Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Interpretacja kart do góry nogami - pominąć czy wciąż czytać?

Strona 1 / 2

Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie, które mnie trochę od dawna gryzie. Robię rozkłady od jakiegoś czasu i za każdym razem jak wychodzi karta odwrócona, to zaczynam się zastanawiać czy ją w ogóle czytać inaczej, czy po prostu traktować jak normalną. Widziałam różne podejścia w necie, jedni mówią że odwrócone to zawsze osłabienie energii, inni że zupełnie inne znaczenie, a jeszcze inni że w ogóle nie uznają odwróceń i obraca się karty z powrotem. Jak wy to robicie? Pytam też dlatego, że sama jestem teraz w takiej sytuacji gdzie chciałabym trochę przepracować jedną relację i wyjść z tego mentalnie, i nie wiem czy odwrócone karty mi w tym przeszkadzają w interpretacji czy pomagają.


Odpowiedz
71 odpowiedzi
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

To zależy od systemu, który stosujesz, i szczerze, od tego co czujesz że działa. Nie ma jednej odpowiedzi. Sama przez jakiś czas w ogóle nie czytałam odwróceń, bo uważałam że to wystarczająco skomplikowane bez tego. Potem zaczęłam i stwierdziłam, że dodają naprawdę dużo do obrazu. Ale to co mnie bardziej ciekawi w tym co napisałaś, to ten wątek z relacją. Czy rozkładasz karty z konkretnym pytaniem o tę osobę, czy bardziej o siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Elwirka92 Szczerze to trochę jedno i drugie, bo nie potrafiłam do końca oddzielić tych pytań na początku. Ale ostatnio bardziej zadaję pytania w stylu co mi blokuje spokój, co mogę przepracować, niż czy on wróci czy co czuje. Chodzi mi bardziej o to żeby znowu zacząć normalnie żyć, niż o powrót kogoś. Ale nadal te odwrócone karty robią mi zamieszanie bo nie wiem czy interpretować je jako jakieś ostrzeżenie, czy jako coś pozytywnego w sensie uwalniania.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo pytanie chciałam zadać. Bo to jednak robi roznice w interpretacji. Jak pytasz o kogoś innego, to odwrócone karty mogą wskazywać na blokadę z jego strony. Jak pytasz o siebie, to często jest sygnał, że coś wewnętrznego nie przepływa. A co piszesz o wychodzeniu mentalnie z relacji, to właśnie wtedy rozkład na siebie, nie na drugą osobę, daje chyba więcej. Przynajmniej u mnie tak działało.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

To podejście z pytaniami o siebie jest o wiele lepsze i to nie tylko dlatego, że wygodniejsze. Karty o drugiej osobie są bardzo ograniczone, bo masz dostęp do swojej energii, nie do jej. Ale wróćmy do odwróceń, bo to na prawdę nie jest takie oczywiste. Są trzy szkoły myślenia: odwrócona jako osłabienie tego co normalna oznacza, jako cień lub stłumienie energii, albo jako jej cień psychologiczny. W kontekście przepracowywania relacji ta trzecia opcja jest moim zdaniem najciekawsza. Masz na myśli jakiś konkretny rozkład, który robisz, czy losowe pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do wszystkich bo jestem tu nowa w temacie kart. Skąd wogole pochodzi ta zasada z odwróconymi kartami? Czytałam gdzieś, że w starych taliach w ogóle nie było czegoś takiego i to jest nowszy wynalazek. Czy to prawda, czy ktoś coś wie na ten temat? Bo jak to jest nowszy wymysł, to trochę zmienia perspektywę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Grimoire_98 To trochę bardziej złożone. Odwrócenia pojawiają się w traktatach już w XVIII i XIX wieku, ale nie były powszechne we wszystkich tradycjach. Etteilla stosował je inaczej niż Waite. W tradycji Marsylskiej nie zawsze je uwzględniano. To nie jest "nowszy wynalazek", ale też nie jest to coś co istniało zawsze i wszędzie jednakowo. Różne szkoły robiły to różnie i tak zostało do dziś.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Dodam że Rider-Waite, który jest teraz najczęściej używany, ma podwójne obrazy, które przy odwróceniu faktycznie dają inne odczytanie wizualne. Karta Księżyca odwrócona to dosłownie inny obraz. Dlatego wielu tarocistów uważa, że Waite liczył się z odwróceniami projektując te karty. Ale nie ma na to twardego dowodu, to moja interpretacja i kilku innych osób.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Tarotka Ciekawy punkt. Sama nigdy tak o tym nie myślałam, ale masz rację że przy części kart odwrócenie zmienia kompozycję w sposób, który trudno uznać za przypadkowy. Chociaż przy innych, na przykład przy Gwieździe, nie widać już tak wyraźnej zmiany. To może być po prostu efekt uboczny symetrii projektu, a nie zamierzone znaczenie. Ale skoro jesteśmy przy tym, to jak wy decydujecie na początku pracy z talią czy będziecie używać odwróceń czy nie? Deklarujecie to przed rozkładem?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja zawsze ustalałam zasady przed przetasowaniem. albo decyduję że odwrócenia są aktywne, albo obracam wszystkie karty zanim zacznę. Mieszanie systemów w trakcie to według mnie jeden z częstszych błędów. Jeśli zaczniesz z odwróconymi, a potem w połowie rozkładu zaczniesz je obracać bo ci się nie podobają, to psuje spójność całości.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@gustlik05)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli karty same się odwracają przy tasowaniu i po prostu tak wypadają? Mam dość ciężką rękę i mi się to ciągle zdarza. Wychodzą mi odwrócone nie dlatego, że tak chciałem, tylko po prostu tak wyszło. Czy to coś znaczy samo w sobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Gustlik05 Większość osób powiedziałaby, że tak właśnie powinno być, że karty "same się odwracają" przy tasowaniu to jest normalne i właśnie dlatego odwrócenia mają sens. Nie losujesz odwróceń celowo, one wychodzą. To samo w sobie jest częścią systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam troszeczke inne zdanie. Kilka lat robiłam rozkłady bez odwróceń i byłam ze spoko. Potem zaczęłam je czytać i mi sie wydaje że karty same w sobie maja dość szerokie spektrum, żeby oddać i pozytyw i negatyw bez odwrócen. Hierofant wyprostowany może być zarówno wsparciem tradycji jak i jej więzieniem, zależy od kontekstu. Więc nie wiem czy odwrócenie wnosi aż tyle więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Kostroma Ale to jest właśnie argument za odwróceniami nie przeciw nim. Jeśli karta sama w sobie ma "szerokie spektrum", to odwrócenie zawęża i wskazuje na którym końcu tego spektrum jesteś. Nie dodaje nowego znaczenia, tylko precyzuje. Przynajmniej tak to widzę


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do mojego pytania,bo trochę odpłynęłyśmy, jak wy byście podeszły do sytuacji gdzie robię rozkład z pytaniem o to jak przepracować koniec relacji, i wychodzi mi na przykład Księżyc odwrócony albo Dwójka Mieczy odwrócona? Czy w takiej sytuacji odwrócenie to dobry znak, że coś się uwalnia, czy ostrzeżenie?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Księżyc odwrócony w kontekście który opisujesz, czyli powrotu do siebie po trudnym czasie, moze oznaczać wychodzenie z iluzji albo z okresu dezorientacji. To może być naprawdę dobry znak. Dwójka Mieczy odwrócona to często zdjęcie przepaski z oczu, dosłownie, na karcie jest postać z zasłoniętymi oczami i mieczami skrzyżowanymi na piersi, a odwrócona sugeruje że ta blokada się luzuje. Ale to zależy też co stało gdzie w rozkładzie, jaka była pozycja?


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem przy rozkładach dotyczących emocji i rleacji odwrócone karty prawie zawsze są pozytywem,bo pokazują że energia zaczyna się poruszać. Zablokowana energia to jest problem, a odwrócona karta to ruch, nawet jeśli chaotyczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Halszeczka.x Nie zgodzilabym sie z tym "prawie zawsze". Wieża odwrócona na przykład może oznaczać opieranie się nieuchronnym zmianom, a to przy przepracowywaniu relacji jest raczej sygnałem ostrzegawczym. Nie można generalizować że odwrócona rowna się pozytywna, to za duże uproszczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Zapisuję sobie te rozkłady od jakiegoś czasu i porównuję. Zauważyłam że u mnie te same karty odwrócone w różnych sesjach dawały różne efekty w życiu. Raz Księżyc odwrócony poprzedzał naprawdę spokojny okres, innym razem totalny chaos, mimo że pytanie było podobne. Dlatego bardzo ostrożnie podchodzę do ustalania sztywnych zasad co znaczy odwrócona. Zależy od całego rozkładu, od pytania, od momentu. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Cesia65 To jest bardzo dobra uwaga i właśnie dlatego nauka tarot to nie jest przyswojenie słownika znaczeń, tylko rozwinięcie intuicji w kontekście. Możesz znać na pamięć wszystkie odwrócone znaczenia i nadal się mylić, jeśli nie czytasz całości.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@gustlik05)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak niby mam wiedzieć przed tasowaniem czy będę czytał odwrócenia czy nie? Czasem siadam do kart spontanicznie i nie mam żadnego planu. Czy naprawdę to aż tak ważne, żeby decydować z góry?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Gustlik05 Tak, naprawdę ważne. Nie dlatego, że karty przestaną działać jak nie zdecydujesz, tylko dlatego, że twoja interpretacja będzie niespójna. Jak w połowie się wahasz czy czytać odwrócenie, tracisz kontakt z tym co rozkład właściwie mówi. To trochę jak rozmowa, w której co chwila zmieniasz język.


Odpowiedz
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Gustlik05 A moze spróbuj przez jakiś czas robić rozkłady bez odwrocen w ogóle? Obracasz wszystkie karty zanim zaczysz i po prostu pracujesz z wyprostowanymi. To ma sens szczególnie kiedy jesteś na początku, bo i tak masz pełno do przyswojenia bez dokładania kolejnej warstwy. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

A czy wy w ogóle uważacie, że odwrócona karta to zawsze coś innego niż wyprostowana? Bo mi się wydaje, że jeśli ktoś czyta dobrze i intuicyjnie, to wyprostowany Księżyc też może dać "ciemniejsze" odczytanie zależnie od kontekstu całego rozkładu. Czemu odwrócenie miałoby być konieczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Grimoire_98 Dokładnie to próbowałam powiedzieć wcześniej, ale może nie dość jasno. Odwrócenie nie tworzy nowego znaczenia, ono wskazuje na konkretny wymiar znaczenia które karta już ma. Intucja może to robić bez odwróceń, ale wtedy wszystko zależy od tego jak mocno czytającemu pracuje właśnie ta intuicja. Odwrócenia są jak pomocna dłoń kiedy intuicja milczy.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło kiedy pytałam. Chyba moja intuicja jeszcze nie działa tak sprawnie żebym mogła sobie pozwolić na pomijanie odwróceń bez żadnej straty. Ale jednocześnie nie wiem jak się z nimi obchodzić żeby nie wpaść w spiralę interpretowania każdego odwrócenia jako złowieszczego. Bo mam wrażenie że tak mi się to kręci głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

To bardzo uczciwa obserwacja. To jest chyba najczęstszy błąd przy nauce czytania odwróceń, że mózg automatycznie koduje je jako "zły znak". Przy rozkładach o wychodzeniu z trudnego czasu, odwrócona karta może być dosłownie sygnałem że coś się odblokuje. Jak ty teraz patrzysz na odwrócone karty które wychodzą, co ci od razu przychodzi do głowy? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Elwirka92 No właśnie to, że coś jest nie tak. Albo że coś mnie blokuje. Nie myślę od razu "dobry znak". Chyba muszę przeprogramować ten odruch.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale moze to nie jest wcale zły odruch? Znaczy, jesli karta wychodzi odwrócona i ty czujesz ze cos jest nie tak, to może twoja intuicja po prostu reaguje? Skąd wiesz że ta reakcja jest błędna a nie właśnie cenla?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Kostroma No ale to zależy co "nie tak" oznacza. Jeśli ktoś czuje,że blokada istnieje, to odwrócona karta to potwierdza i to jest informacja użyteczna, nie straszna. Problem jest kiedy ktoś od razu interpretuje odwrócenie jako wyrok, że tak pozostanie.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tej spirali, o której pisała Czeremcha. To jest realne zjawisko i nazywa się czasem "confirmation bias" w kontekście tarotowym. Czytający szuka potwierdzenia swoich obaw, odwrócone karty dostarczają materiału, interpretacja pogłębia lęk, i tak w kółko. Nie rozwiązuje tego żadna zasada o odwróceniach, tylko świadomość tego mechanizmu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cesia65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 188

@Marlenka63 I chyba wlasnie dlatego warto robić rozkłady kiedy jest się w miarę spokojnym, a nie w środku silnych emocji. Ja zauważyłam u siebie że rozkłady robione w stanie lęku są po prostu nieczytelne, bo i tak wszystko interpretuję przez ten lęk. Czy ty też to widzisz w swoich notatkach?


Odpowiedz
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 91

@Cesia65 Tak, i to jest jeden z powodów dla których notowanie ma w ogóle sens. Jak wracam do starego rozkładu z chłodną głową, widzę rzeczy których wtedy nie zauważyłam. Odwrócenia często wyglądają inaczej po czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

no dobra, A co z samym pytaniem, bo trochę schodzimmy z tematu? Czeremcha pytała o to czy czytać odwrócenia przy pytaniach o przepracowanie relacji. Mnie ciekawi jaki rozkład robisz do takich pytań, bo to też chyba ma znaczenie. Inaczej czyta się trójkę kart, inaczej keltycki krzyż.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Tarotka Głównie robię rozkłady trzykartkowe, bo więcej mnie przytłacza. Albo czasem pięciokartkowe, takie własne, bez określonego systemu. Nie jestem pewna czy to błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Własny układ to nie jest błąd, ale pod warunkiem że wiesz co każda pozycja znaczy zanim zaczniesz. Czy masz przypisane znaczenia pozycji, czy interpretujesz na bieżąco?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Rusalka.2 Mam z grubsza, ale szczerze to trochę płynnie. Coś w stylu: przeszłość, teraz, co zrobić. Ale nie zapisuję tego przed rozkładem, tylko mam w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

To może być właśnie miejsce gdzie się gubi precyzja. Nie mówię, że trzeba robić wszystko formalnie, ale jeśli nie masz ustalonej pozycji zanim wyciągniesz kartę, to potem interpretujesz pozycje pod kartę, a nie kartę pod pozycje. I przy odwróceniach to się podwójnie komplikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ciekawe, bo właśnie o to chciałam zapytać. czy ktoś z was miał sytuację że zmienił zdanie o pozycji już po wyciągnięciu karty, bo karta "nie pasowała"? Bo ja tak miałam i nie wiedziałam czy to intuicja czy po prostu rationalizacja po fakcie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Florka53 To jest bardzo dobre pytanie i myślę że większość czytających przeszła przez to co najmniej raz. Odpowiedź jest niejednoznaczna, bo czasem to naprawdę intuicja podpowiada że pytanie było źle sformułowane. Ale najczęściej to właśnie racjonalizacja. Jak to rozróżnić? Zapytaj siebie zanim zmienisz interpretację: czy zmieniam zdanie dlatego, że czuję nową informację, czy dlatego że karta mnie zaskoczyła nieoczekiwanym znaczeniem.


Odpowiedz
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 314

@Helenka No właśnie, to pytanie o racjonalizację jest chyba kluczowe dla całego tematu odwróceń. Bo jeśli zmieniamy znaczenie pozycji pod kartę, to tak naprawdę rozkład przestaje mieć strukturę. A bez struktury nie wiadomo co w ogóle czytamy.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chyba właśnie to mi się przydarza. Mam w głowie luźny schemat i potem karta go rozciąga w różne strony. I nie wiem czy to jest elastyczność czy po prostu brak kotwicy.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Powiedziałaś "brak kotwicy" i to jest świetne określenie. Czy próbowałaś kiedyś przed rozkładem zapisać pytanie na kartce? Nie chodzi o formalizm, ale żeby mieć punkt odniesienia który nie zmienia się pod wpływem kart.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@rusalka-2)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym zapytała jeszcze inaczej: kiedy robisz rozkład, to co tak naprawdę chcesz wiedzieć? Bo "jak znowu zacząć normalnie żyć" to jest coś innego niż pytanie o konkretną osobę. I to "coś innego" powinno się przekładać na inny rozkład i inaczej czytane odwrócenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Rusalka.2 No i tu jest mój problem, bo te pytania mi się mieszają. Niby wiem że chcę dla siebie, ale potem i tak ciągnie do pytan o tamtą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@grimoire_98)
Połączone: 2 lata temu

A czy to nie jest właśnie powód dla którego odwrócenia wtedy komplikują? Jeśli pytanie jest nieczyste, to każda karta, prosto czy odwrócona, będzie odpowiadać na coś innego niż pytałaś. I potem i tak interpretujesz pod emocję, nie pod pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Grimoire_98 To jest dobre spostrzeżenie, ale trochę upraszczasz. Pytanie może być emocjonalne i mimo to rozkład może dać coś użytecznego, o ile karty czyta sie uczciwie. Problem pojawia się kiedy emocja dyktuje interpretację, a nie samo pytanie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: