No ale to jest różnica wyłącznie semantyczna. Karty nie czytają słów, tylko energię osoby która pyta. Możesz mieć idealne pytanie i nadal dostaniesz karty które mówią o tym co cię teraz blokuje, bo tego nie przeskoczysz forumłką.
A czy wy w ogóle wierzycie że karty 'wiedzą' czy raczej że to my projektujemy znaczenie? Bo to zmienia całą tę dyskusję o pytaniach. Jeśli to projekcja, to pytanie naprawdę ma znaczenie, bo kieruje naszą interpretację. Jeśli karty same wiedzą - to chyba nie ma znaczenia jak pytasz.
Mnie to co Novaria napisała trochę niepokoi, bo jak to jest tylko projekcja to po co w ogóle karty? Mogłabym sobie sama wyobrazić odpowiedź. Chyba że chodzi o to że karty dają jakiś impuls z zewnątrz który my potem interpretujemy?
Wracając do tego co Wibracja mówiła wcześniej o numerach kart - jeśli parzyste to energie niedomknięte, a nieparzyste to ruch, to co z asami? As to jedynka, nieparzysta, ale czyta się go zwykle jako początek, nie jako ruch w toku. Czy as działa inaczej niż reszta nieparzystych?
To mi pasuje do mojej sytuacji, bo mam wrażenie że w pracy wszystko się jakoś przykurzyło i potrzebuję właśnie nowego impulsu. Czy jak wyjdzie as w pozycji przyszłości to znaczy że coś nowego się pojawi samo, czy że ja mam coś zainicjować?
Celusia, to zależy od żywiołu asa. As mieczy to impuls przez decyzję lub myśl, as pentakli to impuls przez konkretne działanie, as kielichów to coś emocjonalnego albo relacyjnego, as buław to energia i inicjatywa. Który as wyszedł, albo który wychodzi ci najczęściej w tych rozkładach o pracy?
Kielichy przy pytaniu o pracę to nie jest anomalia - to może znaczyć że twoja relacja z tą pracą jest silnie emocjonalna, albo że czynnik emocjonalny jest tym co faktycznie blokuje decyzję. Czy ta praca jest dla ciebie ważna z powodów praktycznych, czy też jakoś emocjonalnie z nią związana?
Hmm. Ta praca to było moje marzenie, więc tak, jest mocno emocjonalna. Ale teraz się rozmyło. Może dlatego kielichy - bo to nadal jest sfera marzeń i rozczarowań, nie tylko zarobku?
I to jest chyba sedno tego co przez cały wątek próbowałyśmy nazwać. Karty nie pokazują przeszłości dlatego że są nastawione na przeszłość - pokazują to co jest najbardziej naładowane energetycznie. Jeśli rozczarowanie jest silniejsze niż nadzieja, to wychodzi rozczarowanie. Pytanie brzmi: co zrobić żeby nadzieja albo decyzja stała się tym silniejszym ładunkiem przed rozkładem?
To jest naprawdę konkretny wniosek i rozumiem go lepiej niż wszystko co czytałem wcześniej o fokusie. Ale jak to praktycznie zrobić? Celusia, czy próbowałaś kiedyś wejść w rozkład z jakimś konkretnym nastawieniem albo po jakimś ćwiczeniu skupienia?
Sylwester75, próbowałam raz zrobić krótką medytację przed rozkładem, takie kilka minut ciszy i skupienia na pytaniu. Nie wiem czy to coś zmieniło, bo nie miałam z czym porównać. Ale chyba rzeczywiście wychodziły inne karty niż zwykle? Choć mogę sobie to wmówić.
Ale to otwiera inne pytanie - czy to znaczy że można 'sterować' rozkładem intencją? Bo jeśli tak, to gdzie jest granica między tym że karty coś pokazują a tym że my sami decydujemy co chcemy zobaczyć? Celusia, czy nie ma tu ryzyka że będziesz dostawać tylko to co chcesz usłyszeć?
Nie można, bo karty same dobierają sie losowo, na to nie masz wpływu. Intencja wpływa na interpretację, nie na to co wylosuje. Jak wyjdzie Wieża to wyjdzie i żadna meditacja tego nie zmieni. Ballen trochę to przesadza z tym ustawianiem, to nie jest aż tak precyzyjne.
Mam pytanie do Celusi, bo trochę zgubilam wątek - czy ty teraz chcesz się dowiedzieć jak zmienić pytanie przed rozkładem, czy jak interpretować to co już masz? Bo mam wrażenie że te dwa tematy się mieszają i chciałabym wiedzieć od czego powinnaś zacząć.
