Wynajmuję mieszkanie turystom, na krótkie pobyty wakacyjne. W zeszłym miesiącu sama tam zajrzałam, a zaraz po mnie zameldował się inny gość z rodziną. Po wyjeździe wystawił mi fatalna recenzję i od tamtej pory dobija się do mojej, już byłej, firmy zarządzającej z żądaniem zwrotu kasy za pobyt. Czyli zostal na miejscu przez cały zaplanowany czas, wystawił kiepską recenzję, a teraz chce refundacji. No i jak tu do tego podejść?
Zrobiłam sobie rozkład:
1. Klient: odwrócona dziewiątka Kijów. Uparciuch z zasady. Obiektywnie nie ma podstaw, żeby dalej drążyć sprawę, ale i tak to robi.
2. Firma zarządzająca: odwrócona piątka Kijów. Nie wywiązali się z obowiązków, mieszkanie miało być posprzątane, a gość narzekał na brud. Teraz umywają ręce i milczą, bo akurat przestaliśmy współpracować, choć nie tylko ten incydent był powodem rozstania.
3. Ja: odwrócony As Kijów. Mogłam lepiej przygotować mieszkanie i lepiej pilnować tej firmy.
4. Dobre wpływy: odwrócony Paź Kijów. Dać klientowi się wygadać, wyszumieć?
5. Złe wpływy: Kapłanka. Nie przejmować sie za bardzo? Szczerze nie wiem jak to czytać.
6. Karta rada: odwrócony Magik. Wykłócać się z gościem? Ignorować go? Magik to akcja i inicjatywa, więc odwrócony sugerowałby żeby nie wychodzić z inicjatywą, nie kontaktować sie z nim samemu?
7. Rezultat: dziewiątka kielichów. Sytuacja z czasem się poprawi.
Macie jakieś przemyślenia na ten temat?
no właśnie, moim zdaniem czarną robotę odgrywa tu Papieżyca.
Możliwe, że u innych ta para spędziła razem czas miło i przyjemnie, i teraz działają dokładnie tak samo w tej sytuacji.
Spotkaj się z nim/nią, porozmawiaj spokojnie. 10 kielichów to pozytywna karta jeśli chodzi o zakończenie konfliktu, więc sprawa powinna się ulozyc
Magdaleno, na wyniku masz 9 kielichów.
