Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty w drugiej ręce - czy osoba leworęczna powinna inaczej tasować?

Strona 2 / 3

Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Piolun ma rację, nie pomyślałem o tym. Może mógłbym przetestować z jakimś neutralnym pytaniem najpierw, żeby sprawdzić różnicę między rękami? Coś mniej ładowanego emocjonalnie. Tylko nie wiem, czy to w ogóle cokolwiek powie mi o tym właściwym rozkładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 3 tygodnie temu

Filomena ma punkt. Zauważam u siebie, że kiedy pytanie jest bliskie, moje ręce są trochę inaczej napięte. Nie wiem czy to ma znaczenie energetyczne, ale z pewnością ma znaczenie fizyczne - karty idą inaczej. Argos, czy czujesz tę różnicę w napięciu między pytaniem o coś obojętnego a tym, co chcesz zapytać?


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A proopo tej energetyki rąk - wróciłam do swojego pytania sprzed kilku postów, bo nikt nie odpowiedział do końca. Jak mam dwie talie i używam tej samej ręki, to czy one się 'przemieszają'? Judytka mówiła o oddzielnym przechowywaniu, ale co z samą ręką?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Druidka szczerze - nie spotkałam się z konkretną zasadą dotyczącą ręki przy dwóch taliach. To co słyszałam, dotyczy zawsze przechowywania i intencji. Ale jeśli martwisz się o to mieszanie, to może po prostu umyj ręce między sesjami? Brzmi przyziemnie, ale część praktyków to stosuje jako symboliczne czyszczenie.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Judytka67 mycie rąk między sesjami - to jest ciekawa praktyka, ale znowu pytanie o źródło. Czy to jest coś z konkretnej tradycji, czy bardziej zbiorowa mądrość forumowa, która się powtarza? Nie podważam, naprawdę pytam.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeśli chodzi o mycie rąk jako gest graniczny - to się pojawia w wielu tradycjach, niekoniecznie związanych z kartami. W pracy z runami też się o tym mówi, głównie jako przejście między przestrzeniami. Ale czy działa w sensie energetycznym czy psychologicznym - tego nie wiem i nie udawałabym, że wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Berkana ale właśnie - to rozróżnienie, które robisz, energetyczne czy psychologiczne, mi się wydaje kluczowe dla całego tego wątku. Bo może Argos wcale nie potrzebuje wiedzieć 'dlaczego' lewa ręka działa lepiej, tylko że działa. I tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Tak, to trochę mnie uwalnia od tej spirali teorii. Werbena pytała o napięcie rąk - tak, czuję różnicę. Przy takich pytaniach o siebie jestem bardziej spięty i wtedy tasowanie wychodzi mi gorzej obiema rękami, szczerze. Może problem nie jest w ręce, tylko w tym, że za bardzo chcę żeby odpowiedź była konkretna.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest chyba najważniejsza rzecz, jaką powiedziałeś w tym wątku. Napięcie wobec odpowiedzi bardziej zaburza rozkład niż wybór ręki. Jak sobie z tym radzisz zwykle, zanim zaczniesz tasować?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i właśnie ta kwestia napięcia mnie też dotyczy. Jak daję sobie pytanie, na które naprawdę chcę odpowiedzi, to zaczynam poprawiać karty, ciągnąć jeszcze raz, i wtedy już nie wiem, który wynik traktować. Ktoś ma na to jakiś sposób?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Joasia96 ja mam dokładnie to samo i zazwyczaj zostawiam pierwszy wynik, bo jak zaczynam ciągnąć jeszcze raz, to to jest już moje ego, nie karty. Ale nie jestem pewna czy to jest dobra zasada, czy tylko moje usprawiedliwienie.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Joasia96 ja przed rozkładem oddycham przez chwilę i staram się powiedzieć sobie w myślach, że jestem otwarta na każdą odpowiedź, nawet taką, której nie chcę. To nie jest łatwe, ale trochę redukuje to napięcie, o którym Argos mówi. Nie wiem czy to jest 'metoda', ale mi pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do rozkładu Argosa, bo mam wrażenie, że trochę odpłynęliśmy. Piolun wcześniej pisał o czwartej karcie jako blokadzie - Argos, zdecydowałeś już, jakiego rozkładu użyjesz? Bo to naprawdę zmienia co dostaniesz z pytania o kierunek rozwoju.


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Nie zdecydowałem. Piolun pisał o tym czwartym miejscu, ale nie do końca rozumiem, jak miałoby wyglądać pytanie do każdej pozycji. Używałem głównie trójki i nie wiem, czy na własną rękę rozbudowywać ten rozkład bez wiedzy, co gdzie powinno trafić.


Odpowiedz
Wpisy: 2712
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Trójka do pytania o kierunek rozwoju może być zbyt mała, bo dostajesz tylko skrót. Warto rozważyć układ z pozycją 'co ode mnie zależy' i 'co jest poza moją kontrolą' - to przy pytaniu o zmianę w sobie daje inny obraz niż samo przeszłość-teraźniejszość-przyszłość. Ale nie musisz sięgać od razu po keltyjski krzyż.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Indraphoros właśnie o czymś takim myślałam kilka postów wyżej. Argos, jakbyś chciał zostać przy prostszym układzie, to może te cztery pozycje wystarczą - gdzie jesteś, dokąd idziesz, co pomaga, co hamuje. I wtedy ta kwestia lewej ręki staje się mniej ważna niż jasność pytania do każdej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Okej, te cztery pozycje od Piolun brzmią sensownie - gdzie jestem, dokąd idę, co pomaga, co hamuje. Tylko mam jedno pytanie do układu: czy to ma być czytane sekwencyjnie, czy raczej całościowo? Bo czytałem gdzieś, że przy pytaniach o siebie lepiej nie szukać narracji liniowej, tylko patrzeć na całość naraz. Nie wiem, czy to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Argos, zależy od tego, co czujesz przy rozkładaniu. Ja zazwyczaj najpierw patrzę na całość, potem wchodzę w każdą kartę osobno. Ale to nie jest zasada - to jest raczej to, co mi działa. A to pytanie o narrację liniową - skąd to czytałeś? Bo to może mieć znaczenie, o jakiej szkole interpretacji mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 2712
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Przy pytaniu o kierunek własnego rozwoju narracja liniowa jest akurat pułapką, bo sugeruje, że coś jest 'przed' a coś 'po', a zmiana w sobie tak nie działa. Cztery pozycje, które zaproponowała Piolun, są dobre właśnie dlatego, że nie mają ustalonej kolejności czasowej. To jest raczej mapa niż oś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Indraphoros to ma sens, ale mam pytanie - jak wtedy interpretujesz kartę na pozycji 'dokąd idę'? Bo jeśli nie ma narracji liniowej, to ta pozycja trochę traci znaczenie, nie? Albo rozumiem to źle.


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2712

@Filomena85 'dokąd idę' to nie musi być przyszłość w sensie czasowym. To może być kierunek, tendencja, coś w co energetycznie idziesz, niekoniecznie jutro. To jest różnica między 'co będzie' a 'ku czemu zmierzasz'. Przy pytaniu Argosa o rozwój to drugie znaczenie jest bliższe.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do czegoś praktycznego, bo mam wrażenie, że Argos jeszcze nie ustalił jednej rzeczy - jaką talią to zrobi? Pytam, bo jeśli ma więcej niż jedną, i wcześniej był wątek o energetyce rąk i talii, to może to też ma znaczenie przy tym konkretnym pytaniu o siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Mam dwie talie. Jedna jest starsza, używam jej dłużej, ale ma już trochę porysowane karty. Druga jest nowsza, jeszcze nie przepracowana. Intuicyjnie ciągnie mnie do starszej, bo ją znam, ale nie wiem czy to nie jest właśnie ta pułapka, o której pisała Leontyna - że idziemy po wygodę, nie po coś właściwego.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Powiem szczerze - nie pisałam o tym jako o pułapce w takim znaczeniu. Chodziło mi bardziej o to, że wybór z przyzwyczajenia i wybór świadomy mogą wyglądać tak samo z zewnątrz, ale znaczą coś innego. Skoro intuicyjnie ciągnie cię do starszej - dlaczego ją odrzucasz? Co konkretnie budzi wątpliwość?


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

A ja mam pytanko poboczne - te porysowane karty w starej tali, czy to nie robi probelmu przy rozkładzie? Pytam, bo u mnie jedna karta jest bardziej wyblakła od innych i zawsze zastanaiawm się, czy jej wygląd jakoś wpływa na to, jak ją interpretuję. Może odruchowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Druidka to jest coś, co zapisałam u siebie w notatkach z jednego warsztatu - że talia z widocznymi śladami użycia może prowokować projekcję, bo zaczynasz kojarzyć daną kartę z jej wyglądem, nie z jej znaczeniem. Ale z drugiej strony ta sama osoba mówiła, że zużyta talia jest 'przepracowana' w dobrym sensie. Sprzeczne, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy runach mam podobny dylemat z kamykami, które już długo używam - znam je fizycznie tak dobrze, że zanim 'przeczytam' ryt, już czuję pod palcami, które to. Nie wiem, czy to pomaga czy przeszkadza. Argos, a przy starszej tali - czy znasz karty na tyle, że rozpoznajesz je po krawędzi albo grubości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Berkana szczerze - chyba tak. Kilka kart mam na tyle dobrze w pamięci rękach, że wiem, co to jest, zanim odwrócę. I teraz nie wiem, czy to jest problem dla tego konkretnego pytania. Bo pytam o siebie, o to, czy idę w dobrym kierunku - i jeśli 'wiem' co wyciągam, to może sam siebie oszukuję zanim jeszcze zacznę interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo uczciwa obserwacja. I to chyba lepszy argument za nową talią niż jakakolwiek teoria energetyczna. Nie dlatego że stara jest zła - tylko dlatego, że przy pytaniu, gdzie naprawdę zależy ci na odpowiedzi, warto ograniczyć ile 'wiesz' zanim karta leży na stole.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam odwrotnie - nie mam starej tali, mam tylko jedną i jest prawie nowa, i właśnie dlatego trochę jej nie ufam. Jakby nie miała jeszcze mojego... nie wiem jak to powiedzieć. Kontekstu? Czy to głupie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Joasia96 nie jest głupie, ale mam pytanie - co robisz żeby tę talię 'oswoić'? Bo znam kilka sposobów na przepracowanie nowej tali i część z nich nie wymaga czekania tygodniami. Tylko nie wiem, czy ci o to chodzi, czy martwisz się o coś innego.


Odpowiedz
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Werbena chyba o to drugie. Że może nie chodzi o to, ile jej używałam, tylko że jeszcze nie wiem, jak ona 'mówi'. Stara talia Argosa mówi mu tak wyraźnie, że rozpoznaje karty pod palcami - moja jeszcze nie ma dla mnie języka. To może być bardziej mój problem niż tali.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wchodzę do wątku, bo ta rozmowa o rozpoznawaniu kart pod palcami mnie zatrzymała. Przy rytuale w ogóle - czy to nie jest tak, że zbyt duże oswojenie z przedmiotem czasem działa przeciwko intencji? Nie tylko w kartach. Argos masz tu coś ciekawego - znasz talię fizycznie, ale pytanie jest o ciebie, nie o talię. Może właśnie to napięcie między znajomym a nieznanym jest tu istotne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Feliks73 ale co z tym zrobić praktycznie? Bo to brzmi interesująco jako obserwacja, ale Argos musi podjąć decyzję - stara talia czy nowa. I nie jestem pewna, czy filozofia napięcia mu tu pomaga 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Kazia ma rację, że to musi być gdzieś sfinalizowane. Argos, mam do ciebie konkretne pytanie - kiedy bierzesz starą talię do ręki teraz, przy tej myśli o pytaniu o własny rozwój, co czujesz fizycznie? Nie co myślisz o niej, tylko co czujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Leontyna coś w rodzaju ciężkości. Nie nieprzyjemnej, ale ciężkości. Nową talię brałem dziś w rękę i jest lżejsza, dosłownie, bo mniejszy format. Ale też inaczej w tym przenośnym sensie. Nie wiem, czy to odpowiedź na twoje pytanie, czy właśnie unikam odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciężkość to jest konkretna informacja. I to, że nowa jest 'lżejsza' w tym przenośnym sensie - powiedziałabym, że to jest twoja odpowiedź, tylko że boisz się ją za taką uznać. Dlaczego chcesz ją odrzucić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Leontyna chyba boję się, że to tylko racjonalizacja. Że 'lżejsza' pasuje do tego, czego chcę - nowego początku, nowego kierunku - i przez to mi się podoba. A nie dlatego, że naprawdę coś czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale czy racjonalizacja i intuicja muszą być różne? Pytam poważnie, bo zastanawiam się od chwili, czy w kontekście pytania o własny rozwój - to, że nowa talia 'pasuje do tego czego chcesz', nie jest przypadkiem właśnie trafną informacją, a nie błędem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2712

@Piolun to jest dobra obserwacja, ale mam wątpliwość. Jeśli talia 'pasuje' do intencji jeszcze zanim karta leży na stole, to czy rozkład w ogóle ma szansę powiedzieć coś innego niż to, czego oczekujesz?


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Indraphoros to jest właśnie to napięcie, o którym pisałem wcześniej. sposób, które już z góry 'zgadza się' z twoim pytaniem - czy to jest pomocne czy tylko potwierdzające?


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, zatrzymajmy się chwilę. Argos nie musi teraz rozwiązać filozofii potwierdzenia. Musi wybrać talię i ją potasować. Argos - czy jesteś w stanie postawić rozkład dziś, czy jeszcze czekasz na jakiś znak?


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Chyba jestem gotowy. Postanowiłem - wezmę nową talię. I wracam do pierwotnego pytania z tego wątku, bo właściwie przez całą rozmowę go nie rozwiązałem: czy jako leworęczny powinienem tasować inaczej? Bo nadal nie wiem, czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobrze, że wracasz do tego. Przy runach nigdy nie słyszałam, żeby leworęczność zmieniała sam sposób ciągnięcia - ale tasowanie kart to trochę inna sprawa, bo tam chodzi o ruch i kierunek. Leontyna, ty wiesz więcej o tarocie - czy jest jakaś zasada co do tego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Berkana nie ma jednej zasady, ale jest kilka szkół. Jedna mówi, że lewa ręka to ręka odbierająca, prawa - oddająca, i na tej podstawie leworęczni powinni tasować inaczej. Ale to jest uproszczenie, które niekoniecznie ma podstawy w praktyce. Argos, którą ręką tasowałeś dotychczas?


Odpowiedz
(@argos)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 497

@Leontyna lewą. Zawsze lewą, bo prawa jest mniej sprawna. Nigdy nie zastanawiałem się, czy to 'powinno' być inaczej, ale gdzieś przeczytałem, że lewa ręka jest bliżej intuicji - i to mnie zatrzymało, bo nie wiedziałem, czy to z tej teorii o ręce odbierającej.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: