Nie wiem, czy to aż takie ważne z jakiej talii - energia karty pochodzi z jej numeru i symboliki, nie z kreski artysty. Przy Rider-Waite ta symbolika jest akurat bardzo precyzyjna i czytelna, więc podmiana grafiki Pazia Mieczy na coś własnego nie zmienia tego, że to nadal karta powietrza, umysłu, obserwacji.
Właśnie, o to mi chodziło. Ale teraz po tym co Seid mówił o skojarzeniu osobowym z Rycerzem Kielichów, zaczynam się zastanawiać czy mój problem z nim to w ogóle kwestia grafiki. Bo może nie chodzi o twarz na karcie, tylko o coś innego.
To jest chyba clou całej tej dyskusji. Kiedy karty wywołują silną reakcję emocjonalną - nie ważne czy pozytywną czy negatywną - to jest informacja o sobie, nie o karcie. Przy rozkładzie na ukryte talenty ta informacja jest podwójnie cenna, bo talenty często siedzą właśnie tam gdzie mamy blokadę.
To jest dość daleko idące założenie. Mimoza, skąd taki wniosek? Bo ja widzę tu zwykłą asocjację psychologiczną, nie sygnał od talii.
Dobra, ale to jest chyba moment kiedy wychodzi coś szerszego niż dobór talii. Tajemniczka, czy robiłaś już kiedyś rozkład stricte na sferę emocjonalną albo twórczą? Bo ciekawi mnie, czy ten Rycerz pojawia się u ciebie regularnie, czy to akurat przypadkowy przykład.
Kilka razy mi wyszedł przy rozkładach o relacjach, ale myślałam że to oczywiste. Przy talentach jeszcze nie robiłam rozkładu, właśnie dlatego tu pytam. I teraz zastanawiam się, czy w ogóle mam zaczynać ten rozkład z tą samą talią.
A czy jest opcja żebyś ten rozkład zrobiła z inną talią, którą nie masz żadnych trudnych skojarzeń? Nie jako stałe rozwiązanie, ale żeby zobaczyć co wychodzi bez tej interferencji?
To jest sensowna propozycja. Albo odwrotnie - zrób rozkład na talenty z tą talią właśnie teraz, zanim cokolwiek zmienisz, i potraktuj reakcję na Rycerza Kielichów jako osobną pozycję do przepracowania. Może to co blokuje talent jest równie ważne co sam talent.
Dobra, chyba macie rację oboje - i Bryza, i Faddi. Ale zastanawiam się, czy wzięcie innej talii nie jest trochę ucieczką od problemu. Bo jeśli Rycerz Kielichów pojawi się też w innej talii, tylko z inną twarzą, to co - będę zmieniać kolejną?
Właśnie o to mi chodziło - nie żeby uciec, tylko żeby mieć punkt odniesienia. Jeśli w innej talii ten sam rozkład da ci inne odczucia, to znaczy że grafika naprawdę ma znaczenie w twoim przypadku. Jeśli da te same odczucia, to wiesz gdzie szukać.
No właśnie nie da się idealnie. Dlatego sugerowałbym raczej odstęp czasowy - kilka tygodni - zanim się robi drugi. Albo w ogóle nie robić drugiego jako weryfikacji, tylko po prostu wybrać jedną talię i iść z tym co wychodzi.
Zatrzymajmy się chwilę, bo ta rozmowa trochę odpłynęła. Tajemniczka pytała o rozkład na ukryte talenty i o to, czy podmiana grafiki zaburza energię. Jesteśmy teraz przy metodologii porównywania talii, co jest osobnym tematem. Który z tych wątków jest dla ciebie ważniejszy na ten moment?
Uczciwie? Zaczęłam od pytania o grafikę, ale teraz bardziej mnie pali ten Rycerz. Może dlatego, że te komentarze Mimozy i Seida o skojarzeniu osobowym coś we mnie uruchomiły. Ale chcę też w końcu po prostu zrobić ten rozkład na talenty.
To może warto to oddzielić. Rozkład na talenty zrób tak jak planowałaś - z tą talią którą masz, bez żadnych zmian graficznych. A Rycerza Kielichów i co on dla ciebie oznacza - to jest osobna praca, którą możesz zrobić równolegle albo po.
Poza tym Rycerz Kielichów w rozkładzie na talenty to naprawdę nie jest zły sygnał. Wręcz przeciwnie - to karta kogoś kto ma coś do powiedzenia w sferze artystycznej, emocjonalnej, może muzycznej albo pisarskiej. Jeśli Tajemniczka ma z nim trudność, to może właśnie blokuje w sobie jakiś talent twórczy.
Mam pytanie do Tajemniczki, bo cały czas mówimy o Rycerzu Kielichów, ale on jeszcze nie wypadł w żadnym rozkładzie na talenty. Czy masz jakieś własne przeczucie co do tej sfery - twórczość, emocje, praca z ludźmi - zanim w ogóle sięgniesz po karty?
Szczerze, to mam wrażenie że coś jest w tej twórczości, ale od lat mówię sobie, że to nie dla mnie. Piszę do szuflady, maluję sporadycznie, nic z tego nie wychodzi na zewnątrz. Może dlatego ta karta mnie drażni - bo mi coś mówi czego nie chcę słyszeć?
O, to ciekawe. Czyli może problem nie jest w karcie ani w grafice, tylko w tym, co ta karta mówi? Że ją chciałabyś jakoś... zmienić, bo jakbyś ją zmieniła wizualnie, to by była inna i nie mówiła tego samego?
No... kurczę. Chyba mnie tutaj rozkładacie na łopatki bardziej niż karty by to zrobiły. Ale okej, przyjmuję to. Chyba muszę po prostu usiąść z tą talią, z tym Rycerzem, i zrobić ten rozkład bez uciekania w kwestie techniczne.
To brzmi jak dobra decyzja. I może zamiast pytać o ukryte talenty w ogóle, zawęź pytanie do czegoś konkretnego. Na przykład: co blokuje mój wyraz twórczy. Albo: gdzie jest mój talent, który sam przed sobą ukrywam. To jest inne pytanie niż ogólne pytanie o talenty.
Faddi ma rację co do precyzji pytania - to naprawdę robi różnicę przy tym typie rozkładu. Ale Tajemniczka, daj znać jak zrobisz ten rozkład, co wyszło. Bo ta rozmowa jest na tyle rozbudowana, że ciekawi mnie jak karty to podsumują w praktyce.
Dobra, to piszę co wyszło. Zrobiłam rozkład wieczorem, cicho, bez rozpraszaczy. Pytanie brzmiało dokładnie tak jak Faddi sugerował - co sam przed sobą ukrywam w kwestii talentu. Pięć kart w układzie krzyżowym. I wypadł. Rycerz Kielichów. Na pozycji przeszkody.
Czekaj, na pozycji przeszkody czy na pozycji tego, co jest tłumione? Bo to robi sporą różnicę przy interpretacji.
a co było na pozostałych czterech pozycjach? Bo Rycerz Kielichów jako blokada nabrałby zupełnie innego sensu gdyby np. na pozycji rdzenia leżała karta Ognia, a coś innego gdyby był tam Ermit albo Księżyc.
No właśnie, bez kontekstu całego układu to trochę jak czytanie jednego zdania z długiego tekstu. Które karty były obok?
Rdzeń: Siedem Pentakli. Nad nim Gwiazda. Pod nim Pięć Mieczy. Wynik: Dwójka Różdżek. I ten Rycerz Kielichów pośrodku jako krzyż.
Siedem Pentakli jako rdzeń to jest bardzo konkretna karta na pytanie o talenty. Tam jest ta cierpliwa praca, czekanie na plon, który dopiero dojrzewa. I Rycerz Kielichów jako blokada na tle Siódemki Pentakli - to brzmi jak ktoś, kto sabotuje własny wyraz emocjonalny, bo woli zostać przy tym co sprawdzone i bezpieczne.
