Ojej, właśnie taki przykład pokazuje, dlaczego kontekst osoby pytajacej jest tak ważny. Karta sama w sobie nic nie znaczy bez tej informacji o ciszy i niezrozumieniu. Krwawnik, jak wróciłaś do tej przyjaźni po tej ciszy - czy odczuwałaś, że coś zostało naprawione, czy wciąż jest jakiś niedopowiedziany wątek?
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, może trochę z boku - czy te rozkłady na przyjaźń robicie zazwyczaj na konkretną osobę czy bardziej ogólnie na przyjaźnie w swoim życiu? Bo widzę że większość przykładów jest bardzo konkretna i zastanawiam się, czy ogólny rozkład miałby w ogóle sens.
No, to co mówi Ulcia90 o powtarzających sie wzorcach - to mnie trafia prosto. Bo wlaściwie moje oryginalne pytanie na tym forum brało się z czegoś podobnego. Zauważyłam pewien schemat w przyjaźniach i zaczęłam się zastanawiać, czy tarota można użyć żeby go zobaczyć wyraźniej. I wyglada na to że tak, tylko pytanie trzeba sformułować inaczej niż 'co z tą przyjaźnią'. 😛
To, co Novaria78 powiedziala o schemacie w przyjaźniach, to jest dokladnie ten moment, kiedy rozkład ogólny ma przewagę nad konkretnym. Bo jeśli zauważasz powtarzający się wzorzec, to pytanie nie brzmi 'co jest między mną a tą konkretna osobą', tylko 'co ja wnoszę do każdej z tych relacji'. I to zupełnie inne pytanie, wymagające innego rozkladu. Czy próbowałaś już kiedyś takiego podejscia? 🙂
Szczerze, nie. Zawsze szłam w stronę konkretnej relacji, konkretnej osoby. Myślenie o sobie jako o wspólnym mianowniku tych sytuacji jest... niekomfortowe, ale chyba właściwe. Tylko jak sformułować intencję przed takim rozkładem? Bo 'pokaż mi mój schemat w przyjaźniach' to bardzo szerokie.
można to rozbić na bardziej konkretne pytania pomocnicze. Na przykład: 'co blokuje w bliskich relacjach', 'co przyciągam', 'gdzie wychodzę naprzeciw, a gdzie się wycofuję'. Każde z tych pytań to osobna pozycja albo osobny, krótki rozkład. Nie musisz tego ogarniać jedną sesją.
To ciekawe bo ja wręcz przeciwnie - mam wrazenie, ze jak przerywam, to trace ten watek. Ale moze to jest kwestia doswiadczenia i ja po prostu jeszcze nie mam takiej kontroli nad koncentracja. Czeslawa czy ta przerwa pomaga ci tez w tym, zeby nie 'doczytywac' do kart tego, czego chcesz sie dowiedziec?
Wracając do tematu Novarii - ten schemat, o którym mówi, to jest coś, co ja nazywam 'kartą cienia relacyjnego'. Jeśli robisz rozkład pod kątem wzorca, warto wyciągnąć jedną kartę, która opisuje to, czego nie widzisz w sobie, ale co inni w relacji z tobą odczuwają. To bywa niekomfortowe, ale bardzo otwierające. Ktoś próbował coś takiego?
Czy ta 'karta cienia' to jest cos z tradycji czy bardziej autorskie podejscie? Pytam bo nie chce mylic roznych systemów.
To mi przypomina pozycje 'ukryte wplywy' w keltskim krzyzu. Zawsze mialem z nia problem, bo nie wiadomo, czy to ukryte wplywy z zewnatrz, czy moje wlasne nieswiadome. Ktos ma na to dobry sposob?
Wróćmy jeszcze do Krwawnik bo jej pytanie zostało trochę zawieszone. Krwawnik, pisałaś o ciszy i niezrozumieniu - czy ta przyjazń potem wróciła do równowagi czy nadal coś w niej 'kuleje'? Bo to zmienia to, jak czytałabym tę Trójkę Pentaklów na końcu. Trójka Pentaklów jako potencjał jest inna niż Trójka Pentaklów jako opis stanu obecnego.
Ciekaw jestem, czy ktoś przy takich rozkladach na relacje bierze pod uwagę numerologię kart. Bo Trójka generalnie jest związana z rozwojem i ekspresją, bez względu na kolor. Trójka Pentaklów to jakby podwójne potwierdzenie - liczba trzy i żywioł ziemi. Dla mnie to silny sygnał wzrostu.
To, o czym piszesz Pyromanta, to jest moim zdaniem centralny problem wszystkich rozkładow na relacje, nie tylko romantyczne. Jak bardzo jestes w srodku jakiejs relacji, tym trudniej czytac obiektywnie. zastanawiam sie, czy przy przyjazni ten problem jest mniejszy niz przy milosci, czy po prostu inaczej sie manifestuje. Mam wrazenie, ze przy przyjazni latwiej sie oklamac, ze 'wszystko gra', bo przyjazn rzadziej jest tematem terapii czy glebszej refleksji.
No, słuchajcie, wracam do tego wątku po przerwie i trochę mnie ten kierunek rozmowy cieszy bo zbliżamy się do czegoś, o co mi na początku chodziło. Czy przy rozkładzie stricte na przyjazń jest sens dawać pozycję dla każdej osoby osobno, czy raczej stawiać karty na całą relację jako jeden organizm? Bo jak słyszę o tej 'braku obrony' i o Ósemce Mieczy, to zastanawiam się czy nie łatwiej byłoby zobaczyć, gdzie leży problem, jeśli rozkład rozroznia perspektywę kazdej ze stron.
to klasyczne rozróżnienie i oboje podejścia mają swoje uzasadnienie. Rozkład na relację jako całość daje obraz dynamiki między wami - co łączy, co dzieli, co popychą ku sobie, co odpycha. Rozkład z pozycjami dla każdej osoby osobno pozwala zobaczyć, skąd co pochodzi. Problem z tym drugim jest taki, że zaczynasz interpretować kartę drugiej osoby przez swój filtr percepcji, a to jest pułapka. Jak dużo wiesz o tym, jak ta osoba naprawdę się czuje?
Także, A czy ktos stosuje do takich rozkladow na przyjazń jakis konkretny uklad, ktory jest do tego przystosowany, czy raczej adaptuje cos istniejacego? Pytam, bo keltski krzyż to jednak jest mocno nastawiony na pytajacego, a nie na relacje. Probowalem raz uzyc jego podstawy do rozkladu na relacje z kumplem i mialem wrazenie, ze polowa pozycji mi 'nie pasuje' do kontekstu.
No, to ciekawa struktura, Strzybog. A skad wiadomo, w ktorej karcie bocznej jest pytajacy, a w ktorej ta druga osoba? Czytasz je tak samo czy ta interpretacja jest inna, skoro jedna karte losujesz niejako 'za kogos innego'?
Czytam to i mam pytanie troche z innej strony - czy w takim rozkładzie ma znaczenie, jaką talię się uzywa? Pytam, bo mam Rider-Waite i słyszałam że do relacji lepiej jest używać talii z bogatą symboliką figur ludzkich, żeby łatwiej było odczytywać interakcje. Nie wiem czy to ma sens przy przyjaźni tak samo jak przy miłości.
Wracając do pytania Novarii o karty wskazujące na pogłębiającą się przyjaźń albo zagrożenie dla niej - myślę, że to jest ważne, żeby to uszczegółowić, bo odpowiedź mocno zależy od kontekstu pozycji. Nie ma kart, które same w sobie znaczą 'przyjaźń się pogłębia' - jest kontekst, pozycja i otoczenie. Ale są karty, które w rozkładzie na relację nieromantyczną pojawiają się częściej przy zdrowych relacjach: Trójka Kubków, As Kubków, Gwiazda, Szóstka Kubków. Przy napięciach typowe są Piątki, szczególnie Pięć Mieczy i Pięć Kubków, oraz Siedem Mieczy jako sygnał braku szczerości.
A mnie zastanawia jedno, bo czytam te dyskusje od jakiegos czasu - czy przy rozkladzie na przyjazn w ogole definiujecie pozycje przed tasowaniem, czy robicie to po jak juz zobaczycie karty? Pytam bo sam mialem rozne podejscia i nie jestem pewien, ktore jest rzetelniejsze. Jak najpierw widze karte, to mam pokuse, zeby dopasowac do niej pozycje, a nie czytac z z gory ustalonego znaczenia.
