Bo 'że się poruszam' może się odnosić do dosłownie wszystkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 332
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

A może właśnie o to chodzi? Kiedy masz kilkumiesięczne poczucie stagnacji, ogolne pytanie 'co mnie blokuje przed ruchem w jakimkolwiek kierunku' może być uczciwsze niż szukanie tego jednego właściwego. Karty i tak doprecyzują przez to co wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 378
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję i mam inne skojarzenie. Przy takim stanie który Karinka opisuje, kilka miesięcy chodzenia w kółko, zastanawiam się czy nie warto by zanim wogóle zostanie wyciągnięta pierwsza karta, przez chwilę sprawdzić czakry. Często taki brak poczucia celu to zablokowana czakra splotu słonecznego albo sercowa. rozkład może to zresztą potwierdzić, ale sama świadomość gdzie jest napięcie pomaga w interpretacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Frania86 Rozumiem skojarzenie, ale jesteśmy tu w wątku o kartach i rozkładach, nie o czakrach. Karinka pytała o konkretną pomoc z rozkładem, nie o diagnozę energetyczną. Nie mieszajmy podejść, żeby jej nie dezorientować bardziej niż jest.


Odpowiedz
(@frania86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 378

@Kupala03 Nie miałam zamiaru mieszać, tylko mówiłam że te rzeczy mogą iść razem. Ale ok, masz rację że teraz priorytetem jest żeby Karinka wogóle zaczęła od czegoś konkretnego z kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 891
(@wolchw)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do sformułowania intencji bo to jest kluczowy punkt. Karinka, cokolwiek wybierzesz, jedno zdanie, nie dwa. I powiedz je zanim dotkniesz kart. Nie po tasowaniu, nie w głowie podczas przekładania. Dosłownie na głos albo szeptem, przed całym rytuałem. To brzmi prosto ale robi rożnice.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę bo śledzę ten wątek od jakiegoś czasu. Mam pytanie może naiwne, ale co to znaczy 'powiedzieć intencję zanim dotkniesz kart'? Czy chodzi o to żeby karty już w rękach nie brać, dopóki intencja nie jest jasna? Bo nie rozumiem czemu moment dotyku ma znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 205

@Nikodema_F To nie jest naiwne pytanie. Chodzi o to że dotykanie kart to już jest kontakt energetyczny według wielu podejść do tarota. Jeśli zaczynasz tasować zanim masz jasną intencję, część tego kontaktu idzie na 'szum', a nie na pytanie. Dlatego najpierw intencja, potem karty.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@astralis)
Połączone: 3 lata temu

Ja robilam nieraz rozklady bez tak precyzyjnego przygotowania i wychodzily bardzo trafne rzeczy. Wiec nie wiem czy to az tak krytyczne. Ale dla kogos kto zaczyna i i tak ma metlik w glowie, takie formalne ustawienie intencji może pomoc nie dlatego ze jest magicznie konieczne, tylko ze porzadkuje mysli. Karinka jak ty to czujesz czy chcesz ten rytual przygotowania czy wolisz po prostu sprobowac?


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Ok, to zanim wyciągnę karty, chcę zapytać jeszcze o jedną rzecz. Czy jak już wyciągnę karty do tego rozkładu i nie zrozumiem co pokazują, to mogę ciągnąć dodatkowe karty wyjaśniające? Czy to psuje rozkład?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

W sumie, zależy co rozumiesz przez 'wyjaśniające'. Jeśli ciągniesz jedną kartę żeby doprecyzować znaczenie pozycji, to jest to jak najbardziej w porządku. Ale jeśli ciągniesz dlatego że ci się nie podoba co wyszło, to jest to juz inny temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Kupala03 Dobrze że to rozróżniłaś, bo to jest naprawdę ważne. Karinka, jak będziesz ciągnąć z myślą 'nie to chciałam zobaczyć', to kolejna karta też będzie trudna do przyjęcia, bo nastawienie już będzie oporne. Lepiej siedzieć z tą co wyszła i pytać siebie co czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ostrozenka)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie moze troche z boku ale czy to w ogole ma sens robic taki rozklad samodzielnie kiedy jest sie zagubiona? nie uwazacie ze wtedy trzeba kogos z zewnatrz, zeby nie bylo interpretacji pod wlasne oczekiwania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Ostrozenka Nie zgadzam się do końca. Samodzielny rozkład przy poczuciu zagubienia ma sens właśnie dlatego, że to ty jesteś w tej sytuacji i tylko ty wiesz co która karta ci uruchamia. Zewnętrzna osoba daje inną perspektywę, ale nie lepszą z definicji. Pytanie czy Karinka czuje się gotowa na własną interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Myślę że spróbuję sama. Może właśnie to jest ćwiczenie, żeby słuchać siebie zamiast szukać odpowiedzi na zewnątrz. Chociaż boję się że będę tłumaczyć wszystko na to co chcę usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@sylweria57)
Połączone: 3 lata temu

Ten strach jest dobry, bo znaczy że jesteś świadoma pułapki. Większość ludzi którzy interpretują pod oczekiwania, nie zdaje sobie z tego sprawy. To że się boisz, to już jest jakiś wgląd w siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 1208
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Jest jedna technika która mi pomaga przy samodzielnych rozkładach kiedy jest ryzyko projekcji. Przed interpretacją zapisuję pierwszą spontaniczna reakcję na kazdą kartę, jedno zdanie, bez analizowania. Potem patrzę na te zdania jako całość, nie na karty. Często ta pierwsza reakcja jest uczciwsza niż późniejsza 'interpretacja'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Vladi To brzmi ciekawie, ale jak to technicznie wygląda? Piszesz zaraz po wyciągnięciu każdej karty, zanim przejdziesz do następnej? Czy najpierw kładziesz wszystkie a potem po kolei reagujesz?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1208

@Nikodema_F Odkładam po jednej i od razu piszę. Nie patrzę na następną dopóki nie mam zdania do poprzedniej. Inaczej karty zaczynają tłumaczyć siebie nawzajem i gubisz ten pierwszy impuls.


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@astralis)
Połączone: 3 lata temu

Ja robilam podobnie i to faktycznie dziala. Choc raz mialam sytuacje ze pierwsza reakcja byla tak silna emocjonalnie ze przez chwile nie moglam pisac. i ta chwila pauzy sama w sobie mi powiedziala wiecej niz potem analiza. 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cesarzowna53)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Astralis A jak interpretujesz silną reakcję emocjonalną na kartę przy takim pytaniu o cel? Czy to znaczy że ta karta dotknęła czegoś ważnego czy raczej że temat jest trudny niezależnie od karty?


Odpowiedz
(@astralis)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Cesarzowna53 Dla mnie zawsze to pierwsze. Karta ktora mnie zatrzymuje przy pytaniu o sens albo blokady to karta o ktorej musze siedziec najdluzej. Emocja jest sygnalem ze tam cos jest nie ze temat jest trudny ogolnie.


Odpowiedz
Wpisy: 332
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, karinka, mam takie pytanie zanim zaczniesz. Czy masz jakiś konkretny deck który lubisz, czy dopiero wybierasz? Bo to może mieć znaczenie przy takim rozkładzie. Nie każda talia jednakowo dobrze komunikuje tematy związane z kierunkiem i sensem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Jarzebinka Mam Rider-Waite, dostałam rok temu i z nim ćwiczyłam podstawy. Czy to dobry wybór do takiego rozkładu czy powinnam szukać czegoś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@kupala03)
Połączone: 3 lata temu

Rider-Waite jest świetny do takich pytań, bo obrazy są konkretne i duzo mówią nawet jeśli nie znasz dobrze znaczeń. Nie zmieniaj talii przed pierwszym poważnym rozkładem, zostań przy tym co znasz.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@dziunia55)
Połączone: 4 lata temu

Ja bym się nie zgadzała że RW jest najlepszy do pytań o sens życiowy. Thoth albo Morgan-Greer są moim zdaniem bardziej symboliczne i głębsze przy takich pytaniach. rW to raczej do sytuacji codziennych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2333

@Dziunia55 To jest opinia, nie reguła. Rider-Waite ma pełną ikonografię, wszystkie 78 kart z obrazami, i to jest ogromna zaleta przy osobie która zaczyna pracę z poważnymi pytaniami. Praca z Thothem przy słabej znajomości tarota może skończyć się frustracją a nie wglądem.


Odpowiedz
Wpisy: 51
 Mela
(@mela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zgadzam się z Paradoxą. Ja też zaczynałam na RW i robiłam nim rozkłady na duże pytania życiowe. Ważniejsze jest że talia jest znajoma niż że jest 'głębsza' według czyjejs hierarchii.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@wladyslawa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i zastanawiam się, czy Karinka w ogóle już zrobiła ten rozkład czy nadal planujemy? Bo wątek trwa już chwilę i chętnie bym przeczytała co jej faktycznie wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, zrobiłam. Właśnie skończyłam i muszę to gdzieś napisać zanim zapomnę pierwsze reakcje. Użyłam rozkładu pięciokartowego który ktoś wcześniej wkleił w wątku. Pierwsze co wyciągnęłam to Księżyc i dosłownie mi zamarło. Zapisałam: 'coś czego nie widzę'. Następna karta to Czwórka Kielichów i napisałam: 'siedzę i narzekam'. Trzecia karta to Gwiazda. Napisałam: 'jest coś dobrego ale nie wierzę'. Czwarta Czwórka Mieczy. Napisałam: 'jestem zmęczona'. I ostatnia, piąta karta to As Różdżek. Napisałam tylko: 'och'. Nie wiem co z tym zrobić. Czy to ma sens jako całość czy to jest za dużo wody naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Karinka, czytam te zdania jedno po drugim i widzę historię, nie losowe karty. Księżyc plus 'coś czego nie widzę', potem siedzenie i narzekanie, potem 'jest coś dobrego ale nie wierzę', zmęczenie i na końcu to 'och'. To jest naprawdę spójna linia. Ale chcę zapytać o to ostatnie 'och'. Co dokładnie poczułaś wyciągając Asa Różdżek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralis)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Wandzisia Wlasnie to mnie też zatrzymalo. Bo 'och' to moze byc zaskoczenie pozytywne albo negatywne i to jest spora roznica przy interpretacji tego rozkladu. Karinka czy to byl taki 'och, nareszcie' czy raczej 'och, nie teraz, nie jestem gotowa'?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: