Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty pokazują konflikt - jak rozmawiać z kimś o tym, co widzę w rozkładzie

Strona 2 / 2

Wpisy: 617
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest ciekawe co piszesz, bo to chyba nie jest tylko twój problem. Ja miałem dokładnie taką samą sytuację - robiłem rozkład dla osoby, widziałem napięcie, i milczałem bo nie wiedziałem jak zacząć. A potem okazało się, że ta osoba sama to czuła i tylko czekała żebym coś powiedział. Więc może to jest jakaś ogólna prawidłowość?


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

To nie jest przypadek. Osoby, które siadają do rozkładu z poważnym pytaniem, zazwyczaj już gdzieś wiedzą odpowiedź. Karty to tylko punkt wyjścia do rozmowy, nie wyrok. I właśnie dlatego ta cisza po rozkładzie jest tak ważna - ona sama w sobie coś mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale chwila, skoro on sam powiedział że Wieża go niepokoi, to czy nie powinnaś od razu na to zareagować? Jak ktoś mówi że coś go niepokoi, to chyba jest sygnał że można rozmawiać, nie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Madzialena to jest właśnie ten moment, o którym mówię od początku tego wątku. Sygnał niewerbalny albo rzucone półgłosem zdanie to nie jest czytelne zaproszenie - to jest sonda. On sprawdzał czy bezpiecznie jest iść dalej. Landrynna nie zareagowała, więc temat się zamknął. To bardzo częsta dynamika.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Hubert72 a jak rozpoznać, że to jest właśnie sonda, a nie po prostu myślenie na głos? Bo ja bym chyba też nie umiała tego odróżnić w tamtej chwili.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Nikita po kontekście głównie. Jak ktoś mówi że coś go niepokoi i patrzy na ciebie albo robi pauzę, to czeka na odpowiedź. Jak mówi to nie zmieniając wyrazu twarzy i przechodzi wzrokiem dalej, to rzeczywiście mówi do siebie. Tu trzeba po prostu uważać.


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Powiedział to tak jakby do siebie, półgłosem. Ja wtedy nie wiedziałam czy to jest zaproszenie do rozmowy czy raczej żeby zostawić temat. I pewnie przez to milczałam.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale nawet jeśli to była sonda i Landrynna jej nie złapała wtedy, to teraz i tak planuje z nim rozmawiać. Pytanie praktyczne - od czego zacząć ten powrót do tematu? Bo mija czas, nie jest to już ten sam moment co przy rozkładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie musisz wracać do rozkładu bezpośrednio. Możesz powiedzieć po prostu - myślałam o tej karcie co wyszła i chciałam się zapytać jak ty teraz czujesz się z tym co pokazało. To jest naturalne, nie wymaga żadnego specjalnego wstępu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ilonka80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 168

@Jarzyna Mam pytanie trochę z boku, ale nie mogę przestać o tym myśleć po tym co napisała Jarzyna. Jak on sam powiedział że Wieża go niepokoi, to znaczy że ma jakiś obraz tej karty w głowie. I skoro nie zapytał co dokładnie znaczy, to może właśnie bał się usłyszeć? Czy to nie powinno być dla Landrynny wskazówką, że on potrzebuje delikatniejszego podejścia niż bezpośrednie 'musimy porozmawiać o rozkładzie'?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Ilonka80 tak, i właśnie dlatego powiedziałam wcześniej żeby zacząć od zasobów, od Siedmiu Kielichów. Nie od Wieży. Wchodzisz przez to co bezpieczne i naturalne, a do reszty dochodzisz jak już jest otwartość. To nie jest omijanie tematu, to jest sposób żeby w ogóle do niego dotrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

A nie jest dziwne wracać do teamu po jakimś czasie? Bo mi by było trochę niezręcznie, jakby ta chwila już minęła i teraz się do niej wracam. Nie wiem, może sie mylę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 525

@Wandalena a co niby miałoby być niezręczne? Rozmowy o ważnych rzeczach nie mają terminu ważności. Jak ktoś ci powie coś istotnego przy kawie, to możesz do tego wrócić za tydzień i to jest zupełnie normalne. Z rozkładem jest tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo dobre pytanie i teraz jak tak patrzę wstecz, to chyba miałaś rację. On raczej nie jest osobą, która pyta wprost o trudne rzeczy. Więc może właśnie to zdanie o Wieży było tyle ile mógł z siebie wydusić.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

No dobra ale ile można odkładać. W końcu trzeba powiedzieć o tej Wieży. Jak się będzie chodzić okoało przez cały czas to rozmowa nigdy nie dojdzie do sedna. Lepiej od razu jasno powiedziec ze jest karta która sygnalizuje zmianę i tyle.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Zbych62 'i tyle' to jest właśnie ten problem. Przy rozkładzie, gdzie masz Wieżę w centrum i Pięć Mieczy na przyszłości, powiedzenie 'karta sygnalizuje zmianę i tyle' jest nieuczciwością wobec osoby pytającej. Możesz mówić wprost, ale nie możesz pomijać kontekstu całego rozkładu.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 589

@Hubert72 a ja nie mówię żeby pomijać, mowie żeby nie owijać w bawełnę w nieskonczoność. Co innego mówic wszystko uczciwie, co innego budować dramaturgię przez godzinę zanim w ogóle dojdzie do meritum.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten spór między wami i zastanawiam się - czy to nie jest po prostu kwestia tego, kogo czytasz? Bo ja w astrologii mam dokładnie ten sam dylemat. Jednej osobie możesz powiedzieć wprost bo ona to przyjmie i przetworzy. Drugiej musisz dojść powoli bo inaczej się zamknie. I chyba tu nie ma jednej reguły dla wszystkich.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 617

@Fela73 i to jest chyba najważniejsze zdanie w całym wątku. Cała dyskusja o tym czy mówić wprost czy nie, czy zaczynać od Wieży czy od Kielichów - to wszystko zależy od konkretnego człowieka który siedzi naprzeciwko. Landrynna, ty go znasz. Jak on normalnie reaguje na trudne informacje?


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

On raczej reaguje spokojnie na trudne informacje, ale właśnie to mnie trochę dezorientuje. Bo nigdy nie wiem czy naprawdę jest spokojny, czy to taka fasada. I ta Wieża siedzi mi w głowie, bo wiedziałam już podczas rozkładu że nie jest przypadkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

A kiedy ostatnio był u ciebie ten rozkład? Bo jak minęło sporo czasu, to sytuacja którą pokazywały karty mogła już się rozwinąć w jakimś kierunku. Może on już sam to przerobił.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 184

@Zenek75 kilka tygodni temu. I właśnie nie wiem czy coś się zmieniło, bo nie rozmawialiśmy o tym od tamtej chwili. Na co dzień wszystko wygląda normalnie, ale to 'normalnie' też może być właśnie tą fasadą.


Odpowiedz
Wpisy: 520
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest istotna informacja. Kilka tygodni po rozkładzie i brak jakiegokolwiek echa z jego strony. Ani że coś go dotknęło, ani że nic. Jak on w ogóle zachowywał się po tamtym spotkaniu - coś zauważyłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 184

@Hubert72 był może trochę cichszy przez jakiś czas, ale mogę się mylić. Naprawdę nie wiem czy to związek z rozkładem czy coś zupełnie innego. Dlatego właśnie siedzę z tym i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ta cisza z jego strony może być odpowiedzią samą w sobie. Nie każdy wraca do tematu słowami. Pytanie do ciebie - czy w tej rozmowie którą planujesz chcesz się dowiedzieć jak on się czuje teraz, czy bardziej chcesz dokończyć to co zostało urwane przy rozkładzie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Jarzyna a czy to w ogóle ma znaczenie który cel jest ważniejszy? Czy nie chodzi po prostu o to żeby on wiedział że może mówić?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Nikita ma znaczenie, bo od tego zależy jak zaczyna tę rozmowę. Jak chce dokończyć temat kart, to wraca do tamtego momentu. Jak chce wiedzieć co u niego teraz, to pyta wprost o niego, bez karty jako pretekstu. To nie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

O, to jest dobre pytanie. Bo to sa chyba dwie rózne rozmowy, nie? Jedna o tym co pokazały karty, druga o tym co się dzieje u niego teraz. Mogą się pokrywać, ale nie muszą.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@tadek97)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zastanawia mnie jedna rzecz. Landrynna robi ten rozkład dla przyjaciela, a teraz martwi się bardziej o to jak powiedzieć niż o to co właściwie chce mu przekazać. Czy wiesz już co chcesz mu powiedzieć o tych kartach? Bo jak nie, to może od tego zacznij.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@ilonka80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 168

@Tadek97 to brzmi logicznie, ale jak dokładnie 'wiedzieć co chcę powiedzieć' przy Wieży? Sama nie wiem jak bym sformułowała taką rzecz żeby nie brzmiało to jak przepowiednia katastrofy.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 589

@Ilonka80 No właśnie, Wieża nie musi oznaczać katastrofy i to jest proste. Można powiedziec - ta karta wskazuje na jakies duże zmiany, moze trochę gwałtowne, i tyle. Bez owijania w bawełnę, bez budowania dramatu.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Zbych62 ale w tym konkretnym rozkładzie Wieża nie jest sama. Masz ją w zestawieniu z Pięcioma Mieczami na pozycji przyszłości. To nie jest układ który można skwitować 'duże zmiany i tyle'. Kontekst zmienia znaczenie i właśnie o to w tym wszystkim chodzi.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 589

@Hubert72 a skąd wiadomo że Pięć Mieczy nie pokazuje że on sobie z tym poradzi? Bo ta karta może tez znaczyc ze ktos wychodzi ze starcia zwycięsko. Niekoniecznie to katastrofa.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Zbych62 No i właśnie. Zbych62 masz teraz pełny obraz - Siedem Kielichów, Wieża, Pięć Mieczy. To nie jest układ który można zbagatelizować ani streścić jednym zdaniem. Siedem Kielichów sugeruje że ta osoba jest teraz w miejscu w którym nie widzi jasno, Wieża to punkt przełomowy, a Pięć Mieczy na końcu to napięcie które zostaje po tej zmianie. Czy nadal uważasz że wystarczy powiedzieć 'duże zmiany i tyle'?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Zbych62 No i właśnie. Zbych62 masz teraz pełny obraz - Siedem Kielichów, Wieża, Pięć Mieczy. To nie jest układ który można zbagatelizować ani streścić jednym zdaniem. Siedem Kielichów sugeruje że ta osoba jest teraz w miejscu w którym nie widzi jasno, Wieża to punkt przełomu który albo już nadszedł albo nadchodzi, a Pięć Mieczy na końcu mówi że po tym przełomie może być konflikt albo poczucie przegranej. To jest spójna narracja i właśnie dlatego Landrynna nie wie jak to powiedzieć - bo jakby to powiedziała prosto, brzmiałoby jak wyrok.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 589

@Hubert72 ale dalej mówię że Pięc Mieczy to nie musi byc przegrana. Jak ktos chodzi na kursy tarota to wie że ta karta ma kilka poziomów. Moze być koniec walki i spokój. Nie zawsze to klęska.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Zbych62 masz rację że karta ma różne odczyty, ale to nie jest moment żeby licytować się które jest właściwe. Pytanie do Landrynny jest inne - jak ty to czujesz, kiedy patrzysz na ten układ całościowo? Bo nie chodzi o to co karta 'może' znaczyć w oderwaniu, tylko o to co tobie mówi w tej konkretnej sytuacji tej konkretnej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ej, zatrzymajmy się chwilę. Landrynna powiedziała już wcześniej że to nie jest rozkład keltyczny, nie pamiętam żebyśmy wiedzieli jaką dokładnie pozycję zajmuje Pięć Mieczy. Czy na pewno było powiedziane że to jest 'przyszłość'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 184

@Zenek75 masz rację, to był prostszy rozkład, trójka. Pięć Mieczy wyszła na trzeciej pozycji, którą traktuję jako to co może nadejść albo jak sprawa się rozwinie. Nie mówię że to pewnik, ale widzę to jako ostrzeżenie.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Okej, to jest ważna korekta. Trójka kart to zupełnie inny ciężar niż keltyk. I pytanie - co było na pierwszej i drugiej pozycji? Bo bez tego nie wiadomo jak czytać tę trzecią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 323

@Fela73 Właśnie, bo jak na pierwszej była jakaś karta siły albo zasobów to ten układ brzmi inaczej niż gdyby pierwsza była już napięciem. Podasz cały rozkład?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 184

@Madzialena pierwsza to był Siedem Kielichów, środkowa Wieża, trzecia Pięć Mieczy. Siedem Kielichów to dla mnie rozproszenie, jakieś złudzenia albo dużo opcji bez jasności. Wieża jako centrum rozkładu dużo mówi sama w sobie. A Pięć Mieczy na końcu mnie niepokoiła od początku.


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jak patrzę na to razem to czuję że on teraz kręci się w kółko, nie może podjąć jakiejś decyzji albo nie widzi sytuacji jasno, i że coś go za chwilę z tego wyrwie - ale nie łagodnie. I że po tym będzie jakiś rodzaj starcia, może z kimś, może ze sobą. To mnie niepokoi bo znam go od lat i wiem że on kiepsko znosi takie momenty.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@tadek97)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest bardzo konkretne i szczere podsumowanie. I myślę że właśnie tego powinnaś się trzymać w rozmowie z nim - nie mówić 'Wieża oznacza to a tamto', tylko powiedzieć dokładnie to co teraz napisałaś. Że czujesz że on jest gdzieś w środku jakiegoś węzła. To jest ludzka rozmowa, nie sesja wróżbiarki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 323

@Tadek97 ale czy to nie jest właśnie ominięcie kart? Jak mówi mu o swoim odczuciu bez wspominania rozkładu, to po co w ogóle te karty były? Mam wrażenie że to jest trochę uciekanie od tematu.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Karty były po to żeby Landrynna zobaczyła coś wyraźniej - i zobaczyła. Teraz pytanie nie brzmi 'jak mu przekazać co mówią karty' tylko 'jak zacząć rozmowę której się boi'. To są dwa różne zadania i chyba warto to rozdzielić.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: