Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na nową fazę życiową - jak się przygotować na zmianę

Strona 3 / 3

Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Tadek opisuje - że etat dawał mu ramy decyzyjne - to jest bardzo ważna informacja do rozkładu. Cesarz na ścieżce nabiera nowego sensu. Może nie chodzi o partnera czy bycie samemu, tylko o to że teraz sam musisz być tym Cesarzem dla siebie. Wcześniej tę rolę pełniła firma.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Wega o właśnie! Tak mi też mignęło kiedy Tadek pisał o etacie. Cesarz jako 'wewnętrzny szef' którego trzeba w sobie zbudować. Tadku, czy tak to czujesz jak to czytasz? Że ta karta mówi o czymś w tobie a nie o kimś zewnętrznym?


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Radek65 kurczę, to mi teraz inaczej wygląda. Tak, chyba tak. Wcześniej skupiałem się na pytaniu czy będę miał z kim współpracować, a tu może chodzi o to co muszę w sobie uruchomić. To zmienia dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, ja tu siedzę i czytam o tym Cesarzu i zaczynam rozumieć coś o moim własnym rozkładzie który niedawno robiłam. Ale mam pytanie do Wegi - czy ta interpretacja 'wewnętrznego autorytetu' to coś co wynika z pozycji Cesarza w rozkładzie, czy z kontekstu całości? Bo jak bym go dostała na innej pozycji to też tak bym czytała?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Grazynka_03 z kontekstu całości przede wszystkim. Cesarz na pozycji ścieżki a Cesarz na pozycji przeszkody to dwie różne rozmowy. Który masz jeśli mogę zapytać? I na jakiej pozycji?


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 156

@Wega na pozycji tego co mi sprzyja. I teraz nie wiem czy to zewnętrzna osoba mi sprzyja czy coś wewnętrznego. Moja zmiana też jest zawodowa więc może podobnie jak u Tadka?


Odpowiedz
(@julisia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 154

@Grazynka_03 Ojej, Grazynka dorzuciła swój rozkład i teraz mam dwa wątki w głowie naraz! Ale to ciekawe że dwie osoby z podobną zmianą mają tego samego Cesarza. Czy to może być zbieżność czy raczej przypadek? Wega, Talizmana - czy takie podobieństwa coś znaczą?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Julisia szczerze? Zbieżności między rozkładami różnych osób to ciekawa sprawa, ale wolę nie spekulować. Każdy rozkład żyje w swoim kontekście. Grazynka ma Cesarza jako sprzyjającego a Tadek ma go na ścieżce - to nie jest ta sama informacja nawet jeśli karta ta sama.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@novaria)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie które mnie trapi od jakiegoś czasu w tym wątku - skoro ta sama karta znaczy co innego zależnie od pozycji i kontekstu i sąsiadów i intuicji czytającego... to gdzie jest granica między interpretacją a projekcją tego co chcemy zobaczyć? Tadek sam powiedział że nie wie czy jego odczucie jest słuszne.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Novaria to jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Powiem tak: Tadek sam zobaczył Księżyc jako coś trudnego zanim ktokolwiek mu to zasugerował. To jest jeden ze wskaźników że to nie projekcja - pasuje z czymś co on sam zna i czego unikał.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Wega Tadku, myślę że właśnie to jest ta różnica o której mówi Wega. Nie to że karta 'jest trudna' tylko to co konkretnie do ciebie mówi. Ale mam inne pytanie - wracając do tego małego rozkładu o zaufaniu do siebie, kiedy myślisz żebyś go zrobił? Bo mi się wydaje że przy nowej fazie życia czas też ma znaczenie.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Irenka.1 o, właśnie chciałam zapytać o czas. Tadek pisał że wieczór działał lepiej - czy powtórzenie tego wieczornego nastroju pomogłoby przy tym nowym rozkładzie? Czy to w ogóle ma znaczenie przy mniejszym pytaniu?


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Irenka.1 Myślę że wieczorem tak jak poprzednio. Irenka, nie planowałem konkretnej daty, ale po tej rozmowie mam ochotę to zrobić niedaleko. Może za kilka dni jak trochę to wszystko posiedzę w głowie. Mam teraz więcej do myślenia niż przed rozkładem, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kazia_85)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale chwila, Tadek mógł zobaczyć Księżyc jako trudny bo w internecie jest napisane że to karta iluzji i niepewności, nie? Tzn. skąd wiadomo że to jego własne odczucie a nie przeczytana gdzieś symbolika?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Kazia_85, masz rację że Księżyc ma tę reputację. Ale to co mnie uderzyło to nie było 'iluzja' tylko właśnie to nieufanie sobie - i to już bez żadnego podpowiadania. Nikt tu tego nie napisał zanim ja to powiedziałem. Czy to coś zmienia w tej odpowiedzi na pytanie Novarii?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

To dobrze że masz więcej do myślenia - o to chodzi z rozkładami przy zmianach. Nie żeby od razu wszystko wyjaśniły, tylko żeby postawiły właściwe pytania. Tadku, jak już zrobisz ten mniejszy rozkład o zaufaniu, wróć tu i powiedz co wyszło? Jestem ciekawa czy Księżyc pojawi się znowu czy coś zupełnie innego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Talizmana dobry pomysł z tym powrotem - ciekaw jestem czy Księżyc w tym mniejszym rozkładzie będzie równie mocny czy może coś innego wyskoczy. Tadku, jak bedziesz to robił, zanotuj pierwsze skojarzenie zanim zaczniesz analizować. Czasem ta pierwsza myśl jest najważniejsza.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Talizmana Dziękuję wszystkim za tę rozmowę, naprawdę. Talizmana, wracam na pewno. Radek65, dobra rada z tym pierwszym skojarzeniem, nie myślałem o tym żeby to zapisać. Generalnie mam wrażenie że ten wątek nauczył mnie patrzeć na rozkład zupełnie inaczej - nie szukać odpowiedzi tylko pytania. To brzmi dziwnie ale wiecie o co mi chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@julisia)
Połączone: 4 miesiące temu

Tadku, to co napisałeś - że szukasz pytania a nie odpowiedzi - to jest dla mnie coś zupełnie nowego! Zawsze myślałam że tarot ma mi powiedzieć co się stanie. Wega, czy to jest jakieś podejście które ma swoją nazwę? Bo brzmi jakby zmieniało całą filozofię wróżenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Julisia nie wiem czy ma jedną nazwę, ale tak - część podejść do tarota zakłada że karty nie przepowiadają, tylko stawiają lustro. Pytanie jest wtedy ważniejsze niż odpowiedź. Ale chcę wrócić do Tadka - powiedziałeś że teraz masz więcej do myślenia niż przed rozkładem. To dobrze czy źle z twojej perspektywy?


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wega, szczerze? Trochę i tak i tak. Dobrze bo czuję że to jest myślenie o właściwych rzeczach. Trochę niekomfortowo bo wolałbym mieć proste 'idź w tę stronę'. Ale chyba wiem że tego tarot nie da i może dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Tadku, ale właśnie o to mi chodzi od początku - czy tarot przy zmianie fazy życiowej w ogóle może dać coś konkretnego do działania? Bo ja po rozkładzie mam dużo odczuć, ale kompletnie nie wiem co zrobić po kolei. Wega, Talizmana - czy to normalne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Grazynka_03 to zależy co rozumiesz przez konkretne. Tarot nie powie ci 'podpisz umowę w czwartek' ale może pokazać na co zwrócić uwagę przy podejmowaniu decyzji. Mam pytanie - co konkretnie chciałabyś wiedzieć po rozkładzie, czego ci brakuje?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Grazynka_03 Właśnie zastanawiam się nad tym co Grazynka napisała i myślę że może tu chodzić o to jak sformułowała pytanie przed rozkładem. Grazynka, czy jak robiłaś ten rozkład to miałaś konkretne pytanie czy bardziej ogólne 'pokaż mi coś o mojej zmianie'?


Odpowiedz
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 156

@Irenka.1 no właśnie bardziej to drugie chyba. 'Co mnie czeka w nowej pracy'. Może to za ogólnie?


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie sedno. Im bardziej ogólne pytanie, tym trudniej przełożyć rozkład na działanie. Tadek też zaczynał od ogólnego i w trakcie rozmowy wychodziliśmy do konkretniejszych warstw - o zaufaniu do siebie, o Cesarzu jako wewnętrznym autorytecie. Grazynka, gdybyś miała przeformułować pytanie teraz, po tym co już wiesz, jak by ono brzmiało?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@novaria)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej dyskusji o pytaniach i mam wrażenie że to jest jak z terapią - dobry terapeuta też nie daje odpowiedzi, tylko pomaga znaleźć właściwe pytanie. Ciekawe że tarot działa podobnie. Ale mam wątpliwość - czy nie jest tak, że ogólne pytanie daje po prostu ogólne karty i wtedy i tak interpretujemy po swojemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia_85)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 46

@Novaria a to nie jest dokładnie to czego się bałam wcześniej - że interpretujemy po swojemu i właściwie wychodzimy z tym z czym weszliśmy?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale chwila - Tadek weszł z pytaniem o nową fazę i wyszedł z odkryciem że ma problem z zaufaniem do wlasnych decyzji. To chyba nie jest to samo co wniósł? Tzn. gdyby 'interpretował po swojemu' to by wyszedł z odpowiedzią którą już miał, a tu wyszedł z czymś niespodziewanym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Radek65 ma rację, to mnie zaskoczyło. Naprawdę nie spodziewałem się że to wyjdzie przy tym rozkładzie. Myślałem o zewnętrznych okolicznościach a okazało się że karty - albo raczej rozmowa o kartach - skierowały mnie do czegoś wewnętrznego. Czy to jest normalne przy rozkładach na zmiany życiowe?


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Tadku, tak, to jest dosyć typowe. Rozkłady na przejścia i zmiany bardzo często wychodzą wewnętrznie, nawet jak pytanie dotyczy zewnętrznych okoliczności. Bo zmiana fazy życiowej prawie zawsze wymaga zmiany w sobie, nie tylko zmiany otoczenia. Skąd miałeś ten rozkład który zrobiłeś - z książki, z internetu?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@julisia)
Połączone: 4 miesiące temu

Oj właśnie, Tadek nigdy nie powiedział skąd wziął ten rozkład! A to mogłoby dużo wyjaśnić, nie? Różne rozkłady mają różne pozycje i może dlatego wyszło tak a nie inaczej. Tadku, jaki to był rozkład dokładnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Julisia keltycki krzyż, znalazłem opis w internecie. Choć nie jestem pewien czy dobrze zastosowałem wszystkie pozycje, na początku mi się trochę myliły znaczenia miejsc. Wega, czy to mogło wpłynąć na wynik?


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Mogło, ale niekoniecznie w zły sposób. Keltycki krzyż to spory rozkład na debiut - ma dziesięć pozycji i nawet doświadczeni czytający różnie interpretują niektóre miejsca, szczególnie pozycje bocznej kolumny. Które pozycje ci się myliły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wega, myliły mi się głównie te pozycje po prawej stronie - ta kolumna z czterema kartami. Szczególnie ta o nadziejach i obawach, bo nie wiedziałem czy to moje nadzieje czy obawy mnie dotyczące. I ta ostatnia, wynikowa - myślałem że to przepowiednia, a potem gdzieś czytałem że to kierunek. To jest to samo czy różnica jest istotna?


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, właśnie to mnie ciekawi od dawna - czy przy rozkładzie na zmianę fazy keltycki krzyż to w ogóle dobry wybór? Wydaje mi się że jest bardzo rozbudowany i można się w nim zagubić, szczególnie jak się zaczyna z tarotem. Może coś prostszego byłoby lepsze na taki moment?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Darka mam mieszane odczucia w tej kwestii. Z jednej strony tak, prostszy rozkład łatwiej przeczytać całościowo. Z drugiej - zmiana fazy to temat który ma wiele warstw i trzy karty mogą po prostu za mało powiedzieć. Zależy też co kto lepiej ogarnia w praktyce. Tadku, czułeś że keltycki krzyż był za dużo jak to robiłeś?


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo istotna różnica. Przepowiednia zakłada że coś się stanie niezależnie od ciebie. Kierunek zakłada że to gdzie zmierzasz przy obecnym kursie - a kurs możesz zmienić. Przy rozkładzie na zmianę fazy ta różnica robi ogromną różnicę interpretacyjną. Tadku, a co ta ostatnia karta ci pokazała?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Wega Właśnie chciałam zapytać o to samo! Bo ja zawsze myślałam że ta ostatnia karta to wynik i już, koniec. A tu wychodzi że to bardziej prognoza warunkowa? Wega, czy wszystkie rozkłady mają ten problem z pozycją wynikową czy tylko keltycki krzyż?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Darka to zależy jak go czytasz i skąd masz opis. Różne źródła różnie interpretują tę pozycję i to jest jeden z powodów dla których keltycki krzyż bywa mylący dla osób które zaczynają. Sama przez długi czas myślałam że to wynik nieuchronny i to mocno wpływało na to jak czytałam całość.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Darka Wracając do tego co Darka pytała o rozkłady - wydaje mi się że skoro Tadek miał keltycki krzyż i sam do tylu rzeczy doszedł, to może ten rozkład jednak nie jest taki zły dla zmian fazy? Może po prostu trzeba wiedzieć jak go czytać. Darka, co ty właściwie używasz przy takich pytaniach?


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Talizmana ja przy zmianach robiłam różne rzeczy - raz trzy karty, raz próbowałam keltycki ale się zgubiłam. Ostatnio znalazłam rozkład na przejście z pięciu kart - przeszłość, co zostawiam, próg, co niosę, nowy początek - i to mi bardziej przemawiało bo było bardziej liniowe. Ale nie wiem czy to jakaś uznana metoda czy ktoś to po prostu wymyślił.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Darka ten rozkład który opisujesz jest sensownie zbudowany pod temat przejścia, niezależnie skąd pochodzi. Pozycja 'co zostawiam' i 'co niosę' to dwa różne pytania których keltycki krzyż wprost nie stawia. Przy zmianie fazy to jest ważne. Próbowałaś kiedyś czytać te dwie karty razem, w zestawieniu?


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Wega Właśnie to zestawienie co zostawiam i co niosę brzmi dla mnie jak serce takiego rozkładu. Bo zmiana fazy to nie jest tylko nowe, to też rozstanie z czymś. Tadku, gdybyś teraz miał powtórzyć rozkład z lepszym pytaniem i tą strukturą którą Darka opisała, to co byś chciał żeby ta karta 'co zostawiam' pokazała?


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Irenka.1 dobre pytanie i muszę się zastanowić. Chyba chciałbym żeby pokazała właśnie to poleganie na kimś zewnętrznym przy decyzjach. Jakby potwierdzenie że zostawiam ten wzorzec. A karta tego co niosę - chciałbym żeby to był właśnie ten Cesarz, ale już jako ja sam. To trochę jak zamówienie 🙂 ale rozumiesz co mam na myśli?


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wega, ta ostatnia karta to był Świat. Wtedy pomyślałem że to super, że wszystko się dobrze skończy. Ale teraz kiedy mówisz o kierunku a nie przepowiedni to zaczynam myśleć że to może znaczy że zmierzam ku całości, spełnieniu, ale to nie jest dane - trzeba do tego dojść? Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak, dokładnie. Świat jako kierunek to właśnie to - zamknięcie cyklu, poczucie pełni. Ale pytanie brzmi co stoi między tobą a tym Światem. Pozostałe karty w rozkładzie odpowiadają właśnie na to. Co miałeś w pozycji wyzwania, tej karty która leży w poprzek?


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to jest w ogóle piękne czytanie. Świat jako cel na końcu rozkładu o nowej fazie życiowej - to jakby rozkład sam powiedział o czym jest ta zmiana. Tadku, przypominam sobie że wcześniej mówiłeś o Cesarzu i zaufaniu do siebie - jak to się łączy z tym Światem na końcu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Irenka.1 O właśnie, bo ja się trochę gubiłem słuchając tej rozmowy - Cesarz to była karta wpływów zewnętrznych czy własnych zasobów? Bo to zmienia sens całości moim zdaniem


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Irenka.1 też o tym myślę. Cesarz był chyba w pozycji tego co mi pomaga, ale wtedy to rozumiałem jako ktoś z zewnątrz, jakiś mentor. A teraz czytam to jak wewnętrzny autorytet - czyli żebym doszedł do tego Świata, muszę sam sobie stać się tym Cesarzem? Wega, czy to ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kazia_85)
Połączone: 7 miesięcy temu

Tadku, to co właśnie napisałeś - że musisz sam sobie stać się autorytetem - to brzmi jak coś z terapii dosłownie. Zastanawiam się czy nie za dużo tu nakładamy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Kazia_85 dobre pytanie, ale zwróć uwagę że to Tadek sam do tego doszedł, nie my mu wmówiliśmy. Właśnie o to chodzi w tym podejściu. Tadku, mam pytanie - ta interpretacja Cesarza jako wewnętrznego autorytetu, czy ona ci coś mówi o tym co teraz przeżywasz w tej zmianie?


Odpowiedz
(@julisia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 154

@Wega Przepraszam że wchodzę - ale to co Tadek napisał, że musi sam sobie stać się Cesarzem, to jest tak mądre i jednocześnie ja nigdy bym tego sama nie wydedukiwała z kart. Wega, czy tej umiejętności można się nauczyć samemu czy potrzeba kogoś kto pokaże jak to czytać?


Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 270

@Julisia a właśnie nie jestem pewna czy to kwestia nauki czy raczej tego że sami jesteśmy zbyt blisko swojej sytuacji żeby to zobaczyć. Tutaj cała ta rozmowa pomogła Tadkowi bo kilka osób patrzyło razem. Samemu przed kartami to trudniej chyba.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Wega, tak, mówi mi bardzo dużo. W tej nowej fazie wchodzę w coś gdzie nie mam już żadnego zewnętrznego wzorca - wcześniej miałem kogoś kogo się radziłem przy ważnych decyzjach i teraz tego nie ma. I właśnie to jest chyba sedno tego co mnie blokuje. Dziękuję że to pytanie zadałaś, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

Tadku, ale jesteś pewny że chcesz o tym pisać na forum? Pytam szczerze, bez złośliwości. Bo to brzmi dosyć osobisto. Ja bym się bała.


Odpowiedz
Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to chciałem powiedzieć - że karta tego co niosę mogłaby być Cesarzem, ale już jako coś mojego, nie zapożyczonego. To byłoby chyba najpiękniejsze potwierdzenie że ten rozkład pokazał kierunek. Wega, mam pytanie - czy jak się robi powtórny rozkład z podobnym pytaniem, to lepiej dać trochę czasu czy można od razu?


Odpowiedz
Wpisy: 520
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Tadku, z doświadczenia powiem że pośpiech tu nie pomaga. Jeśli właśnie dotknąłeś czegoś ważnego w tej interpretacji, daj sobie kilka dni zanim sięgniesz po karty ponownie. Pytanie nie powinno być jeszcze gorące, bo wtedy ciągniesz karty w kółko szukając potwierdzenia a nie odpowiedzi. Przeczekaj aż to co dzisiaj wyszło trochę osiądzie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Wega a to jest reguła którą sama stosujesz, czy gdzieś o tym czytałaś? Bo ja też to robiłam - ciągnęłam kartę za kartą tego samego dnia i potem nie wiedziałam którą traktować poważnie. Ale nie byłam pewna czy to kwestia czasu czy raczej mojego stanu emocjonalnego.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 520

@Darka i jedno i drugie, szczerze mówiąc. Stan emocjonalny i czas się tu łączą - kiedy jesteś za bardzo nakręcona pytaniem, karty to jakby odzwierciedlają. Ale pytam konkretnie - ile razy tego samego dnia ciągnęłaś i co dostawałaś? Bo to może coś powiedzieć o tym co się działo.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Wega To co Wega mówi o potwierdzaniu mi się zgadza, ale mam inną wątpliwość. Tadek doszedł do głębokiej interpretacji dzięki rozmowie tutaj. Jak zrobi nowy rozkład sam, bez tej grupowej refleksji, to czy w ogóle będzie w stanie zobaczyć te same warstwy? Tadku, masz kogoś kto mógłby z tobą usiąść przy kartach?


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Irenka.1 szczerze - nie mam. I to jest trochę zabawne, bo właśnie o tym rozmawiamy, że uczę się polegać na sobie. Ale to nie znaczy że chcę być sam ze wszystkim - to chyba różnica. Może właśnie forum jest jakimś odpowiednikiem tej wspólnej refleksji?


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@novaria)
Połączone: 3 miesiące temu

A nie jest trochę tak, że forum daje złudzenie tej wspólnoty, ale jednak każdy pisze po swojemu, bez kontaktu z tym co czujesz w środku jak trzymasz kartę? Pytam serio, bo sama tu dużo czytam i czasem myślę że online interpretacja ma swoje granice. Tadku, nie mówię że to co tu się wydarzyło było bez wartości, bo wyraźnie było - ale zastanawiam się czy to wystarczy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julisia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 154

@Novaria ale czy to nie jest tak z każdym rodzajem rozmowy? Nawet jak siedzisz naprzeciwko kogoś, to nie wiesz do końca co ta osoba czuje. Tadek napisał że dotknął czegoś ważnego i chyba on sam najlepiej wie czy ta rozmowa była wartościowa. Ja na przykład mnóstwo dostałam z czytania tego wątku i nawet nie byłam pytającą.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Julisia ma rację że z obserwacji można dużo wyciągnąć, ale wracając do praktyki - Tadku, zastanawiam się czy zamiast powtarzać keltycki krzyż, może spróbować tej struktury którą Darka opisała? Przeszłość, co zostawiam, próg, co niosę, nowy początek - to wydaje się uszyte pod to co chcesz zbadać lepiej niż powtórka tego samego formatu.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 249

@Talizmana, to brzmi sensownie i chyba tak zrobię. Ale mam pytanie do Darki - ty mówiłaś że to znalazłaś gdzieś jako rozkład, jest jakaś konkretna strona z opisem pozycji czy to bardziej coś co sama zmodyfikowałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze to już nie pamiętam skąd dokładnie - widziałam coś podobnego gdzieś po angielsku, ale pozycję 'próg' sama dodałam bo mi brakowało tego momentu zawieszenia między przeszłym a nowym. Więc to jest trochę moje. Tadku, jeśli chcesz to mogę napisać dokładniej jak sama to opisuję każdą pozycję, bo może moje rozumienie nie jest jedyne słuszne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@radek65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Darka A właśnie, bo słuchałem jak Darka opisuje ten rozkład i mam pytanie - co to znaczy 'próg'? Czy to jest karta blokady, jakiś opór, czy coś innego? Bo próg może być i bramą i przeszkodą i nie wiem jak to czytać.


Odpowiedz
(@kazia_85)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 46

@Radek65 właśnie też się nad tym zastanawiałam. Próg jako przeszkoda to smutne, ale próg jako moment przejścia to coś zupełnie innego. Darka, jak ty to czytasz kiedy wyciągasz tę kartę?


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Kazia_85 dla mnie próg to ani jedno ani drugie dosłownie - to jest ten moment gdzie stoisz w drzwiach i jeszcze nie jesteś ani tu ani tam. Więc karta progu mówi o tym co dzieje się w tobie kiedy jesteś w zawieszeniu. Może to strach, może ciekawość, może coś czego nie oczekujesz. Jak wyciągasz tam Głupca to bardzo inne czytanie niż Hanged Man, rozumiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@grazynka_03)
Połączone: 2 miesiące temu

A ile czasu zajmuje ten rozkład z pięciu kart bo keltycki krzyż mi zawsze zajmuje wieczność zanim cokolwiek z tego wyciągnę. Pięć kart brzmi jakby szybciej szło.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: