Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na wewnętrzny głos - karty dotyczące intuicji i wewnętrznej mądrości

Strona 2 / 2

Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno konkretne pytanie do Eugenki albo Filomeny - bo pracuję z kartami jakiś czas i nadal zdarza mi się, że przy niektórych kartach czuję coś bardzo silnego ale nie umiem powiedzieć czy to moja intuicja 'woła' czy po prostu lęk przed konkretnym obrazem, który gdzieś zaszczepiono. Jak to w praktyce odróżnić, kiedy sie to zna, kiedy się 'wie' że to jedno albo drugie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Apolonia99 myślę, że słowo 'wiedzieć' to tu pułapka. Nie ma momentu, kiedy 'wiesz'. Jest raczej coraz lepsze rozpoznawanie własnych wzorców i coraz mniejsze zaskoczenie tym, co czujesz. Ale niepewność zostaje i to jest moim zdaniem część uczciwej pracy z kartami, a nie błąd do naprawienia.


Odpowiedz
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 301

@Komecik to, co mówisz o tym, że niepewność zostaje, trochę mnie uspokaja, ale jednocześnie mam pytanie - bo jeśli nigdy nie 'wiem', to jak mam w ogóle podjąc decyzję na podstawie rozkładu? Czy karty w ogóle są do tego?


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Apolonia99 rozwinę to, co mowi Froen. Karta nie podejmuje decyzji za ciebie, ale może ci pokazać, co już wiesz, tylko nie chcesz wiedzieć. I tu właśnie intuicja jest kluczowa - bo to nie jest kwestia 'co karta mówi', tylko 'co we mnie drga, kiedy na nią patrzę'.


Odpowiedz
Wpisy: 1127
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Apolonia, to jest naprawde kluczowe pytanie i mysle, ze tu jest jakies nieporozumienie co do tego, czym karty sa. One nie daja odpowiedzi. Daja material do pracy. Decyzja i tak jest twoja.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@paulinka52)
Połączone: 3 lata temu

No ale jak to połączyć z tym, co mówiłyście wcześniej o chronicznym lęku? Jeśli ktoś ma wysokie tło lękowe, to to 'drżenie' przy karcie może być właśnie lękiem, nie intuicją. I co wtedy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 113

@Paulinka52 właśnie dlatego wcześniej wspomniałam, że przy wysokim tle lękowym praca z ciałem jest pierwsza. Ale jest jedna rzecz, której nie powiedziałam - że przy takim tle warto obserwować nie to, co czujesz przy karcie, tylko co czujesz chwilę po tym, jak odlożysz rękę od talii. Lęk czesto opada natychmiast kiedy bodziec znika, intuicja zostaje.


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Anastazja08 to jest ciekawe rozróżnienie, ale mam pytanie - mówisz 'chwilę po'. Ile to jest? Bo ja zauważam, że moje odczucia bywają bardzo zmienne w przeciągu nawet minuty.


Odpowiedz
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 113

@Kornelka kilkanascie sekund, może pół minuty. Ale masz rację, że to nie jest reguła zero-jedynkowa. Chodzi bardziej o kierunek - czy to, co czujesz, ma tendencję do opadania czy wracania. Intuicja wraca jak fala. Lęk zazwyczaj albo eskaluje, albo całkowicie odpada, bo był reakcją na bodziec wizualny.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

Próbuję to sobie wpisać w moje notatki z rozkładów i widzę pewien problem. Anastazja mówi o odczuciu po odłożeniu ręki, Eugenka wcześniej mówiła o tym, czy odczucie narasta przy skupieniu. Czy te dwa testy nie są ze sobą sprzeczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Lunaria nie są sprzeczne, bo dotyczą różnych momentów. Mój test działa podczas skupienia na karcie - czy nakreca się czy uspokaja. Test Anastazji działa po oderwaniu uwagi. to są dwa różne punkty obserwacji, można używać obu kolejno.


Odpowiedz
Wpisy: 152
Rozpoczynający temat
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Ale w praktyce przy rozkładzie mam kilkanaście kart i nie mogę przy każdej robić testów przez minutę. Jak to w ogóle wygląda kiedy czytasz normalny rozkład, nie ćwiczebny? Czy te wszystkie techniki schodzą w jakiś automatyzm?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tak, i to jest dokładnie to, o co chodzi. Po latach te rzeczy przestają być technikami, a stają się po prostu tym, jak siedzisz przy kartach. Ale na początku to jest świadoma praca i nie ma sensu udawać, że jest inaczej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Komecik ale czy nie ma tu ryzyka że to, co bierzemy za automatyzm i dojrzałą intuicję, to po prostu wyuczone reakcje na symbole? Czyli im dłużej pracujesz z tym samym tarotem, tym bardziej 'wiesz' co znaczy Diabeł, i ta 'intuicja' to tak naprawdę kondycjonowanie?


Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Fortunat to jest dobre pytanie i odpowiem pytaniem - a czy to ma znaczenie? Jeśli reakcja jest spójna, powtarzalna i prowadzi do trafnych odczytów, to czy musimy ją klasyfikować jako intuicję czy kondycjonowanie?


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Fortunat myślę, że tu jest jednak różnica. Kondycjonowanie działa jednakowo na każdą kartę danego symbolu. Intuicja potrafi sprawić ze ten sam Diabeł znaczy dziś coś innego niż dwa tygodnie temu, bo kontekst jest inny. To jest dla mnie kryterium.


Odpowiedz
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 140

@Dionizy czyli mówisz, że jeśli twoja reakcja na kartę jest zawsze taka sama bez względu na kontekst pytania, to to jest bardziej wyuczone skojarzenie niż intuicja? Nie jestem pewna czy sie z tym zgadzam, bo np. Śmierć zawsze wywołuje we mnie spokój i to wydaje mi sie intuicyjne, nie wyuczone.


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówi Gabrysieńka jest ważne. Stałe odczucie przy konkretnej karcie nie wyklucza intuicji - ono może być wyrazem głębokiego rozpoznania tej karty. Problem jest wtedy, kiedy to odczucie nie reaguje wogóle na kontekst rozkładu ani na pytanie osoby pytającej. Wtedy jest szansa, że to skojarzenie odcina dostęp do głębszego czytania.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@andromedka57)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam takie proste pytanie, bo trochę gubię wątek - wróćmy do tego, od czego zaczęła Julitka. Czy jest jakiś konkretny rozkład, który pomaga właśnie rozwijać tę intuicję? Bo cała ta dyskusja jest piękna, ale tytułowe pytanie wciąż mnie interesuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Andromedka57 własciwie każdy rozkład może służyć temu celowi jeśli podejdziesz do niego odpowiednio, ale jest jeden układ, który szczególnie do tego pasuje. Trzy karty: co mój umysł mówi, co moje ciało mówi, co moje głębsze ja mówi. Czwarta opcjonalnie: co staram się zagłuszyć. To zmusza do rozróżnienia warstw.


Odpowiedz
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 152

@Eugenka o, to jest naprawdę konkretne. Ale jak interpretujesz to 'głębsze ja' - bo ta karta może być wszystkim. Skąd wiesz, że czytasz ją we właściwej pozycji?


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

właśnie dlatego ta karta jest ostatnia. Do tego momentu masz już dwa odczucia - mentalne i cielesne - i trzecia karta wchodzi w dialog z nimi, nie samodzielnie. Jeśli jest z nimi spójna, potwierdza. Jesli jest napięciu z nimi, to samo napięcie jest informacją. I tu wracamy do początku wątku - to napięcie właśnie jest miejscem, gdzie intuicja i lęk zderzają się i trzeba je rozróżnić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunaria)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Eugenka ok, ale wróćmy do tego napięcia między kartami. Mówisz, że samo napięcie jest informacją - ale jak to czytać praktycznie? Bo jeśli ciało mówi 'nie', umysł mówi 'tak', a głębsze ja wyciąga Hierofantę, to co z tym zrobić?


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 449

@Lunaria to jest właśnie moment, kiedy rozkład przestaje być odpowiedzią i staje się pytaniem. Hierofanta w takiej pozycji napięcia często mówi: 'sprawdź, czy to, czego szukasz, jest na prawdę twoje, czy przejęte od kogoś innego'. Ale to tylko moja interpretacja - inne karty wokół mogą zmieniać kierunek całkowicie.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@paulinka52)
Połączone: 3 lata temu

Chcę się tu wtrącić, bo mam wrażenie, że ten rozkład trzech kart, który opisała Eugenka, zakłada, że umysł, ciało i głębsze ja są rozdzielone. A jeśli ktoś ma problem właśnie z tym, że nie czuje tej różnicy? Bo ja szczerze - nie wiem, co we mnie 'mówi ciało', a co 'mówi głowa'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 113

@Paulinka52 to jest bardzo uczciwe pytanie i mysle, że większość osób zaczyna dokładnie w tym punkcie. Ciało mówi przez odczucia fizyczne - ściskanie w brzuchu, rozluźnienie w klatce, zatrzymanie oddechu. Nie trzeba tego interpretowac, wystarczy zauwazyć. Ale masz rację, że to wymaga trochę wcześniejszego oswojenia się z własnym ciałem zanim przyniesiesz to do kart.


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Anastazja08 a co jeśli ktoś jest przez lata tak bardzo 'w głowie', że te sygnały z ciała są naprawdę ciche albo w ogóle ich nie słyszy? Pytam bo sama przez długi czas miałam właśnie taki problem - przy kartach siedziałam i myślałam, myślałam, zamiast czuć.


Odpowiedz
(@anastazja08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 113

@Kornelka jak przyszło ci to, że zaczęłaś to słyszeć? Bo myślę, ze twoja ścieżka mogłaby być konkretniejsza odpowiedzią niż cokolwiek, co ja powiem teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Przez medytację ciała, ale nie klasyczną - bardziej przez skanowanie przed rozkładem. Zaczęłam od prostego: zanim wyciągnę kartę, zamykam oczy i sprawdzam jedno konkretne miejsce w ciele, zwykle splot słoneczny, czy jest napięte czy nie. To był mój punkt startowy. Z czasem zaczęłam to czuć przy samych kartach.


Odpowiedz
Wpisy: 152
Rozpoczynający temat
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest bardzo konkretne. Ale mam pytanie - czy nie ma ryzyka, że to 'sprawdzanie splotu słonecznego' też staje się automatyzmem i zamiast faktycznie czuć, po prostu odgrywasz rytuał sprawdzania?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

trafiłaś w coś ważnego. I myślę, że właśnie po to jest ten rozkład, o którym mówiła Eugenka - żeby mieć kilka punktów kontrolnych zamiast jednego. Jeśli jeden staje się mechaniczny, inne jeszcze mogą być żywe. Chociaż... szczerze, pewnie każdy z nich też może stać się automatyzmem w końcu.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło wcześniej z tym kondycjonowaniem. I nie twierdzę że to złe - twierdzę, że warto to wiedzieć. Automatyzm nie musi byc wadą ale nazywanie go intuicją może prowadzić do nadmiernej pewności w odczycie. a przy kartach nadmierna pewność jest chyba większym problemem niż brak techniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Fortunat zgadzam się z tym zastrzeżeniem, ale chciałabym dodać jedną rzecz. Nadmierna pewność w odczycie to problem niezależnie od tego, czy źródłem jest intuicja czy kondycjonowanie. Rozrożnienie, o które pytał Dionizy wcześniej - czy karta znaczy to samo w każdym kontekście - jest moim zdaniem właśnie testem na to, czy czytasz kartę czy swoje przyzwyczajenie do karty.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: