Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na zbliżający się okres przejścia - karty a nowe fazy

Strona 2 / 2

Wpisy: 816
(@kamilka51)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest chyba najgłębsze pytanie w tym wątku jak dotąd. I myślę, że nie ma na nie odpowiedzi poza, że interpretacja zawsze jest migawką interpretatora, nie tylko sytuacji. Ale to może być właśnie wartość, nie problem. Jak za rok wrócisz do tego rozkładu i widzisz go inaczej, to masz dowód na zmianę.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@nelka04)
Połączone: 2 lata temu

Słucham wątku o zaklejonej kopercie i migawce interpretatora i mam inne pytanie. Czy ktoś z was próbował robić rozkład z kimś innym, kiedy był w środku takiej zmiany? Nie u wróżki, tylko z przyjacielem, który też zna karty? Bo własna ślepota jest wtedy duża i zastanawiam się, czy cudze oczy coś zmieniają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachit77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 312

@Nelka04 Próbowałem raz i dla mnie nie działało, bo ta osoba znała mnie za dobrze. Interpretowała karty przez to, co wiedziała o mnie, nie przez to, co było w rozkładzie. Może z kimś, kto cię zna mniej, byłoby inaczej. Ale wtedy znowu brakuje kontekstu tej zmiany, o którą chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracam do Faustynki i jej obawy przed "wymazaniem" poprzedniego rozkładu. Myślę, że coś ważnego mi umknęło w tej rozmowie. Czy rozważałaś zrobienie rozkładu specjalnie na "zamknięcie" poprzedniego okresu, nie na otwarcie nowego? Coś jak świadome domknięcie, żeby nowy rozkład nie był wymazaniem, tylko następnym rozdziałem? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Ewunia70 Nie myślałam o tym w ten sposób i to właściwie zmienia wszystko w mojej głowie. Rozkład domknięcia. Nie wiem,czy takie coś istnieje jako forma, ale intuicyjnie czuję, że mogłabym to zrobić. Jak ty byś do tego podeszła, jakie pozycje, jakie pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Faustynka, nie wiem, czy istnieje jakaś oficjalna forma, ale robiłam coś podobnego intuicyjnie i mogę powiedzieć, jak ja to układałam. Trzy pozycje: co ten okres mi dał, co zabrał i co zostaje jako most do nowego. Nie pytałam o przyszłość w ogóle, tylko zamykałam przeszłość. I to ważne, bo rozkład domknięcia moim zdaniem nie powinien patrzeć do przodu, przynajmniej nie wprost. Jak wciągnie się przyszłość do środka, to znowu wychodzi rozkład tranzytowy, a nie zamknięcie. Ale mam pytanie do ciebie, bo to ważne dla całej logiki: czy chcesz domknąć konkretny etap, który da się nazwać, czy raczej zamknąć "stare ja" w sensie tożsamościowym? Bo to są jednak dwie różne rzeczy i myślę, że pytania do pozycji powinny być inne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Ewunia70 Ten podział, który robisz, między domknięciem etapu a domknięciem tożsamości, wydaje mi się bardzo konkretny i właściwie nie myślałam o tym w ten sposób. Ale mam wątpliwość. Jak domykasz "stare ja", to kto właściwie trzyma te karty i zadaje pytania? To trochę wraca do tego, co Faustynka pisała wcześniej o filtrach, które się zmieniają razem z pytającym. Może rozkład domknięcia tożsamości ma sens tylko wtedy, kiedy nowe ja już trochę jest? Że robisz go nie na samym początku przejścia, tylko jak już czujesz że grunt pod nogami zaczyna być inny?


Odpowiedz
(@faustynka_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 138

@Hela Właśnie to mnie zatrzymało na chwilę. Bo jak piszesz, że nowe ja musi już "trochę być", to znaczy, że rozkład domknięcia jest raczej na środku przejścia albo bliżej końca, nie na początku. A ja byłam przekonana, że powinnam to zrobić teraz, kiedy czuję, że stare się sypie, ale nowego jeszcze nie widać. Ewunia, jak ty to czułaś, kiedy robiłaś swój rozkład domknięcia? Czy miałaś poczucie, że coś nowego już stoi za rogiem, czy robiłaś to w tym chaotycznym środku?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: