a jak to fizycznie układasz? Bo 'co łączy a co dzieli' jako para brzmi jak musisz te dwie karty czytac w opozycji do siebie?
Wracając do osoby trzeciej - mnie bardziej ciekawi kwestia, którą Milena poruszyła mimochodem. Jeśli Rycerz Kielichów może być aspektem psychiki partnera, to czy w rozkładzie pary wogóle powinniśmy domyślnie szukać zewnętrznego człowieka, czy raczej dynamiki wewnętrznej?
A czy jest jakiś sygnał w samym rozkładzie który pokazuje że chodzi o kogoś z zewnątrz a nie o energię wewnętrzną? Pytam bo właśnie tego mi brakuje - takiego konkretnego wskaźnika.
A co z numerem karty? Słyszałem że niższe numery kart dworskich to mniej dojrzałe energie i częściej chodzi o zewnętrzną osobę a wyższe to aspekt psychiki. Czy to ma sens?
Dezydery, to nie jest tak że 'nie działa' - po prostu to nie jest system który ma konsensus wśród czytających. Jeden z możliwych kluczy, ale niekoniecznie najlepszy przy pytaniach o osoby trzecie.
No, mam pytanie z boku - czy ktoś z was stosuje dodatkową kartę wyciągniętą jako 'wyjaśnienie' kiedy w rozkładzie pojawia się karta dworska przy partnerze? Coś w stylu: wyciągam jedną kartę extra żeby sprecyzować czy chodzi o osobę czy o energię?
...bo właśnie to mnie uspokoiło. Dziesiątka Kielichów przy pytaniu o Rycerza przy partnerze - jakby karty mówiły: ta energia prowadzi do spełnienia, nie do rozłąki. Więc może ten Rycerz to był on sam, ta jego romantyczna część, która szuka głębszego połączenia ze mną, nie z kimś innym.
To co Piwoniowa opisuje to jest wlaśnie sedno problemu z kartami dworskimi przy partnerze. Ta sama karta może mówić trzy różne rzeczy zaleznie od kontekstu. I nie ma jednej reguły która to rozstrzygnie. Stąd moje pytanie do bardziej doświadczonych - czy wy macie jakiś wewnętrzny barometr który mówi wam kiedy to osoba a kiedy energia? 😀
Czaromira to bardzo uczciwe pytanie. Mój barometr to nie żadna reguła tylko spójność całego rozkładu. Jeśli reszta kart jest emocjonalna, wewnętrzna, psychologiczna - to karta dworska wchodzi w ten sam rejestr. Jeśli reszta jest zdarzeniowa, konkretna - to karta dworska też staje się konkretna.
Także, przepraszam że wejdę z podstawowym pytaniem ale nie mogę tego puścić - mówicie o intencji przy kładeniu rozkładu. Czy wy na prawdę myślicie o pytaniu w trakcie tasowania, czy to bardziej coś co ustalasz przed i potem odkładasz?
Wracając do Rycerza Kielichów przy partnerze - mam takie własne spostrzezenie z moich notatek. Kiedy ta karta pojawia mi się w rozkładach pary to prawie zawsze jest jakis temat emocjonalnej niedojrzalości u jednej z osób. Niekoniecznie zewnętrzny człowiek ale coś niezałatwionego. Czy ktoś ma podobne powtarzające się wzorce z tą konkretną kartą?
A co z Rycerzem Mieczy? Bo teraz jak czytam tę rozmowę to zastanawiam się czy każdy Rycerz daje inny sygnał przy temacie osoby trzeciej. Kielichów to jedno ale Mieczy przy partnerze to chyba coś zupełnie innego? 😉
Pytanie z boku - czy przy rozkładzie pary w ogole macie jedną kartę która reprezentuje 'osobę trzecią jako pozycje' czy szukacie jej gdzieś gdzie nie powinna być? Bo to zmienia podejście do całej interpretacji.
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i chcę zapytać - czy jest jakiś rozkład który ma wprost pozycję dla osoby trzeciej? Nie jako coś co trzeba wnioskować, ale jako zaplanowane miejsce w układzie? 😀
No dobrze, ale co jeśli masz konkretne podejrzenia i pytasz o nie wprost? Czy to zawsze zniekształca czy czasem to uzasadnione żeby zawęzić pytanie?
Ale jak odróżnić intuicję od lęku przed zadaniem pytania? Serio pytam, bo ja sama nie wiem czy jak mam złe przeczucie to jest intuicja czy paranoja.
Chcę wrócić na chwilę do Mileny71, bo to co opisuje to jest dokładnie sedno problemu z którym sama się zmagam. Mam rozkład, mam kartę dworska, mam złe przeczucie - i nie wiem czy to przeczucie poprzedziło rozkład i go zabarwiło, czy rozkład to przeczucie potwierdził. Tego rozróznienia nie da sie zrobić po fakcie.
No właśnie. A czy ktoś robi rozkłady zanim się pojawi jakakolwiek wątpliwość? Bo może to jest lepsza metoda - nie pytac kiedy juz sie boisz tylko robic przegladowe rozkłady co jakis czas żeby zobaczyc co sie dzieje.
Hej wracam do watku o Rycerzach bo nie dostałem odpowiedzi na całe pytanie. mówiliśmy o Rycerzu Kielichów i Rycerzu Mieczy. A co z Rycerzem Pentakli i Różdżek przy partnerze? Bo to chyba jeszcze inaczej działa? 😉
Czytam tę rozmowę o Rycerzach i zastanawiam się - a czy Królowe i Królowie mogą pełnić tę samą rolę co Rycerze przy temacie osoby trzeciej? Czy ich pozycja w hierarchii dworu zmienia znaczenie?
Czyli jesli dobrze rozumiem - Rycerz to bardziej 'coś się zaczyna dziać', a Król lub Krolowa to 'to już istnieje'? Czy to jest taka ogólna zasada czy upraszczam?
A co z Walety? Bo cały czas mówimy o Rycerzach, Królowych, Królach, a Walet to chyba najmniej oczywisty jeśli chodzi o osobę trzecią w rozkładzie pary.
To co Leszek81 napisał jest ciekawe. Walet jako 'potencjał sytuacji' a nie gotowa okoliczność. Czy ktoś miał rozkład gdzie Walet przy partnerze pojawił się i potem faktycznie coś zaczęło się kształtować - nie od razu ale stopniowo? 🙂
Ale zaraz - czy wy nie zakładacie z góry że Walet to zawsze ktoś poza związkiem? Bo może po prostu pokazuje że partner jest w jakimś nowym początku, coś zaczyna w sobie, nie koniecznie z kimś innym?
Wracam do tego co Almandynka pytała o Królów i Królowe bo zostawiliśmy to trochę bez rozwinięcia. Mnie interesuje jeden konkretny przypadek - Królowa Mieczy przy partnerze. To jest karta która mi sprawia największy interpretacyjny problem w kontekście osoby trzeciej. Bo to może być doslownie ostra, niezależna kobieta w jego otoczeniu, ale równie dobrze jest to jego własna strona analityczna, zdystansowana, może skrzywdzona. Jak wy to odróżniacie? 😛
A co jeśli przy Królowej Mieczy przy partnerze leży jednocześnie Księżyc i Trójka Kielichów? Bo Księżyc sugeruje to co ukryte, a Trójka Kielichów to spotkania, towarzystwo, czasem trzecia osoba dosłownie. Takie zestawienie to już raczej sygnał zewnętrzny czy nadal niejednoznaczne?
Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy Trójka Kielichów jest zawsze traktowana jako sygnał trzeciej osoby? Czytałam gdzieś że to bardziej karta radości, celebracji, że niekoniecznie chodzi o kogoś konkretnego. 😀
