Hej, wrzucę tu swoje trzy grosze bo sam dopiero uczę się kart, więc proszę traktować moje słowa z przymrużeniem oka...
Sytuacja wygląda mi tak: masz kupców (zaliczka jest wpłacona), ale wszystko zależy od tego zarządu i tej prezesowej. Rozumiem że to stresujące, bo człowiek czeka na decyzję innych i nic nie może z siebie zrobić.
Jeśli chodzi o karty to 3 monet i 3 buław razem mogą wskazywać na jakieś negocjacje, rozmowy może nawet spięcia... ale w sumie budujące coś. Królowa kielichów to może ta prezesowa albo inna kobieta ktora ma tu głos i jest emocjonalna w swoich decyzjach. Giermek kielichów kojarzy mi się z nową, młodą energią, może ci kupcy. 6 monet wydaje mi się pozytywna, jakiś przepływ, transakcja dochodzi do skutku.
Ta ostatnia karta czyli 4 kielichów budzi moje wątpliwości podobnie jak i Ciebie. Osobiście skłaniałbym się ku temu że to raczej Twoje własne zniechęcenie i zmęczenie czekaniem, a nie rezygnacja kupców. Skoro wpłacili zaliczkę to raczej są poważni. Ale mogę się mylić.
Ogólnie rozkład wygląda mi nie najgorzej, choć ta 4 kielichów trochę wprowadza niepewność. Ciekaw jestem co powiedzą bardziej doświadczone osoby na tym forum, bo naprawdę jestem zielony w temacie 🙂
czekam na ich decyzję... właśiwie to teraz tylko czekam i niestety nie mam wpływu na nic 🙂 (ups, zjadłem słowo gdzieś wyżej, chyba nerwowa ręka lol)
No to powiem co widzę w tym rozkładzie, bo trochę się tu kręci wokół emocji a warto to poukładać konkretniej.
3 Monet sugeruje że trzeba będzie coś wyjaśniać zarządowi, może przekonywać do swojego stanowiska. Dogadanie się z nimi jest tu kluczowe.
3 Buław to z kolei karta otwierających się możliwości, sprawy zmierzają w dobrym kierunku.
Królowa i Giermek Kielichów wskazują na emocjonalne zaangażowanie w tę kwestię, ale też mogą oznaczać ze ktoś z zarządu jest po Twojej stronie.
6 Monet to karta wymiany i równowagi, może być potrzeba jakiś negocjacji albo zarząd postawi jakieś warunki zanim wyda zgodę.
No i ten 4 Kielichów na końcu... to raczej nie oznacza że kupcy zrezygnują. Bardziej wyglada na Twoje własne znużenie sytuacją i niecierpliwość wobec czekania na decyzję innych. Kiedy sprawa nie jest w naszych rękach to frustracja jest naturalna.
Szanse na pozytywny wynik są realne ale może wymagac to trochę cierpliwości i dobrych argumentów na zebraniu. Bądź przygotowana na warunki z ich strony.
Napisz potem jak się skończyło, ciekawy jestem jak to wyjdzie.
Jest taka zasada, niby niepisana, ale jednak obecna w literaturze tarota... Suliga i inni wybitni Taroczyści wyraźnie o tym piszą: nie interpretuje się kart wyciągniętych przez kogoś innego. Jeśli ktoś sam sobie wyciągnął karty, to sam musi się z nimi zmierzyć, z ich znaczeniami i energią, która za nimi stoi.
A jeśli wróżka komuś wróżyła, a ta osoba teraz przychodzi na forum i pyta o interpretację... no to szczerze mówiąc, to jest już dno dna. Bo jak niby ktoś ma sensownie zinterpretować cudze karty, nie wiedząc nawet w jakim układzie tamta osoba je oryginalnie rozłożyła?
Naprawdę nie róbcie tak. Tylko mieszacie w energii i sprowadzacie na siebie niepotrzebne kłopoty.
