Zastanawiam się od jakiegos czasu, czy rozkłady tarota mają sens wyłącznie przy pytaniach o miłosc i romantykę, czy mozna je rownie dobrze stosować do przyjaźni. Mam konkretną sytuacje - mam bliska koleżankę od wielu lat i czuję, że coś się miedzy nami przesuwa, ale nie umiem powiedzieć, czy to tylko moje wrażenie. Zrobiłam prosty rozkład trzech kart z pytaniem o naszą relację i wyszły mi Dwójka Kielichow, Siódemka Mieczy i as Pentaklów. Problem w tym, że większość opisów Dwójki Kielichów, które znajdę, dotyczy par romantycznych. Czy ktoś czyta karty na relacje przyjacielskie? Jak w ogóle podchodzić do takich pytań?
Tarot nie ogranicza się do miłości - to mit który bardzo utrudnia naukę czytania. Wszystkie relacje międzyludzkie podlegają tym samym archetypom, tylko kontekst pytania zmienia interpretację. Dwojka Kielichów w ukladzie przyjacielskim to glęboka wzajemnosć, poczucie zrozumienia, wspolny język - nie ma tu mowy o romantyce jeśli pytanie tego nie dotyczy. Ale mam pytanie do Ciebie: co konkretnie Cię niepokoi w tej relacji? Bo Siódemka Mieczy obok asa Pentaklow to już ciekawa kombinacja i chętnie bym ją pokomentowala gdybym wiedziała więcej o kontekscie.
Zgadzam sie z Lady co do zasady, ale chciałbym dodać coś od siebie. Kwestia rozkładu na relacje nieromantyczne to temat, który w środowiskach tarota bywa mocno dyskutowany. Istnieje nurt interpretacyjny, ktory wywodzi się jeszcze z tradycji marsylskiej, gdzie karty kielichów jako żywioł wody odnosiły się do wszystkich więzi emocjonalnych - rodzinnych, przyjacielskich, duchowych. Dopiero pózniejsza popularyzacja tarota, szczególnie ta new age'owa z lat 80., mocno przykleił kielichy do romansu. Więc odpowiadając wprost: tak, można i często warto. Natomiast kluczowe jest to, co mówi Lady - pytanie musi być precyzyjnie postawione, bo karty odpowiadają na to, co im zadajesz, nie na to, czego się domyślasz.
Chcę się upewnić co do jednej rzeczy, bo czytam ten wątek i mam wrażenie, że zmierzamy w dobrą stronę, ale gdzieś po drodze ktoś może się pogubić. Siódemka Mieczy w rozkładzie na przyjaźń - czy ktoś tu poza Lady chciałby powiedzieć, co rozumie przez tę kartę w takim kontekście? Pytam, bo to jedna z kart, które są nagminnie źle interpretowane. Bardzo często przypisuje się jej wyłącznie zdradę i kłamstwo, a to jest naprawdę duże uproszczenie.
Siódemka Mieczy mówi często o działaniu w samotności, o strategii, o tym, że ktoś (albo ty sama) nie pokazuje pełni swoich zamiarów - ale nie zawsze jest to złośliwe. W kontekście przyjaźni ta karta może oznaczać, że jedna ze stron trzyma coś dla siebie, nie z chęci zranienia, ale z ostrożności albo braku zaufania do sytuacji. Może koleżanka czuje, że coś się między wami zmienia i też nie wie, jak o tym powiedzieć. Skąd u ciebie to przeczucie, że relacja się zmienia? Coś konkretnego się stało, czy to bardziej wewnętrzne poczucie?
Kabalistka, dziękuję że to doprecyzowałaś, bo naprawdę Siódemka Mieczy to karta, na której wielu sie wylada. Ja dodam tylko że kiedy patrzę na ten rozkład calościowo - Dwojka Kielichów, Siodemka Mieczy, As Pentaklów - to widzę pewien luk narracyjny. Relacja ma glęboką podstawę wzajemności, coś jest teraz zatajone lub nieuswiadomione, ale na koncu jest as który w pentaklach mówi o nowym początku, nowych możliwościach. To nie jest rozkład katastrofy. To rozklad relacji, która przechodzi przez jakiś próg.
Czytam ten watek z duzym zainteresowaniem bo sam ostatnio zastanawialem sie, czy rozklady na przyjaznie maja jakis sens. Mialem taki moment z kolega, z ktorym gramy razem od lat w planszowki i poczulem wyrazny chlod z jego strony. Zrobilem rozklad Keltycki Krzyz i wyszedl mi Pustelnik na pozycji obecnej sytuacji, a Dziesiec Kielichow jako potencjalny wynik. Zastanawia mnie, czy ten rozklad w ogole nadaje sie do czytania na przyjaznie, czy lepiej jest cos prostszego uzyc? Strzybog chetnie bym uslyszal twoja opinie.
Czytam to wątku i mam pytanie, które może być trochę obok, ale nie do końca. Czy jeśli robimy rozkład na przyjaźń, to karta na pozycji drugiej osoby - w klasycznym układzie trójki albo w krzyżu - powinna być interpretowana z jej perspektywy czy z naszej? Bo ja zawsze miałam z tym problem. Jak wychodzi mi karta, którą rozumiem jako trudną, to nigdy nie wiem, czy to znaczy, że ta osoba jest dla mnie trudna, czy że ona sama przez coś trudnego przechodzi.
Właściwie to przy relacjach przyjacielskich polecałbym też uwzględnić numerologię i datę urodzenia obu osób, bo to daje dodatkowy kontekst do kart. Jak masz dwie osoby o numerze ścieżki życia 3 i 7, to między nimi zawsze będzie pewne napięcie intelektualne, które karty moga pokazywać jako konflikt, a to wcale nie musi być zagrożenie dla przyjazni. Siódemka Mieczy mogłaby być wlaśnie takim napięciem. Ktoś tu brał pod uwagę numerologię obok tarota?
przepraszam że wchodzę bo jestem trochę zgubioa w tym wątku, ale chciałam zapytac - jakie karty w ogóle mogą wskazywac na to że przyjaźń się pogłębia albo że jest zagrożona? bo to co tu czytam jest bardzo ciekawe ale brakuje mi takiej bazowej informacji. czy jest jakaś karta która mówi wyraźnie 'ta relacja jest ok' albo 'ta relacja jest w niebezpieczeństwie'?
W sumie, rozwijając to, co mówi Ulcia90 - ja pracuję z tarota od wielu lat i zauważyłam, że przy relacjach przyjacielskich szczególnie wymowna jest Trójka Kielichów właśnie, ale też Sześć Pentaklów, który w takim kontekście mówi o wzajemności dawania i brania w przyjaźni. Kiedy ta karta wychodzi odwrócona albo w pozycji przeszkody, to często sygnał, że relacja jest nierównoważna - jedna osoba daje za dużo, druga bierze za dużo i się to kumuluje. Nowaria78, wracając do twojego rozkładu - as Pentaklów na końcu może właśnie sugerować, że ta relacja wchodzi w nową fazę równowagi, coś się restrukturyzuje. 🙂
Chciałem tylko zapytać - czy ktoś próbował robić rozkład na przyjaźń bez wiedzy tej drugiej osoby? I czy etycznie jest pytać kart o kogoś kto o tym nie wie? Mnie to gryzie trochę przy każdym takim rozkładzie.
przepraszam że wracam, bo wczesniej pytałam o karty wskazujące na pogłębianie albo zagrożenie przyjaźni i Ulcia90 i Czeslawa08 fajnie odpowiedziały, ale chciałam zapytac konkretnie - a co z kartami Mieczy w takim rozkładzie? one są generalnie złe dla relacji czy to zalezy od kontekstu?
Dodam do tego, co mówi Ulcia90 - Miecze w kontekście przyjaźni bardzo często wskazują na coś, co jest do powiedzenia, a nie jest mówione. Dwójka Mieczy to pat komunikacyjny, oboje coś wiecie, ale żadne nie podnosi tematu. Trójka Mieczy, która wielu przestrasza, może po prostu oznaczać, że relacja przeszła przez coś trudnego i jest po tym śladowy ból. Niekoniecznie koniec.
To co mówicie o Trójce Mieczy bardzo mi pomaga bo ja mam podobny odruch - jak ją widzę, to od razu zakładam najgorsze. A właściwie chciałam dopytać Kabalistkę i Lady o ten rozkład który analizowałyśmy wcześniej. Ten łuk narracyjny, ktory Lady opisała - Dwójka Kielichów, Siódemka Mieczy, As Pentaklów - czy As Pentaklów na końcu jest tutaj pozycją 'co może być' czy 'co będzie'? Bo to dla mnie zmienia bardzo dużo.
To bardzo precyzyjne pytanie i dobrze że je zadajesz, bo właśnie tutaj leży różnica między rozkładem prognostycznym a refleksyjnym. Jeśli używasz układu, gdzie trzecia pozycja to 'potencjał' albo 'kierunek', to As Pentaklów mówi ci, dokąd ta relacja zmierza, jeśli obie strony zadbają o to, co jest między nimi. Nie jest to wyrok, raczej wskazówka. Ale jeśli trzecia pozycja to 'wynik nieunikniony', czego ja osobiście nie praktykuję bo uważam, że wolna wola zawsze gra rolę, to wtedy interpretacja byłaby mocniejsza.
i Lady dobrze to ujęły. Chcę dodać jeden aspekt który często pomijamy przy rozkładach na relacje - karta na pozycji wynikowej nie powinna być czytana w oderwaniu od karty środkowej. Siódemka Mieczy między Dwójka Kielichów a Asem Pentaklów mówi mi że zeby ta relacja dojrzała do czegoś stabilnego, trzeba najpierw przepracować to, co jest niedomówione albo trzymane w sekrecie. As Pentaklów to obietnica, ale Siódemka Mieczy to zadanie do odrobienia.
Wracajac do pytania Novarii78 o formulowanie intencji - bo to mi nie daje spokoju od kilku postow. Czy macie poczucie, ze ta sama karta wyciagnieta na to samo pytanie ale zadane inaczej, moze naprawde dac inny wynik? Albo inaczej: czy sformulowanie pytania wplywa na energie ciagnienia czy tylko na interpretacje?
Dobra ale jakie konkretnie pytanie najlepiej zadac jak chce sprawdzic czy przyjazn jest zagrozona? Bo tu wszyscy mowia ogolnie jak formulowac, a ja bym chcial po prostu przyklad zdania, ktore dziala.
Chcę się odnieść do pytania Guslarja bo myślę że kryje się za nim coś ważniejszego. pytanie 'czy przyjaźń jest zagrożona' jest już z góry zabarwione lękiem i to może zniekształcić interpretację. Karty odpowiadają na energię pytania. Jeśli przychodzisz z niepokojem, łatwo zobaczyć w każdej trudniejszej karcie potwierdzenie tego, czego się boisz. Dlatego zamiast pytać 'czy jest zagrożona', lepiej zapytać 'czego ta relacja potrzebuje teraz'. 🙂
Czytam ten wątek od początku i właśnie przy tym pytaniu Guslarja i odpowiedzi Lady poczułam, ze chcę zapytać o coś, co mnie nurtuje. Czy robienie rozkładu na przyjazń, gdy jesteśmy w środku jakiegoś napięcia z tą osobą, w ogóle ma sens? Czy lepiej poczekać aż emocje opadną?
Podpinam sie do tego, co mowi Hematytka70 bo mam wlasnie taki problem - nie wiem, ktorych informacji szukam. Zrobilem ostatnio rozklad na te znajomosc z planszowek i dostalem karty, ktore moglem czytac na oba sposoby. Rycerz Kielichow w srodku i Slonce na koncu. To o mnie mowi czy o nas?
Wtrace sie, bo to ciekawy problem. Sam mam mieszane uczucia do rozkladow bez nazwanych pozycji - z jednej strony sa elastyczne, z drugiej latwo w nich nadinterpretowac cokolwiek w dowolnym kierunku. czy ktos ma jakas metode, zeby sobie z tym radzic?
Właśnie o to mi chodzilo, kiedy pytałam wcześniej o pozycję 'potencjał' kontra 'prognoza'. To nie jest czysto akademicka różnica, bo jak Florek ma Słońce w przyszłosci, a nie wie, czy to prognoza czy potencjał, to może za bardzo się na tym Słońcu oprzeć i nie zrobić nic, żeby tę przyjazń pogłębić.
Novaria78 ma rację i to jest jeden z częstszych błędów przy czytaniu rozkładów na relacje. Traktowanie kart prognostycznie powoduje pasywnosć - 'skoro Słońce, to będzie dobrze samo z siebie'. Tymczasem relacje w tym przyjaźnie, wymagają aktywności. Karta na pozycji wynikowej w moim odczuciu mówi raczej: 'to jest możliwe jeśli...' niż 'to na pewno nastąpi'.
Także, mam pytanie, które mnie nurtuje przy tym wątku od dłuższego czasu - czy przy przyjaźni karty behawioralne, czyli te, które sugerują działanie, są ważniejsze niż karty emocjonalne? Bo mam wrażenie, że przy miłości wszyscy patrzą na Kielichy, a przy przyjaźni może Pałki albo Pentakle byłyby bardziej trafne?
Dodam do tego, co mówi Lady - w przyjaźniach które przetrwały długo, bardzo często widzę w rozkładach wlaśnie Pentakle. stabilność, zakorzenienie, historia wspólna. Dwójka albo Trójka Pentaklów szczególnie. To jakby symbol tego że coś jest między ludźmi zbudowane i stoi.
