Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na moje talenty ukryte - jak karty mnie odkryją?

Strona 1 / 4

Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad rozkładem stricte pod kątem talentów ukrytych - nie takich oczywistych, które już znamy, ale tych, które gdzieś tam drzemią i czekają. Chodzi mi o układ, który pokaże nie tylko 'co umiem', ale 'czego jeszcze nie odkryłam w sobie'. Czy ktoś w ogóle robił coś takiego? I drugie pytanie, które mnie nurtuje - mam kilka kart w swojej talii, które lekko mi nie pasują graficznie i chciałabym je podmienić na własne rysunki. Czy to w ogóle jest możliwe bez rozbicia energii całej talii?


Odpowiedz
175 odpowiedzi
Wpisy: 1567
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Podmiana kart na własne rysunki to dość złożona sprawa i nie powiedziałabym, że jest to zero-jedynkowe. Dużo zależy od tego, jak podchodzisz do talii jako całości. Czy traktujesz ją jako przedmiot symboliczny z zewnętrzną energią, czy jako projekcję własnej podświadomości? Bo jeśli to drugie, to własnoręczny rysunek może wręcz wzmocnić połączenie. Ale chciałabym się upewnić zanim powiem coś więcej - które karty chcesz podmieniać? Duże arkana, małe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Bryza to ciekawe rozróżnienie, bo ja zawsze traktowałem talię jako coś między tymi dwoma podejściami. Ale właśnie przy rozkładach na talenty ten dylemat jest szczególnie widoczny. Jak podmieniasz kartę, to czy nie zmieniasz fundamentu interpretacji? Np. jeśli ktoś zamieni Głupca na swój rysunek i nadaje mu inne znaczenie - to już nie jest Głupiec klasyczny. Jak wtedy czytać rozkład?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Faddi dobrze to ująłeś, ale ja bym to jeszcze bardziej rozbił. Są dwie odrębne kwestie. Pierwsza: czy zmieniasz grafikę, ale zachowujesz archetypowe znaczenie karty? To jak zmiana opakowania. Druga: czy zmieniasz też znaczenie? To już jest tworzenie własnego systemu i tarot klasyczny przestaje być punktem odniesienia. I jedno i drugie jest możliwe, ale wymaga świadomości, co się robi. Co konkretnie ma w sobie ta talia, że chcesz coś zmieniać?


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Moim zdaniem podmiana kart zawsze zaburza energię talii, nie ma co owijać w bawełnę. Talia to zamknięty system i każda karta jest powiązana z pozostałymi na poziomie energetycznym. Jak wyciągniesz jeden element i wsadzisz coś własnego, to ta nowa karta nie ma historii ani ładunku, który przez lata budowała oryginalna grafika. To tak jakbyś wzięła orkiestrę i wymieniła jednego muzyka na kogoś, kto gra inaczej - brzmienie się psuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1567

@Zlata ale skąd ta pewność, że energia talii jest stała i zamknięta? Wiele tradycji mówi dokładnie odwrotnie - że talia przejmuje energię swojego właściciela. Poza tym mnóstwo osób tworzy własne talie od zera i nikt nie mówi, że to nie działa. Jak to się ma do twojego argumentu?


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Właśnie o to mi chodziło z tym pytaniem - nie wiedziałam, że to aż tak nieoczywiste. Chodzi mi konkretnie o kilka kart z Dworku, które graficznie mnie odpychają i przez to mam problem z intuicyjnym odczytem. Nie chcę zmieniać ich znaczeń, tylko wizualnie zastąpić czymś bliższym. Ale wróćmy też do rozkładu - bo mnie tak samo interesuje jak w ogóle ułożyć pytanie pod talenty. Czy pytanie do kart ma być konkretne, np. 'jaki mam ukryty talent artystyczny', czy ogólne?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Co do pytania do rozkładu - z mojego doświadczenia zbyt konkretne pytanie zamyka pole interpretacji. Jak pytasz o talent artystyczny, to karty pokazują wąski wycinek. Lepiej zapytać coś w stylu 'co we mnie jest jeszcze nieodkryte' albo 'co chce się przeze mnie wyrazić'. Brzmi mniej precyzyjnie, ale daje kartom więcej przestrzeni. Sprawdzałaś już jakiś konkretny rozkład pod to pytanie, czy dopiero szukasz?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam podobny problem z pytaniem do kart i w ogóle nie wiedziałam, że to ma takie znaczenie jak pytanie sformułujesz. Myślałam, że karty 'same wiedzą' co pokazać. Czy to znaczy, że źle zadane pytanie może dać mylny odczyt? Bo jak dla mnie to trochę niepokojące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Filomena85 karty nie 'wiedzą' niezależnie od pytającego, to nie jest telewizja, która nadaje niezależnie od tego czy patrzysz. Rozkład jest lustrem. Pytanie kształtuje to, co widzisz w tym lustrze. Jak stoisz pod złym kątem, lustro nie kłamie, ale pokazuje obraz krzywy. To nie znaczy, że odczyt jest fałszywy - może po prostu odpowiada na inne pytanie niż to, które miałaś na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 232
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 2 miesiące temu

Ciekawe analogie z tym lustrem, ale mam pytanie do ekspertów - czy przy rozkładzie na talenty ukryte jest jakiś rekomendowany układ kart? Słyszałem, że Celtic Cross jest do wszystkiego, ale wydaje mi się, że dla tematu talentów mógłby być jakiś bardziej dopasowany układ. Coś z mniejszą liczbą kart, ale za to bardziej celowany?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1567

@Olaf Celtic Cross jest elastyczny, ale faktycznie na talenty ukryte niekoniecznie najlepszy, bo bardzo mocno skupia się na okolicznościach i przeszkodach. Ja do odkrywania czegoś ukrytego w sobie wolę prostsze układy - trzy albo pięć kart. Np. pięć kart ustawionych jako: kim jestem, co we mnie śpi, co mnie blokuje, co chce się wyłonić, czego potrzebuje do rozkwitu. To daje sensowny łuk bez przeładowania informacją.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Bryza no ale jednak nie odpowiedziałaś na moje pytanie o to, skąd energia dla nowej karty. Owszem, talia przejmuje energię właściciela, ale ta energia jest nabudowywana latami pracy z konkretną grafiką. Jak wsadzasz nową kartę, ta lokalna pamięć energetyczna jest zerowana. I właśnie o to mi chodzi - nie o to czy talia jako koncepcja działa, ale o to, że konkretna karta ma swoją historię w tej talii.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

A nie za mało kart przy takim temacie? Talenty ukryte to temat szeroki - można dostać sprzeczne sygnały przy pięciu kartach i nie wiedzieć, jak to skleić w całość. Przy Celtic Cross przynajmniej masz kontekst otoczenia, co często pomaga zrozumieć skąd ten talent się bierze albo dlaczego jest ukryty. Chyba że ktoś jest wprawiony w syntetyczne czytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 485

@Ninka_73 to ma sens, bo ja właśnie jestem na etapie, gdzie za dużo kart mnie przytłacza i tracę wątek interpretacji. Ale twój argument o kontekście też jest ważny. Może jest coś pośredniego? Siedem kart z jasno określonymi pozycjami pod temat talentów?


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy jedna karta może naprawdę 'zapamiętywać' coś sama w sobie, niezależnie od całej talii? Mnie to zawsze myliło. Rozumiem że talia jako całość ma jakiś ładunek po długim użytkowaniu, ale czy wyciągnięta jedna karta i wsadzona nowa naprawdę to psuje? To by znaczyło, że nie można kupować używanych talii, bo poprzedni właściciel 'zabrudził' energię każdej karty z osobna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Riksza właściwie wielu praktyków zaleca oczyszczenie używanej talii właśnie z tego powodu - nie dlatego, że jest 'zabrudzona' w sensie złym, ale żeby zresetować jej energię do czystego stanu. To nie jest sprzeczność z argumentem Zlaty, raczej potwierdzenie, że coś takiego jak energetyczna historia karty może istnieć. Ale klucz jest w tym czyszczeniu - to samo można zrobić z podmienioną kartą.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wtrącę się na chwilę, bo sama niedawno robiłam rozkład pod coś podobnego - nie talenty, ale ukryte pragnienia. I problem, który napotkałam to nie karty ani pytanie, tylko to, że nie wiedziałam jak odróżnić w rozkładzie to, co naprawdę ukryte, od tego co po prostu zapomniane albo wyparte. Przy talentach chyba ten sam problem będzie? Czy ktoś ma sposób na rozróżnienie tych trzech rzeczy przy interpretacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 507

@Wiolka88 o, to jest naprawdę dobre pytanie i chyba niedoceniane. Ja przy takich rozkładach patrzę na to, czy karty, które wychodzą w pozycjach 'ukrytego', są odwrócone czy proste. Odwrócone często sugerują coś, co aktywnie tłumisz lub co jest zablokowane - to raczej wyparte. Proste w tej samej pozycji to coś, co po prostu jeszcze nie miało warunków do rozkwitu. Ale to moja własna metoda, nie żaden standard.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@okultysta)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mnie zastanawia jedno - jak w ogóle talia 'wie' co jest talnteem, a co nie? Znaczy, tarot to symbloe archetypowe, ale skąd karta może odróżnić talent muzyczny od talentu do matematki? To nie jest chyba na poziomie kart tylko na poziomie interpretacji czytającego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Okultysta masz rację, że talia nie operuje kategoriami z CV. Ale to jest właśnie siła rozkładu na talenty - karty nie powiedzą 'jesteś dobry z gitarą', tylko pokażą archetyp albo energię, która jest w tobie aktywna lub uśpiona. Np. Gwiazda czy Czarodziejka mogą wskazywać na coś twórczego, Hierofant na talent nauczycielski, Sąd Ostateczny na zdolność do transformacji i prowadzenia innych. To ty jako czytający łączysz ten symbol ze swoim życiem.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Cała ta rozmowa o energii kart i podmianach grafik kręci się wokół jednej podstawowej kwestii, której nikt wprost nie nazwał: czy tarot jest systemem zamkniętym czy otwartym. Jeśli zamkniętym - symbolika i grafika są nienaruszalne, podmiana jednej karty burzy całość. Jeśli otwartym - jest żywym systemem, który adaptuje się do użytkownika. I tu wracam do pytania Tajemniczki o własne rysunki: które podejście ty sama masz? Bo to zmienia wszystko w odpowiedzi na twoje pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Czyli wracając do tego, co napisałam - jeśli tarot jest systemem otwartym, to podmiana grafiki na własny rysunek nie tylko nie zaburza, ale może wręcz wzmocnić połączenie z talią, bo wprowadzasz do niej swój własny ładunek. Ale to oznacza też, że pytanie o talenty ukryte nie ma jednej poprawnej formy, bo system dostosowuje się do pytającego. Jak to zgrać z tym, co mówiła Zlata o pamięci energetycznej kart?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Mimoza no właśnie, bo te dwa poglądy niekoniecznie muszą się wykluczać. Talia może być i otwarta, i mieć swoją 'lokalną historię' jednocześnie. Pytanie do Tajemniczki - te karty z Dworku, które chcesz podmienić, to których konkretnie chodzi? Bo Dworek to szeroka kategoria, Page czy Knight to zupełnie inne energie i nie wiem, czy każda z nich tak samo reaguje na podmianę.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Faddi masz rację, że to nie musi być albo-albo. Ale zwróciłbym uwagę na coś konkretnego w tym co napisała Tajemniczka - blokada przy Rycerzu Kielichów przez skojarzenie osobowe to już nie jest kwestia estetyki. To jest aktywna interferencja psychologiczna w odczyt. To się przekłada na wyniki rozkładu bez względu na to, czy karta jest oryginalna czy zamieniona.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1567

@Seid to co mówisz ma sens, ale jak to rozróżnić praktycznie? Bo rozumiem, że skojarzenie osobowe blokuje, ale jak ktoś podmieni grafikę i to skojarzenie zniknie, to czy problem nie jest rozwiązany pragmatycznie? Czy chodzi o to, że samo skojarzenie zostaje 'zapisane' w pozycji tej karty w talii, nawet po zmianie grafiki?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2227

@Bryza o, to jest już ciekawsze pytanie. Ja bym powiedział, że problem nie jest w karcie, tylko w czytającym. Zmiana grafiki to plaster na ranę, nie leczenie. Lepszym rozwiązaniem byłoby świadome przepracowanie tego skojarzenia - na przykład oddzielna praca z tą konkretną kartą poza rozkładem. Ale rozumiem, że to wymaga czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Konkretnie chodzi mi o Pazia Mieczy i Rycerza Kielichów. Pierwsza grafika mnie po prostu denerwuje stylem kreski, a druga kojarzy mi się z kimś z przeszłości i to blokuje odczyt. Nie chcę zmieniać znaczeń, naprawdę tylko wizualnie.


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dokładnie o tym nie pomyślałam, a to ważna uwaga. Czyli sam problem leży gdzie indziej niż mi się wydawało?


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, że przerywam, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - czy wy mówicie, że jeśli mam jakieś silne skojarzenie z konkretną kartą, to ona będzie mi 'kłamać' w rozkładzie? Bo to trochę przeraża, jeśli tak. Jak w ogóle sprawdzić, które karty mają taką interferencję zanim zrobię rozkład?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 507

@Filomena85 nie do końca kłamać, ale zniekształcać. To nie jest tak, że karta nagle zmienia znaczenie, tylko że twój odczyt tej karty jest skrzywiony przez emocje. To tak jakbyś czytała tekst przez brudne okulary - litery są te same, ale widzisz je inaczej. Zanim zrobisz ważny rozkład, możesz po prostu przejrzeć całą talię i sprawdzić, które karty wywołują silną reakcję emocjonalną - pozytywną albo negatywną.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A ja miałam dokładnie odwrotny problem - karta która mi się bardzo podobała graficznie, wchodziła w rozkłady tak często, że zaczęłam jej nie ufać. Nie wiem, czy to znaczyło że karty mi ją 'podrzucają' specjalnie, czy że po prostu wychodzi losowo a ja tylko to zauważam. Jak wy to rozróżniacie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Riksza to jest efekt potwierdzenia - zaczynasz zauważać tę kartę i zapamiętywać tylko te rozkłady, gdzie się pojawiła. Powiedz, prowadziłaś jakiś dziennik rozkładów? Bo bez tego ciężko stwierdzić, czy karta faktycznie wychodzi częściej.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 470

@Ninka_73 nie prowadziłam i teraz trochę żałuję. Ale właśnie dlatego pytam, bo nie mam jak zweryfikować. Czy to coś w ogóle zmienia w kwestii rozkładu na talenty ukryte, o którym rozmawiamy?


Odpowiedz
Wpisy: 1993
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Tajemniczki o siedem kart z jasnymi pozycjami - mam taki układ, który stosuję przy rozkładach introspektywnych. Pierwsza pozycja to co jest widoczne dla innych, druga co widzę sam, trzecia co jest aktywne ale nieuświadomione, czwarta co jest uśpione, piąta co blokuje ujawnienie, szósta co może katalizować, siódma synteza. To daje całkiem spójny obraz bez przytłaczania.


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

To brzmi bardzo sensownie. Mam jedno pytanie o pozycję piątą - co blokuje ujawnienie. Czy to nie za bardzo nakierowuje na problem zamiast na talent? Bo bałabym się, że zdominuje cały odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 1993
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

to zależy jak ją interpretujesz. Blokada w kontekście talentów nie musi być problemem - może być po prostu informacją o tym, dlaczego talent jest jeszcze ukryty. Jak wyjdzie tam np. Pustelnik, to nie jest wyrok, tylko wskazówka, że talent czeka na moment odosobnienia i koncentracji.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję od początku i mam pytanie, które może jest głupie - czy przy rozkładzie na talenty ukryte w ogóle ma sens zadawanie konkretnego pytania? Rozumiem, że pytanie kształtuje odczyt, jak mówił Seid, ale jak pytasz o coś, czego z definicji nie wiesz, to jak masz sformułować pytanie żeby nie zawęzić niepotrzebnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 694

@Hilary99 to wcale nie jest głupie pytanie, właśnie odwrotnie. Pytanie otwierające, a nie zamykające - to jest klucz. Zamiast 'jaki mam talent muzyczny' czy 'czy jestem kreatywny', pytasz coś w rodzaju 'co we mnie woła o wyraz' albo 'gdzie moja energia szuka ujścia'. To nie jest o tym co chcesz potwierdzić, tylko o tym co może cię zaskoczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 232
 Olaf
(@olaf)
Połączone: 2 miesiące temu

A co jeśli pytanie jest zbyt poetyckie i karty dają odpowiedź równie poetycką, której nie umiesz przełożyć na nic konkretnego? Mnie się to zdarza, że mam piękny rozkład i zero pomysłu co z nim zrobić w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Olaf to jest właśnie największa pułapka przy rozkładach introspektywnych. Ja sama wpadłam w to przy rozkładzie o ukrytych pragnieniach - wyszło mi coś absolutnie spójnego symbolicznie, a przez tydzień nie wiedziałam jak to przełożyć na działanie. Pomogło mi zapisanie rozkładu i wróciłam do niego po kilku dniach z inną głową. Czy ty w ogóle zapisujesz swoje rozkłady?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sorki że się tu wpisuję bo nie znam się za bardzo na kartach, ale to co napisała Wiolka o powrocie po kilku dniach to mnie zaciekawiło. Czy to znaczy, że karty można 'doczytać' z opóźnieniem? Myślałam że trzeba od razu interpretować kiedy energia jest świeża albo coś.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@kazia-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie, bo ja zawsze myślałam że trzeba interpretować od razu, jak sen - bo potem szczegóły uciekają. Ale Wiolka mówi że wróciła po kilku dniach i coś jej kliknęło. To jak to jest z tym rozkładem na talenty - że on może 'dojrzewać'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Kazia.1 tak, przynajmniej u mnie tak działa. Nie wiem czy to uniwersalne, ale przy rozkładach introspektywnych często pierwsze wrażenie jest właśnie zbyt poetyckie, jak powiedział Olaf. A po kilku dniach coś z życia codziennego nagle pasuje i hop - karta zaczyna mówić konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2227
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Ale tu jest ważne rozróżnienie - czy 'dojrzewanie' to kwestia interpretacji, czy kwestia że po kilku dniach dopasowujesz rozkład do tego co akurat się wydarzyło? Bo to są dwa zupełnie różne mechanizmy i jeden z nich jest problematyczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiolka88)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 262

@Seid uczciwie - nie wiem jak to odróżnić. Jak to sprawdzić u siebie?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1567

@Seid a skąd ty masz pewność, że to w ogóle da się rozróżnić od wewnątrz? Mam na myśli to, że jeśli ktoś prowadzi dziennik i zapisuje interpretację zaraz po rozkładzie, a potem ją weryfikuje - to ok. Ale większość ludzi tego nie robi i nie ma bazy do porównania.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do konkretnego pytania Tajemniczki o te dwie karty - Pazia Mieczy i Rycerza Kielichów. Słucham tej rozmowy i zastanawiam się, czy ktoś w ogóle zapytał, z jakiej talii korzystasz? Bo to dość istotne przy pomyśle zamiany grafiki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1993

@Boruta dobre pytanie, bo przy Rider-Waite podmiana grafiki jest jednak czymś innym niż przy talii, gdzie artysta stworzył coś bardziej autorskiego. RW ma tę ikonografię wbudowaną w zbiorową świadomość tarocistów, więc zmiana wizualna ma trochę inny ciężar.


Odpowiedz
Wpisy: 485
Rozpoczynający temat
(@tajemniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mam Rider-Waite, tę klasyczną. Właśnie przez to Paź Mieczy ma tę charakterystyczną kreskę, która mnie drażni. A Rycerz Kielichów - no wiesz, ta twarz.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: