Patrzysz na całość. Ósemka Mieczy to blokada i ograniczenie z przeszłości. Dwa Pentakli to balansowanie w teraźniejszości. Rycerz Mieczy logicznie domyka ten ciąg - ktoś kto się z czegoś wyrwał i pędzi naprzód. Karty opowiadają historię i ta historia ma sens. Gwałtowność Rycerza tu nie jest zagrożeniem, tylko kontrastem do tej zakneblowanej kobiety z Ósemki.
No dobra ale ja bym zapytał czy przy tasowaniu byłaś skupiona na tym pytaniu. Bo jak myślami byłaś gdzieindziej, to karta mogła wyjść nie ta co powinna. Zdarza mi sie tak że jak mam za dużo myśli to rozkłady wychodzą pokręcone i trzeba powtórzyć.
Skupienie przy tasowaniu ma swoje miejsce, ale chodzi bardziej o to żeby być z pytaniem, a nie żeby 'wyciągnąć właściwą kartę'. To różnica. Celusia, twój rozkład brzmi spójnie i sama od razu zobaczyłaś Ósemkę jako blokadę - to dobry znak że idziesz w dobrym kierunku z interpretacją.
Mam pytanie do całego rozkładu Celusi - te trzy karty to wszystkie Miecze i Pentakle, czyli powietrze i ziemia. Żadnych Kielichów, żadnych Różdżek. Czy to mówi coś o tym czego brakuje? Czytałem gdzieś że brak jakiegoś żywiołu w rozkładzie też jest informacją.
Czyli przy trzech kartach nie da się tak naprawdę czytać brakujących żywiołów bo za mała próbka? To kiedy ta analiza ma sens - przy Keltskim Krzyżu?
Przy trzech kartach analiza żywiołów ma sens, ale masz rację że to mała próbka. Trzy karty to trzy punkty, a nie pełny obraz. Przy Keltskim Krzyżu masz dziesięć pozycji i wtedy rzeczywiście widać wzorzec - pięć Kielichów w rozkładzie to już coś innego niż jeden przypadkowy. Przy trzech kartach brak żywiołu może być informacją, ale ostrożnie z wyciąganiem wniosków.
Wracając do pytania Celusi o to jak wiedzieć która interpretacja jest właściwa - mam wrażenie że za dużo szukamy jednej słusznej odpowiedzi. Karta nie ma jednego znaczenia. Rycerz Mieczy w kontekście tej historii może być jednocześnie i gwałtowny i przebojowy, te dwie rzeczy się nie wykluczają. Pytanie brzmi: co z tym zrobisz?
Ale jak mam dwie interpretacje i obie pasują, to co mi to mówi konkretnie? Że mogę się spodziewać czegoś dobrego czy czegoś trudnego? Bo właśnie to chciałam wiedzieć przy rozkładzie - co zmierza.
Celusia, a co gdyby oba były prawdą jednocześnie? Że to co zmierza będzie gwałtowne i przebojowe naraz? Rycerz Mieczy nie jest kartą łagodną - on się nie zatrzymuje żeby zapytać czy możemy wejść. Zmiana przyjdzie szybko, niekoniecznie spokojnie. Czy to cię niepokoi?
Ale w tym rozkładzie karty mówiły o tym co będzie - Rycerz Mieczy był na pozycji 'co zmierza'. Problem nie jest w kartach, tylko może w tym jak czytasz wynik? Bo napisałaś że ta karta cię zaskoczyła, a potem przez chwilę skupiłaś się na tym co oznacza, zamiast na tym że wyszła na właściwej pozycji.
Tarot rzadko daje jednoznaczne. Kto szuka jednoznacznych, ten będzie niezadowolony z każdego rozkładu. Karta na pozycji przyszłości mówi o energii, o kierunku, o tym co jest prawdopodobne jeśli nic się nie zmieni. Nie mówi że tak będzie na pewno i że nic nie możesz zrobić.
No właśnie i to jest problem z tarotem że niby mówi o przyszłości ale zawsze można powiedzieć że energia się zmieniła albo że intencja nie była dobra. Trochę jakby nie można było sprawdzić czy zadziałało. Ballen Jak ty to weryfikujesz po czasie?
To co mówi Ballen o notowaniu ma sens praktyczny, ale wracam do oryginalnego pytania Celusi - ona pisała też o Arcanach Mniejszych i o liczbach. Czy ktoś chce odpowiedzieć na tę część? Bo jakoś przy rozkładzie to zeszło na drugi plan.
Właśnie o to mi chodziło wcześniej. Ósemka Mieczy - czy ósemka jako liczba coś dorzuca do tej karty, czy to przypadkowe że to akurat ósemka a nie siódemka?
To znaczy że jak rozumiem liczbę, to lepiej rozumiem kartę? Czy to dwie osobne ścieżki interpretacji które potem składam razem?
Mam pytanie bo czytam ten wątek i nie do końca rozumiem - czy w takim razie karta dworska jak ten Rycerz Mieczy działa zupełnie inaczej bo nie ma liczby? Jest poza tym systemem?
Zawsze myślałam że karty dworskie to konkretne osoby z otoczenia, a nie energię. Jak moja mama robiła rozkłady to zawsze mówiła że Królowa Kielichów to kobieta blondynka z rodziny. Skąd ta różnica w podejściu?
Właśnie nie wiem. Jeśli to konkretna osoba, to mogę myśleć kto to jest. Jeśli to energia, to muszę się zastanowić co to oznacza dla mojej sytuacji. Ta druga opcja wydaje mi się bardziej użyteczna, ale też trudniejsza - bo człowieka mogę rozpoznać, a energię?
Celusia, a czy w momencie gdy ta karta wyszła, coś od razu przyszło ci do głowy? Nie pytam o to co potem wymyśliłaś przy interpretacji, tylko o pierwsze skojarzenie zanim zaczęłaś analizować.
Ale wracając do liczb bo chciałem to rozwinąć - Wibracja22 mówiła że ósemka to cykl który się zamknął. To by znaczyło że Ósemka Mieczy to nie jest karta stała, tylko etapowa? Że ta sytuacja uwięzienia z definicji musi się kiedyś skończyć?
A jak to ma się do kart dworskich w tym samym rozkładzie? Rycerz nie ma liczby, więc nie wiadomo gdzie jest w tym cyklu - on po prostu jest? Czy to znaczy że karta dworska na pozycji przyszłości jest mniej czasowa, bardziej trwała?
Czyli jak dobrze rozumiem - liczba mówi 'gdzie jesteś w procesie', a karta dworska mówi 'z jaką siłą lub osobą masz do czynienia'? Próbuję to ułożyć w głowie bo dopiero poznaję tarota.
No dobra ale mi to wszystko brzmi jak że każdą kartę można dopasować do każdej sytuacji jeśli dobrze pogłówkujesz. Numerologia, energia, etapy - ile tych warstw trzeba nałożyć żeby karta cokolwiek powiedziała konkretnego? Ballen serio pytam, nie zrzędzę.
To chyba też trochę mój problem był. Pytałam co zmierza, ale w głowie miałam konkretną odpowiedź na którą liczyłam. I może dlatego karta mnie zaskoczyła - nie dlatego że rozkład nie zadziałał, tylko że odpowiedź była inna niż chciałam.
Celusia, to brzmi jak ważna obserwacja. A teraz jak wiesz że tak może być, to czy zrobiłabyś pytanie inaczej? Albo inaczej podeszłabyś do odczytu?
Przepraszam że wchodzę ale ten wątek tyle mi dał, naprawdę. Też miałam tak że karty mówiły jedno a ja widziałam zupełnie co innego. Teraz rozumiem że może właśnie o to chodziło - że słyszałam to co chciałam.
Ballen mówił o notowaniu - to chyba naprawdę jedyny sposób żeby sprawdzić po czasie co karta mówiła, a co my chcieliśmy żeby mówiła. Mam pytanie do Celusii - czy ty w ogóle zapisujesz swoje rozkłady?
