Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty starsze vs nowe talie - czy są bardziej 'rozbudzone'?

Strona 2 / 2

Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Wróciłabym tu jeszcze do kwestii bloku i sasiadow, bo Wrotycz dobrze to nazwała - to poczucie obserwowania. Próbowałam tej metody z oddychaniem, którą sugerował Edek, i jest lepsza niż myslalam. ale mam pytanie do tych, którzy z tym się mierzyli: czy robicie jakieś fizyczne zmiany w przestrzeni przed czytaniem, zasłony, przestawiacie meble, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Zasłaniam wszystko co zasłonić sie da - nie dlatego że sąsiedzi dosłownie widzą, ale że mam wtedy inne poczucie granicy. Ten pokój staje się bardziej "mój" na ten czas. To drobne ale działa na mnie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Wrotycz To jest ciekawe jako technika tworzenia przestrzeni. W medytacji mówi się o wydzieleniu miejsca, choćby symbolicznie. Zasłony, inna lampka usunięcie rzeczy codziennych z pola widzenia - wszystko to sygnalizuje umysłowi zmianę trybu. Nie różni się bardzo od przygotowania ołtarza. 🙂


Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Pranava Dodałbym do tego temperaturę. Niewielu o tym mowi, ale lekko chłodniejsze pomieszczenie działa na skupienie zupełnie inaczej niż ciepłe. Jeśli ktoś mieszka w bloku z centralnym ogrzewaniem, samo uchylenie okna na kilka minut przed czytaniem potrafi zmienić jakość sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale wracając do głównego pytania, bo trochę uciekamy - czy te wszystkie przygotowania, które opisujemy, nie są właśnie tym co "rozbudza" talię? Jeśli za każdym razem wchodzisz w stan skupienia, zasłaniasz okna, regulujesz oddech, to może ta talia z czasem staje się zakotwiczona w tym stanie i dlatego starsze, używaniejsze talie "działają lepiej"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Jasnoslyszka65 To jest chyba najlepsza synteza tej dyskusji jaką tu widziałem. Kotwiczenie przez rytuał. Talia staje się obiektem który uruchamia ten stan skupienia, bo przez lata jej używania zawsze temu stanowi towarzyszyła. Psychologicznie to ma ręce i nogi.


Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Seid No ale widzisz, jak mówimy "kotwiczenie przez rytuał" to znowu jestesmy przy psychologii a nie przy energii kart jako takiej. i Oriona zaczynala ten watek od pyania czy stare talie sa bardziej rozbudzone - teraz wydaje sie ze odpowiedz brzmi: nie talie, tylko my przez nie.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Wajdelota, ale to "tylko my przez nie" - czy to umniejsza doświadczenie? Jeśli stara talia faktycznie lepiej pomaga mi wejść w stan czytania, to jest rozbudzona dla mnie, praktycznie, niezależnie od mechanizmu. Może to i tak wystarczający powód żeby szukać starszych talii.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@sigilnik)
Połączone: 2 lata temu

Fasolka, nie umniejsza, masz rację. Ale to trochę zmienia to o co pytałem na początku. Bo jeśli "rozbudzenie" jest w nas i w historii użytkowania, to kupowanie starej talii od kogoś obcego, tylko dlatego że stara, nie ma sensu. Chyba że ta osoba dużo z niej czytała. Trochę się pogubiłem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Sigilnik Wlasnie, to jest ważne rozróżnienie. Wiek sam w sobie to nie jest argument. Mam koleżankę która kupuje stare talie na aukcjach bo są "vintage" i potem jest rozczarowana że nic nie czuje. Bo te karty leżały w pudełku przez czterdzieści lat, nieuzywane.


Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Bernadka02 Ale jak sprawdzasz zanim kupis czy talia byla uzywana? Zapach? Karty trzymane dużo maja inny zapach niz te co leżały w szafie,to zauważyłem. Ale może to tylko stary papier i nic więcej.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Wajdelota81 Zapach to jeden sygnał, ale też stan krawędzi kart, czy rogi są miękkie od wielokrotnego tasowania, jak karty ślizgają się w dłoni. Talia która dużo pracowała trzyma się inaczej w rękach niż ta od kolekcjonera. Nie każdy to zauważy od razu, ale przychodzi z praktyką


Odpowiedz
Wpisy: 1111
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie do tych co czytają długo - czy wy w ogóle czujecie roznice między nową talią a tą z ktora pracujecie od lat, kiedy czytacie dla obcej osoby? Bo mi się zdarza że moja talia "milczy" przy pewnych ludziach i zastanawiam się czy to o mnie czy o nich.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Kolczasta Tak, mam to samo! I nie wiem jak to interpretować. Czy to znaczy że z tą osoba nie powinnam czytać, czy że muszę się bardziej skupic, czy że talia "wie" coś czego ja nie wiem. Jak ty to rozwiązujesz?


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1111

@Jasnoslyszka65 Szczerze? Nie rozwiązuję. Jak talia milczy to kończę czytanie albo pytam czy ta osoba naprawdę chce wiedzieć odpowiedź. Czasem to coś odblokowuje, czasem nie. Może to głupie ale działa na mnie.


Odpowiedz
(@fasolka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Kolczasta Pytanie do ciebie - czy ta talia milczy częściej przy nieznajomych, czy też przy bliskich? Bo moje doświadczenie jest odwrotne - przy bliskich czasem jest za dużo, jakby talia za bardzo chciała mówić i trudno wybrać co ważne. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do wątku bo ta dyskusja o talii "milczącej" przy pewnych osobach jest dla mnie nowa. Czy to znaczy że talia ma jakby swoją wolę? Czy to wy jako czytający decydujecie że nie idziecie dalej? Bo to brzmi jak coś zupełnie innego niż "rozbudzenie" jako wlasciwosc samych kart. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@druid)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję od dawna i jedno mi nie daje spokoju. Mówimy o talii jako podmiocie ktory "milczy", "mówi", "chce". To jest metafora czy dosłowne przekonanie? Bo odpowiedź na to pytanie zmienia całkowicie sens tego co tutaj omawiamy. Seid, jak ty to widzisz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Druid Szczere pytanie i doceniam że zadajesz je wprost. Dla mnie to gdzieś pomiędzy. Używam języka podmiotowego bo inaczej trudno opisać doświadczenie, ale nie twierdzę że karty mają świadomość w jakimkolwiek sensie który dałoby się udowodnić. To bardziej kwestia tego jak umysł przetwarza subtelne informacje i gdzie to lokalizuje.


Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Druid Ale jak mowimy "metafora" to zaraz ktoś powie że to wszystko to tylko psychologia i nie ma nic poza. A ludzie tu mają realne doswiadczenia ktore nie dają sie sprowadzić do "to twoj umysl". Skąd pewność że to nie jedno i drugie naraz?


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Wajdelota81 Dokładnie to pytanie zadaję sobie od lat. W praktyce medytacyjnej też nie da sie ostro oddzielić tego co "wewnętrzne" od tego co "zewnętrzne". Może to fałszywa granica. Ale wracając do kart - ta austriacka talia o której mówił Seid, mam podobne doświadczenie z kryształem który dostałem z drugiej ręki. Inne przedmioty mają inny ciężar w ręku, nie fizyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z czymś praktycznym, ale właśnie wróciłem do tematu sąsiadów i chciałem zapytać - Edek wspominał o temperaturze, Wrotycz o zasłanianiu. Czy ktoś ma konkretny problem z oddzieleniem czasu czytania od reszty dnia gdy mieszka się w małym mieszkaniu? Mam kawalerkę i wszystko dzieje się w jednym pokoju.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Gerwazy00 Kawalerka to klasyczny problem. Mnie w podobnej sytuacji pomagało wyznaczenie konkretnego kąta, nie miejsca do siedzenia w ogóle, ale dosłownie jednego narożnika lub miejsca przy oknie, które służy tylko do czytania. Mózg z czasem zaczyna wiązać tę przestrzeń z innym trybem. Ale wymaga czasu i konsekwencji.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Gerwazy00 Ja bym dodała jeszcze jedno - dźwięk. W bloku jest dużo szumu z zewnątrz i to co mi pomogło to mała miseczka dźwiękowa albo po prostu cisza przez kilka minut przed rozkładem. Nie muzyka, cisza. Przy sąsiadach to bywa trudne ale warto próbować.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@anastazja81)
Połączone: 2 lata temu

Oh, dziękuję za ten wątek o kawałerce, ja mam dokładnie ten sam problem! Wrotycz ta miseczka dźwiękowa to brzmi pięknie, ale czy nie przeszkadza sąsiadom? Jak głośna jest? Przepraszam że takie prozaiczne pytanie ale naprawdę się zastanawiam zanim kupię. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Anastazja81 Nie ma głupich pytań. Moja jest bardzo mała, bije się ją lekko i dźwięk cichnie po kilkunastu sekundach. Sąsiedzi przez ścianę tego nie usłyszą. To bardziej dla ciebie jako sygnał niż dla przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co mówiła Oriona o woli talii - mam na to swoje określenie, może trochę uproszczone, ale talia "milczy" dla mnie gdy jest za dużo szumu między mną a pytaniem. Nie w kartach, we mnie. Sąsiedzi, hałas, myśli. I tu mi się łączy wątek przygotowania miejsca z wątkiem o rozbudzeniu - może nie da się ocenić czy talia jest rozbudzona jeśli my sami nie jesteśmy gotowi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Bernadka02 To jest bardzo dobra obserwacja. Czyli "rozbudzenie" talii i nasz własny stan skupienia to dwie zmienne których nie da się mierzyć niezależnie? Że jak czytamy zmęczeni albo rozproszeni to nawet "rozbudzona" talia nie zadziała?


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Bernadka02 Ale to co napisałaś trochę odwraca tę całą dyskusję. Bo jeśli "milczenie" talii to szum w nas, a nie w kartach, to wraca pytanie Druida - po co w ogóle mówić o "rozbudzeniu" kart? Może całe to rozróżnienie między starą a nową talią to właśnie my, a nie karty?


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2215

@Jasnoslyszka65 To by oznaczało że każda talia w rękach skupionego czytającego zadziała tak samo. A moje doświadczenie temu przeczy. Miałem rozkłady wykonane w pełnym skupieniu, zerowym rozproszeniu, różnymi taliami - i różnica była. Nie ogromna, ale była. Więc albo to ja się mylę co do swojego skupienia, albo coś jest w samej talii. Jak ty to sprawdzasz że to na pewno twój stan, a nie talia?


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam tę wymianę między wami i mam pytanie może głupie - czy ktoś próbował kiedyś tego samego rozkładu, dla tego samego pytania, dwiema różnymi taliami, jedna po drugiej? Żeby sprawdzić czy dostaje podobne karty czy kompletnie inne? Bo to by dużo mówiło o tym czy talia "wnosi coś od siebie".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Gerwazy00 Robiłam coś takiego, nie z dokładnie tym samym pytaniem bo to trudno powtórzyć, ale podobnym. I karty były inne, ale przesłanie wyszło bardzo podobne. Co z tym zrobić - nie wiem. Może to ja spójnie interpretuję, może karty mówią to samo różnymi językami. Ale właśnie dlatego nie umiem odpowiedzieć na pytanie Jasnoslyszki wprost.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: