Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na wypadek - czy pytać karty o bezpieczeństwo na drodze?

Strona 1 / 2

Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam takie pytanie, które chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Czy w ogóle ma sens pytać karty o wypadki drogowe albo o bezpieczeństwo w podróży? Chodzi mi o to, że planuję dłuższą trasę przez góry i jakoś nie mogę się uspokoić. Robiłam wcześniej rozkłady dotyczące podróży, ale zawsze pytałam raczej o to, jak coś wypadnie, a nie czy w ogóle będę bezpieczna. Nie wiem, czy to dobry kierunek, czy karty w ogóle tak działają. Ktoś próbował?


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja kiedyś robiłam rozkład przed wakacjama i wyciagnęłam Wieżę odwróconą. Byłam wtedy przerażona, bo myślałam ze to przepowiednia wypadku. Nic się nie stało, ale przez całą drogę byłam strasznie spięta. Teraz nie wiem czy to w ogóle dobrze że pytałam, bo stres był większy niż pożytek. Jak ty to widzisz z tym pytaniem o bezpieczeństwo, bo mnie to też zastanawia?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pytanie jest szersze niż się wydaje. Karty nie przepowiadają wypadków jak wyrocznia, one pokazują energię i nastawienie wokół sytuacji. Jeśli ciągnie Wieżę przed podróżą, to niekoniecznie znaczy 'coś się stanie', raczej może wskazywać na nieoczekiwane zmiany, napięcie, potrzebę szczególnej uważności. Ale mam pytanie do Inkantacji - w jakim rozkładzie to ciągnęłaś? Bo kontekst pozycji ma tu ogromne znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Nasturcja Ciągnęłam tylko jedną kartę, bo nie znam za dobrze rozkładów. Myślałam ze jendna karta to dobry start, ale teraz widzę ze to mogło być niewystarczające. Jaki rozkład byłby lepszy do takich pytań?


Odpowiedz
Wpisy: 1242
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Jedna karta to trochę jak patrzenie przez dziurkę od klucza. Co do samego tematu - są tradycje, w których karty używa się właśnie do oceny ryzyka przed drogą. Ale pytam się, czy to w ogóle o bezpieczeństwo fizyczne chodzi, czy może o coś głębszego? Bo mam wrażenie, że kiedy ktoś bardzo boi się drogi, to karty tylko wzmacniają ten lęk, niezależnie od tego, co wyjdzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Arbogi Właśnie to mnie trochę zatrzymuje. Nie wiem, czy pytam kart, bo naprawdę wierzę, że mi powiedzą coś ważnego, czy po prostu szukam uspokojenia. I co, jeśli wyjdzie coś niepokojącego? Czy to zmieni moją decyzję o jeździe? Chyba nie. To po co pytać?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zaraz zaraz, ale czy karty tarot w ogóle nadają się do przewidywania konkretnych zdarzeń? Myślałem, że to bardziej taka psychologiczna sprawa, że czytasz karty i sam dochodzisz do wniosków. Czy ktoś naprawdę wierzy, że Wieża może przepowiedzieć wypadek samochodowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Genek74 To zależy, o jakiej szkole myślenia mówimy. Są podejścia czysto psychologiczne, są też takie, gdzie karta jest traktowana jako dosłowna odpowiedź od sił wyższych. Żadne z nich nie daje stuprocentowej pewności co do konkretnych zdarzeń. Ale twoje pytanie o 'konkretne zdarzenia' jest kluczowe. Karty operują na poziomie energii i tendencji, nie harmonogramów.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mnie bardziej zastanawia coś innego. Parę lat temu przed długą trasą miałem dziwny sen, przez co nie pojechałem. Okazało się później, że na tej drodze był poważny karambol. Czy karty mogą działać podobnie jak takie sny, jako ostrzeżenia? Pytam serio, bo nie wiem, jak to traktować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 449

@Bogdan58 Sny ostrzegawcze to zupełnie inny kanał niż karty, choć mechanizm może być pokrewny. Karty wymagają aktywnego zadania pytania i interpretacji, sen przychodzi sam. Czy pamiętasz, co dokładnie było w tym śnie? Bo to by pomogło zrozumieć, czy to była intuicja, czy może twój umysł po prostu przetwarzał lęk.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania z tematu - ja robiłem kiedyś rozkład celtycki krzyż przed decyzją o zmianie pracy, bo ta praca wiązała się z częstymi wyjazdami. I to, co wyszło w pozycji 'wpływ zewnętrzny', mocno na mnie zadziałało. Nie tyle przepowiedziało wypadek, co pokazało, że powinienem wziąć pod uwagę zmęczenie i stres. Może warto pytać nie 'czy będę bezpieczny', ale 'co powinienem uwzględnić w tej podróży'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Adept O, to ciekawe podejście. Czyli zmieniasz pytanie, żeby karta nie musiała odpowiadać na 'tak/nie'? Jak dokładnie formułowałeś to pytanie do keltycznego krzyża?


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mniej więcej tak: 'Co powinienem wiedzieć, wchodząc w ten nowy rozdział?' Nie pytałem wprost o bezpieczeństwo. Dzięki temu interpretacja była bardziej otwarta i dużo mniej stresująca. No i nie byłem potem spięty przez całą drogę, jak Inkantacja.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy karty w ogóle można pytać o przyszłość zbiorową, nie tylko o siebie? Bo wątek wspomina o prognozowaniu zmian w społeczeństwie, chyba ze dobrze czytam. To by było coś dużo trudniejszego chyba? Nie wiem jak można zapytać karte 'czy bedzie bezpiecznie na drogach w kraju' albo coś takiego haha


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Wiesia00 To akurat istnieje jako praktyka. Są rozkłady robione z myślą o zbiorowości, o jakimś regionie, kraju, grupie ludzi. Pytanie tylko, kto jest w stanie to rzetelnie interpretować, bo wymaga to nie tylko znajomości kart, ale też szerokiego kontekstu społecznego. Arbogi, co o tym myślisz? Czy znasz takie zastosowania?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1242

@Nasturcja Owszem, tarot był historycznie używany do odczytywania tendencji zbiorowych, nie tylko jednostkowych. Ale wchodzimy wtedy w zupełnie inne terytorium. Rozkład na zbiorowość wymaga jasno określonego pytania i bardzo precyzyjnej intencji. Kto pyta, w imieniu kogo i o co dokładnie. Bez tego to szum.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trochę zgubiłam wątek, przepraszam. Czy dobrze rozumiem, że mamy dwa pytania naraz: jedno czy wróżyć o własnym bezpieczeństwie w podróży, a drugie czy karty mogą pokazywać coś szerszego, np. zagrożenia na drogach w ogóle? Bo to chyba dość różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Stokrotunia Dobrze to czytasz. I myślę, że to drugie pytanie jest dużo trudniejsze, bo wymaga, żeby osoba robiąca rozkład miała naprawdę szeroką perspektywę i nie rzutowała własnych lęków na interpretację. Przy pytaniu o siebie przynajmniej wiesz, co czujesz i co cię blokuje.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@baska54)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja czytam ten temat i myślę, że samo pytanie 'czy będę bezpieczna' jest trochę pułapką. Bo jeśli wyjdzie dobra karta, to się uspokoisz i może przestaniesz być uważna. A jeśli wyjdzie zła, to jedziesz przestraszona. W obu przypadkach karta wpływa na jazdę. Chyba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Baska54 To bardzo trafna uwaga i właśnie coś podobnego pisał wcześniej Arbogi. Chyba sama sobie odpowiedziałam na pytanie z pierwszego posta. Pytanie nie powinno dotyczyć wyniku, tylko tego, na co mam zwrócić uwagę. Dzięki, że to tak wprost napisałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale ja mam jeszcze jedno pytanie, bo to mnie naprawdę drażni od jakiegoś czasu. Co zrobić kiedy wyciągnęłaś kartę i nie wiesz czy ją dobrze interpretujesz? Mam na myśli: wróciłam do tej Wieży z tamtej podróży i czytałam różne interpretacje, jedni mówią 'katastrofa', inni 'nagła zmiana na lepsze'. Jak mam wiedzieć, która interpretacja pasuje do mojej sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Więc wróciłam do tej Wieży i dalej nie wiem co z nią zrobić. Jedni mówią katastrofa, inni mówią nagła zmiana, jeszcze inni że to oczyszczenie. Jak mam wiedzieć która interpretacja pasuje do pytania o drogę? Czy kontekst pytania w ogóle zmienia znaczenie karty?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Inkantacja Kontekst zmienia wszystko. Wieża wyciągnięta na pytanie o bezpieczeństwo w podróży brzmi inaczej niż ta sama karta w rozkładzie o relacji. Ale ważniejsze jest to, co ty sama poczułaś, kiedy ją zobaczyłaś. Co miałaś w środku, zanim zaczęłaś czytać opisy?


Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 354

@Nasturcja Szczerze? Przestraszyłam się. Ale nie wiem czy się przestraszyłam bo Wieża wygląda groźnie na obrazku, czy dlatego ze coś faktycznie poczułam. Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Inkantacja To jest jedno z najtrudniejszych pytań w całej pracy z kartami. I nie ma na nie prostej odpowiedzi, bo ta granica między instynktem a reakcją na obraz jest bardzo cienka. Powiem ci tyle: jeśli kolejnego dnia, bez patrzenia na kartę, nadal czułaś niepokój, to może coś znaczyć. A jeśli emocja minęła razem z odłożeniem talii, to raczej był to obrazek.


Odpowiedz
Wpisy: 1242
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie to miałem na myśli, kiedy pisałem wcześniej o mechanizmie działania kart. One wyzwalają coś, co już jest w środku. Pytanie Inkantacji jest ważne dla całego wątku, bo jeśli karty przy pytaniu o drogę przede wszystkim uruchamiają lęk, to może problem nie leży w interpretacji Wieży, tylko w samym pytaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale chwila, bo to co mówi Arbogi brzmi jakby karta nie mówiła nic o drodze, tylko o tobie samej w danym momencie. To znaczy, że jak jesteś spokojna, to wyjdzie dobra karta, a jak się boisz, to zła? Czyli wynik zależy od nastroju a nie od tego co czeka na drodze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1242

@Genek74 To bardzo dobre ujęcie i tak, w wielu podejściach psychologicznych do tarota właśnie tak to działa. Ale nie wszystkich to satysfakcjonuje i rozumiem to. Są szkoły, które twierdzą, że talia działa niezależnie od nastroju, że karty 'wiedzą' coś, czego ty jeszcze nie wiesz. Problem w tym, że obu tych twierdzeń nie da się udowodnić ani obalić.


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania z tytułu wątku, bo trochę odbiegamy. Ja zaczęłam ten temat, bo przed wyjazdem do rodziny naprawdę się zastanawiałam czy rozłożyć karty. Nie rozłożyłam, pojechałam i wróciłam bez problemu. Ale mam teraz pytanie do całej grupy: czy gdybym rozłożyła i wyszło coś złego, to myślicie, że bym nie pojechała? Albo inaczej - czy wy kiedyś nie pojechaliście gdzieś przez karty?


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ja przez sen nie pojechałem, jak pisałem wcześniej. Ale przez karty? Nigdy nie robiłem rozkładu przed drogą. Teraz zastanawiam się, czy powinienem był. Karinka, a co sprawiło, że tym razem się wahałaś? Czy coś cię niepokoiło niezależnie od kart?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 232

@Bogdan58 Szczerze to nie wiem. Trasa była długa, jechałam sama, no i gdzieś w środku miałam takie... nie wiem jak to nazwać. Nie strach, ale jakąś czujność. I pomyślałam, że może karty mi coś powiedzą. Ale potem właśnie weszłam na forum i zaczęłam czytać i myśleć, zamiast rozkładać.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisujesz jako czujność, jest bardzo ważne i myślę, że warto to oddzielić od kart. Czasem ciało i intuicja wysyłają sygnały niezależnie od żadnych narzędzi. Karty mogłyby co najwyżej pomóc ci tę czujność nazwać albo przeanalizować. Ale czy zmieniłyby decyzję o jeździe? Tego nie wiem. Zależy, jak mocno im ufasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Mediumka A właśnie, bo ja sobie uświadomiłem słuchając tej dyskusji, że nigdy nie robiłem rozkładu z pytaniem 'czy jechać'. Zawsze robiłem 'co wziąć pod uwagę' albo 'na co uważać'. I to dawało mi coś do przemyślenia, nie odpowiedź tak/nie. Myślę, że to kluczowa różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy to nie jest trochę tak, że sami sobie ograniczamy pytanie, żeby dostać odpowiedź, którą możemy przyjąć bez stresu? Nie mówię, że to złe, tylko że zastanawiam się, czy to nie jest trochę... nieco zbyt wygodne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Stokrotunia A wiesz, to bardzo trafna obserwacja. Ale zastanówmy się, czy pytanie 'tak/nie' w ogóle jest dobrym pytaniem do kart? Bo nawet w tradycyjnych szkołach tarota pytania zamknięte są uważane za słabe, bo karta jest symbolem, nie wyrocznią binarną. To nie jest wygodnictwo, to jest po prostu zgodne z naturą tego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam inne pytanko, bo może jestem za mało zaawansowana zeby zrozumiec. Jak ktos robi rozkład na przykladd keltycki krzyż i pyta o bezpieczństwo - to która pozycja w tym rozkładzie jest najważniejsza? Ta środkowa? Bo chyba każda pozycja coś innego mówi nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Wiesia00 Masz rację, że każda pozycja mówi coś innego. W keltyckim krzyżu środkowa to sytuacja teraźniejsza, ta na niej leżąca to przeszkoda. Ale przy pytaniu o podróż ja bym szczególnie patrzył na pozycję 'wpływ zewnętrzny' i 'możliwy wynik'. Środkowa mówi skąd wychodzisz, a nie dokąd zmierzasz.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

O, właśnie tego mi brakowało kiedy cignełam jedną karte. Nie miałam kontekstu ani przeszłości ani przyszłości. Tylko jeden moment. Może dlatego ta Wieża tak bardzo mnie przestraszyła, bo nie było nic wokół niej co by ją łagodziło albo tłumaczyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Inkantacja Dokładnie. Pojedyncza karta bez kontekstu jest jak jedno słowo wyrwane ze zdania. Może znaczyć dużo albo prawie nic. Wieża otoczona przez Gwiazdę i Słońce to zupełnie inne przesłanie niż Wieża obok Księżyca i Dziesięciu Mieczy. Dlatego właśnie przy poważniejszych pytaniach rozkład wielokartowy daje więcej do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tego co pisała Wiesia o zbiorowości, bo to mnie jakoś nie odpuszcza. Czy ktoś tutaj faktycznie robił rozkład z myślą o jakimś szerszym zjawisku, na przykład o bezpieczeństwie na drogach jako problemie społecznym? Bo to brzmi zupełnie inaczej niż pytanie o własną podróż i ciekaw jestem jak się to w praktyce robi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1242

@Maciejos Robiłem coś takiego raz, ale nie powiem, że czuję się w tym pewnie. Intencja musi być bardzo szeroka i jednocześnie skoncentrowana, co jest trudne do osiągnięcia. Pytałem wtedy o tendencje energetyczne dla pewnej grupy ludzi w określonym czasie. Wyszło sporo kart Wody, co interpretowałem jako narastające napięcie emocjonalne w tej grupie. Ale czy miałem rację? Ciężko to zweryfikować.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 449

@Arbogi I to jest właśnie ten problem z rozkładami zbiorowymi. Jak weryfikujesz, czy interpretacja była trafna? Przy pytaniu o siebie przynajmniej wiesz po jakimś czasie, co się wydarzyło. Przy zbiorowości możesz zawsze powiedzieć, że 'tak to właśnie wyglądało w tamtym czasie' i to będzie i prawda, i nic konkretnego jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@mediumka)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest właśnie sedno problemu z rozkładami zbiorowymi, o którym pisał Maciejos. Przy pytaniu o siebie masz punkt odniesienia, masz swoje życie jako sprawdzian. Przy zbiorowości zawsze możesz dopasować interpretację po fakcie. I nie mówię, że to oznacza, że takie rozkłady nie mają wartości, ale trzeba być z sobą szczerym co do tego, co tak naprawdę sprawdzamy.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale to trochę tak samo jest z pytaniem o drogę, nie? Jak wrócisz cała i zdrowa, to możesz powiedzieć że karty miały rację, a jak wyjdzie zła karta i nic się nie stanie, to mówisz że zapobiegłaś albo że chodziło o coś innego. Jak w ogóle można to zweryfikować?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Genek74 To pytanie o weryfikowalność jest ważne, ale trochę mija się z tym, po co część z nas w ogóle sięga po karty. Jeśli pytasz o drogę i wychodzi ci karta sugerująca ostrożność, a potem jedziesz i przez całą trasę jesteś bardziej skupiona, to czy to nie jest już jakaś wartość? Niekoniecznie mierzalna, ale realna. Choć rozumiem, że dla kogoś kto szuka twardej weryfikacji, to brzmi jak wymijanie pytania.


Odpowiedz
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Nasturcja No dobra, ale wtedy karty są czymś w rodzaju... nie wiem, przypomnienia żeby być ostrożnym? Tego samego mogę dokonać oglądając prognozę pogody przed wyjazdem. Nie atakuję, naprawdę pytam, bo nie rozumiem co karta robi ponad to.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Genek74 Dla mnie różnica jest taka, że prognoza pogody mówi mi o warunkach zewnętrznych. Karta mówi mi coś o moim nastawieniu, o tym w jakim miejscu jestem psychicznie przed podróżą. Miałem kiedyś sytuację, że wyciągnąłem Rycerza Mieczy przed długą trasą i zamiast interpretować to jako zagrożenie, zobaczyłem w tym impulsywność, pośpiech. I faktycznie, zaplanowałem wyjazd za późno i byłem nakręcony. Zwolniłem tempo i trasa przebiegła spokojnie.


Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Adept Ale to znowu trochę brzmi jak samospełniające się proroctwo na opak, tzn. nie czarna magia tylko... uspokoiłeś się, bo karta ci o tym powiedziała. Czy to znaczy, że bez karty byłbyś nieodpowiedzialny na tej drodze? Nie wiem, coś mi tu nie gra z tym rozumowaniem, choć efekt był dobry.


Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Stokrotunia Może masz rację i może bez karty też bym się zatrzymał przed wyjazdem i ocenił sytuację. Nie wiem. Ale czy to zmienia coś w tym, że karta była bodźcem, który uruchomił tę refleksję? Jak ktoś potrzebuje zewnętrznego impulsu, żeby się zatrzymać i pomyśleć, to ten impuls ma wartość niezależnie od tego skąd pochodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 232
Rozpoczynający temat
(@karinka-1)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest chyba najciekawszy fragment całej tej dyskusji. Bo ja przed tym wyjazdem do rodziny też potrzebowałam jakiegoś zatrzymania. Nie koniecznie odpowiedzi, bardziej momentu żeby usiąść i pomyśleć. I może właśnie dlatego sięgnęłam myślami po karty, nie po wróżbę, tylko po... ten moment skupienia?


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Karinka, to co piszesz o momencie skupienia jest dla mnie nowe, bo nigdy tak o tym nie myślałem. Ja zawsze wyobrażałem sobie, że karty albo coś przepowiadają albo nie. Że to jest takie czytanie z przyszłości. A wy tutaj mówicie o czymś zupełnie innym.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Bogdan58 Są różne podejścia i żadnego nie wolno z góry przekreślać. Część praktyków naprawdę uważa, że karty mają zdolność przepowiadania. Część traktuje je jak lustro psychologiczne. Część łączy jedno i drugie. Pytanie które mi się nasuwa, kiedy ktoś pyta o bezpieczeństwo na drodze, to co tak naprawdę chce usłyszeć. Bo od odpowiedzi na to pytanie zależy, które podejście w ogóle ma sens.


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 149

@Szeptucha A czy te dwa podejścia, przepowiednia i lustro psychologiczne, mogą w ogóle współistnieć w jednym rozkładzie? Bo jak pytam o drogę i wychodzi mi karta chaosu, to albo karta reaguje na coś zewnętrznego co mnie czeka, albo pokazuje mój wewnętrzny stan. Czy to nie wyklucza się nawzajem przy interpretacji?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1242

@Maciejos Nie wyklucza się, bo jedno może być konsekwencją drugiego. Wewnętrzny chaos może prowadzić do zewnętrznych zdarzeń. Ale masz rację, że przy konkretnym rozkładzie trzeba wiedzieć z jakiej perspektywy patrzysz, bo inaczej interpretacja będzie niespójna. Robiłem kiedyś rozkłady dla siebie i dla kolegów przed długimi trasami, używałem wtedy prostego układu trzech kart, przeszłość podróżującego, to co go czeka, i co ma wziąć ze sobą jako zasoby. I to dawało ramy, które pozwalały interpretować spójnie.


Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Arbogi Ooo a mozesz powiedziec co oznacza ta trzecia pozycja zasoby dokladniej? Bo jak ktoś jedzie sam samochodem to jakie zasoby ma na myśli? Fizyczne czy psychiczne? Pytam bo chciałabym spróbowac cos takiego przed następną długą podróżą i nie wiem jak to interpretowac.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1242

@Wiesia00 Zasoby to szerokie pojęcie i to jest właśnie ciekawa część tej pozycji. Może to być spokój wewnętrzny, uważność, ale też np. karta sugerująca wsparcie, czyli że warto mieć kogoś do kontaktu w razie czego. Raz wyszła mi tam karta Księżyca i odebrałem ją jako sygnał, żeby być ostrożnym przy intuicyjnych decyzjach, nie ufać ślepo przeczuciom na drodze, tylko weryfikować. Ale inni mogliby przeczytać to zupełnie inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie o tym mowiłam wcześniej z tą moją Wieżą, że bez kontekstu pozycji nie wiedziałam co z nią zrobić. Jak teraz słucham Arbogiego to myślę, że gdybym miała ten prosty układ trzech kart zamiast jednej, to może interpretacja byłaby zupełnie inna. Czy ktoś z was używa tego układu regularnie przed podróżami czy to był jednorazowy eksperyment?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Inkantacja Ja używam go nie tylko przed podróżami, ale zawsze gdy mam podjąć decyzję, która wymaga oceny kontekstu. Trzy karty dają minimum potrzebne do tego, żeby nie interpretować symbolu w próżni. Ale wróżąc o drodze zawsze zmieniam znaczenie pierwszej pozycji z 'przeszłości' na 'obecny stan jadącego', bo to wydaje mi się bardziej użyteczne przy tym konkretnym pytaniu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: