Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty z wieloma ludźmi - interpretacja gdy rozkład jest społeczny

Strona 3 / 3

Wpisy: 374
(@hortensja)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że znowu wracam do swojego wątku z tą talią ale to co Eleonorka pisze o kierunkach wzroku - jak to w ogóle działa kiedy karty nie mają postaci? Czy wtedy po prostu tracę tę warstwę interpretacji? bo ja zaczęłam się zastanawiać czy może powinnam zmienić talię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@augurka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Hortensja Nie zmieniaj talii tylko dlatego ze ta rozmowa skierowala uwage na postacie. naprawde. Kazda talia ma inne warstwy i zadna nie jest 'lepsza'. Tracisz jeden element ale zyskujesz inny - i pytanie jest nie 'co mi daje ta talia ogolnie' ale 'do jakich pytan mi sluzy'.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale z drugiej strony - jeśli ktoś regularnie pyta o relacje i dynamikę społeczną, to talia bez postaci naprawdę może być po prostu mniej wygodna. Nie mówię że gorsza, ale sposób dobiera się do pracy. Jak ktoś robi precyzyjne nacięcia to nie weźmie siekiery tylko skalpel.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wickuś)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Julisia.1 Tylko że to zakłada że karty z postaciami są bardziej precyzyjne przy pytaniach spolecznych. A to nie jest pewne. Może być tak ze talia bez postaci zmusza do glębszej refleksji wlaśnie dlatego że nie ma tej wizualnej podpowiedzi w postaci twarzy czy gestu. Nie upraszcza.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie bardziej interesuje co Lowczyni powiedziała kilka postów wcześniej - krok po kroku. bo ta dyskusja o taliach jest ciekawa ale wróćmy może na chwilę do sedna. Miałam ostatnio rozkład gdzie na sześć kart w krzyżu pięć miało postacie. I co zrobiłam? Najpierw poczułam ten tłok o którym mówi Czaromira w tytule wątku, a dopiero potem zaczełam analizować. Czy to dobra kolejność?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 212

@Talizmana Moim zdaniem tak. To pierwsze wrażenie całości - zanim wejdziesz w szczegóły - jest ważne i często niesie informację samą w sobie. Jesli twoja pierwsza reakcja to 'tłok', to coś ci to mówi o sytuacji pytającego. Pytanie co zrobiłaś z tym uczuciem zanim przeszłaś do analizy?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 461

@Naparstnica62 Powiedziałam o tym osobie dla której czytałam. Że widzę bardzo dużo energii innych ludzi w jej polu i że rozkład wygląda jakby była otoczona ze wszystkich stron. Ona się prawie popłakała bo powiedziała że dokładnie tak to czuje. więc może to wrażenie jest warte powiedzenia na głos.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@andromena_z)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ta 'nadwyżka' o której pisałam wcześniej, prawda? Że karty mogą potwierdzić cos czego człowiek nie umiał sam nazwać. To poczucie otoczenia ze wszystkich stron - może wiedziała że jest otoczona ludźmi, ale nie wiedziała że to jest 'za dużo'. Karta to nazwala.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lelja)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Andromena_Z Ale czy to nie jest tak że tarocistka po prostu odczytała emocje tej kobiety i powiedziała to co chciała usłyszec? Nie mowię złośliwie, ale to mogło być czytanie człowieka, nie kart.


Odpowiedz
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 222

@Lelja A czy to jest problem? Serio pytam. Jeśli przekaz dotarł i byl trafny to czy ma znaczenie czy przyszedł z kart czy z empatii czytającej? mnie ten dylemat zajmuje od dłuższego czasu i nie wiem czy jest prosta odpowiedź. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@bard80)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, to jest ta kwestia która mnie zawsze zastanawiala gdy patrzę na to z zewnątrz. skąd wiadomo że cokolwiek 'pochodzi' z kart a nie z czytającego? Czy ta granica w ogóle ma znaczenie w praktyce czy jest tylko teoretyczna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 359

@Bard80 Dla mnie ta granica ma znaczenie właśnie w kontekście odpowiedzialności i uczciwości wobec siebie jako czytającej. Jeśli czytam człowieka i mówię że czytam karty, to jest problem. Ale jeśli karty są punktem wyjścia który pozwala mi uruchomić inną jakość uwagi - i przez to widzę więcej - to są wciąż częścią procesu. Nie lubię rozdzielać tego zbyt ostro.


Odpowiedz
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 359

@Bard80 I właśnie dlatego ta granica jest dla mnie ważna - nie dlatego że chcę udawać że karty są czymś 'obiektywnym', ale dlatego że to różnica między metodą a improwizacją. Jeśli mówię że czytam karty, to ktoś po drugiej stronie zakłada że jest jakiś system, jakiś porządek w tym co robię. Jeśli czytam człowieka intuicyjnie i podpisuje to kartami, to jest pewna nieuczciwość wobec tej osoby - nawet jeśli trafiam. Ale wracając do tego co Talizmana opisała z tym prawie płaczem - to nie przeczy kartom. Karty mogły uruchomić empatię, mogły skierować uwagę. To nie jest albo-albo.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: