Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na przyjaźń - czy można czytać karty na temat relacji nieromantycznych

Strona 2 / 2

Wpisy: 148
(@hematytka70)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, właśnie taki przykład pokazuje, dlaczego kontekst osoby pytajacej jest tak ważny. Karta sama w sobie nic nie znaczy bez tej informacji o ciszy i niezrozumieniu. Krwawnik, jak wróciłaś do tej przyjaźni po tej ciszy - czy odczuwałaś, że coś zostało naprawione, czy wciąż jest jakiś niedopowiedziany wątek?


Odpowiedz
Wpisy: 51
 Mela
(@mela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie, może trochę z boku - czy te rozkłady na przyjaźń robicie zazwyczaj na konkretną osobę czy bardziej ogólnie na przyjaźnie w swoim życiu? Bo widzę że większość przykładów jest bardzo konkretna i zastanawiam się, czy ogólny rozkład miałby w ogóle sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 625

@Mela bardzo dobre pytanie i w sumie nie było o tym jeszcze mowy. Oba mają sens, ale dają rożne informacje. Rozkład na konkretną osobę jest precyzyjny, ale wąski. Rozklad na 'przyjaźnie w moim życiu' może ci powiedzieć coś o twoim podejściu do bliskości w ogóle, o wzorcu, który powtarzasz, o tym, czego szukasz w takich relacjach. Czasem to drugie jest wartościowsze, szczególnie jeśli masz poczucie, że pewne sytuacje się powtarzają z róznymi ludźmi.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

No, to co mówi Ulcia90 o powtarzających sie wzorcach - to mnie trafia prosto. Bo wlaściwie moje oryginalne pytanie na tym forum brało się z czegoś podobnego. Zauważyłam pewien schemat w przyjaźniach i zaczęłam się zastanawiać, czy tarota można użyć żeby go zobaczyć wyraźniej. I wyglada na to że tak, tylko pytanie trzeba sformułować inaczej niż 'co z tą przyjaźnią'. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

To, co Novaria78 powiedziala o schemacie w przyjaźniach, to jest dokladnie ten moment, kiedy rozkład ogólny ma przewagę nad konkretnym. Bo jeśli zauważasz powtarzający się wzorzec, to pytanie nie brzmi 'co jest między mną a tą konkretna osobą', tylko 'co ja wnoszę do każdej z tych relacji'. I to zupełnie inne pytanie, wymagające innego rozkladu. Czy próbowałaś już kiedyś takiego podejscia? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze, nie. Zawsze szłam w stronę konkretnej relacji, konkretnej osoby. Myślenie o sobie jako o wspólnym mianowniku tych sytuacji jest... niekomfortowe, ale chyba właściwe. Tylko jak sformułować intencję przed takim rozkładem? Bo 'pokaż mi mój schemat w przyjaźniach' to bardzo szerokie.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@ulcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

można to rozbić na bardziej konkretne pytania pomocnicze. Na przykład: 'co blokuje w bliskich relacjach', 'co przyciągam', 'gdzie wychodzę naprzeciw, a gdzie się wycofuję'. Każde z tych pytań to osobna pozycja albo osobny, krótki rozkład. Nie musisz tego ogarniać jedną sesją.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Mela
(@mela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 51

@Ulcia90 a można te pytania zadawać w jednej sesji, jedno po drugim, czy lepiej robić przerwy między nimi? Pytam bo nie wiem czy energetycznie to ma znaczenie, czy to jest tylko kwestia koncentracji. 😛


Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Mela to zależy od tego, jak szybko traci się skupienie. Ja osobiście robię przerwę między różnymi intencjami, nawet jeśli dotyczą tego samego obszaru. Wybieram karty, zapisuję, odkładam talię, wychodzę na chwilę z pokoju. Potem wracam z nowym pytaniem. Bez tego wszystkie rozkłady zaczynają mi się ze sobą mieszać interpretacyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe bo ja wręcz przeciwnie - mam wrazenie, ze jak przerywam, to trace ten watek. Ale moze to jest kwestia doswiadczenia i ja po prostu jeszcze nie mam takiej kontroli nad koncentracja. Czeslawa czy ta przerwa pomaga ci tez w tym, zeby nie 'doczytywac' do kart tego, czego chcesz sie dowiedziec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Florek58 tak, to jest właśnie główny powód. Przerwa fizycznie przerywa tok myślenia. Jak robię trzy pytania z rzędu bez przerwy, to pierwsze odpowiedzi zaczynają mi 'zabarwiać' interpretację kolejnych. Szczególnie jeśli pierwsza karta była wyrazista.


Odpowiedz
Wpisy: 692
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tematu Novarii - ten schemat, o którym mówi, to jest coś, co ja nazywam 'kartą cienia relacyjnego'. Jeśli robisz rozkład pod kątem wzorca, warto wyciągnąć jedną kartę, która opisuje to, czego nie widzisz w sobie, ale co inni w relacji z tobą odczuwają. To bywa niekomfortowe, ale bardzo otwierające. Ktoś próbował coś takiego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romualda_o)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 108

@Kabalistka a skąd wiesz, że to właśnie karta cienia, a nie po prostu kolejna karta nastroju albo energii chwili? Jak tę pozycję wyodrębnić, żeby miała swoją tożsamość w rozkładzie, a nie zlała się z innymi?


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Romualda_O wyodrębniam ją przez intencję i fizyczne odłożenie na bok. Zanim ją wyciągnę, dosłownie mówię głośno lub w myślach, że ta karta odpowiada na konkretne pytanie. Przy rozkładach schematycznych to jest kluczowe, bo bez tego faktycznie każda karta może być wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czy ta 'karta cienia' to jest cos z tradycji czy bardziej autorskie podejscie? Pytam bo nie chce mylic roznych systemów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Guslarz to nie jest sformalizowany termin z żadnej konkretnej tradycji tarotowej, raczej autorskie określenie na pozycje, którą różni czytelnicy stosują pod różnymi nazwami. W klasycznych rozkładach na samopoznanie bywa to pozycja 'nieświadome', 'cień' albo 'to, co ukryte'. Kabalistka używa własnej nomenklatury ale koncepcja jest stara.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

To mi przypomina pozycje 'ukryte wplywy' w keltskim krzyzu. Zawsze mialem z nia problem, bo nie wiadomo, czy to ukryte wplywy z zewnatrz, czy moje wlasne nieswiadome. Ktos ma na to dobry sposob?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1604

@Olaf86 ja czytam tę pozycję zawsze jako 'to, co dziala w tle, niezależnie od tego czy pochodzi z ciebie czy z sytuacji'. Rozróżnianie zródła na tym etapie często jest niemożliwe, a próba rozróżnienia blokuje interpretację. Kontekst całego rozkładu zwykle poźniej podpowiada, skąd ta energia.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@hematytka70)
Połączone: 3 lata temu

Wróćmy jeszcze do Krwawnik bo jej pytanie zostało trochę zawieszone. Krwawnik, pisałaś o ciszy i niezrozumieniu - czy ta przyjazń potem wróciła do równowagi czy nadal coś w niej 'kuleje'? Bo to zmienia to, jak czytałabym tę Trójkę Pentaklów na końcu. Trójka Pentaklów jako potencjał jest inna niż Trójka Pentaklów jako opis stanu obecnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Hematytka70 wróciła, ale powoli. Teraz jest lepiej, ale jest taka pewna... ostrożność po obu stronach. Jakby obie szłyśmy na palcach. Moze dlatego Trójka Pentaklów bardziej brzmi jak praca, którą musimy jeszcze włożyc, niż jak gotowy efekt.


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Krwawnik to bardzo trafna samointerpretacja. trojka Pentaklów to jest własnie karta współpracy w toku, nie gotowego dzieła. Jak masz poczucie że obie 'chodzicie na palcach', to ta karta mowi dokładnie to - jesteście w procesie odbudowywania, a nie po jego zakończeniu. To nie jest zły znak, to jest uczciwy opis.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Ciekaw jestem, czy ktoś przy takich rozkladach na relacje bierze pod uwagę numerologię kart. Bo Trójka generalnie jest związana z rozwojem i ekspresją, bez względu na kolor. Trójka Pentaklów to jakby podwójne potwierdzenie - liczba trzy i żywioł ziemi. Dla mnie to silny sygnał wzrostu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rydwanka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 253

@Konradek ja bym uważała z nakładaniem numerologii na tarot w ten sposób, bo to dwa różne systemy i mogą dawać sprzeczne sygnały. Trójka w numerologii i Trójka w tarocie mają pewne wspólne motywy, ale nie są tym samym. ryzyko jest takie, że zaczynasz potwierdzać jedną interpretację drugą, zamiast zobaczyć, gdzie systemy się różnią.


Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 230

@Rydwanka.ka a miałaś kiedyś sytuację, że numerologia i tarot dawały ci wyraźnie sprzeczne sygnały w tej samej sprawie? Bo mnie to się zdarzyło i wtedy rzeczywiście nie wiedziałem, któremu systemowi zaufać.


Odpowiedz
(@rydwanka-ka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 253

@Pyromanta tak, i to kilka razy. Najwyraźniej pamiętam sytuację, kiedy robiłam rozkład na relację z koleżanką - karty mówiły o harmonii i wzajemności, a numerologia daty zapytania wskazywała na napięcie i nierozwiązane konflikty. W końcu zaufalam kartom, bo były bardziej konkretne w kontekście. I okazało się, że to był błąd - napięcie było realne, po prostu karty opisywały to, jak chciałam żeby było, nie jak jest. Od tamtego czasu jak mam sprzeczność między systemami, traktuję ją jako sygnał ostrzegawczy, nie problem do rozstrzygnięcia.


Odpowiedz
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 230

@Rydwanka.ka to bardzo konkretna obserwacja i trochę mnie zmusza do przemyślenia swojego podejścia. Ale mam pytanie - jak odróżniasz 'karty opisują życzenie' od 'karty opisują rzeczywistość'? Bo to jest chyba najtrudniejsze w całym czytaniu na relacje. Szczególnie kiedy chodzi o przyjaźń, nie miłość, bo tam przynajmniej jest ten oczywisty ładunek emocjonalny, który można rozpoznać.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, o czym piszesz Pyromanta, to jest moim zdaniem centralny problem wszystkich rozkładow na relacje, nie tylko romantyczne. Jak bardzo jestes w srodku jakiejs relacji, tym trudniej czytac obiektywnie. zastanawiam sie, czy przy przyjazni ten problem jest mniejszy niz przy milosci, czy po prostu inaczej sie manifestuje. Mam wrazenie, ze przy przyjazni latwiej sie oklamac, ze 'wszystko gra', bo przyjazn rzadziej jest tematem terapii czy glebszej refleksji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Olaf86 masz rację, że przy przyjaźni często brakuje tej czujności. Ale w mojej praktyce zaobserwowałam coś innego - właśnie dlatego, że przyjaźń rzadziej jest poddawana świadomej analizie, karty przy takich rozkładach bywają zaskakująco wyraźne. Jakby ta relacja 'nie miała obrony'. Robiłam raz rozkład na przyjaźń dla kogoś, kto twierdził, że wszystko jest okej, i dostała Osiem Mieczy w pozycji jej własnego stanu. Sama się zdziwiła, że karta tak precyzyjnie trafiła w coś, czego nie umiała zwerbalizować.


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 229

@Czeslawa08 o tej braku obrony - to mi się wydaje bardzo trafne. Kiedy robiłam swój rozkład, o którym pisałam wcześniej, własnie miałam takie poczucie, że karty powiedzialy coś, czego wcześniej nie pozwalałam sobie mysleć. Ale potem musiałam z tym zostać sama, bo nie wiedziałam, co z tym zrobic. Czy ty przy takich wyraźnych rozkładach dajesz jakąś wskazówkę, co robić po, kiedy karta trafi w coś bolesnego?


Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Krwawnik to jest bardzo ważne pytanie i trochę wykracza poza sam tarot. Ja zazwyczaj mówię, żeby nie próbować od razu 'naprawiać' tego, co karta ujawniła. Najpierw po prostu z tym posiedzieć. Osiem Mieczy to karta pułapki, którą współtworzymy - sama ta świadomość, że mechanizm działa, jest pierwszym krokiem. Działanie może przyjść później. Czy twoja Trójka Pentaklów na końcu rozkładu może być właśnie takim 'działaniem, które przychodzi po uświadomieniu'?


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

No, słuchajcie, wracam do tego wątku po przerwie i trochę mnie ten kierunek rozmowy cieszy bo zbliżamy się do czegoś, o co mi na początku chodziło. Czy przy rozkładzie stricte na przyjazń jest sens dawać pozycję dla każdej osoby osobno, czy raczej stawiać karty na całą relację jako jeden organizm? Bo jak słyszę o tej 'braku obrony' i o Ósemce Mieczy, to zastanawiam się czy nie łatwiej byłoby zobaczyć, gdzie leży problem, jeśli rozkład rozroznia perspektywę kazdej ze stron.


Odpowiedz
Wpisy: 692
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

to klasyczne rozróżnienie i oboje podejścia mają swoje uzasadnienie. Rozkład na relację jako całość daje obraz dynamiki między wami - co łączy, co dzieli, co popychą ku sobie, co odpycha. Rozkład z pozycjami dla każdej osoby osobno pozwala zobaczyć, skąd co pochodzi. Problem z tym drugim jest taki, że zaczynasz interpretować kartę drugiej osoby przez swój filtr percepcji, a to jest pułapka. Jak dużo wiesz o tym, jak ta osoba naprawdę się czuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Kabalistka to jest celne pytanie, bo szczerze - myślę, że wiem dużo ale nie wiem, ile z tego co 'wiem' to moje projekcje. I właśnie dlatego pytam o rozkład bo czuję, że coś mi umyka. Czyli rozumiem, że sugerujesz jednak rozkład na calą relację jako bezpieczniejszy punkt wyjścia?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1604

@Kabalistka ma rację w kwestii pułapki ale ja bym to ujęła inaczej. Nie chodzi o to które podejście jest 'bezpieczniejsze', tylko co chcesz wiedzieć. Jeśli pytanie brzmi 'co jest między nami', to rozkład na relację. Jeśli pytanie brzmi 'czy moje zachowanie w tej relacji mi szkodzi', to wtedy wyciągasz karty tylko na siebie. Mieszanie obu w jednym rozkładzie bez bardzo wyraźnych pozycji to prosta droga do interpretacyjnego chaosu. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Także, A czy ktos stosuje do takich rozkladow na przyjazń jakis konkretny uklad, ktory jest do tego przystosowany, czy raczej adaptuje cos istniejacego? Pytam, bo keltski krzyż to jednak jest mocno nastawiony na pytajacego, a nie na relacje. Probowalem raz uzyc jego podstawy do rozkladu na relacje z kumplem i mialem wrazenie, ze polowa pozycji mi 'nie pasuje' do kontekstu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Florek58 keltski krzyż rzeczywiście jest rozkladem zbudowanym wokół pytającego jako centrum - stąd twoje poczucie niedopasowania jest słuszne. Do relacji między dwiema osobami lepiej sprawdzają się układy symetryczne, gdzie obie strony mają równoważne pozycje. Popularny jest układ lustrzany, gdzie karty sa rozłożone po obu stronach osi centralnej: oś to sama relacja - co ją definiuje, co ją napędza, co jej zagraża, a po bokach sa pozycje opisujące każdą ze stron z osobna. Przy przyjaźni to działa lepiej niż keltski krzyz bo unika hierarchizacji perspektyw.


Odpowiedz
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 165

@Strzybog a jak ukladasz te os centralna? Ile kart na nia przeznaczasz i jak formulujesz pytania do poszczegolnych pozycji? Bo 'co definiuje relacje' to brzmi szeroko chcialbym to lepiej zrozumiec zanim spróbuje.


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Florek58 zazwyczaj trzy karty na osi: pierwsza to esencja relacji w tej chwili czyli co ją charakteryzuje niezależnie od obu stron, druga to dynamika - co ją wprawia w ruch, napędza lub hamuje, trzecia to kierunek czyli gdzie ta relacja zmierza jeśli nic się nie zmieni. Boki to po dwie karty na każdą osobę: jedna opisuje jej aktualny stan w tej relacji, druga to czego ta osoba potrzebuje, żeby relacja mogła się rozwijać. Siedem kart w sumie. Nie jest to żaden ustalony klasyczny rozkład, ale ta struktura daje spójny obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@olaf86)
Połączone: 6 miesięcy temu

No, to ciekawa struktura, Strzybog. A skad wiadomo, w ktorej karcie bocznej jest pytajacy, a w ktorej ta druga osoba? Czytasz je tak samo czy ta interpretacja jest inna, skoro jedna karte losujesz niejako 'za kogos innego'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Olaf86 to jest właśnie sedno tego, o czym wcześniej mówila Lady. Kartę boczną dla drugiej osoby czytam z świadomoscią, że patrzę przez filtr pytającego - to co ona mówi, to jest percepcja pytającego o drugiej osobie, nie obiektywny opis tamtej osoby. Dlatego tę kartę interpretuję zawsze z pytaniem 'co mówi ta karta o tym, jak pytający postrzega tę osobę i czego od niej oczekuje', a nie 'jaka ta osoba jest'. To małe przesunięcie bardzo zmienia interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 51
 Mela
(@mela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam to i mam pytanie troche z innej strony - czy w takim rozkładzie ma znaczenie, jaką talię się uzywa? Pytam, bo mam Rider-Waite i słyszałam że do relacji lepiej jest używać talii z bogatą symboliką figur ludzkich, żeby łatwiej było odczytywać interakcje. Nie wiem czy to ma sens przy przyjaźni tak samo jak przy miłości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Mela to jest kwestia osobistego stosunku do talii, nie reguła. Rider-Waite jest akurat bardzo dobry do rozkładów na relacje właśnie dlatego, że ta symbolika figur jest tam czytelna - Trójka Kubków to dosłownie trzy postacie w radosnym geście, Szóstka Pentaklów to wyraźna hierarchia dawania i brania, i tak dalej. Problem może być, jeśli używasz talii bardziej abstrakcyjnej i symbolicznej, bo wtedy trudniej zobaczyć interakcję między osobami. Ale to nie jest reguła, to jest kwestia twojej interpretacyjnej pewności z daną talią.


Odpowiedz
Wpisy: 692
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania Novarii o karty wskazujące na pogłębiającą się przyjaźń albo zagrożenie dla niej - myślę, że to jest ważne, żeby to uszczegółowić, bo odpowiedź mocno zależy od kontekstu pozycji. Nie ma kart, które same w sobie znaczą 'przyjaźń się pogłębia' - jest kontekst, pozycja i otoczenie. Ale są karty, które w rozkładzie na relację nieromantyczną pojawiają się częściej przy zdrowych relacjach: Trójka Kubków, As Kubków, Gwiazda, Szóstka Kubków. Przy napięciach typowe są Piątki, szczególnie Pięć Mieczy i Pięć Kubków, oraz Siedem Mieczy jako sygnał braku szczerości.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Kabalistka a co z kartami dworskimi? Bo mi sie zawsze wydawalo, ze Rycerz albo Krolowa Kubkow to sa karty typowo 'relacyjne' ale nie wiem czy w rozkladzie na przyjaźn czyta sie je tak samo jak w rozkladzie na milosc.


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Guslarz karty dworskie w rozkładzie na relację mogą opisywać jedną z osób, mogą opisywać energię relacji albo mogą wskazywać na trzecią stronę. Królowa Kubków przy przyjaźni to może być opis jednej z was - ktoś bardzo empatyczny, wchłaniający emocje otoczenia. Czy to dobrze czy źle dla relacji, zależy od kontekstu rozkładu. To nie jest karta, która sama w sobie mówi 'dobra przyjaźń'. Sama karta to jeszcze nic, pozycja i sąsiedztwo to całość. 😉


Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Kabalistka okej ale to sprawia, ze czytanie Krolowej Kubkow przy przyjazni jest mega niejednoznaczne. Jak w praktyce rozrożniasz czy ta karta opisuje jedna z osob, czy energie relacji? Bo jesli moze byc jednym i drugim, to skad wiadomo, co czytasz? 🙂


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 692

@Guslarz właśnie to jest moment, gdzie kontekst pozycji robi całą robotę. Jeśli Królowa Kubków wypadła na pozycji 'energia relacji', to czytasz ją jako energię. Jeśli wypadła na pozycji 'osoba A', to opisuje osobę A. Dlatego tak ważne jest, żeby przed rozkładem mieć jasno zdefiniowane, co każda pozycja oznacza. Bez tego możesz interpretować w kółko i nigdy nie mieć pewności, czego dotyczy. I tutaj wracam do pytania Novarii o karty wskazujące na zagrożenie - bo właśnie przy takich kartach jak Królowa Kubków odwrócona w pozycji 'co zagraża relacji' masz już konkretny trop. Może to nadmierna wrażliwość, może emocjonalne wycofanie, może jedna ze stron wchłania emocje drugiej bez dawania czegoś w zamian.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

A mnie zastanawia jedno, bo czytam te dyskusje od jakiegos czasu - czy przy rozkladzie na przyjazn w ogole definiujecie pozycje przed tasowaniem, czy robicie to po jak juz zobaczycie karty? Pytam bo sam mialem rozne podejscia i nie jestem pewien, ktore jest rzetelniejsze. Jak najpierw widze karte, to mam pokuse, zeby dopasowac do niej pozycje, a nie czytac z z gory ustalonego znaczenia.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: