Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty podczas stresu i złego samopoczucia - czy wpływa to na odczyt?

Strona 2 / 2

Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam to i czuję że macie rację. Szczególnie ta trzecia karta - już teraz jak o niej myślę, to mam wrażenie że wiem co by mi się tam pojawiło. A to chyba zły znak co do mojej gotowości, prawda?


Odpowiedz
18 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Natka75 Nie nazwałabym tego złym znakiem. To że masz poczucie "wiem co wyjdzie" przy konkretnej karcie - to jest informacja sama w sobie. Skąd to poczucie? Co wiesz?


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 375

@Kapturek Wracając do pytania Kapturka - wyobrażam sobie że wyjdzie coś z wagi emocjonalnej, jakiś archetyp przywiązania. I już jak to piszę, to widzę że to jest moja teza ubrana w język kart, a nie odczyt. Chyba naprawdę jeszcze nie jestem gotowa.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Natka75, to co właśnie napisałaś jest naprawdę ważne. "Moja teza ubrana w język kart" - to jest chyba najlepsze określenie projekcji jakie tu padło. I mam wrażenie że właśnie dlatego warto poczekać, bo jeśli już sama to widzisz, to znaczy że jesteś blisko - tylko jeszcze nie na tyle daleko od środka żeby rozkład cokolwiek ci powiedział nowego.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

Muszę się tu wtrącić bo mam inne zdanie niż @Kapturek. @Natka75, to że rozpoznajesz mechanizm projekcji nie znaczy automatycznie że nie jesteś gotowa. Czasem właśnie ta świadomość wystarczy żeby zrobić rozkład i obserwować siebie przy nim. Pytanie - czy czujesz że to przekonanie "wiem co wyjdzie" jest silne czy lekkie? Bo to ma znaczenie.


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 375

@Otylka trudno mi to ocenić. Chyba gdzieś pośrodku? Nie jestem stuprocentowo pewna, ale to poczucie jest tam. Jak jakiś cień który idzie za mną kiedy o tym myślę.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

Ten "cień który idzie za mną" to ciekawe określenie. @Natka75, a powiedz mi - skąd w ogóle bierze się twoje przekonanie że to by był archetyp przywiązania? Pytam serio, bo to jest konkretna kategoria, nie przypadkowe słowo. Skąd ten trop?


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Jarzyna właśnie to mnie też zastanawia. Bo jak ktoś od razu sięga po taki konkretny język, to albo dużo pracował z kartami, albo - i to jest możliwe - ta konkretna narracja już jest gotowa w głowie i szuka tylko potwierdzenia. Natka, czytałaś coś ostatnio o wzorcach przywiązania?


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 375

@Franek Szczerze? Tak. Ostatnio trochę weszłam w te tematy przez internet i chyba faktycznie trochę mi to zostało. Nie pomyślałam że to mogło wpłynąć na to co wyobrażam sobie przy kartach. To jest trochę przerażające.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam wrażenie że krąży wokół czegoś ważnego ale tego wprost nie mówi. @Natka75, wróćmy do początku - masz konflikt z bliską osobą i zastanawiasz się czy pracować nad relacją czy ją puścić. I cały czas pytacie o to jak zrobić rozkład, ale nie padło jeszcze pytanie - czy Natka sama już gdzieś w środku wie co chce zrobić? Bo to by wiele tłumaczyło.


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 375

@Judytka67 to jest bardzo celne pytanie i trochę mnie rozbroiłaś. Chyba tak. Chyba wiem. Ale nie chcę tego wiedzieć, bo jak powiem to głośno, to będzie prawdziwe.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Natka75, a to co właśnie napisałaś - czy rozumiesz że to jest odpowiedź na twoje pytanie z tytułu tego wątku? Że nie chodzi o stan emocjonalny przy rozkładzie, tylko o to że rozkład mógłby potwierdzić coś czego się boisz?


Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Jarzyna ma rację i chcę to powiedzieć inaczej. @Natka75, kiedy piszesz "będzie prawdziwe jak powiem głośno" - to sugeruje że głęboko wierzysz że karty mają moc czegoś potwierdzić albo utrwalić. I to jest ciekawe samo w sobie. Skąd to przekonanie?


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Cynamonka to co napisałaś to jest coś o czym nie pomyślałem nigdy. Że strach przed rozkładem może być strachem przed własną decyzją, nie przed kartami. To zmienia naprawdę wszystko w tym co tu czytam. Dzięki że to tak postawiłaś.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Tadek, ale właśnie to jest chyba najważniejszy wątek tego tematu. Czy karty podczas stresu dają gorszy odczyt - i odpowiedź brzmi: to zależy od tego czego tak naprawdę szukasz. Jeśli szukasz potwierdzenia czegoś co już wiesz, to stres tylko wzmacnia ten mechanizm. Jeśli szukasz czegoś co cię zaskoczy - to wtedy stres naprawdę przeszkadza.


Odpowiedz
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Natka75, a mogę zapytać - jak to sobie wyobrażasz co by wyszło? Pytam bo sama mam podobnie z niektórymi pytaniami, że zanim rozkładam, już mam obraz. Nie wiem czy to moja intuicja czy właśnie projekcja o której tu mówicie.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Melisa to jest naprawdę ważne pytanie i myślę że różnica między intuicją a projekcją przy kartach jest jedną z najtrudniejszych rzeczy do rozpoznania. Szczególnie kiedy jesteś w środku jakiejś sytuacji emocjonalnej. Ja prowadzę notatki z rozkładów i dopiero po czasie widzę co było którym.


Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

Przepraszam że się wtrącę ale to o czym @Rozmarynka pisze z tymi notatkami - czy to znaczy że w trakcie samego rozkładu naprawdę nie da się rozróżnić intuicji od projekcji? To brzmi trochę tak jakby rozkład miał sens dopiero po czasie.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Stefcia96 nie do końca tak. W trakcie rozkładu możesz dostrzec sygnały - na przykład gdy interpretacja która przychodzi ci pierwsza jest wyjątkowo wygodna albo wyjątkowo straszna. Oba te przypadki warte są zatrzymania. Nie oznacza to że odczyt nie ma sensu tu i teraz, tylko że wymaga dodatkowego kroku weryfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale chwila - czy to jest coś złego? Że mamy wiedzę z innych źródeł i ta wiedza wpływa na to jak interpretujemy karty? Pytam bo ja też dużo czytam o astrologii i horoskopach i pewnie to mi wchodzi w głowę kiedy patrzę na cokolwiek. Czy to znaczy że moje odczyty są z góry skażone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Melisa to zależy co rozumiesz przez "skażone". Wiedza zawsze wpływa na interpretację - to nieuniknione. Problem zaczyna się kiedy wiedza zastępuje obserwację zamiast ją uzupełniać. Różnica jest między "ta karta sugeruje mi wzorzec przywiązania bo coś w jej wyrazie mi to pokazuje" a "szukam w tej karcie wzorca przywiązania bo już wiem że o to chodzi".


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hellan dobrze to ujął, ale chcę dodać jedną rzecz. Przy rozkładzie w stanie silnego ładunku emocjonalnego - a Natka jest teraz w takim stanie - ta granica między obserwacją a projekcją jest wyjątkowo płynna. Nie dlatego że człowiek jest słaby ani nieuważny, ale dlatego że emocja organizuje percepcję. Dosłownie widzisz inaczej. To nie jest metafora, to jest mechanizm.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Tobiasz75 poczekaj - mówisz że emocja dosłownie zmienia to co widzimy? Czy to znaczy że ten sam rysunek na karcie widzimy inaczej w zależności od nastroju? Bo to brzmi jak coś poważniejszego niż tylko "bądź ostrożna z interpretacją".


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Stefcia96 tak, dokładnie to mam na myśli. Nie chodzi tylko o interpretację słowną - chodzi o to co w ogóle przyciąga twój wzrok na karcie. Kiedy jesteś w lęku, oko szuka elementów zagrożenia. Kiedy jesteś w nadziei, widzi wyjście. Ta sama karta, inny odczyt, bo inny punkt wejścia.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Tobiasz75 Okej, ale chwilę - czy to nie podważa całego sensu rozkładu jako czegoś obiektywnego? Jeśli każdy widzi to co jest gotów zobaczyć w danym momencie, to karty są bardziej testem projekcyjnym niż wróżbą. Mówię to bez złośliwości, naprawdę pytam.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Obsydiana a może to nie jest sprzeczność? Może karty są jednym i drugim - i to jest właśnie ich wartość. Test projekcyjny nie jest "gorszy" od wróżby, jest po prostu innym typem informacji. I Natce akurat w tej chwili test projekcyjny może powiedzieć więcej niż prognoza.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie spodziewałam się że ten wątek dojdzie do takiego miejsca. Zaczęłam od pytania techniczne o karty, a skończyłam na tym że chyba potrzebuję po prostu przyznać sobie rację. Jeszcze nie wiem co zrobię z tą relacją. Ale chyba najpierw muszę to powiedzieć samu sobie zanim w ogóle dotknę kart.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Natka75, to co napisałaś na końcu - "powiedzieć samej sobie" - jest według mnie ważniejsze niż jakikolwiek rozkład. Ale chcę zapytać o jedną rzecz: czy masz poczucie że ta relacja jest w miejscu gdzie w ogóle jest przestrzeń na rozmowę? Bo to mi się wydaje kluczowe zanim w ogóle wrócimy do pytania o karty.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Judytka67 ale czy to nie wychodzi poza to co karty mogą zrobić? Mam wrażenie że Natka teraz potrzebuje raczej potwierdzenia swojego własnego odczytu - tego wewnętrznego - niż kolejnych kart. I tu właśnie wróćmy do tytułu wątku: stres przy rozkładzie. Może największy problem nie jest w kartach ani w stanie emocjonalnym, ale w tym że pytamy kart o coś na co już znamy odpowiedź?


Odpowiedz
(@melisa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Otylka o, to jest ciekawe. Ale jak to rozróżnić? Serio pytam - jak mam wiedzieć czy pytam kart dlatego że nie wiem, czy dlatego że wiem ale nie chcę wiedzieć? Bo chyba to jest bardzo cienka granica i nie jestem pewna że sama bym umiała to u siebie zauważyć.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1741

@Melisa to jest właśnie to pytanie które powinno poprzedzać każdy rozkład, nie następować po nim. Ale uczciwie - większość ludzi tego nie robi, bo gdyby to zrobili, często by się okazało że nie potrzebują kart. I to nie jest krytyka, to jest obserwacja. Sam rozkład w stanie silnego ładunku emocjonalnego nie jest "zły", tylko wymaga że siądziesz chwilę przed i zapytasz siebie po co tu przyszłaś.


Odpowiedz
(@paulinka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 67

@Natka75 a ja mam takie pytanie do natki bo czytałam cały wątek - czy ty w końcu zrobiłaś jakiś rozkład czy cały czas zostałaś przy tej rozmowie? pytam bo mnie to ciekawi jak to się skończyło od strony kart, bo dyskusja jest super ale chętnie bym wiedziała co karty ci pokazały jeśli w ogóle weszłaś w rozkład


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 375

@paulinka Nie zrobiłam rozkładu. I chyba to jest moja odpowiedź sama w sobie - że nie poczułam że chcę go robić po tej rozmowie. Zostało mi kilka rzeczy do przemyślenia i chyba najpierw muszę z nimi posiedzieć. Nie wiem jeszcze co zrobię z tą relacją. Ale już nie szukam żeby karty mi to powiedziały, a to jest jakaś zmiana.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam takie naiwne może pytanie - czy jest jakaś technika, żeby to sprawdzić przed rozkładem? Znaczy, żeby sprawdzić swój stan i zdecydować czy w ogóle siadać do kart? Bo to brzmi jakby wymagało dużej samoświadomości, a nie każdy ją ma na starcie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Stefcia96 to nie jest naiwne pytanie, to jest bardzo konkretne. Jedna z prostszych rzeczy to po prostu sformułować pytanie na głos przed rozkładem i posłuchać jak brzmi. Jeśli w głosie słyszysz błaganie albo strach - to sygnał. Jeśli pytanie brzmi spokojnie i otwarcie, jesteś w innym miejscu. Nie jest to metoda idealna, ale daje jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Hellan zgadzam się co do sygnałów, ale chciałbym doprecyzować jedną rzecz. To "błaganie albo strach" w głosie to nie powód żeby zrezygnować z rozkładu - to raczej informacja którą bierzesz ze sobą do interpretacji. Czyli: wiem że jestem teraz w lęku, więc patrzę na karty z tym zastrzeżeniem. Różnica między ignorowaniem swojego stanu a wzięciem go pod uwagę jest ogromna. Natka właśnie przez ostatnie kilkadziesiąt postów robiła to drugie - i to jest moim zdaniem wartościowsze niż jakikolwiek rozkład który mogłaby teraz zrobić.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Tobiasz75 to mnie skłania do pytania które mam od dłuższego czasu w tej rozmowie. Czy wy w ogóle uważacie że rozkład zrobiony "źle" - czyli w silnym stanie emocjonalnym, bez przygotowania, z gotową tezą - może dać cokolwiek użytecznego? Nie mówię że tak jest, pytam serio. Bo słyszałem różne zdania na ten temat i nie mam tu wyrobionej opinii.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Franek może dać, ale nie to co pytający myśli że dostaje. Rozkład w silnym ładunku emocjonalnym bardzo często pokazuje strukturę lęku albo nadziei, nie strukturę sytuacji. Czy to jest "użyteczne" - zależy od tego co chcesz z tym zrobić. Dla Natki na przykład - jeśli potrafi to teraz nazwać - ten wątek sam w sobie był bardziej użyteczny niż żaden rozkład który mogłaby zrobić tydzień temu.


Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Jarzyna powiedziała coś co chcę zapamiętać: "rozkład pokazuje strukturę lęku, nie strukturę sytuacji". To jest zdanie które zmienia mi całe myślenie o tym kiedy siadam do kart. Nigdy nie miałem tego tak postawionego. Dziękuję za tę całą rozmowę, serio - mam wrażenie że nauczyłem się tu więcej o rozkładach niż na wielu innych wątkach razem.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: