Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na nową fazę życiową - jak się przygotować na zmianę

Strona 1 / 3

Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Cześć, stoi przede mną spora zmiana - nowa praca, przeprowadzka, generalnie wchodzę w zupełnie inny etap życia. Chciałem zrobić sobie rozkład na kartach, żeby jakoś zobaczyć, co mnie czeka i jak się na to przygotować. Problem w tym, że nie wiem, jaki rozkład wybrać. Prosty trójkart to chyba za mało, ale keltycki krzyż wydaje mi się dość rozbudowany jak na kogoś, kto jeszcze nie jest w tym bardzo biegły. Czy jest coś pomiędzy, co dobrze oddaje przejście z jednej fazy życia w drugą?


Odpowiedz
194 odpowiedzi
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Zanim doradzimy rozkład, to chciałabym się upewnić - masz już swoje karty i jakieś doświadczenie z odczytem, czy dopiero zaczynasz? Bo to mocno zmienia odpowiedź na to pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wega mam karty od jakiegoś czasu, robiłem kilka prostych rozkładów trójkartowych, ale interpretacja przychodzi mi z trudem. Keltycki krzyż próbowałem raz i trochę się zgubiłem przy tej ilości kart i powiązaniach między nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja na swoje duże zmiany życiowe zawsze robiłam rozkład pięciokartowy - przeszłość, teraźniejszość, to co przeszkadza, to co wspiera i wynik. Jest prostszy niż keltycki, ale daje znacznie więcej kontekstu niż trójkart. Sama robiłam taki rozkład jak zmieniałam miasto i kilka rzeczy mi wtedy wyszło bardzo trafnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 156

@Talizmana a ten rozkład pięciokartowy robi się tak samo jak zwykłe ciągnięcie, tzn. po prostu tasuje i kładzie pięć kart po kolei? Czy jest jakiś konkretny sposób układania ich na stole?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Grazynka_03 zazwyczaj układam je w kształt krzyża albo w linię prostą, zależy jaką pozycję przypisuję każdej karcie zanim zacznę ciągnąć. Ważne żeby przed losowaniem wiedzieć, co dana pozycja oznacza, a nie wymyślać to potem.


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Dla kogoś, kto wchodzi w nową fazę życia, dobrze sprawdza się też rozkład 'próg' - trzy karty: to co zostawiasz za sobą, próg czyli sam moment przejścia i to co wchodzi w twoje życie. Jest prosty, ale konkretny. Nie mówi wszystkiego, ale daje jasną narrację o zmianie. Przy takich momentach przegadana interpretacja bardziej szkodzi niż pomaga.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Wega nigdy nie słyszałam o rozkładzie 'próg', to jest jakaś konkretna tradycja czy własny pomysł? Pytam, bo brzmi bardzo logicznie jak na ten temat.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Darka spotykałam go pod różnymi nazwami w różnych źródłach, nie powiem że to coś ustandaryzowanego. Ale struktura wynika z samej logiki przejścia - jest skąd, jest gdzie i jest pomiędzy. Możesz go rozbudować o czwartą kartę - radę.


Odpowiedz
Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten rozkład 'próg' brzmi dla mnie sensownie, szczególnie że chodzi mi właśnie o to przejście, a nie o całościowy ogląd sytuacji. Tylko zastanawiam się - czy kartę środkową, ten próg, interpretuję jako coś, przez co przechodzę i co jest trudne, czy raczej jako samą zmianę rozumianą neutralnie?


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Próg to moment, nie ocena. To nie jest karta przeszkody ani szansy - jest po prostu informacją o charakterze tej zmiany. Może wyjść tam coś trudnego albo coś lekkiego. Kontekst dają dwie pozostałe.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@julisia)
Połączone: 4 miesiące temu

Och, jak dobrze, że ktoś wrzucił taki temat! Ja też właśnie myślę o zrobieniu sobie rozkładu, bo czuję że coś się zmienia w moim życiu, ale nie potrafię tego nazwać. Czy ten pięciokartowy o którym pisała Talizmana nadaje się też jak nie wiadomo dokładnie co się zmienia, tylko czuje się że coś wisi w powietrzu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Julisia myślę że tak, bo pozycja 'to co wspiera' i 'to co przeszkadza' może pokazać ci właśnie to, co działa w tle. Sama nie zawsze wiedziałam co dokładnie się zmienia i właśnie z kart to wychodziło bardziej konkretnie niż z własnych przemyśleń.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@novaria)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie trochę z boku - skąd w ogóle wiadomo, że karta 'mówi' o tym przejściu, a nie o czymś zupełnie innym? Pytam szczerze, bo zawsze mnie to zastanawia. Jeśli wyciągniesz Głupca albo Wieżę, to interpretacja będzie różna w zależności od tego, w co wierzysz.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Novaria i właśnie dlatego ważne jest, żeby przed rozkładem jasno postawić pytanie i świadomie je utrzymywać podczas tasowania. Karta nie mówi sama z siebie - intencja pytającego tworzy kontekst interpretacji. Dlatego rozkład bez skupienia zazwyczaj daje rozmyte odpowiedzi.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Wega Zgadzam sie z Wega, koncentracja przed rozkładem jest kluczova. Mam pyanie do autora tematu - czy robisz to sam czy masz kogos kto ci pomoze z interpretacją? Bo przy dużych zmianach czasem dobrze jest mieć drugą osobę która nie jest emocjonalnie w to wciągnieta i widzi karty swierzym okiem.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Radek65 robię to sam, nie znam nikogo w otoczeniu kto by się tym zajmował. I masz rację że to może być problem, bo jak sam interpretuję, to pewnie widzę to co chcę zobaczyć.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Radek65 To jest bardzo ważna obserwacja, którą rzucił Radek65. Sama interpretacja kart dla siebie jest trudniejsza niż dla kogoś innego, bo za bardzo jesteśmy zaangażowani. Może zanim się do tego zabierzesz, warto zapisać sobie na kartce co czujesz i czego oczekujesz od tej zmiany? Potem po rozkładzie porównasz i zobaczysz gdzie twoje ego grało rolę w interpretacji.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Irenka.1 to ciekawy pomysł z tym zapisywaniem oczekiwań. Nie pomyślałem o tym wcześniej. Czyli traktujesz to trochę jak test - co myślę przed i co mówią karty po, a potem zestawiasz?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kazia_85)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja zawsze gdy robię rozkład dla siebie to najpierw przez chwilę siedzę w ciszy i staram się oczyścić głowę. Nie wiem czy to 'prawidłowa' metoda, ale mi pomaga żeby nie myśleć cały czas o tym czego chcę żeby wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, dokładnie tak to traktuję. Zapisujesz co czujesz, co się boisz, czego oczekujesz - i to zostaje na kartce, nie kręci się w głowie podczas ciągnięcia. Potem, jak już masz karty przed sobą, możesz wrócić do tej kartki i zobaczyć, gdzie się pokrywa, a gdzie karty mówią coś zupełnie innego. To 'coś innego' jest zazwyczaj najbardziej wartościowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@novaria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 270

@Irenka.1 ale właśnie to mnie ciekawi - jak odróżniasz to, że karta mówi 'coś innego', od tego, że po prostu ją źle interpretujesz? Bo interpretacja jest subiektywna z natury, nie?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Novaria szczerze? Nie zawsze da się odróżnić. Ale z czasem zaczynasz czuć, kiedy interpretujesz kartę żeby pasowała do tego co chcesz, a kiedy znaczenie po prostu jest. To jest właśnie ten subiektywny element, który albo lubisz w tarocie, albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Do tego wracam do pytania Tadka o kartę progu - napisałeś że nie wiesz czy to przeszkoda czy szansa. Chcę to jeszcze doprecyzować, bo to ważne. Środkowa karta nie jest ani jednym ani drugim. Jest opisem jakości momentu. Jeśli wyjdzie tam Księżyc, to nie znaczy że przejście jest złe, tylko że jest niejednoznaczne i wymaga intuicji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wega Dziękuję za to wyjaśnienie, Wega, to bardzo mi pomogło. Rozumiem już inaczej tę kartę. Mam jeszcze jedno pytanie - czy przy takim rozkładzie 'próg' ma znaczenie, czy karta wychodzi prosto czy odwrócona? Czy odwrócone karty w ogóle stosujesz?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Wega a co jeśli w pozycji progu wyjdzie coś bardzo jednoznacznego, jak na przykład As Kijów albo Dziesięć Mieczy? Bo wtedy chyba ciężko powiedzieć, że to 'tylko opis jakości', prawda?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Talizmana i tu jest właśnie sedno dobrej interpretacji. Dziesięć Mieczy w pozycji progu nie mówi, że cię zaboli. Mówi, że to przejście ma charakter zakończenia czegoś, co już i tak konało. To nadal opis jakości, nie wyrok. Kontekst dają dwie pozostałe karty.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy odwrócone karty to ważna sprawa przy takim rozkładzie, bo Tadek o to pytał i mnie też to interesuje? Ja jak ciągnę karty, to odwrócone po prostu obracam i interpretuję normalnie, bo nie wiem jak inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Grazynka_03 decyzja o odwróconych kartach powinna być podjęta przed rozkładem, nie w jego trakcie. Jeśli zdecydujesz, że ich nie używasz, to ok - ale bądź konsekwentna. Jeśli używasz, to odwrócona karta zazwyczaj oznacza zablokowaną energię danego archetypu albo jego cień.


Odpowiedz
Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli powinienem zdecydować zanim zacznę tasować, czy gram z odwróconymi czy nie. Chyba na razie zostawię bez odwróconych, bo i tak mam problem z interpretacją podstawową. Nie chcę sobie utrudniać.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

To mądra decyzja Tadek. Sam na początku gubiłem sie z odróconymi i wychodzily mi rozkłady bez sensu, bo nie wiedziałem czemu dana karta jest 'gorsza'. Lepiej najpierw dobrze poznac energie kart prostych.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@julisia)
Połączone: 4 miesiące temu

Dzięki za tę rozmowę, naprawdę dużo się uczę czytając! Mam pytanko - czy jak ktoś robi taki rozkład na zmianę życiową, to powinien robić go tylko raz, czy można powtórzyć po jakimś czasie żeby sprawdzić jak to idzie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Julisia ja na to samo pytanie nie robię powtórki przed upływem co najmniej miesiąca. Jeśli robisz za często, zaczynasz szukać innej odpowiedzi zamiast pracować z tym co już dostałaś. To jest pułapka, w którą sama wpadłam przy jednej ważnej zmianie.


Odpowiedz
(@julisia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 154

@Talizmana a jak to rozpoznałaś, że wpadłaś w tę pułapkę? Bo mnie się zdarza robić powtórki i teraz się zastanawiam czy to jest właśnie to.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Julisia poznałam to po tym, że każdy kolejny rozkład interpretowałam tak, żeby zaprzeczał poprzedniemu. Trafiłam na inną kartę i mówiłam sobie 'no widzisz, jednak będzie dobrze'. To nie jest praca z kartami, to szukanie pociechy.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@novaria)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi bardzo szczerze i trochę to porządkuje mój sceptycyzm wobec kart. Czyli jedno z zagrożeń jest takie, że można używać rozkładów żeby potwierdzać to co chce się usłyszeć. I wtedy karty nie mówią nic poza oczekiwaniami osoby pytającej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Novaria to zagrożenie istnieje przy każdej metodzie samopoznania, nie tylko przy kartach. Dziennik, rozmowa z przyjacielem, terapia - wszędzie można selektywnie słyszeć to co pasuje. W kartach ta pułapka jest może bardziej widoczna, bo wynik jest konkretny i masz go przed sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kazia_85)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie pomaga to, że jak skończy mi się rozkład, to zapisuję karty i pierwsze skojarzenie zanim zacznę myśleć. Potem dopiero sięgam po książkę albo sprawdzam znaczenia. Chodzi o to, żeby nie racjonalizować od razu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Kazia_85 a masz jakąś konkretną książkę do tarota, którą polecasz? Sama zaczęłam od opisów z internetu i mam wrażenie, że każde źródło mówi trochę coś innego i trudno mi się połapać.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do Tadka i tego co planuje zrobić - czy już wiesz kiedy chcesz to zrobić? Pytam, bo rozmawiamy tu dużo o technice, ale samo przygotowanie psychiczne i moment też mają znaczenie. Nie chodzi o magiczny rytuał, bardziej o to, żeby nie robić tego naprędce między obowiązkami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Irenka.1, właśnie o tym myślę. Nie chcę robić tego na szybko między jedną sprawą a drugą. Czy jest jakiś moment w tygodniu albo porze dnia, który bardziej sprzyja takiemu rozkładowi? Czy to nie ma znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

To zależy od tego, co dla ciebie znaczy spokój. Nie ma jednej magicznej pory. Ważniejsze jest żebyś miał chociaż kwadrans bez telefonu, bez oczekiwania że coś zaraz przerwiesz. Wieczór po pracy kiedy jesteś zmęczony i rozdrażniony to gorszy moment niż poranek w sobotę, nawet jeśli ktoś ci powie że akurat ta faza księżyca sprzyja.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

A właśnie, faza księżyca! Słyszałam że najlepiej robić rozkłady na nową fazę albo pełnię i teraz nie wiem już co jest ważniejsze. Ktoś może to wyjaśnić bo mam wrażenie że każdy mówi coś innego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Grazynka_03 sama miałam ten sam mętlik przez długi czas. Faza księżyca może być pomocna jako kontekst, szczególnie przy rozkładach dotyczących początków. Nów kojarzy się z siewem, pełnia z tym co widoczne i dojrzałe. Ale to jest warstwa dodatkowa, nie warunek konieczny. Jak czekasz na idealny moment księżycowy zamiast po prostu usiąść z kartami, to nic nie zrobisz przez miesiąc.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Talizmana zgadzam się z tym. Widziałam u siebie i u innych taką tendencję, że zbieranie warunków zastępuje samo działanie. Najpierw muszę mieć odpowiedni księżyc, potem odpowiednie karty, potem nauczyć się jeszcze tej jednej metody... i nigdy nie siadamy. Tadek, jak już masz podstawowe pojęcie o rozkładzie, to wystarczy jeden spokojny wieczór.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 270

@Irenka.1 To ciekawe co mówicie o zbieraniu warunków. Z jednej strony rozumiem to jako racjonalizację, z drugiej - jeśli ktoś wierzy że księżyc ma wpływ, to chyba lepiej uwzględnić tę wiarę? Czy nie chodzi właśnie o to, żeby być w odpowiednim nastroju do interpretacji?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Novaria to jest dobre pytanie i trochę złożone. Jeśli twoja wiara w księżyc pomaga ci się skupić i podejść poważnie do rozkładu, to ma sens. Problem jest gdy staje się wymówką. Nastrój do interpretacji tworzysz przez intencję, nie przez czekanie na właściwy dzień w kalendarzu.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Moim zdaniem za dużo tu teorii o warunkach 🙂 Sam robiłem rozkłady w różnych momentach i nie zauważyłem żeby faza księżyca robiła wielką różnicę. Raz zrobiłem o drugiej w nocy bo nie mogłem spać i to wyszło jeden z trafniejszych rozkładów jakie miałem. Chyba właśnie dlatego, że byłem sam ze swoimi myślami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Radek65, to mnie trochę uspokaja. Miałem poczucie że muszę to zaplanować idealnie i przez to ciągle odkładam. Może po prostu usiąść jak będę miał spokojny moment. Wega, zapytam jeszcze o jedno - czy przed rozkładem powinno się tasować w jakiś konkretny sposób, czy to też nie ma znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kazia_85)
Połączone: 7 miesięcy temu

O tasowaniu to ja też chciałam zapytać. Słyszałam że trzeba tasować myśląc o pytaniu, ale nie wiem jak długo. Raz tasowałam chyba za krótko i miałam wrażenie że karty są 'z poprzedniego razu'.


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Tasowanie służy temu, żeby twoje ręce i myśl były razem. Nie ma żadnej minimalnej liczby razy. Niektórzy tasują do momentu aż poczują że czas zatrzymać, inni liczyją do dwudziestu i tyle. Ważniejsze jest żebyś w trakcie tasowania naprawdę myślał o pytaniu, a nie planował co zjesz na kolację. Kazia, to że 'czułaś' że karty są z poprzedniego razu - to właśnie jest dobra intuicja, słuchaj jej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julisia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 154

@Wega czyli tasowanie jest bardziej takim skupieniem uwagi niż żadnym rytuałem technicznym? To naprawdę pomaga mi to zrozumieć, bo myślałam że jest jakaś konkretna zasada której nie znam. Czy talerz można rozkładać kartami w dowolną stronę, to znaczy czy ważne jest ułożenie talii?


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 156

@Julisia a po co ci ułożenie talii? Chodzi ci o to która karta jest na górze? Bo sama się nad tym zastanawiam, tzn. czy ciągnę z góry czy losowo z rozsypanych.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Grazynka_03 widziałam różne techniki - jedni ciągną z góry, inni rozkładają karty wachlarzem i wybierają tę którą ręka chce wziąć. Nie wiem który sposób jest 'właściwy' i szczerze byłabym ciekawa co na to Wega albo Talizmana.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Sposób ciągnięcia to już kwestia osobista, naprawdę. Ja przez lata ciągnęłam z góry i to działało. Teraz rozkładam wachlarz i wydaje mi się że to bardziej moje, ale nie umiem powiedzieć czemu. Nie myślę, że jedna metoda daje lepsze karty niż druga.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do Tadka i jego konkretnej sytuacji - mówiłeś na początku że wchodzisz w nową fazę życiową, ale nigdy nie powiedziałeś w czym dokładnie polega ta zmiana. Nie musisz oczywiście, ale zastanawiam się czy to jest zmiana zewnętrzna jak nowa praca albo przeprowadzka, czy bardziej wewnętrzna. Bo to może wpływać na to jak sformułujesz pytanie do rozkładu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Irenka.1, to dobre pytanie. Trochę jedno i drugie. Jest jakiś konkretny zewnętrzny punkt wyjścia, ale czuję że za tym idzie coś głębszego, zmiana w tym jak myślę o sobie i co jest dla mnie ważne. Właśnie dlatego interesuje mnie tarot, bo chcę to jakoś uporządkować, zobaczyć z zewnątrz.


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 270

@Tadek, to co piszesz brzmi jakby tarot miał pełnić funkcję trochę terapeutyczną. Nie mówię tego z krytyką, po prostu zastanawiam się - czy karty są tu po to, żeby powiedzieć ci co będzie, czy żeby pomóc ci postawić pytania, które już gdzieś w środku masz?


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Novaria to jest właśnie najlepsze zastosowanie tarota przy zmianach życiowych. Nie przepowiednia przyszłości, ale zwierciadło dla tego co już wiesz, ale nie do końca widzisz. Tadek, jak formułujesz pytanie do rozkładu, to unikaj 'co będzie' na rzecz 'co warto wziąć pod uwagę'. To zmienia całą interpretację.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Wega No tak a jak już bedziesz mieć te karty przed sobą Tadek, to napisz tutaj jakie wyszły. Ciekaw jestem co wyjdzie w tej pozycji progu o której Wega mówiła wcześniej. Czasem napisanie co się wyciagneło i jakie masz pierwsze wrażenie pomaga bardziej niż żadna książka.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Tadek, i właśnie o to chodzi - napisz co wyszło, bo same teorie to jedno a konkretne karty to drugie. Chętnie pogadam o tym co możesz z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@julisia)
Połączone: 4 miesiące temu

Oj tak, bardzo bym chciała zobaczyć co Tadkowi wyjdzie! Już sama rozmowa tutaj tyle mi dała do myślenia, a jestem ciekawa jak to wygląda w praktyce gdy ktoś naprawdę siada i pyta o coś tak poważnego jak zmiana życiowa. Tadku, dasz znać?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak już będziesz ciągnąć karty Tadek, to może od razu napisz jakie masz pierwsze wrażenie zanim zaczniesz szukać znaczeń w książce. Bo mi zawsze ciekawsze jest to pierwsze, bo potem zaczynam czytać i gubię własną intuicję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Grazynka_03 to ważna obserwacja. Pierwsze wrażenie często jest trafniejsze niż potem złożona analiza. Znaczenia z książek są punktem wyjścia, nie gotową odpowiedzią. Tadku, jak już będziesz mieć przed sobą te karty, spróbuj najpierw powiedzieć co widzisz zanim cokolwiek sprawdzisz.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: