Witam, mam dwie sprawy do których potrzebuję komentarza, urodziłam się 22.12.1978.
Po pierwsze - mój obecny związek jest bardzo burzliwy i szczerze mowiąc już nie wiem czy jest sens go ciągnąć. Zastanawiam się czy nie powinnam postawić kropki nad i i skończyć to definitywnie. Co jeszcze może mnie czekać jeśli chodzi o uczucia?
Po drugie, od jakiegoś czasu jestem bardzo niezadowolona z pracy i tego gdzie jestem zawodowo. Próbowałam już różnych rzeczy żeby to zmienić, ale jakoś nic z tego nie wychodzi. Czy jest jakakolwiek szansa że coś się w tej kwestii odmieni?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
ten związek można uratować, ale jest teraz w naprawdę ciężkim miejscu... takim newralgicznym punkcie można by powiedzieć 🙂 wszystko zależy od Was obojga, choć chyba bardziej od Ciebie, jak to się finalnie potoczy.
problem w tej chwili jest taki, że jesteś trochę uwikłana w zależności finansowe i to mocno utrudnia jakąkolwiek zmianę. nie jest to niemożliwe, ale na pewno trudniejsze niż by się chciało.
natomiast po pierwszej połowie 2009 roku powinno to być „bardziej możliwe” i łatwiej będzie coś z tym zrobic 🙂
Obłędne... to słowo chyba mnie nie opuszcza ostatnio 🙂
Aż mi żal, że nie mieszkam bliżej, bo bym się wybrała. Ciekawe, ile z tych opinii pisze sama zainteresowana 🙂
