Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty przedstawiające osoby trzecie w rozkładzie pary - interpretacja roli konkurenta

Strona 3 / 3

Wpisy: 148
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

No ale to chyba jest sedno całej tej rozmowy od początku - że żadna karta nie 'zawsze' znaczy jedno. I wróciłabym tu do tytułu tematu: czy osoba trzecia w rozkładzie pary musi być zagrożeniem? bo może być kimś neutralnym nawet pomocnym dla związku? 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Strzybozka dokładnie. u mnie był rozkład w którym przy partnerze wyszła Królowa Pentakli i przez chwilę się przestraszyłam. Potem okazało się że to jego koleżanka z pracy która mu bardzo pomogła w trudnym projekcie - i przez to miał mniej stresu i relacja nam się poprawiła. Karta się sprawdziła ale zupełnie nie jako zagrożenie.


Odpowiedz
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 417

@Kornelka50 to jest świetny przykład. Ale ciekawi mnie jedno - jak wyglądała reszta rozkładu? Bo Królowa Pentakli przy partnerze w izolacji to jedno, ale co było wokół? Jakieś karty które by wskazywały na charakter tej relacji z nią?


Odpowiedz
(@kornelka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Baska84 był Sześć Pentakli w obszarze relacji partnerskiej i Słońce na wyjściu. Teraz to rozumiem jako wzajemne wsparcie i pozytywny efekt. Wtedy widziałam tylko tę Królową i się zafiksowałam. Typowe.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@dezydery-1)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to i mam pytanie do bardziej doświadczonych - skoro Królowe i Królowie to raczej stałe zakorzenione energie a nie coś wchodzącego to jak rozpoznać że chodzi o kogoś realnego a nie o energię samego partnera? Jest jakaś metoda poza tym co Czaromira mówiła o kartach sąsiednich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Dezydery.1 pytasz o coś co naprawdę nie ma jednej odpowiedzi ale spróbuję. Patrzę na pozycję w rozkładzie. Jeśli karta dworska wychodzi w miejscu przeznaczonym na 'wpływy zewnętrzne' albo 'otoczenie', to niemal automatycznie czytam ją jako osobę realną. Jeśli jest w obszarze psychiki czy emocji pytającego lub partnera - wtedy aspekt wewnętrzny. Struktura rozkładu to tu klucz, nie sama karta.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@kazimiera01)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję za to wyjaśnienie Siemargl, naprawdę pomaga mi to ułożyć w głowie. Nie wiedziałam że pozycja aż tak dużo zmienia. Czy to dotyczy wszystkich rozkładów czy tylko tych bardziej rozbudowanych jak Celtycki Krzyż?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Kazimiera01 w celtyckm krzyzu jest to najwyrazniejsze bo masz tam osobna pozycje na wplywy zewnetrzne. Ale w prostszych ukladach - trojka kart czy układ pary - tez mozna to czytac przez pozycje tylko ze tam nie masz az tak wyraźnego podziału i musisz sobie sam zbudować ten kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

I tu wracam do czegoś co mnie nurtuje od początku tej rozmowy - bo zaczynaliśmy od pytania czy osoba trzecia w rozkładzie pary to zawsze zagrożenie. I myślę że teraz po tych wszystkich postach mam poczucie że właściwa odpowiedź brzmi: to zależy nie tylko od karty, nie tylko od pozycji, ale też od tego co w tej chwili robisz z tą informacją. Bo nawet jeśli karta wskazuje kogoś realnego - to nie wyrok, to sygnał do rozmowy, nie do paniki.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@kazimiera01)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Czaromira96 w ostatnim poście naprawdę mi dużo dało do myślenia. Czyli rozumiem że klucz to nie sama karta dworska, ale cały kontekst rozkładu razem z pozycją? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Kazimiera01 tak, dobrze rozumiesz ale dodalbym jeszcze jedno - kontekst to nie tylko pozycja i sasiedzkie karty ale tez pytanie ktore zadajesz przed rozkładem. Jesli pytasz 'czy jest ktos miedzy nami' to karta dworska prawie automatycznie dostaje znaczenie osoby. Jesli pytasz o stan relacji - juz niekoniecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@bratek_o)
Połączone: 3 lata temu

Mam to zapisane od jakiegoś czasu w notatkach i teraz porównuje z tym co piszecie - u mnie wychodzi że Walety i Królewicze reagują na pytanie inaczej niż Królowie i Królowe. Te pierwsze to jakby energia wchodząca, coś nowego, a Królowie i Królowe to stale obecności. Czy ktoś jeszcze tak to czyta czy to mój własny system?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 645

@Bratek_O to nie jest tylko twój system, to całkiem spójna logika. Karty dworskie mają różne poziomy 'zakorzenienia' jeśli tak można powiedzieć. Paź to impuls, Rycerz to działanie, Królowa i Król to trwałość. W rozkładzie pary to bardzo ważne rozróżnienie - jeśli przy partnerze wychodzi Paź, to coś się dopiero kształtuje. Jeśli Król, to jest jakaś stała siła w jego otoczeniu lub w nim samym.


Odpowiedz
(@heliodor65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Jarylo a jeśli Rycerz? Bo Rycerz mnie zawsze dezorientuje - jest w ruchu, więc czy to znaczy że ta ewentualna trzecia osoba dopiero wchodzi w sytuację, czy już aktywnie coś robi?


Odpowiedz
(@siemargl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 467

@Heliodor65 Rycerz to dobry trop. Czytam go jako kogoś albo coś w ruchu, nie ustabilizowanego. Jeśli to osoba trzecia to taka która jeszcze nie jest trwałym elementem sytuacji. Ale to też może byc ostrzeżenie że coś się zbliża, nie że już jest. Tutaj reszta rozkładu jest naprawdę kluczowa - co jest przed nim w układzie a co za nim.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@almandynka)
Połączone: 1 rok temu

To mnie zastanawia w kontekście tematu - skoro Rycerz to ktoś w ruchu, to czy taka karta przy partnerze jest bardziej 'niebezpieczna' niż Król który jest zakorzeniony? Bo z jednej strony Rycerz to coś przemijającego, ale z drugiej ktoś aktywnie działający...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1264

@Almandynka powiedziałbym że odwrotnie - Rycerz przy partnerze to dla mnie sygnał że sytuacja jest płynna, jeszcze nieustalona, i właśnie dlatego jest więcej przestrzeni na zmianę. Król to już coś co się utrwalilo - czy to jako stały wpływ jakiejś osoby czy jako zakorzeniona tendencja w partnerze. to drugie jest trudniejsze do przepracowania.


Odpowiedz
Wpisy: 222
Rozpoczynający temat
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co Bratek_O pisała o notatkach i porównywaniu systemów - też tak robię i widzę że rózne szkoły tarota naprawdę różnie podchodzą do kart dworskich jako osób trzecich. W jednej tradycji zawsze patrzysz na płeć i kolor włosów jako wskazowkę na fizyczny opis osoby. W innych to kompletna bzdura i czytasz tylko energie. Które podejście wy stosujecie w rozkładach pary?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@izoldka05)
Połączone: 3 lata temu

Też prowadziłam notatki porównawcze i muszę powiedzieć że system opisowy - włosy, kolor oczu - u mnie po prostu nie działa. Zbyt wiele razy Rycerz Mieczy 'pasował' do kogos ciemnego a miał być blondyn według podręcznika. Przeszłam całkowicie na czytanie energetyczne i jestem z tego dużo bardziej zadowolona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piwoniowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 59

@Izoldka05 ale jak czytasz energetycznie to w jaki sposób w ogóle określasz że karta dworska to konkretna osoba a nie stan energetyczny? Bo mi się właśnie w tym gubi granica.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wtrącę się bo to pytanie Piwoniowej dotyka czegoś istotnego. Granica między 'osobą' a 'energią' w kartach dworskich jest umowna i zależy od tego jak rozumiesz sam rozkład. Pytanie nie brzmi: czy to człowiek czy energia - pytanie brzmi: czy ta energia ma w tej chwili konkretne ludzkie źródło w życiu pytającego. I odpowiedź na to daje reszta rozkładu, nie sama karta dworska z osobna.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: