Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na moje talenty ukryte - jak karty mnie odkryją?

Strona 4 / 4

Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

właśnie tak. Ale ja bym dodała jeszcze jedno - jeśli robisz własne karty, to polecałabym zachować strukturę. Dwadzieścia dwa arkana wielkie, pięćdziesiąt sześć małych, cztery żywioły. Bo ta struktura to kręgosłup systemu i bez niej naprawdę możesz skończyć z czymś co nie ma kotwicy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Zlata ale czy to nie jest trochę sprzeczne z tym co Mimoza mówiła? Jeśli energia jest w intencji i systemie skojarzeń, to skąd wiadomo że struktura czterech żywiołów jest konieczna, a nie tylko jedna z możliwych?


Odpowiedz
Wpisy: 2227
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Tu jest naprawdę ciekawe napięcie. Zlata mówi o strukturze jako kotwicy, Mimoza o intencji jako źródle. Moim zdaniem oba są potrzebne ale na różnym poziomie. Struktura daje wspólny język, intencja daje znaczenie. Bez jednego masz chaos, bez drugiego masz martwy schemat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 507

@Seid to ma sens, ale jak to przełożyć na praktykę Tajemniczki? Jeśli ona rysuje własne karty i zastępuje, powiedzmy, Rycerza Kielichów - który tyle pokazał w tym rozkładzie - swoim własnym obrazem, to czy ten obraz będzie nieść te same znaczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Myślałam o tym i chyba nie chciałabym zastępować. Raczej uzupełniać. Może dorysować coś na marginesie, dodać swój symbol do istniejącej karty. Czy to jest w ogóle praktykowane czy brzmi jak herezja?


Odpowiedz
Wpisy: 1567
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To się robi, i to często. Słyszałam o osobach które pracują z kartami latami i dopisują na odwrocie własne słowa kluczowe, rysują symbole które im coś znaczą. Karta staje się wtedy czymś między systemem a dziennikiem. I nie słyszałam żeby komuś to zepsuło wróżby.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Czekaj, to znaczy że można dopisywać na karcie i to jest okej? Zawsze myślałam że karta to karta i nie można jej ruszać. Że jak coś zmienisz to ona przestaje być tą kartą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Riksza a skąd taki pomysł że nie można? Serio pytam, bo to przekonanie gdzieś musi mieć źródło. Ktoś ci to powiedział, czytałaś o tym, czy to takie ogólne poczucie?


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Seid nie wiem skąd. Po prostu zawsze tak mi się wydawało. Że karty są... święte? Albo coś w tym stylu. Że dotykanie ich ołówkiem czy cokolwiek to profanacja.


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Właśnie to mnie powstrzymywało przez długi czas. To poczucie że talia jest nienaruszalna. Ale po tym rozkładzie na talenty zaczynam myśleć że moja relacja z kartami może być bardziej... aktywna? Że ja też coś do nich wnoszę.


Odpowiedz
Wpisy: 1567
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie o to chodzi. Karta na marginesie z twoim dopiskiem to nie jest zniszczenie, to jest dialog. Mam jedną talię gdzie na Księżycu narysowałam mały symbol który mi się śnił i od tamtej pory ta karta mówi do mnie inaczej. Nie gorzej - inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 507

@Bryza ale jak 'inaczej'? Bo mnie interesuje właśnie ta praktyczna strona. Czy zmienił się sens karty, czy tylko twoje skojarzenia z nią?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1567

@Boruta to jest dobre pytanie i szczerze nie wiem czy da się to rozdzielić. Sens karty i moje skojarzenia z nią - czy to nie jest to samo w praktyce wróżbiarskiej?


Odpowiedz
Wpisy: 1993
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest serce całej rozmowy. Czy tarot ma obiektywne znaczenia, czy znaczenia są budowane przez praktykującego. Bo jeśli to drugie, to dopiski Tajemniczki są logiczną konsekwencją tej drogi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Faddi ale nie można powiedzieć że nie ma żadnych obiektywnych znaczeń. Śmierć to transformacja, Głupiec to nowy początek - to nie jest moje widzimisię, to jest ugruntowane w tradycji. Własne symbole mogą co najwyżej doprecyzować, nie zastąpić.


Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Zlata a kto ustalił że Śmierć to transformacja? Ktoś kiedyś tak zdecydował i potem to się utrwaliło. To nie jest prawo fizyki. Tradycja to też ludzki konstrukt, tylko starszy.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To teraz się gubię. Czy tarot w ogóle ma jakieś stałe zasady czy każdy może sobie interpretować jak chce? Bo jeśli tak to w czym to lepsze od patrzenia na chmury?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Hilary99 nie chodzi o to że każdy interpretuje jak chce bez żadnej podstawy. Chodzi o to że system znaczeń jest żywy i budowany w relacji człowieka z symbolem. Patrzenie na chmury też może działać - pytanie co ty z tym robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie ta rozmowa trochę przeraża, szczerze. Jak słyszę że można zmieniać karty i że tradycja to konstrukt, to myślę - to jak w ogóle mam się tego nauczyć jeśli nie ma stałych reguł? Od czego zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Rozumiem tę frustrację, bo sama tak miałam. Ale myślę że stałe reguły są potrzebne na początku żeby mieć punkt oparcia, a potem z czasem zaczynasz rozumieć je głębiej i możesz z nimi wchodzić w dialog. Przynajmniej tak to u mnie wyglądało.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tajemniczka, to mi przypomniało pytanie które mam od jakiegoś czasu. Kiedy robiłaś ten rozkład na talenty - czy najpierw nauczyłaś się znaczeń na pamięć i potem zaczęłaś je czuć, czy odwrotnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 485

@Wiolka88 najpierw na pamięć, i powiem ci że to był błąd. To znaczy - nie błąd, ale mało efektywne. Dopiero kiedy przestałam szukać odpowiedzi w książce i zaczęłam patrzeć na to co karta we mnie uruchamia, coś się otworzyło. Ten rozkład z Rycerzem Kielichów na pozycji blokady to był właśnie taki moment.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

A proopo tego rozkładu - czy ktoś może mi powiedzieć jaki byl konkretny uklad kart który Tajemniczka robiła? Bo chcailbym spróbować coś podobnego dla siebie ale nie wiem jaki wybrać do ukrytych talentów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 507

@Okultysta to było kilkanaście postów wcześniej omawiane, ale krótko: rozkład był niestandardowy, chyba pięć albo sześć kart, zorientowany na warstwy twórczości. Tajemniczka, możesz doprecyzować jaki to był dokładnie układ?


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 485

@Boruta tak, używałam sześciu kart: talent ukryty, co go blokuje, co go wzmacnia, jak się przejawia w działaniu, czego potrzebuje żeby wzrosnąć i karta syntezy. Sama ułożyłam tę strukturę na podstawie kilku różnych opisów które znalazłam. Nie jest to żaden klasyczny rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 1993
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

I to jest chyba najciekawszy wątek w całym temacie - że Tajemniczka nie tylko pyta o gotowe karty, ale sama stworzyła rozkład. To jest większa twórczość niż dopisanie czegoś na marginesie karty. Jak czułaś że ta struktura jest dobra, że 'trzyma'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1567

@Faddi i to jest właśnie ten moment gdzie tworząca rozkład i pytająca stają się tą samą osobą. Zazwyczaj te dwie role są rozdzielone. Tajemniczka zrobiła coś rzadkiego. Pytanie do niej - czy podczas układania tej struktury miałaś już jakieś przeczucie co wypadnie? Czy rozkład powstawał niezależnie od odpowiedzi?


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 485

@Bryza szczerze? Nie wiem. Myślałam o sobie kiedy go układałam, ale starałam się nie myśleć o konkretnych kartach. Chociaż teraz jak pytasz, to zastanawiam się czy pozycja 'co blokuje talent' nie powstała z czegoś co już o sobie wiedziałam i chciałam potwierdzić. To trochę niekomfortowa myśl.


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Czułam że 'trzyma' chyba przez to, że każda pozycja odpowiadała na inne pytanie i razem budowały coś w rodzaju historii. Nie układ mechaniczny, ale narracja. Kiedy kładłam szóstą kartę, miałam poczucie zamknięcia - że coś zostało dopowiedziane. Nie wiem czy to jest kryterium dobre czy złe, ale chyba jedyne jakie mam.


Odpowiedz
Wpisy: 2227
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

To co Tajemniczka mówi jest ważne i nie ma się czego wstydzić. Każdy rozkład który ktoś wymyśla wynika z pytań które już w sobie nosi. To nie dyskwalifikuje metody - to jest wręcz jej źródło. Ale Tajemniczka - to 'niekomfortowe' które czujesz, czy mogłabyś powiedzieć więcej? Co cię tam uwiera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Seid to jest dobry trop, ale mam inne pytanie - czy to w ogóle możliwe żeby stworzyć rozkład który jest od siebie niezależny? Każdy kto wymyśla układ kart, wnosi swoje założenia o tym jak rzeczy działają. To nie jest problem Tajemniczki, to jest problem każdego rozkładu jaki istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekajcie, bo się zgubiłam w tym filozofowaniu. Wracając do praktycznej strony - ten rozkład z sześcioma kartami, który opisała Tajemniczka - czy to jest coś co mogę po prostu skopiować i spróbować sama? Czy jest jakiś powód dla którego powinnam najpierw stworzyć własny zamiast brać gotowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 507

@Filomena85 to jest akurat proste - możesz wziąć gotowy i nic złego się nie stanie. Stworzenie własnego ma sens kiedy czujesz że żaden istniejący nie trafia w to co chcesz zbadać. To nie jest wyższy poziom wtajemniczenia, to jest po prostu inna potrzeba.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Zgadzam się z Borutą, ale dodałabym jedno - jeśli bierzesz gotowy rozkład, warto żebyś rozumiała dlaczego każda pozycja jest gdzie jest. Bo jak nie wiesz co dana pozycja znaczy, to i karta na niej nic ci nie powie. Tajemniczka, jak ty to czułaś - czy znaczenie pozycji dochodziło do ciebie przed ciągnięciem karty czy podczas interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 485

@Zlata przed. Zdecydowanie przed. Miałam zapisane na kartce co każde miejsce oznacza, zanim sięgnęłam po talię. Inaczej nie umiałam. To był mój 'nienaruszalny' element - nawet jeśli same karty byłyby inne, ta struktura pozostawała stała.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam takie pytanie do całej dyskusji, bo cały czas mówimy o talentach ukrytych - ale czy ktoś z was miał sytuację kiedy rozkład pokazał talent który kompletnie was zaskoczył? Coś o czym nie mieliście pojęcia? Bo zastanawiam się czy karty mogą pokazać coś czego absolutnie nie podejrzewamy, czy raczej tylko to co gdzieś w sobie nosimy.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest pytanie o to czy tarot odkrywa czy buduje. Bo jeśli karty mogą zaskoczyć, to znaczy że jest coś 'tam', poza naszą świadomością, co do nich dociera. A jeśli nie mogą - to jest tylko lustro. Wiolka88 mnie też to ciekawi, bo sama nie jestem pewna co o tym myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Mnie zaskoczył. Raz wypadł mi Mag w miejscu które miało oznaczać główny talent i pomyślałam - no świetnie, Mag, manipulator, co to ma do rzeczy. A potem przez kilka tygodni zaczęłam zauważać że potrafię przekonywać ludzi do rzeczy bez wyraźnego wysiłku. Nie wiem czy karty to pokazały czy sprawiły że zaczęłam to widzieć. Może jedno i drugie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Riksza ale właśnie - jak odróżnić że karta coś pokazała od tego że po prostu zaczęłaś tego szukać bo karta to 'przepowiedziała'? To znowu brzmi jak samospełniające się proroctwo.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Hilary99 a czy to jest w ogóle problem? Jeśli zauważenie tej karty sprawiło że zaczęłaś widzieć w sobie coś czego wcześniej nie widziałaś, i to coś okazało się prawdziwe - to co dokładnie poszło nie tak? Myślę że za mocno szukamy granicy między 'odkryciem' a 'uruchomieniem'.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: